Dodaj do ulubionych

Waloch na zakupach: Czy stać nas na parówki?

20.08.12, 13:22
A coś na temat?
Może wspomniany rozmówca miał na myśli, że nie stać Polaków na porządne parówki a kupujemy najtańsze z niewielką zawartością mięsa. Bo takie są fakty. Ile procent osób kupuje parówki z wysoką zawartością procentową mięsa? Ile osób zwraca na to uwagę bardziej niż na cenę?
Obserwuj wątek
    • jot9 Re: Waloch na zakupach: Czy stać nas na parówki? 20.08.12, 18:01
      jerzy_gw napisał:

      > A coś na temat?
      > Może wspomniany rozmówca miał na myśli, że nie stać Polaków na porządne parówki

      Ciekaw jestem ile osób bierze kredyt na lepsze parówki a ile bierze kredyt na lepszy samochód lub wakacje w Egipcie.

      Jakoś wątpię, żeby ta druga grupa kredytobiorców brała także kredyt na lepsze parówki. Tych snobów co jeżdżą wypasionym samochodem lub latają do Egiptu jest sporo. Tak jak i duży jest popyt na tanie parówki. Dziwny zbieg okoliczności. NW ma sporo racji.
      • hecer mięsny jeż 21.08.12, 22:58
        > Ciekaw jestem ile osób bierze kredyt na lepsze parówki a ile bierze kredyt na l
        > epszy samochód lub wakacje w Egipcie.

        oto czytelnik godzien artykułu Natalii Waloch.

        Chętnie posłucham jak się ze sobą zgadzacie: Ewa Drzyzga rozmawia z mięsnym jeżem.
    • mar-tor Waloch na zakupach: Czy stać nas na parówki? 21.08.12, 10:31
      Typowe zaklinanie rzeczywistości przez redaktorów GieWu.
      Nie każdy jest reżimowym dziennikarzem i nie każdy zajada się wołowiną.
      A jakby Pani redaktor miała jakieś wątpliwości to polecam portal jej pracodawcy gazeta.pl i krzyczące tytułu na stronie głównej:
      "Biedniejemy". Coraz więcej osób kupuje w dyskontach"
      "Dopadło nas ubóstwo"
      Życzę miłej lektury.
      • obraza.uczuc.religijnych Re: Waloch na zakupach: Czy stać nas na parówki? 21.08.12, 11:33
        Co to jest reżimowy dziennikarz?
        • jot9 Re: Waloch na zakupach: Czy stać nas na parówki? 21.08.12, 17:23
          obraza.uczuc.religijnych napisał:

          > Co to jest reżimowy dziennikarz?

          Słowo "reżim" ma 2 znaczenia.
          Tu pewnie chodzi o stosunek pracy pani redaktor (umowa z podległością służbową) bo przecież red. Waloch nie jest dziennikarzem politycznym.
    • patrz_realniej Waloch na zakupach: Czy stać nas na parówki? 21.08.12, 12:45

      nie ma istotnej róznicy cenowej miedzy parówką zawierajaca 70% mięsa, a 30% MOM + syf, woda, wypełniacze i sól.
      Ale trzeba chciec przeczytac etykietę, zrozumiec ja i wybrać lepszy produkt.
      Jesli dla zakupowych idiotów to zbyt trudne, to żra odpadki, ubrane w kolorowe opakowanie. Nie widze potrzeby, by sie nad nimi litować.
      • zenon_bez_ziemi Re: Waloch na zakupach: Czy stać nas na parówki? 21.08.12, 15:56
        patrz_realniej napisała:
        > Jesli dla zakupowych idiotów to zbyt trudne
        To wreszcie ktoś skromny i mądry. Pewnie niezbyt urodziwy, bo to rzadko chodzi w parze. Ale i tak fajnie.
        • patrz_realniej Re: Waloch na zakupach: Czy stać nas na parówki? 21.08.12, 16:53

          zaszkodziła parówka z MOMem czy po prostu zycie cie frustruje?
          a może z bydłoszczy jesteś, co by wiele tłumaczyło....
          • zenon_bez_ziemi Re: Waloch na zakupach: Czy stać nas na parówki? 21.08.12, 22:20
            patrz_realniej napisała:

            > zaszkodziła parówka z MOMem czy po prostu zycie cie frustruje?
            > a może z bydłoszczy jesteś, co by wiele tłumaczyło....

            Wszystkie powyższe, dodatkowo mój dziadek zwał się Silberstein, a szwagier prowadził placówkę Amber Gold. Ale za to mam wielką klatę, permanentny wzwód i nie wstawiam zdjęć dzieci na fejsa
            • hecer Re: Waloch na zakupach: Czy stać nas na parówki? 21.08.12, 23:29
              > mam wielką klatę, permanentny wzwód

              Nie zdziwiło cię, że nikt go nie zauważył?
      • jerzy_gw Re: Waloch na zakupach: Czy stać nas na parówki? 22.08.12, 15:15
        patrz_realniej napisała:

        >
        > nie ma istotnej róznicy cenowej miedzy parówką zawierajaca 70% mięsa, a 30% MOM
        > + syf, woda, wypełniacze i sól.

        Nieprawda, różnica cenowa jest znaczna.

        > Ale trzeba chciec przeczytac etykietę, zrozumiec ja i wybrać lepszy produkt.
        > Jesli dla zakupowych idiotów to zbyt trudne, to żra odpadki, ubrane w kolorowe
        > opakowanie. Nie widze potrzeby, by sie nad nimi litować.

        Ja też nie widzę takiej potrzeby, nie mowa więc o litowaniu się. Podsumowując - beznadziejny artykuł.
        • patrz_realniej Re: Waloch na zakupach: Czy stać nas na parówki? 22.08.12, 17:21

          a jakaż to róznica?

          paczka 250g Krakusów kosztuje nieco ponad 5 zł, paczka jedynek lub berlinek ok 4.5.
          Kilkadziesiąt groszy taniej kosztuje paczka mielonej makulatury z dodatkiem mięsa.
          Najtanszy niepaczkowany syf, jaki widziałem, kosztował 13 zł/ kg, ale mięsa nie było tam w ogóle, było tylko 30% mom-u, a główny składnik stanowiła...woda. Woda wymieniona jako pierwszy składnik, zatem wagowo było jej wiecej niż te 30% zmielonych pozostałości po rozbiorze zwierzęcia.
          1-2 złote to istotna róznica miedzy czyms przypominającym jedzenie, a czyms na poziomie nizszym karmy dla psa, w której paradoksalnie bywa więcej składników mięsnych
          • jerzy_gw Re: Waloch na zakupach: Czy stać nas na parówki? 23.08.12, 10:44
            Muszę sprawdzić, bo jestem przekonany, że różnica jest znacząca. Cena Jedynek czy Sokolików wg mojej wiedzy jest znacznie większa niż 13zł/kg.
          • ramboost Re: Waloch na zakupach: Czy stać nas na parówki? 26.08.12, 03:42
            patrz_realniej napisała:

            >
            > Najtanszy niepaczkowany syf, jaki widziałem, kosztował 13 zł/ kg, ale mięsa nie
            > było tam w ogóle, było tylko 30% mom-u, a główny składnik stanowiła...woda. Wo
            > da wymieniona jako pierwszy składnik, zatem wagowo było jej wiecej niż te 30% z
            > mielonych pozostałości po rozbiorze zwierzęcia.

            No to już wiem, skąd się bierze twoja "inteligencja" nabyta. Bo oczywistym jest, że wrodzonej nie posiadasz. Z wody, za którą płacisz, dziewczynko, jak za zboże. Ale czegóż oczekiwać od małolatki mającej problemy tożsamościowe? Prawda? Prawda.
            • patrz_realniej Re: Waloch na zakupach: Czy stać nas na parówki? 27.08.12, 18:08

              długo cie zeszło na zrywaniu sie ze smyczy przez pół nocy i dopiero o 3 40 kundelu się udało?
              a może to wzmianka o praówkach tak podziałała na bydłoskiego wygłodniałego azora?
    • hecer Ewa Drzyzga? 21.08.12, 22:54
      jakbym chciał oglądać show Ewy Drzyzgi to bym nie kupował Gazety Wyborczej.

      Swoją drogą, trzeba mieć mnóstwo czasu i pieniędzy by zastanawiać się nad tym, nad czym zastanawia się autorka.
      • hecer pytanie do autorki 21.08.12, 23:02
        A co pani myśli o mięsnym jeżu, pani Natalio?

        Dobra, rozumiem. Chciałaby pani odpowiedzieć na forum, ale lepiej będzie napisać na ten temat artykuł na całą stronę.

        Tym żyje Toruń. Na tym polega dziennikarska misja: intelektualna rozrywka podczas zakupów i prześciganie się w tym, kto jest większym snobem: laska, która wymienia całą szafę i kupuje nowe buty (w promocji!) czy dziewczyna inwestująca w cielęcinę.
        • hecer Re: pytanie do autorki 21.08.12, 23:27
          brie czy camembert?

          Od odpowiedzi zależy czy jesteś top model!
          • zweglony_pazur Re: pytanie do autorki 22.08.12, 14:31
            hecer napisał:
            > brie czy camembert?
            > Od odpowiedzi zależy czy jesteś top model!

            no co ty....
            tylko blue stilton !!
    • hecer nowy talk show w Gazecie Wyborczej 21.08.12, 23:08
      Ewa Drzyzga toruńskiej GW w talk show pt "Mięsny jeż":
      - czy masz bogatą kulinarną osobowość?
      - a może jesteś snobem kupującym plazmę?
      - bo ja wolę prawdziwe parówki
      - nie kupiłam sobie nowych butów w promocji, nie jestem głupia
      - czy zgodzisz się ze mną, że w Polsce nie ma dobrej wołowiny? Dużo czytałam na ten temat i nie są do odosobnione poglądy gastronomiczne
      - jak myślisz, jesteśmy bogatym społeczeństwem? W każdym kraju jest bieda
      - jestem trendy, szukam dobrej ryby na mieście

      Bon apetit! Do zobaczenia w przyszłym tygodniu. W następnym odcinku Mięsnego jeża porozmawiamy o pieczywie (już było? Nie szkodzi).
      • niebonadmiastem Re: nowy talk show w Gazecie Wyborczej 22.08.12, 13:23
        Parówkowym skrytożercom z GW mówię stanowcze nie! I przestań Hecer, "Mięsny jeż" w wydaniu lokalnym jest fajny, jedyny taki w Toruniu.
        Ps. mam tivi, nie wiem czy to plazma (chyba jednak tak), dostałam od rodziców, choć nie chciałam ale przecież mnie to nie usprawiedliwia. Wiem. Kupuję parówki, ale tylko z 90 proc. mięsa w mięsie. Aha, rzadko jem wołowinę, bo nie umiem jej przyrządzić. Czy to naprawdę źle o mnie świadczy?
    • hecer praca.gazeta.pl 21.08.12, 23:25
      praca.gazeta.pl
      województwo: kujawsko-pomorskie
      branża: wszystkie
      oferty: żywieniowy trendsetter

      Brak ofert pracy? Ja też chcę dużo zarabiać. Mam kwalifikację. Czytam regularnie Natalię Waloch. Jesteśmy bogatym społeczeństwem a biedni są wszędzie. Napisałem w CV że nie mam plazmy.

      --------------------------------

      Przykro mi, ale do tego sprowadza się ten artykuł.
    • uszaty25 Re: Waloch na zakupach: Czy stać nas na parówki? 22.08.12, 13:40
      No i znalazla nasza dzielna Natalia odpowiedz dlaczego Zaleski buduje most drozszy i w gorszej lokalizacji. Po prostu albo zjadl za duzo parowek albo jest chlopem ze wsi ktory musi sie pokazc przez swoimi z Jablonowa. Szkoda tylko ze za nasze pieniadze.
    • patrz_realniej Waloch na zakupach: Czy stać nas na parówki? 22.08.12, 17:51

      a mnie ciekawi, czy w ramach "Waloch na zakupach", bedzie cykl o wódzie- która marka majskuteczniej spiizga panią redaktor w głowę, po której wystapią torsję, a po której nie będzie kaca.
      Ewentualnie proponuję coś z akcesorów sexszopu:))
      • wiechl Re: Waloch na zakupach: Czy stać nas na parówki? 22.08.12, 18:58

        Ludzie żrą nieświadomie różne goowna wymieszane z MOMem, zatem może i dobrze, że ktoś się pokusił o cykl sentymentalno-kulinarny, zwracając równoczesnie uwagę na potrzebę sensownego odżywiania i czytania etykiet na żywności.


        Weźcie może i trochę wyluzujcie..
        Bo z nadmiaru toksyn 'siądą' Wam wątroby i będzie przykro. :-/
    • ulla34 Waloch na zakupach: Czy stać nas na parówki? 22.08.12, 20:03

      "Upieram się, że nie jesteśmy krajem Trzeciego Świata i że bieda jest wszędzie - w USA, Niemczech, Japonii i Izraelu też.
      (...)
      Mam wrażenie, że po prostu przywykliśmy do narzekania na brak pieniędzy. Robimy to, nawet jeśli co tydzień pchamy przed sobą w hipermarkecie wózek pełen szynki, bananów i rumiankowego papieru toaletowego. Jeśli do pracy jeździmy błyszczącym, klimatyzowanym samochodem.
      (...)
      Dla mnie wysokogatunkowa żywność jest ważniejsza niż nowe ciuchy. Dlatego kilka dni temu zrezygnowałam z kupienia kolejnej pary butów (a były ładne! i przecenione!). Kupiłam polędwicę cielęcą."


      Pomijając błędy retoryczno-porównawcze (ad. cyt. 1 - to, że morduje się kobiety w Pakistanie, nie oznacza, że morduje się je także w Polsce), artykuł reprezentuje typowo subiektywne spojrzenie na rzeczywistość – dobre na blog, ale nie na dziennikarski felieton. Naprawdę nie każdy Polak to bananowe dziecię, tudzież obrotny prezes, których stać na ekologiczną szynkę, rumiankowy papier toaletowy czy błyszczący klimatyzowany samochód. Proponuję pani dziennikarce, aby raczyła posiedzieć kilka minut przy dowolnym śmietniku, by się przekonać, że nie tylko „menele” robią w nim zakupy, albo zajrzeć np. na Dębową Górę i oświecić tamtejszych torunian, żeby zamiast ładnych butów z promocji, kupili sobie wysokogatunkową polędwicę cielęcą.
    • pilluelo Co 5 dziecko w Polsce żyje na skraju ubóstwa 09.10.12, 16:56
      Obawiam się, że niestety jest tak źle. Z badan UNICEFu wynika, że "Co piąte dziecko w Polsce (20,9 proc.) nie może liczyć na spełnienie wszelkich potrzeb, zapewniających prawidłowy rozwój", zaś milion dzieci żyje w ubóstwie. Polska w rankingu została uplasowana na 24 miejscu (za nami jest 5 krajów, np. Rumunia). Kujawsko-pomorskie jest biednym województwem, więc tutaj pewnie jest jeszcze gorzej (tym bardziej denerwują mnie inicjatywy budowy hali widowiskowej kosztem zamykania np. bibliotek, które dawały dzieciom z biedniejszych rodzin szansę na jakiekolwiek wyrównanie różnic społecznych).

      Zgadzam się jednak, że należy zwracać uwagę na jakość jedzenia - skoro wydajemy na nie pieniądze (bez względu na to, czy jest to wołowina czy parówki), to powinniśmy zdawać sobie sprawę z tego co tak naprawdę jemy.
    • replika78 Re: Waloch na zakupach: Czy stać nas na parówki? 15.11.12, 13:11
      Zamiast martwić się tym, że nie stać mnie na lepsze parówki, czy w ogóle wędliny sama wedzę i piekę mięsa do chleba. A dzieciom, które z bliżej mi nieznanych względów za parówkami przepadają, serwuję sojowe parówki z Polsoi. Dlaczego te? Bo smakują jak prawdziwe parówki i nie są robione z soi modyfikowanej genetycznie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka