atoja8
04.09.09, 22:15
Posłałam moje dziecię do szkółki i zobaczyłam na każdym zakręcie na korytarzu
automat, a to z napojami a to ze słodyczami, jeszcze tylko z prezerwatywami
brakuje.
Jest na to jakiś sposób. Mało to pedagogiczne, tyle lat pracowałam nad nim, że
słodycze to nie najlepszy pomysł na żywienie ale co począć jak sa w zasięgu
ręki i koledzy kupują.
Czy Dyrekcja ma jakieś profity z tego? Jak jest w waszych szkołach? Może ja z
innej bajki jestem ale mi się to nie podoba