4freddy
06.02.09, 00:09
W samolocie koło biznesmena siada blondynka. W czasie lotu wywiązuje się
między nimi rozmowa i okazuje się, że biznesmen traktuje kobiety, a zwłaszcza
blondynki, z góry. Kobieta zatem proponuje mu zakład. Jeżeli ona nie odpowie
na jakieś jego pytanie, musi mu zapłacić 2$, natomiast jeżeli on nie odpowie
na jej pytanie, musi jej dać 1000$.
Facet myśli: mam przy sobie laptopa z netem, komórkę, nie ma szans, żebym nie
odpowiedział. Zakładają się.
Pierwszy pyta biznesmen: jaka jest odległość Ziemi od Słońca? Blondynka myśli,
myśli. W końcu mówi, że nie wie i daje mu 2 dolary. Teraz ona zadaje pytanie:
co to jest - wchodzi po drabinie na dwóch nogach, a schodzi na trzech. Facet
myśli, dzwoni po kolegach, po uczelniach, przeszukuje sieć. W końcu poddaje
się i wypłaca jej 1000$. Ona, nic nie mówiąc, chowa pieniądze do torebki i
odwraca się do niego plecami. Jednak facet jest wkurzony i pyta się, co to
było. Blondynka otwiera torebkę i daje mu dwa dolary.....