plazzek
20.05.09, 18:31
Ponieważ raczej nie śledzę tego, co emenują z siebie polskie merdia,
więc nie zauważyłem intrygującej wypowiedzi Eryka Mistewicza.
Podobnież po debacie pana premiera ze związkowcami rzekł on w TVN-
ie, że narodził nam się nowy Jacek Kuroń. I miał jakoby sugerować,
że tym nowym kuroniem jest Donald Tusk.
Ktoś to może potwierdzić?
Bo jeśli tak, to chyba chodzi o to, że mamy PRL (co prawda, już
dawno niektórzy określają III RP mianem PRL-bis). I że nowy Jacek
Kuroń walczy z nową komuną. Ale gdzie jest ta komuna, która gnębi
Polskę? Jako pierwsza nasuwa się partia (partia z narodem, naród z
partią) i rząd ludowy. Tylko że... nowy Jacek Kuroń stoi na czele
tej partii i tego rządu. Konrad Wallenrod jakiś, czy co? A może
chodzi o inną komunę, np. komUnię europejską, a nowy Kuroń jej
wsadza kij w oko, tzn. w szprychy. Jeśli jednak wsadza, to jakoś tak
subtelnie, że tego nie widzę.
Inne pomysły?