jacek-jacenty
28.11.09, 17:05
Redaktor Giedrys twierdzi na przykład, że inne miasta "zdążyły skonstruować instytucjonalne ramy swojej kandydatury". Tymczasem Łódź obecnie nie posiada jeszcze instytucji koordynującej prace nad programem ESK (trwa wstępny etap przygotowań do jej zawiązania). Podobnie Poznań, w którym prace nad powołaniem instytucji dobiegają dopiero końca. Toruń 2016 jest zespołem z doświadczeniem realizacji bardzo dużego wydarzenia międzynarodowego.
A tak zapytam: Toruń ma już program ESK? Gdzie z nim się można zapoznać po roku Pani pracy?
Dalej czytam, że "Łódź stawia na twardy billboardowy marketing". Tak, tyle że pieniądze na ten marketing pochodzą z budżetu promocyjnego miasta Łodzi, a nie z budżetu ESK Łódź.
Pewnie się nie znam, to proszę o wytłumaczenie skąd budżet ESK Toruń ma kasę?
Myślałem, że z budżetu miasta, ale widać Pani ma kasę z innego źródła. Jakiego?
Podobnie niedorzecznością jest liczyć na to, że Toruń zostanie poparty przez Lecha Wałęsę. Jeżeli mamy jakiegoś noblistę w Toruniu, to bardzo proszę o wskazanie jego adresu, chętnie poprosimy go o poparcie.
Polecam jeszcze raz przeczytać artykuł pana redaktora, no chyba, że mam zapytać od kiedy Pani jest w Toruniu ile ma Pani lat i czy Pani przypadkiem jaj sobie nie robi?
Zdziwienie budzi postulat ogłoszenia programu Torunia w konkursie o miano ESK. Żaden z kandydatów nie ogłosi swojego programu przed złożeniem aplikacji, jego ujawnienie odsłoniłoby całkiem nasze atuty przed konkurencją.
A nie przyszło Pani do głowy, aby Toruń był w czymś pierwszy?
Atuty…..
Kopernik, piernik i gotyk to wszyscy wiedzą. To są NASZE atuty.
Ma Pani jakiegoś asa w rękawie o którym cicho sza?
Nie jest też prawdą, że biuro Toruń 2016 jest "zamknięte na inicjatywy mieszkańców, nie rozmawia z ich reprezentantami".
Nie znam nikogo, kto by coś wiedział o ESK. Może i 100 umów podpisaliście, ale mieszkańcy TORUNIA mało wiedzą o Pani działaniach.
Nie wierzę, aby nasz własny Ambasador - Sofa, krytykował nas w mediach, bo byłoby to sprzeczne z podpisaną umową.
Nie znam sprawy, wystarczy sprawdzić w mediach.
Uważam, że "Gazeta Wyborcza" jest współodpowiedzialna za to, na jakim jesteśmy etapie w konkursie, a na pewno za poziom znajomości projektu i kreowanie nieprawdziwej i negatywnej atmosfery wokół instytucji.
Hmm;)
To teraz giewu jest współodpowiedzialna za Pani stracony rok? Ciekawe…
I kto jeszcze jest współodpowiedzialny? Może Nowości? Może Pomorska? Może całe media? Radio i tv też? ;)
A może wystarczyłoby o tych wszystkich „sukcesach” informować media na bieżąco?
Bo nie wystarczy odwołać dyrektora - pytam "Gazetę", jaką ma wizję na "dzień po"? Jeżeli ktoś ma wizję i potrafi zintegrować środowiska toruńskie, to zapraszam do konkursu na stanowisku Dyrektora Programowego Toruń 2016 - konkurs przedłużyliśmy o 2 tygodnie ze względu na brak zgłoszeń.
Jeżeli chodzi o konkurs, to dyrektor programowy zajmuje się programem ESK (w końcu).
A co Pani będzie robiła?
A co do mnie - rok pracy na stanowisku dyrektora Toruń 2016 podsumowuję jako bardzo trudny, ale z niewątpliwym sukcesem międzynarodowym. Powiało nowym.
A sukces międzynarodowy jaki Pani ma? Przejazd Pana Szmaka po kilku miastach europejskich, a może zacieśnienie współpracy z Pampeluną, czy jest może coś o czym nie wiemy, a Pani asa w rękawie trzyma.
A więc?