Gość: jemioła
IP: *.petrus.com.pl
23.04.04, 19:11
Nigdy nie odżałuje tego, że wybrałam sie do szkoły jazdy w ZDZ. Nie nauczono
mnie tam niczego, siedziałam za kierownicą cała w strachu i czułam sie jak
kompletna idiotka.Traktowano mnie tak, jakbym jeździła juz z 5 lat i miała
pojęcie o wszystkim! Wyśmiewano mnie, szydzono a kiedy próbowałam pokazać, że
mi sie to nie podoba pokazano mi, ile znaczy kursant. Pan instruktor
powiedział, ze to on może nie chcieć jeździć ze mną a nie na odwrót ( tak tez
zrobił !!! ) , moje skargi na instruktora u Pani w sekretariacie okazały sie
bezpodstawne, a moje błędy po 20-tej godzinie jazdy to ...cytuję - "wielka
szkoda dla społeczeństwa, ze będę jeździła" ( !!!). Po przyjściu do domu
płakałam jak małe dziecko, ze nie dam rady i , ze na pewno sie do tego nie
nadaję. Ale znam przecież swoja wartośc i zawziełam sie , ze skończe ten kurs
i będę jeździła choćby niewiem, co! Przypadek sprawił, ze poznałam
instruktora z innego ośrodka, do którego natychmiast sie przeniosłam i u
ktorego wyjeżdziłam kolejny kurs! Było wspaniale, przy nim wypoczywałam,
jeździło sie z przyjemnością, to instruktor z prawdziwego zdarzenia. Dziwił
sie , co chciał poprzedni instruktor, twierdził, ze jeżdżę nie najgorzej.
Wyćwiczył mnie tak na placu manewrowym, ze przy moich dwóch podejściach w
WORD placyk zdałam od razu. Za pierwszym razem oblałam na mieście, za drugim
razem udało się ! Od razu z egzaminu pojechalam podziekowac mojemu
instruktorowi. Cieszył sie razem ze mną,wziął w ramiona i pogratulował.
Wszystkim, którzy spotkaja sie z hamstwem na kursie prawa jazdy - mówię,
walczcie o komfort swojej nauki, to instruktor jest dla Was, a nie na odwrót.
Jest tyle szkół, ze możecie wybierać!!! Polecam więc szkołę, dzieki której
mam mój ukochany "kawałek plastiku" - Szkołę jazdy AUTO-STOP i
najrzetelniejszych instruktorów!!!!