patrz_realniej
18.07.11, 12:19
Jak powszechnie wiadomo podwykonawcy robia z MZD co chcą- przekraczaja terminy, odwalaja fuszerki, robia jak sami uwazaja za słuszne. MZD nie panuje nad podwykonancami, jest wobec nich bierne, uległe i akceptuje najwieksze idiotyzmy.
Dziś rano przy placu budowy mostu ktoś wpadł na pomysł (ale ten pomysł musial być przedstawiony i zaakceptowany przez MZD) by poprawić malowanie żółtych tymczasowych pasów, w miejscu gdzie dwie trzypasmówki zbiegaja się w jedną (Lubicka) a dwie dwupasmówki w jedną (Zółkiewskiego).
Wobec tego stworzył się totalny bajzel, bo wyłaczono z ruchu jeszcze dodatkowe pasy- korki na Zółkiewskiego sięgały Kościuszki a na Lubickiej sięgały rubinkowa 2.
Pasy maluje się zwykle noca, by wyłaczone pasy nie utrudniały przejazdu. U Glonka pasy w newralgicznym miejscu miasta maluje się w dzien, by spotęgowac jeszcze komunikacyjny burdel.
Inzynier Glonek to wybitny specjalista z czasu gospodarzy. Gospodarz pełna gęba- madry, zaradny, potrafiacy planowac.
W punkcie skupu butelek mógłby być doskonałym gospodarzem. W MZD nawet na ciecia się nie nadaje.