andrzej.lazowski
09.01.09, 09:58
Pomorskie ryby!!!
W ubiegłym roku nominowanie mnie do Szczupaka za działalność w
organizacji pozarządowej (Stowarzyszenie Czas Przestrzeń Tożsamość)
było dużą niespodzianką i nie ukrywam, że liczyłem w tym roku na
podobna niespodziankę. Miałem nadzieję na kolejne nominacje
organizacji pozarządowych.
Marzyło mi się aktywne partnerstwo władz miasta z organizacjami
pozarządowymi, które zaowocuje wieloma wspaniałymi
przedsięwzięciami godnymi Szczupaka. Stało się jednak zupełnie
inaczej. Dlatego też w tym roku dla mnie zdecydowanym faworytem do
tytułu Śledzia jest wiceprezydent miasta Szczecina Tomasz
Jarmoliński odpowiedzialny w Szczecinie m.in. za kulturę. Tak jak
wcześniej Szczecin dalej pozostaje pustynią kulturalną na której
pojawiają się wydarzenia, które jak to na pustyni usychają bo klimat
jest nie przyjazny. Niestety nie ma współpracy miasta ze
środowiskiem ludzi kultury i już nawet starania o przyznanie
Szczecinowi tytuły Europejskiej Stolicy Kultury maja charakter
urzędniczy niż bardziej rzeczywistego lobby ludzi związanych z
kulturą. Niestety prezydent Jarmoliński nie potrafił się wznieść
ponad lobby partyjne i dyrektorem Klubu 13 Muz został działacz PO.
Prezydent od kilku miesięcy przeorganizuje wydział kultury – nie
mając pomysłu na ten wydział. Dlatego też czekamy na nowego
dyrektora – na nową strategię i politykę kulturalną. Brak też
inkubatora organizacji pozarządowych – co powoduje, że nie powstają
przy pomocy inkubatora nowe organizacje i nowe projekty. Po
likwidacji Pałacu Młodzieży – brak jest jasnej przejrzystej
koncepcji przekształcenia tych obiektów. Prezydent Jarmoliński
dzieli środowisko niż raczej wokół siebie je jednoczył. Przez rok
działalności ESK nie działo się prawie nic.
Dodatkowo warto pogratulować pomysłu dotacji koncertu. Ile można
było z tego stworzyć małych projektów dla organizacji pozarządowych.
Pod skrzydłami prezydenta Jarmolińskiego budowana jest Pleciuga. Nie
na miarę naszych marzeń tylko na miarę możliwości inwestora. I to ma
być teatr dla dzieci?
Prezydent nie ma wizji rozwoju kultury w mieście, działa po omacku
łapiąc się różnych pomysłów a skutki są śmieszne albo opłakane.
Boje się, że w tej sytuacji przy takim fachowcu Szczecin jeśli
otrzyma tytuł Europejskiej Stolicy Kultury to może skończyć się to
kompromitacją i ośmieszeniem.
Jeśli chodzi o tytuł Szczupaka to zdecydowanym faworytem są dla mnie
Mistrzowie! - Marek Kolbowicz i Konrad Wasilewski, którzy dzięki
ciężkiej pracy i talentowi sportowemu zdobyli złoto w Pekinie.
Jeszcze przed ich wyjazdem na Igrzyska Olimpijskie na okładce
katalogu przygotowanego przez miasto Szczecin, Stowarzyszenie CPT i
Gazetę Wyborczą umieściłem zdjęcie Marka Kolbowicza jako mojego
faworyta na olimpiadzie. I cieszę się, że się nie pomyliłem. Szkoda,
że włodarzom naszego miasta brakuje determinacji obu naszych złotych
medalistów w walce o jak najlepszą pozycje naszego miasta w świecie
kultury.
Na koniec wspomnę inicjatorom tytułów – regionalnym mass-mediom, że
tytuły Szczupaka i Śledzia nie powinny być spostrzegane z pozycji
Szczecina. One są naturalnie pomorskie. Zatem nie żyjemy w getcie i
nasze oczy muszą patrzeć ponad granice Szczecina. Dlatego też
zwracam uwagę na wielkie dzieła w regionie. Choćby Muzeum Stargard
Szczeciński w 2008 roku - wyróżniał się swoją działalnością.
Wyjątkowa stała wystawa opowiadająca o tworzeniu polskiego
Stargardu – Dzień po dniu. Na wystawie można zobaczyć życie
codzienne stargardzian, zderzyć się z największymi problemami
tamtych lat, przypomnieć sobie chwile dumy i zadowolenia. Druga
wystawa Handel, religia, nauka. Czyli stargardzki klasztor
augustianów w świetle badań archeologicznych jest swoistym
podsumowaniem trzech sezonów badań prowadzonych na kwartale w
Stargardzie. Trzeba tutaj również wspomnieć o publikacji wydanej
przez muzeum: Augustyn ze Stargardu zwany niegdyś Angelusem.
Protokół. Kamieńska Kronika. Rodowód Książąt Pomorskich. tzw.
Stargardzka Genealogia. Celem wydania było prezentacja polskiemu
czytelnikowi mniejszych dzieł historiograficznych, ale równie
ważnych dla poznania historii Pomorza i miasta Stargardu.
Kolejnym przykładem inicjatywy w regionie – podobnego wielkością co
do Szczecina było zakończenie prac adaptacyjnych przy wieży w
Kościele Mariackim w Chojnie. Wiadomo, że z perspektywy Szczecina,
może nie jest to aż takie wielkie dzieło. Ale proponuję wiosną
wybrać się do Chojny, zobaczyć przepiękne widok z wieży, szczególnie
te w kierunku Odry. Takie to bezgraniczne… nasze pogranicze!
Andrzej Łazowski | Stowarzyszenie Czas Przestrzeń Tożsamość
z 5 stycznia 09