lemisiaque
02.06.09, 22:21
Co mogę jako mieszkaniec? Świadomość to nie wszystko. Do władzy w dużej mierze należy tu inicjatywa i możliwości. Władzę wybierają mieszkańcy, ale spośród kogo mogą wybierać? Wiemy wszyscy, że ciężko o ludzi "z jajami", z klasą i prawdziwą (!) wizją, skłonnych do jej realizacji (a nie tylko czcze obietnice). To problem Szczecina, ale nie tylko, wiemy jak wygląda polska polityka...
Jeśli do zarządzania miastem pchają się ludzie mali i mierni, to nie będzie wielkich efektów. Nigdy. Proste jak drut. Może brak jest takich ludzi, takie pokolenie, albo takie uwarunkowania społeczne, albo co tam jeszcze...
Niestety, mieszkańcy nawet świadomi nie musza od razu mieć talentu, ani ochoty do zajmowania się polityką, w zasadzie to jedyna droga na uzyskanie realnego i znaczącego wpływu na miasto. Działanie w strukturze jakiejś organizacji, to też forma "politykowania" (w każdym razie w zakresie działań lobbingowych), może nieco prostsza, bo łatwiej dostepna "zwykłemu" śmiertelnikowi. Tylko proszę Państwa, jak mieć motywację do działań w organizacjach pozarządowych, gdy nawet opinie miejskich instytucji (vide architekci wypowiadający się na temat planów zagospodarowania dla Śródodrza) radni i władze mają w... tak, właśnie tam!