Dodaj do ulubionych

Ci z giełdy za bardzo rozmnażali zwierzęta

03.02.09, 20:38
Głupota działań TOZ zaczyna być wręcz przysłowiowa. Ciekawe co jeszcze Ci ludzie potrafią wymyślić.
Już wymyślili, żeby właściciele zamiast oddawać do schroniska psy pozbywali się ich na własną rękę. Zamiast walczyć z Krzystkiem o pieniądze na schronisko (np. te marne 150 000, które obiecał zwrócić za warte z 600 000 mieszkanie pięknie by pozwoliło utrzymać więcej psów) TOZ promuje (pewnie nieświadom swej głupoty) przywiązywanie zwierząt do drzew w lesie.
Zamknęli legalną, kontrolowaną sprzedaż zwierząt, chociaż sami nie organizują licytacji zwierząt ze schroniska. Nie wiem jaki debilizm stoi u podstaw lansowania zamknięcia legalnego i cywilizowanego handlu zwierzętami, ale wiem czym to się skończy - wyrzucaniem zwierząt w lesie lub wiązanie do drzew.
Ktoś powinien zadbać o TOZ, zanim ich debilne działania w tym mieście doprowadzą do kompletnego uwstecznienia ochrony zwierząt, zanim cofniemy się do początku lat 90-tych ubiegłego wieku.
Obserwuj wątek
    • Gość: byłam,widziałam :( Re: Ci z giełdy za bardzo rozmnażali zwierzęta IP: *.szczecin.mm.pl 03.02.09, 21:26
      To nie była kontroowana sprzedaż zwierząt i to wie każdy kto choć
      raz tam był, a na pewno każdy kto dał się nabrać i kupił tam zwierzę
      (i już kilka miesięcy później musiał je pożegnać). Co z tego, że na
      giełdzie przy weściu by wet, skoro regularnie pseudohodocy
      sprzedawali tam chore zwierzęta. Robienie producentom rynku to nie
      jest działanie na rzecz zwierząt. Poza tym dla zwierząt jeśli już
      muszą znaleźć nowy dom szuka się innego - BEZPŁATNEGO, a nie
      sprzedaje na giełdzie. Bzdurą też jest stwierdzenie zawarte w
      artykule jakoby hodowcy na giełdzie doradzali zainteresowanym -
      hodowcy nie sprzedają zwierząt na giełdach, aukcjach itp., co więc
      mieliby tam robić? Sprzedaż zwierząt w takich miejscach to działanie
      typowe dla pseuhodowców = rozmnażaczy lub bezdusznych właścicieli
      zwierząt, które z jakiś względów muszą znaleźć inny dom.

      Polecam lekturę strony www.stoppseudohodowcom.org/
      • Gość: ja_aska Re: Ci z giełdy za bardzo rozmnażali zwierzęta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.09, 21:30
        co ty gadasz? ile zwierzat tam wzielas? kokota tez byla i widziala
        pewnie. wprowadzenie kontroli nad gielda byloby lepsze od
        likwidacji. zwykle wykanczanie konkurencji.
        • felix_edmundowicz tak, to jakaś mętna sprawa 03.02.09, 22:24
          zwierzęta potrzebują ludzi,ale mądrych
      • Gość: bolek Re: Ci z giełdy za bardzo rozmnażali zwierzęta IP: *.chello.pl 03.02.09, 23:05
        Kłamiesz byłam, wiedziałam, tutaj tylko chodzi aby dostać ten 1% z podatku,
        dlatego robi się taka aferę, aby na Towarzystwo zwrócić uwagę. Pamięć zawodzi,
        jakie były artykuły na temat psów i kotów porzucanych w lesie i przywiązywanych
        do drzew. To jest tylko prywatna wojenka pomiędzy Stowarzyszeniami i walka o
        pieniądze w imię dobroci dla zwierząt.
        • Gość: byłam,widziałam :( Re: Ci z giełdy za bardzo rozmnażali zwierzęta IP: *.szczecin.mm.pl 04.02.09, 19:41
          Kłamię? W jakiej dokładnie sprawie? Na giełzie nie sprzedawano
          chorych zwierząt? Czy może w innym miejscu kłamię? Mnie nie obchodzą
          wywody finansowe czy te o podłożu personalnym (nie znam osobiście
          ludzi z TOZ-u), tylko te biedne zwierzęta, które były wystawiane na
          giełdzie jak zwykły towar.

          Tak się składa, że miałam zwierze kupione na tej giełdzie. Dałam się
          ponieść emocjom (bo takie biedne), zrobiłam rynek pseudohodowcy,
          który właśnie na takich emocjach zarabia, a produkując kolejne
          szczeniaki nie ponosi żadnych w zasadzie kosztów (eksploatuje suki,
          kryje je raz po raz bratem lub synem, nie szczepi szczeniąt, nie
          robi badań przyszłych rodziców żeby wykluczyć ew. choroby potomstwa
          itp). Dałam zbyt pseudohodowcy = poparłam jego pomysły na dalsze
          rozmnażanie zwierząt. A każdy dom "wykradziony" przez psedohodowcę
          to o 1 dom mniej dla bezdomnych psów. Pies odszedł on nas po kilku
          miesiącach w wielkich męczarniach :(

          Hodowcy owszem sprzedają szczeniaki, ale... nie robią tego w takich
          miejscach jak giełdy, rynki itp. I jeśli hodują zwierzęta z sercem =
          odpowiedzialnie to ponoszą spore koszty: krycia, opieka
          weterynaryjna, badania (często w laboratoriach za granicą), jesli do
          tego doliczyć np. skomplikowany poród (cesarka) to często muszą są
          na minusie. Ale prawdziwa hodowla to pasja i hobby - one nie
          potrzebują giełd.

          A psie biedy - czasem trzeba znaleźc psu nowy dom, zgadzam się.
          Tylko wtedy się nie robi tego za piniądze a za symboliczną złotówkę.
          A do tego wystarczy wystawić ogłoszenie na allegro lub na jakimś
          forum miłośników zwierząt (jest ich sporo). Nie trzeba psa
          sprzedawać i prowadzać na giełdę, która jest zbiorowiskiem często
          zawirusowanych zwerząt i nie zawsze wiedzących jak się zachować
          ludzi. Giełda to zberanina zwierząt chorych i przerażonych.
          • e.zwierzolub do byłam widziałam 04.02.09, 20:06
            nie kwestionuję, że mogło Ci się coś takiego przytrafic
            ale na giełdzie zawsze jest wet z usług, którego każdy moze
            skorzystać
            wydaje Ci się, że hodowcy są tacy super? ja Ci powiem szczerze - ja
            w ogóle nie jestem za rozmnażaniem zwierząt, ani przez
            pseudohodowców ani przez hodowców
            dla mnie jest porażające, ze człowiek decyduje o cudzym życiu i
            jeszcze zbija na nim kasę, argumenty, ze robią to z miłosci do danej
            rasy jak dla mnie są wydumane i mają tłumaczyć, że są lepsi niz Ci
            co to robią bez rodowodu i za mniejszą kasę
            a rozmnażanie jest rozmnażaniem, i branie za to kasy jest braniem
            kasy, czy to będzie hodowca czy pseudohodowca jeżeli mamy rozkminiać
            taką argumentację
            ale tu chodzi o to, ze gielda to nie tylko miejsce gdzie można
            spotkać pseudohodowców czy też hodowców, tam też spotyka sie ludzi
            pomagajacych zwierzakom
            jeżeli TOZ pozwolił handlować sklepom, hodowcom, wystawcom,
            schronisku to jest to lobbing i zadne tłumaczenie tego nie zmieni
            w polskich realiach, gdzie zwierzaki nic nie naczą, nie niszczy się
            czegoś co przyczynia się do znajdowania domów dla tych zwierzaków
            tylko, ze TOZ skupia gromadę ludzi, którzy uważają, ze tylko oni
            mają monopol na ratowanie zwierzat i wolą coś zniszczyć niż naprawic
            jeżeli czytam, ze to desperacka decycja i że oni wierzą - to dla
            mnie nie ma to nic wspólnego z rozwiązywaniem problemu zwierzat
            bezdomnych
            jeżeli myslisz, ze internet i ogłoszenia w gazetach załatwią tym
            wszystkim niechcianym zwierzakom dom - to jesteś w grubym błędzie
            sama borykam się od lat znajdowaniem domów i wiem, że proces ten nie
            jest ani łatwy ani szybki
            • Gość: byłam,widziałam:( Re: do byłam widziałam IP: *.szczecin.mm.pl 04.02.09, 21:05
              Wet na giełdzie nie jest w stanie sprawdzić wszystkiego to raz.
              Badań krwi nie zrobi przecież, nie ma przy sobie testów
              białaczkowych, czy innych potrzebnych do oceny zwierzęcia rzeczy.
              Dwa to warunki w jakich pracuje (gdzie na giełdzie miejsce na
              podstawową higienę przy badaniu zwierząt).

              Ja rozróżniam hodowanie zwierząt (pracę nad rasą przy jednoczesnym
              przestrzeganiu regulaminów hodowlanych i działaniu w celu
              wykluczenia chorób u powoływanych na świat szczeniakach) od
              pseudohodowli, którą utożsamiam z bezmyślnym działaniem na szkodę
              zwierząt z czystej chęci zysku. Hodowca w odróżnieniu od
              pseudohodowcy nie żałuje pieniędzy na opiekę weterynaryjną, badania,
              najlepsze kojarzenia par, itp. Pseudohodowca ma jeden cel -
              pieniądze, nawet jeśli na nimi idą zwierzęta głodne i trzymane w
              klatkach.
              Dla mnie są 2 opcje - albo hodować zwierzęta zgodnie z regulaminem
              hodowlanym w poszanowaniu zwierzęcia (a to robi dory hodowca), albo
              nie rozmnaża wcale. To samo z kupowaniem (ale to wiem po moich złych
              doświadczeniach) - albo kupić psa rasowego (rodowodowego) z dobrej
              hodowli albo adoptwać bezdomnego kundelka lub psa poszkodowanego
              przez los. Nigdy od pseudohodowcy, bo to tylko potwierdzenie, że ma
              zbyt i warto wyprodukować kolejne maluchy :(

              Nie mam nic przeciwko istnieniu miejsc, gdzie psie czy kocie bidy
              mogą znaleźc nowe domy, ale niestety na tej giedzie rządzili
              pseudohodowcy. To mnie bulwersuje od kilku lat - zjeżdżali się nawet
              z innych miast (pani, od której ja kupiłam była z ŁODZI!) Zresztą
              wystarczy spojrzeć choćby na zdjęcie - koty w klatce, które na nim
              widać to produkt pseudohodowcy, a nie kogoś kto szuk domu dla
              bezdomniaczka.
              • Gość: BOLEK Re: do byłam widziałam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.09, 22:46
                WIDZE, ZE MAŁO SIE ZNASZ NA HODOWLACH, I TYLE MOGE POWIEDZIEC, BO O SAMO MOZNA
                POWIEDZIEC O NIEKTORYCH HODOWLACH TAK JAK TY TO NAPISALAS. PISZESZ TAK JAKBY
                IMBREDOW W KYNOLOGII NIE BYLO. A CO W TAKIEJ KYNOLOGICZNEJ HODOWLIBADANIA KRWI
                ROBIA CIEKAWE/
              • e.zwierzolub Re: do byłam widziałam 05.02.09, 22:21
                tylko, nie wiesz czy ten kot w klatce to jest od rozmnazacza czy też
                od kogoś kto sie nim zaopiekował
                tu jest za dużo wątpliwości, ale jest to miejsce, które w łatwy
                sposób mozna "zmodyfikować" i zwierzaki mogą mieć z tego pozytek
                a co do hodowców - przykro mi bardzo, ale chociażby wystawy kocie
                wcale nie świadczą o tym, ze Ci ludzie robią dobrze tym zwierzakom
                większość z nich jest otumaniona, przewożona nawet setki km (koty
                tego nie lubią), więc jeżeli ma to być praca nad rasą to ja bardzo
                dziękuję, szczególnie po rozmowie z kilkoma wetami, którzy
                obsługiwali takie wystawy
                zwróc uwagę, ze w uchwale miasta pomimo ogólnego zakazu handlu
                zwierzętami, znalazły się wyjątki, które wcale nie będą kontrolowane
                i które w głównej mierze przyczyniają się do zarobku prywatnych
                osób - sklepy zoologiczne to firmy, hodowcy i wystawcy (którzy
                przecież ponoć podczas wystaw nie mają prawa handlować, z tego co
                słyszałam)
    • e.zwierzolub Re: Ci z giełdy za bardzo rozmnażali zwierzęta 03.02.09, 21:31
      jeżeli sam TOZ określa swoją decyzję jako desperacką, wierząc, ze
      przyniesie dobre efekty oznacza to, ze nie ma żadnej alternatywy
      pomoc zwierzętom nie polega na wierze tylko na czynach
      nie neguję, ze TOZ robi dużo dla zwierząt, ale te dwie ostatnie
      decyzje są nieporozumieniem

      skoro mozna było znaleźć wyjątki, to działanie takie może być
      lobbowaniem na rzecz tych właśnie wyjatków

      a allegro, ogłoszenia w szczecinskich gazetach - tam tez trzeba
      wprowadzic zakaz

      a ciekawe, że hodowcy to zwierząt nie rozmnażają i na nich nie
      zarabiają - tja

      a z drugiej strony - skoro samo schronisko odsyłało często na giełdę
      zwierzaki, to chyba ta giełda była im na rękę (czytając wypowiedź
      Pani Hermanowicz w Kurierze)

      no i zostaje jeszcze podejscie, że może skoro człowiek musi zapłacić
      za zwierzaka to bedzie miał większe opory przed wyrzuceniem go niz
      takiego co za darmo weźmie

      a gdzie statystyki potwierdzające, że Ci z giełdy za bardzo
      rozmnażali zwierzęta? czy jest jakiś rejestr, ze np Pan X w ciągu
      roku non stop sprzedaje zwierzaki?

      to takie krótkie spostrzeżenia, może więc jednak TOZ przemyśli
      sprawę i wspólnie z innymi organizacjami szczecińskimi i ludźmi
      działającymi na rzecz zwierzat, wprowadzi poprawki na giełdę, żeby
      Ci, którzy nie są pseudohodowcami mogli z tej giełdy korzystać i
      nawet sprzedać tego zwierzaka, by móc wykorzystać pieniądze na
      ratowanie kolejnego
    • mamoniowa303 Kokota 03.02.09, 22:09
      Jak najpredzej powinno pozbawic sie to babsko stanowiska, bo jej
      inicjatywy i decyzje juz nie sa zabawne, godne politowania,
      kontrowersyjne,ale wrecz niebezpieczne.
      Jestem bardzo ciekawa jakim alternatywnym pomyslem moze wykazac sie
      Kokota skoro tak bunczucznie postanowila zakonczyc sprawe opisana w
      artykule.
      A gielda w Ploni? A szczenieta poupychane w kartonach i sprzedawane
      na targowiskach Manhattan czy Turzyn? Malo tego, nawet w okolicach
      Galaxy mozna nabyc malenkie husky. A co z ogloszeniami w gabinetach
      weterynaryjnych,gzdie az sie roi od ofert mozliwosci zakupu yorkow ?
      Nie wspomne o ogloszeniach w gazetach czy internecie.
      Czy ta kobieta nie wykazala sie wystarczajaca ignorancja by nie rzec
      glupota, aby zastapil ja ktos, kto rzeczywiscie kocha zwierzeta i
      chce im pomagac a nie lansowac sie cudzym kosztem jak ona ?

      Jestem baaardzo ciekawa jakiz to genialny sposob wymyslila Kokota na
      ograniczenie ilosci zwierzat z jak to ujeto, pseudohodowli.
      Wszystkich oczywiscie.

      Dominika, jestesmy z Toba !!!!!!!!!!!!
      • polnocny_wiatr Re: Kokota 13.05.09, 13:38
        > A gielda w Ploni? A szczenieta poupychane w kartonach i
        sprzedawane
        > na targowiskach Manhattan czy Turzyn?

        Straż miejska powinna lepić mandaty.

        > Malo tego, nawet w okolicach Galaxy mozna nabyc malenkie husky.

        I to jeszcze z brudnych i zaniedbanych psow siedzacych tam i
        żebrzących z właścicielami na jedzenie dla siebie i widać
        zarabiających na siebie szczeniakami (co pół roku miocik z suczki?).
        Jezu, jak to czytam ż... się chce. Oczywiście nie wina psów ale
        właścieiel powinien zaplącić porządny podatek za te żebtry i
        szczeniaki. I porządny mandat.

        > A co z ogloszeniami w gabinetach weterynaryjnych,gzdie az sie roi
        od ofert mozliwosci zakupu yorkow ?
        > Nie wspomne o ogloszeniach w gazetach czy internecie.

        No ale co masz do ogloszeń? Przez ogloszenie szczeniak się
        parwowirozą nie zarazi, a kot bialaczką jak stojąc w kartonie między
        innymi psami i szczeniakami. A także to macanie nieszczepionych,
        nieodpornych szczeniaczkow przez przechodniów brudnymi łapami, bo
        takie śliczne. Ile takich szczeniaczków na gieldzie wymaca?
        Macane z kartomu szczeniaki dużo latwiej są sprzedawane, niż te z
        ogloszeń. Bo z ogłoszeń to bardziej się trzeba zastanowić nad
        zakupem. A te macane, to takie śliczne, że natychmiast trzeba je
        mieć. Tu jest pies pogrzebany.

        Acha, jeszcze jedna kwestia. Jak miałam szczeniaki, to mieliśmy
        kilkanaście prob wyłudzenia szczeniąt za darmo i to przez facetow z
        przepitym glosem. Wiadomo, że Husky są ciężkie do sprzedawania
        (wtedy był okropny okres na sprzedaż szczeniąt) i tacy panowie biorą
        szczeniaka (a najlepiej cały miot niby dla siebie) i wędrują na
        giełdę z tym i sprzedają. A jak ładne to i wiara za 400 zł od sztuki
        da nawet nie pytając skąd je menel wziął.
        A niestety są tacy co oddają szczeniaki za darmo, bo jeśli są to
        jakieś kundelki z mamusi Husky i ojciec nieznzny, to zostaje im
        rozdać albo ukraść zdjęcia cudzych (tak jak nam zrobiono wiele razy -
        7 razy widzieliśmy na Allegro i innych serwisach ukradzione zdjęcia
        naszych szczeniąt) i sprzedać te Bóg wie jakie na Allegro czy gdzieś
        indziej jako te inne.
        Ciekawe, że Allegro nie reaguje na zgloszenia kradzieży zdjęć albo
        reaguje w takim tempie, że aukcja zdąży się dawno skończyć.
        Ja jestem za zakazem wystawiania szczeniąt na licytację na takie
        serwisy jak Allegro.
        Hania
    • dyzurny-malkontent zaraz się okaże, że to nielegalna uchwała... 04.02.09, 01:30
      Ciekawe, czy ta uchwała jest legalna? Nie dość, że miasto wykpiwa się z obowiązku dbania o bezdomne psy, to jeszcze uchwala prawo, które ogranicza ustawę o swobodzie gospodarowania.
      Ciekawe... kto zapłaci odszkodowania za to oszołomstwo?
      Argumentów na głupotę ostatnich działań TOZ jest tak dużo... nawet mi się nie chce komentować, niedobrze mi się robi. Tą Panią powinno się wysłać na jakąś reedukację? Co za uczelnię ona skończyła? Przecież jej ostatnie działania to jedna wielka szkoda społeczna... desperacja zamiast myślenia. Ale lepiej być desperatką kosztem zwierząt niż kosztem dobrego przyjęcia w Urzędzie Miejskim z którym musiałaby wojować. A po co? Lepiej wojować z normalnymi ludźmi niż z właścicielem 148 metrowego mieszkania za 32 tys.
    • ziege77 Re: Ci z giełdy za bardzo rozmnażali zwierzęta 04.02.09, 07:24
      dyzurny-malkontent napisał:

      > Głupota działań TOZ zaczyna być wręcz przysłowiowa. Ciekawe co jeszcze Ci
      ludzie potrafią wymyślić.
      > a mamy dopiero luty ... az strach sie bac co bedzie w sierpniu ;)
      wnioskując po watku do TOZ i Moniki to chyba niewiele maja dobrych pomysłów sama
      ,,ola :" poprosiła o podanie paru pomysłow by potem pewnie wykorzystac je jako
      wąłsne :) aby moc znowu lansowac w mediach pewne osoby
      • Gość: ola Re: Ci z giełdy za bardzo rozmnażali zwierzęta IP: *.chello.pl 04.02.09, 09:55
        hahahahahahahahahha
        • mamoniowa303 ola jest zapewne rzeczniczka TOZu 04.02.09, 10:18
          wnioskuje po tym wyczerpujacym komentarzu do wpisu ziege. Skoro tacy
          ludzie dzialaja w TOZ...nie dziwi nic.
          Przypomniala mi sie ksiazka autorstwa Woody Allena "Zagraj to
          jeszcze raz Sam". Jeden z glownych bohaterow wyjasnia drugiemu
          powody odejscia swojej zony : " Ona chce sie smiac, chce zjezdzac na
          nartach. Chce zjezdzac na nartach smiejac sie jak idiotka". Czy
          jakos tak...
          • Gość: ola Re: ola jest zapewne rzeczniczka TOZu IP: *.chello.pl 04.02.09, 16:30
            Nie wiedziałam ,że jestem taka popularna:)Może niedługo założysz o mnie
            wątek,co?Szkoda mi was dziewczyny...Jedyne co możecie to ponarzekać sobie na
            forum i mieć nadzieję,że ktoś będzie chciał to czytać.
            • ziege77 Re: ola jest zapewne rzeczniczka TOZu 04.02.09, 16:36
              Gość portalu: ola napisał(a):

              >Jedyne co możecie to ponarzekać sobie na
              > forum i mieć nadzieję,że ktoś będzie chciał to czytać.
              ty zas mozesz tylko głupio sie zasmiac :) tylko na tyle stac cie dziewczynko?

            • e.zwierzolub olu, szkoda mi Ciebie 04.02.09, 16:43
              jesteś tak zadufana w sobie, a tak niewiele sobą reprezentujesz, że
              żal mi Cię
              nie dość, że starasz obrazić innych, Twój sposób reprezentowania
              argumentów, a raczej ich braku jest porażajacy
              przykro to mówić, ale nie jesteś nikim o kim chciałabym zakładać
              wątek i wątpię, zeby mamoniowa na to miała ochotę lub ziege
              i szczerze mówiąc sama przyczyniasz się do tego, ze wątek ten
              zyskuje kolejne wpisy
              pomyśl więc wpierw droga olu, zanim znowu będziesz starała się kogoś
              obrazić, bo jak na razie wszystko tylko świadczy o Tobie, nie o nas
            • mamoniowa303 zamiast infantylnie chichotac 04.02.09, 20:04
              wykaz sie prosze tym co robisz dla zwierzat. jakiez to sa
              osiagniecia ??? Przestaniemy wowczas narzekac.
    • lisica666 Kokota się lansuje kosztm zwierząt!!! 04.02.09, 15:43
      Uczyłam córkę p. Rychta jeszcze zanim powstała giełda. Jej rodzice
      od zawsze pomagali zwierzętom. Ojciec prywatnym samochodem woził
      ranne i chore zwierzeta do weterynarza, mama szukała im domów. W
      końcu pomysł giełdy by "pseudohodowcy" czytaj dzieciaki, których
      domowe pupile się nagle i niechcący ;)))się ilościowo
      powiększyli :Omogli znaleźć w godnych i kontrolowanych warunkach
      domy dla zwierzaków. Albo panie"opiekunki kotów" szukające domów dla
      kociąt.
      TO CO ROBI KOKOTOWA TO ŻENADA!!!A TO ZE ROBI TO JAKO SZEFOWA TOZ TO
      JUŻ PARANOJA! Ona i szefowa schroniska powinny wyleciec na zbitą
      twarz. Pani Hermanowicz za skuteczne zniechęcanie darczyńców do
      przyjmowania żywności. Schronisko bowiem nie przyjmowało kości i
      resztek mięsa bo za dużo roboty, albo mleka. Wiem, bo rozmawiałam z
      pracownikami dużych sieci. Palety mleka schron nie chciał, kości nie
      biorą...itd. A psy w schronie żrą samą kaszę. Czy Hermanowicz z
      Kokotą chcą na własną rękę rozwiązać sprawę nadliczbowy zwierząt!?
      A JAK JUŻ POŁOWA ZWIERZAKÓW WYZDYCHA Z GŁODU ALBO W LESIE NASTANIE
      BŁOGI SPOKÓJ....I BĘDZIE MOŻNA SIORBAĆ KAWUSIĘ DO WOLI.
      • ja_aska Re: Kokota się lansuje kosztm zwierząt!!! 04.02.09, 16:17
        jedno pytanko: z jakich pieniędzy został wybudowany staw dla żółwi i
        gdzie?
        • lisica666 Re: Kokota się lansuje kosztm zwierząt!!! 04.02.09, 16:53
          no właśnie za czyje i gdzie? I kto o tym wie i jeszcze jedno pytanko
          na koniec? Co by TOZ zrobił, gdyby nie poświecenie inspektorów-
          wolontariuszy, którzy jak nie ma kasy na paliwo na intrerwencję
          organizują za darmochę od znajomych???!!! bez poświęcenia tych ludzi
          p. kokotowa nic by nie zrobiła. No może oprócz pyskówek z innymi dla
          niej "konkurencyjnymi" organizacjami. Dziwne, że przestała pyszczyć
          na schron?!
          A co z żarciem dla zwierzaków, którego nie chce schron?Może by
          ruszyła d..ę i przeszła sie po kierownictwu marketów?
        • mamoniowa303 Re: Kokota się lansuje kosztm zwierząt!!! 04.02.09, 20:08
          Moja droga, o tym juz pisalismy. Otoz staw dla zolwi znajduje sie na
          posesji Kokoty, a kto to sfinansowal, to tajemnica poliszynela.
    • Gość: małpa rosochta podpiszmy petycję Dominiki!!! IP: *.chello.pl 04.02.09, 18:53
      www.petycje.pl/petycjePodglad.php?petycjeid=3770
      • Gość: kameroon Re: podpiszmy petycję Dominiki!!! IP: 83.168.108.* 04.02.09, 20:35
        e.zwierzolub napisał:

        > a ciekawe, że hodowcy to zwierząt nie rozmnażają i na nich nie
        zarabiają - tja
        Zarabiają, jak najbardziej.
        Tyle, że robią to pod nadzorem odpowiednich władz, tak by york był yorkiem a
        labrador labradorem.
        Tyle, że od zarobku muszą sobie odjąć koszty krycia, wystaw, badań, dokumentów
        związkowych itd.



        >"no i zostaje jeszcze podejscie, że może skoro człowiek musi >zapłacić
        >za zwierzaka to bedzie miał większe opory przed wyrzuceniem go niz
        >takiego co za darmo weźmie"

        po pierwsze - O LUDZKA NAIWNOŚCI!!!!
        po drugie - wiesz na czym polega tu paradoks? Gros z tych ludzi, którzy kupują
        na giełdach, manchatanach, turzynach i pod wystawami bezpapierowe psy za
        "pińset" ma już w momencie kupna chytry plan - odchowam, pokryję, sprzedam
        szczeniaki i bede mieć na nowy telewizor. Czy nikt nie domyśla się dlaczego
        takim powodzeniem ciesza się suki??? I durni ludzie, zauroczeni małymi kulkami
        kupują je dzieciom, zonom, na urodziny, pod choinkę, do straszenia otoczenia,
        dla szpanu. A potem okazuje się, że piesek urósł i nie jest już tak fajny.
        Byłam kilka razy na giełdzie w Maciusiu i zdarzało mi się widzieć smierdzącego
        czochem buraka, który w pietnascie minut sprzedawał całą torbę ( tak, torbę!)
        yorków za 300-400zł, załańcuszonego karka z megazesolariowaną dziunią,
        sprzedających niemieckiemu handlarzowi calusieńki miot amstafów! ...Biedni
        własciciele, którym przez zupełny przypadek "rasowe" bzykło się z "rasowym" i
        nie wiedzą co teraz z maluchami??
        Pokażcie mi filantropa z giełdy w Maciusiu, co za darmo oddawał!

        Z jednym się zgodzę - Szczecin MUSI wymyślić jakiś sposób na szybszą adopcję
        tych naprawdę opuszczonych, bez dodatkowego ułatwiania handu pseudohodowcom.
        I nie mówcie, że giełda w Maciusiu pomagała bezdomnym psom, bo mnie dziki śmiech
        ogarnia!!!!!
        • e.zwierzolub kameroon ja oddawałam 04.02.09, 20:44
          dlatego jestem przeciwna likwidowaniu, jestem za zmianami,
          ulepszeniem, ale nie za likwidacją

          mogę Ci również powiedzieć, ze nie tylko ja byłam takim filantropem
          jak to ładnie nazywasz
          a jeżeli myślisz, ze likwidacja giełdy przyczyni się do tego, że
          handle się zmniejszy to raczej ja tu mogę krzyknać - O SŁODKA
          NAIWNOŚCI
          • mamoniowa303 Re: kameroon ja oddawałam 04.02.09, 20:53
            Dokladnie, tzreba byc ostatnim frajerem, aby wierzyc, ze likwidacja
            jednej gieldy zmieni handel zwierzetami. Doprawdy mozna tylko
            pokiwac glowa z politowaniem.
      • Gość: k podpisałam ;))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.09, 18:47
    • r2009 dzwoniił do mnie Darek 04.02.09, 20:37
      nie kupiłem
    • e.zwierzolub cel petycji 04.02.09, 20:54
      przypomnę, że petycja ma na celu:
      "Czy zamiast niszczyć miejsce, dzięki któremu wiele zwierząt
      znalazło dom, nie lepiej wprowadzić kontrolę i cieszyć się z tego,
      że mniej zwierząt ląduje na ulicy? Dzięki takiej kontroli można
      byłoby wykluczyć osoby, które z rozmnażania zwierząt uczyniły
      sobie źródło dochodu, a wspierać tych, co niosą rzeczywistą pomoc.
      Zamiast tworzyć i wspierać miejsca działające na rzecz
      zmniejszenia populacji bezdomnych zwierząt mamy do czynienia z
      działaniami odwrotnymi, na co nie może być przyzwolenia."
      • Gość: kameroon Re: cel petycji IP: 83.168.108.* 04.02.09, 21:25
        e.zwierzolub napisała:

        > przypomnę, że petycja ma na celu:
        > Dzięki takiej kontroli można
        > byłoby wykluczyć osoby, które z rozmnażania zwierząt uczyniły
        > sobie źródło dochodu, a wspierać tych, co niosą rzeczywistą pomoc.

        jest tylko jedno wyjście,ale to utopia.
        Sprawdzać handlarzom papiery - rejestrację hodowli i metryki urodzenia szczeniaków.
        Obligatoryjnie powiadamiać Urząd Skarbowy - hodowla psów/kotów zarejestrowana
        czy nie formalnie podlega ustawie o działalności pozarolniczej (czy jakoś tak.
        Właściciele suk/reproduktorów płacą ryczałt za posiadanie takowego, jak również
        odprowadzają podatek od dochodu osiągniętego ze sprzedaży szczeniąt/kociąt

        A na marginesie - gdzie ci wszyscy wolontariusze z TOZu jeśli chodzi chodzi o
        sprzedaż szczeniąt na targowiskach, czy pod wystawą szczecińską???
        • e.zwierzolub Re: cel petycji 05.02.09, 13:15
          kameroon, nie do końca utopia
          kilka razy jak byłam na giełdzie i oddawałam koty Pani Rychta brała
          moje dane
          tu naprawdę można wprowadzić rozwiązania korzystne dla zwierzat i
          ludzi, tylko trzeba usiąść wspólnie przy stole i wypracować metodę
    • Gość: popieram Ci z giełdy za bardzo rozmnażali zwierzęta IP: *.chello.pl 05.02.09, 00:41
      Bardzo dobrze, ze zamknięta została giełda. Mniej kupionych zwierząt
      przez chwilowy kaprys = mniej porzuconych = mniejszy tłok w
      schronisku. Zmniejszy się mam nadzieję, bezmyślny chów przez pseudo
      hodowców dla zysku i rozmnażanie by sprzedać na giełdzie. Hodowlą
      powinny zająć się zarejestrowane hodowle, które hodują pod nadzorem
      ZKwP i weterynaryjnym.
      • e.zwierzolub Re: Ci z giełdy za bardzo rozmnażali zwierzęta 05.02.09, 13:17
        Twoja wypowiedź popieram swiadczy raczej o tym, że nigdy nie
        zajmowałeś sie szukanie domów dla bezdomnych zwierząt
        a hodowlą skoro jest tyle zwierząt bezpańskich nie powinnien
        zajmować się nikt! a nie lobbing
        • Gość: mieszkaniec Re: Ci z giełdy za bardzo rozmnażali zwierzęta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.09, 14:01
          Niech miasto zajmie się wyższym podatkiem za psy, opłatą za jazdę windą, za
          sprzątanie nieczystości. Ja zwykły obywatel mam dość was pseudo miłośników
          zwierząt, katujecie je trzymając w blokach. Niech każdy z posiadaczy zamknie się
          na 8 godzin w pomieszczeniu bez rozrywek
          Tak czują się psy. Jesteście sadystami!!!!!!
          • e.zwierzolub Re: Ci z giełdy za bardzo rozmnażali zwierzęta 05.02.09, 14:38
            mieszkaniec Ty masz dość pseudo miłośników zwierząt i słusznie
            tylko pijesz pod nie ten adres, nie posiadam psa w domu, akurat mam
            cztery koty uratowane z ulicy, które nawet nosa nie chcą wyściubić
            poza mieszkanie
            mnie również przeraża widok zasra... chodników, bo tańczę prawie
            idąc po ulicy, widok wychodzących ludzi na spacerki z psem, które
            trwaja 5 minut i odbywają sie na torowisku też jest dla mnie
            porażający
            ale gro ludzi posiadajacych psy dba o nie, więc nie generalizuj
            i akurat to nie ma nic wspólnego z giełdą w Maciusiu, gdyż ją
            prowadziły osoby fizyczne za pozwoleniem miasta i na niej niejedno
            zwierzę znalazło dom, uważasz, ze lepiej, zeby te zwierzaki biegały
            po ulicy?? wtedy to nie taniec po chodniku a już poduszkowiec byłby
            nam potrzebny!
            tu powinny zebrać sie wszystkie organizacje szczecińskie i razem,
            powtarzam RAZEM - wypracować wspólną drogę pomocy zwierzakom i
            ludziom
            • lisica666 Mam owczarka ze schronu- a WY? 05.02.09, 19:35
              mam ogród,dwa owczarki i dwa koty. Czasami biorę zwierzaka na
              tymczas. Jestem Za utrzymaniem giełdy i oddaję pokłon pp. Rychtom.
              PETYCJĘ PODPISAŁAM
              A WY???
      • polnocny_wiatr Re: Ci z giełdy za bardzo rozmnażali zwierzęta 13.05.09, 13:53
        > Zmniejszy się mam nadzieję, bezmyślny chów przez pseudo
        > hodowców dla zysku i rozmnażanie by sprzedać na giełdzie.

        Masz rację.
        Ja znam nie jednego który hoduje coś, bo dobrze idzie na giełdzie.
        Kiedyś zadzwonilą do mnie pewne milośniczka Husky pytając o cenę
        moich szczeniąt (podkreślam w moim przypadku mam hodowlę 13 lat i
        wyhodowałam 5 szczeniąt), udawala chętną na szczeniaka. W końcu
        przyznala się, że sama ma szczeniaki tylko bez rodowodu. Nie wiem po
        co dzwonilą, bo byla z Śląska. Chwaliła się, że ma co ruszn
        szczeniaczki Husky i to takie śliczne. Takie śliczne, że na giełdzie
        idą jak ciepłe buleczki za 450 zł i to nawet za tyle bez szczepień.
        Rzeczywiście powód do dumy. Bo obok stoją ze szczeniakami za 3090 zl
        i to poszczepionymi i sprzedać nie mogą. I to jak kończą 5 tygodni,
        to wali z nimi na gieldę i cały miot jej schodzi.
        Jakby taka spotkala TOZ, to by zrobila smętną moję i proszącą i
        opowiedziala co to ona nie robi dla ratowania psów.
        Dość tej obludy co do "CHODOFCÓF" na giełdach i o tych nieziemskich
        laskach jakie oni robią społeczeństwu sprzedając swoje szczeniaczki.
        Dość ściemniania ile to uratowano szczeniąt i kociąt z ulicy
        rozdając je na gieldzie. Ile? Jeden taki prawdziwy ląduje raz na
        miesiąc na gieldzie? A ile to koty i psy wlasnego chowu, do których
        lepiej się nie przyznawać?
        Ludzie przecież wsadzają przez płot swoje psy i koty do schroniska,
        bo nie mają odwagi się przyznać, że się ich pozbywają.
        • polnocny_wiatr Re: Ci z giełdy za bardzo rozmnażali zwierzęta 13.05.09, 13:55
          > Bo obok stoją ze szczeniakami za 3090 zl

          Miało być za 300 zł.
    • Gość: presidentosenioro Ci z giełdy za bardzo rozmnażali zwierzęta IP: *.chello.pl 07.05.09, 21:26
      Masz rację malkontencie-zamknęli legalną giełdę gdzie wiele rzeczy dobrych się
      działo-tak w skrócie.Nie tylko mieszkańcy Szczecina czekają na ponowne otwarcie
      giełdy...ciekaw jestem jakie lepsze miejsce wymyśli nasz MAGISTRAT i czy
      dotrzymają słowa ,że zrekompensują organizatorom zoogiełdy straty jakie wciąż
      ponoszą. Uważam,że najwyższy czas by dali dobry przykład i naprawili to co ktoś
      przez wiele lat budował.Czy w końcu ruszyło coś w tej sprawie?Dzwoniłem do
      Rychtów-Oni nic na razie nie wiedzą...czekają na ruch ze str DECYDENTÓW.Podobno
      mają jeszcze lepszy pomysł niż giełda w Maciusiu/.../ale czekają na propozycję
      Miasta.Jeśli macie nowe wiadomości to piszcie.Nie mogę być obojętny na
      ignorancję, niszczenie autorytetów..chyba są jeszcze uczciwi i niezawistni
      ludzie.POZDROWIENIA DLA MILOŚNIKOW ZWIERZĄT OD
      POLONII/NIEMCY,FRANCJA,DANIA,SZWECJA/-Oni też czekają na "maciusia".
    • polnocny_wiatr Ci z giełdy za bardzo rozmnażali zwierzęta 13.05.09, 12:51
      O jakich hodowcach udzielających na giełdzie porady mowa w tym
      artykule? Bo nie o hodowcach związków. Od lat mają zakaz
      sprzedawania na gieldach. Więc jeśli to robią to robią to
      nielegalnie.
      Jest tyle możliwości sprzedaży zwierząt w Internecie czy z ogłoszeń,
      że sprzedaż przypadkowej osobie, bo podeszła i zobaczyła śliczne
      szczeniątko wcale nie musi mieć miejsca.
      A ile rzeczywiście dobrych ludzi, którzy znaleźli zwierzaka na
      śmietniku i go ratuje idzie na giełdę, żeby go oddać za darmo? Oj
      coś wątpię. Idą sprzedawać lub sporadycznie oddawać, bo mieli focha,
      że ich suczka raz w życiu musi mieć szczeniaki albo lata samopas z
      cieczką i szczeniaki są.
      Sprzedaż pod wystawami psów też jest nielegalna. Po wystawie
      schroniosko pęka w szwach od szczeniąt, które zostaly kupione w
      afekcie pod wystawą. A kilka dni po wystawie "zabawka" się znudziła.
    • polnocny_wiatr Ci z giełdy za bardzo rozmnażali zwierzęta 13.05.09, 13:15
      Tu nie chodzi o przytrafianie się chorych szczeniąt z gieldy. To
      jest nagminne a nie przypadkowe.
      Ale są i tacy co i tak wolą, bo taniej niż w hodowli. A widać nie
      mają na tyle wyobraźni by poszukać w hodowli taniego psa. A hodowcy
      wcale czasem nie latwo sprzedać tanio szczenie z wadą. Bo przecież
      ludzie pójdą na gieldę i tam za 100 czy 300 zł kupią sobie idealnego
      psa "rasowego".
      Pewna pani kiedyś do mnie zadzwonila i chciala szczeniaka. Jak jej
      uświadomilam, że Husky dla 60-cioletniej osoby, która się z fotela
      nie rusza nie jest dobrym wyborem, to stwierdzila, że kupi sobie na
      gieldzie, bo ją stać tylko na psa do 600 zł. Poprzedniego psa miała
      z giełdy. I jak twierdziła "ale kasy poszło na leczemnie", bo okazał
      się być chory. Ale kasa na weterynarzy rozlożyla się jej w czasie.
      Więc dla niej lepiej. Mój dopisek: lepiej jak jej ten pies nie
      zdechnie. Mój brat ma też psa z jakiejś giełdy. Kupił go ze
      świerzbem. Nie było widać, bo był zasypany cały zasypką (a pies
      biały). Długo leczony przez Pępiaka, który świerzbu nie rozpoznal.
      Dopiero w szpitalu na bratanku i bratowej wykryto świerzb - oboje
      się pozarażali i rodzina bratowej (rodzice i siostra) też. Pies
      długo źle się rozwijał. W konsekwencji ciężka dysplazja -
      opieszałość tegoż samego weterynarza też nie pomogla, tylko
      pozwolila na dalszy rozwój choroby. Oczywiście pies z chowu
      niekontrolowanego, więc mowy o prześwietleniu na dysplazję jego
      rodziców nie było mowy. A tendencje genetyczne musial mieć, skoro ta
      choroba się rozwinęła.
      Szkoda gadać. Wielu tylko widzi wielką kasę u hodowcow. Ja jestem
      taki chodowca, którego na hodowlę nie stać, bo przy poprzednim
      miocie straciłam 4,5 tyś zł. po odliczeniu tego co odzyskalam za
      sprzedane przy wyhodowaniu 4 szczeniąt. W końcu 2 u mnie zostały.
      Ale mam satysfakcję, że te dwa które sprzedałam trafiły w
      odpowiednie ręce a nie do ludzi ktorzy przypadkiem zobaczyli je i
      wyciągnęli pieniążki z kieszeni, bo taki śliczny piesek (a to, że ma
      jakieś wymagania i potrzeby nie ważne).
      • e.zwierzolub Re: Ci z giełdy za bardzo rozmnażali zwierzęta 13.05.09, 19:16
        polnocny-wietrze nie wiem skąd bierzesz dane na temat ile zwierząt z
        giełdy jest chorych itp
        żadne badania statystyczne nie były przeprowadzane, więc sorry
        ja, wraz z moimi znajomymi jestem przykładem, że znajdowane
        zwierzaki oddawalismy na giełdzie
        to, ze mozna tam było spotkać również pseudohodowców nie oznacza, że
        miesjce, które w łatwy sposób mozna kontrolować, które pomaga
        zwierzakom ma być zlikwidowane
        i przykro mi bardzo, ale ja jestem w ogóle przeciwna rozmnażaniu
        zwierzaków dla kasy, czy nazwiesz się hodowcą czy pseudohodowcą,
        rozmnażanie i branie za to kasy jest przegięciem
        jednak ja jestem w stanie dostrzec dobre strony i potencjał tej
        giełdy, bo dzięki niej uratowałam zwierzaki i znalazłam dobry dla
        nich dom - wystarczy chcieć i mieć kontakt z takimi ludźmi, więc
        wiem, że dobrze trafiły
    • polnocny_wiatr Ci z giełdy za bardzo rozmnażali zwierzęta 13.05.09, 13:22
      Masz rację, hodowcy nie mają prawa sprzedawać na gieldach, na ulicy
      czy pod wystawami i należy ich za to karać.
      I ttwierdzenie w tym artykule, że można pod wystawami, to nie jest
      prawda.
      Od sprzedawania są ogłoszenia. I każdy kupujący powinien obejrzeć
      hodowlę skąd kupuje. No chyba, że umówi się z hodowcą na jakieś
      dowiezienie jeśli już nie ma innego wyjścia (np. psa ze Stanów
      Zjednoczonych :) - i tak bywa). Trzy kroki dalej każdy powinien sam
      się pofatygować.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka