whiteentrance 02.04.09, 08:43 kilka kwestii. osobno do obywatela, osobno do dyrektora i wreszcie osobno do prezydenta: Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
whiteentrance Obywatelu Krzystek 02.04.09, 08:44 Obywatelu Krzystek! Kiedy zamierza Obywatel wykonać wyrok sądu i opuścić mieszkanie? Jak Obywatel zamierza porozumieć się Prezydentem Krzystkiem co do zwrotu nakładów na modernizację mieszkania. Wiem, że dziennikarze właśnie sprawdzają wpisy w księdze wieczystej. Zwłaszcza hipotekę, czy nie jest aby obciążona. Skoro jest tam troche długów, to jak zamierza Pan je uregulować? I kiedy? Odpowiedz Link Zgłoś
whiteentrance Obywatelu Krzystek cd. 02.04.09, 09:11 Sugeruję, aby Obywatel wystąpił z roszczeniem przeciwko ówczesnemu dyretkorowi generalnemu UW Piotrowi K. o przekroczenie uprawnień poprzez doprowadzenie do rozdysponowania mieszkaniem na rzecz Obywatela i- w konsekwencji - narażenie Obywatela na straty związane z konieczością późniejszego zwrotu tego mieszkania. Odpowiedz Link Zgłoś
whiteentrance Prezydencie Krzystek 02.04.09, 08:44 Prezydencie Krzystek! Bardzo proszę wystąpić do obywatela Krzystka z żądaniem natychmiastowego wydania mieszkania. Proszę zwrócić szczególna uwagę czy mieszkanie aby nie jest obciążone hipotecznie. Poza tym Obywatel Krzystek już zapowiedział, że wystąpi do Pana Prezydenta z roszczeniem zwrotu nakładów poniesionych na modernizację mieszkania. Wierzę, że Pan Prezydent sprawdzi wnikliwie te roszczenia i uwzględni amortyzację. Odpowiedz Link Zgłoś
whiteentrance Prezydencie Krzystek cd. 02.04.09, 09:08 swoją drogą szczerze Panu Prezydentowi gratuluję. Jest Pan przykładem urzędnika, który dba o mienie Gminy. Jeddnym słowem ta wygrana przed sądem pokazuje, że nie dopuści Pan w przyszłości aby mienie Gminy było tracone na rzecz prywatnych obywateli. Odpowiedz Link Zgłoś
whiteentrance Dyrektorze Krzystek 02.04.09, 08:49 Były Dyrektorze Generalny Krzystek! Zarzucam Panu niedopełnienie obowiązków i przekroczenie uprawnień. To Pan Panie Były Dyrektorze Generalny był autorem porozumienia z Gminą Szczecin. To Pan niedopilnował aby w umowie zastrzec konieczność przeznaczania mieszkań jedynie na czas pełnienia funkcji. Zarzucam Panu nadużycie uprawnień Dyrektora Generalnego UW polegające na doprowadzeniu do utraty majątku skarbu państwa poprzez umożliwienie rozporządzenia mieniem publicznym przez Gminę. Dzięki Pańskiej niekompetencji, Gmina pozbyła się tych mieszkań przekazując je bez zachowania obowiązku zwrotu. I niech Pan Dyrektor wyobrazi sobie, że teraz prezydent musi swoje mieszkanie -dzięki Pańskiej niekompetencji- zwracać. To naraża Pana Dyrektora na zarzut przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego w celu uzyskania korzyści majątkowych. Odpowiedz Link Zgłoś
whiteentrance Dyrektorze Krzystek 02.04.09, 09:12 Niech Dyrektor znajdzie sobie lepiej dobrego adwokata. Dobrego powiedziałem! Odpowiedz Link Zgłoś
exman Re: Dyrektorze Krzystek 02.04.09, 09:38 A tak w ogóle to krzystkiego dobrego państwu życzę :) Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 to chyba... 02.04.09, 11:36 Ten obywatel, były dyrektor i prezydent, to chyba JEDNA BANDA... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 co sie działo dzisiaj rano w domu pana K. 02.04.09, 12:37 Otóz obywatel K. obudził sie, przetarł oczy, jak po złym snie i poszedł do łazienki... spojrzał w lustro, a tam... były dyrektor UW, ktory cała sprawe nadzorował z ramienia pana Lisewskiego! Nie wytrzymał i rzucił mu w oczy: Dupku, jakzes pokierował sprawe, ze teraz mieszkanie trzeba oddac! Zaczeli sie szarpac, az wreszcie prezydent krzyknął: - Spokój, cały czas was kryłem, udawałem, ze wszystko zgodnie z prawem - mam was dość nieudacznicy! I wyszedl... normalnie do pracy! ;) Takie tam normalne rozmowy przed lustrem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XYZ Re: co sie działo dzisiaj rano w domu pana K. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.09, 19:02 Pan Prezydent pójdzie do brata i wyspowiada się. A brat udzieli Prezydentowi rozgrzeszenia. I z czyściutkim sumieniem Pan Prezydent będzie tłumaczył wyborcom, że to urzędniki (zapewne czerwone) mu mieszkanie wcisnęli, a on nie wiedział. Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 To typowy Proces Franza Kafki 02.04.09, 11:30 Wyglada na to, ze pan Ksyfek bedacy dyrektorem Urzedu Wojewodzkiego dał dupy nie sprawdziwszy i nie dopilnowawszy, by cała operacja odbyła sie zgodnie z prawem - bo nie slyszalem, by kto inny z ramienia UW sprawe pilotował! Pan dyrektor, uznany wówczas jako niezastapiony i niezbedny okazał sie prawnikiem-urzedasem, ktory nie dopilnował procedur, a nadto sam był na liscie do mieszkania, a wiec wykorzystal... Dalej bedac juz doswiadczonym prawnikiem i prezydentem miasta miał najlepsza okazje by jeszcze raz przyjrzec sie calej sprawie a wyciagniawszy stosowne wnioski sam sobie odebrac mieszkanie... dalej jednak nie widział tu zadnych nieprawidłowosci trwajac na stanowisku, ze dostał mieszkanie zgodnie z prawem! A teraz okazuje sie, ze dał dupy jako dyrektor, dał dupy jako ptezydent, któremu zglaszano naduzycie, próbuje wiec jako obywatel zaslaniac sie brakiem wiedzy prawniczo-administracyjnej! Typowy "Proces" Franza Kafki pl.wikipedia.org/wiki/Proces_(powie%C5%9B%C4%87) "Opowieść o odpowiedzialności za własne życie (sformułowana przez Ericha Fromma) - Według hipotezy słynnego socjologa i psychoanalityka K. jest człowiekiem, który nie umie wziąć odpowiedzialności za własną egzystencję. Nie stać go na poświęcenie się (choćby w najmniejszym stopniu) jakiejkolwiek idei. Prowadzi nudne, monotonne życie, pozbawione wartości. Jest w zasadzie człowiekiem zbędnym, nieprzydatnym ani społeczeństwu, ani nawet żadnej jednostce. Dla Fromma tytułowy proces, jest ostatnim momentem, w którym K. może odmienić swoje życie. Ale on wciąż błądzi, nie umie wziąć spraw w swoje ręce, okazuje się uzależniony od innych, chce zrzucić na innych odpowiedzialność "usprawiedliwienia własnej egzystencji". Fromm wyróżnia tu dwa rodzaje sumienia: sumienie humanistyczne i sumienie autorytatywne. Pierwsze przemawia do K. ustami księdza, drugie nakazami sądu. Sąd występuje tu jako instytucja zupełnie zdemoralizowana i jednoznacznie zła, prowadząca prostą drogą do zagłady. Ksiądz z kolei, mimo że jest kapelanem więziennym, reprezentuje tu jedyną siłę, która jest w stanie ocalić K. Aby to zrobić ksiądz odwołuje się do uczuć Józefa, ale jego słowa trafiają w próżnię. K. przemieni się dopiero na chwilę przed śmiercią, kiedy widząc zupełnie obcą osobę, zaczyna wierzyć w najważniejsze dla człowieka sprawy, tj. miłość, przyjaźń, zdolność poświęcenia się dla innych. Jak pisze Fromm w analizie Procesu: Dopiero w obliczu śmierci przerażenie wlało w niego moc pozwalającą mu uświadomić sobie możliwość przyjaźni i miłości, i - co paradoksalne - w chwili śmierci po raz pierwszy uwierzył w życie. " Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: as Na co liczył krzystek wiedząc że jest roszczenie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.04.09, 13:20 od 2006 od wysiedlonych właścicieli do terenu pod szkołę na Warszewie.Panie krzystku jest pan prawnikiem na co pan liczyłeś.Na co krzystku liczyłeś stawiając zaporowe warunki dla bekdasa by pokrył drogi dojazdowe w wysokości 60 mln zł co spowodowało że zrezygnował z inwestycji dzisiaj ani klubu , tereny to nieużytki i jeszcze roszczenia. Odpowiedz Link Zgłoś