Gość: many IP: *.petrus.com.pl 04.10.04, 15:55 nigdy nie wiem ile dać napiwku fryzjerowi, gdy np. za usługę płacę ok. 120 zł.Czytalam,że powinno się dawać 10%.A ile wy zawsze dajecie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: dav Re: ILE DAJECIE NAPIWKU FRYZJEROWI,KELNEROWI??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.04, 16:03 faceci nie daja nic, kobitki -ok. 10-20 zł kelnerowi - ok. 10-20%, w zaleznosci od humoru Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: -- Re: ILE DAJECIE NAPIWKU FRYZJEROWI,KELNEROWI??? IP: *.tvk.torun.pl / 158.75.203.* 04.10.04, 19:50 Ta jaka nienormalna, wpierdol może dostac odemnie najwyżej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eureka Re: ILE DAJECIE NAPIWKU FRYZJEROWI,KELNEROWI??? IP: *.petrus.com.pl 04.10.04, 20:27 naucz sie pisać ćwoku!!!!!ode mnie a nie odemnie!!!widać co potrafisz:((( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kowalczyk Re: ILE DAJECIE NAPIWKU FRYZJEROWI,KELNEROWI??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.04, 20:50 Ale dlaczego należy dawać napiwek ???? Przecież płacę zgodnie z cennikiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 21 Re: ILE DAJECIE NAPIWKU FRYZJEROWI,KELNEROWI??? IP: *.lysomice.sdi.tpnet.pl 05.10.04, 12:27 Napiwki powinno się dawać, ponieważ zmniejszają one poczucie anonimowości między usługodawcą a klientem. Przyjdziesz następny raz, będziesz zapamiętany, lepiej obsłużony, pogadasz sobie, chyba, że zawsze zgalasz pałę na łyso, a następnie "wpierdol może jedynie dostać odemnie". Poza tym dawanie drobnych napiwków jest w pisane w kanon dobrych manier na całym świecie i tym można rozpoznać poziom kultury reprezentowany przez człowieka. Chyba, że ktoś myśli, że "wpierdol może jedynie dostać odemnie". Komuna ciągle żywa. Odpowiedz Link Zgłoś
a2221 Re: ILE DAJECIE NAPIWKU FRYZJEROWI,KELNEROWI??? 05.10.04, 18:11 ej, ktoś tu myli pojęcia. Skończyła się komuna, miało byc dobrze,każdy miał godnie zarabiać za swoją pracę, więc dlaczego mam dawać napiwek? A jeśli już chcecie dawać napiwki, to dlaczego nie daje się sprzedawcy w sklepie, że zważyła i podała towar, albo kierowcy w autobusie, ze nas dowiózł / moze tez byłaby mniejsza anonimowość?/ No i koniecznie lekarzowi, że nas przyjął porozmawiał i obadał. Gdyby fryzjerka i kelner mieli godność, to napiwku by nie przyjęli. To uwłacza.Legalne żebranie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Blue Re: ILE DAJECIE NAPIWKU FRYZJEROWI,KELNEROWI??? IP: *.petrus.com.pl 10.10.04, 19:54 Dokładnie, ja pracuje w usługach, ale nie jestem fryzjerem ani kelnerem i nikt mi nie daje napiwków. Inna sprawa że bym ich nie przyjeła. Poza tym dawanie napiwków tojest nadmierne obnoszenie sie ze swoja kasa i tyle. Jak sie chce popisac ze ma sie za dużo kasy to lepiej dac na jakies chore dziecko a nie szastac na prawo i nalewo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nic Re: ILE DAJECIE NAPIWKU FRYZJEROWI,KELNEROWI??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.04, 20:07 nic Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Vanc. Re: ILE DAJECIE NAPIWKU FRYZJEROWI,KELNEROWI??? IP: *.vc.shawcable.net 10.10.04, 20:42 "Za morzem " daje sie rowniez kierowcom taksowek. Generalnie napiwek powinien wynosic ok 10% . Ktos , kto ni daje uwazany jest za " buraka ". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 21 Re: ILE DAJECIE NAPIWKU FRYZJEROWI,KELNEROWI??? IP: *.lysomice.sdi.tpnet.pl 10.10.04, 21:36 Jest dokładnie odwrotnie. Dając napiwek nie robisz tego, żeby pokazać że masz kasę i rozdajesz ją na prawo i lewo, ale, że nie jesteś sknera i dusigrosz i że chcesz okazać szacunek. Jak Wy ludzie myślicie, że ja dając jakiś grosz w postaci napiwku chcę pokazać, że mam tyyyyyle kasy to jesteście mentalnie odmienni i tkwicie głęboko w niezrozumiałych przeze mnie realiach, mimo, że komunę pamiętam całkiem nieźle. To znaczy, że jak mówię fryzjerowi, że mi się podoba, uśmiechnę się i powiem szczerze dziękuję to on to ma zrozumieć "chrzań się frajerze, jestem od ciebie lepszy"? Coś nie tak z głową, która tak myśli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iza Re: ILE DAJECIE NAPIWKU FRYZJEROWI,KELNEROWI??? IP: *.y.INTELINK.pl / *.y.intelink.pl 12.10.04, 12:42 To kazdego indywidualna sprawa jak masz pieniądze i chcesz dać to czemu nie. Ja osobiście nic nie daję bo uważam że ceny za usługi, głównie fryzjer są dość wygórowane, no oczywiście można polemizować co dla kogo jest drogie, ale dla mnie balejaż na odrosty i lekkie obcięcie za 120 zł to góra pieniędzy i jeszcze jak bym miała dać 10% to już(oczywiście jak dla mnie) lekka przesada. Podobnie jest w restauracjach ceny są wysokie nawet bardzo (oczywiście to też subiektywna opinia) i po prostu nie stać mnie na napiwek, a czy to że nie mam pieniędzy oznacza że jestem "burakiem" albo źle wychowana? Odpowiedz Link Zgłoś