Dodaj do ulubionych

Docent Orkiszewski wyrzucony ze szpitala

    • Gość: qwerty Re: Docent Orkiszewski wyrzucony ze szpitala IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 19:52
      Oto list (11.2002) w sprawie docenta Orkiszewskiego jaki znajduje się na stronie
      www.tvp.com.pl/zawszepo21/home.asp?id=wypowiedzi
      Podobno wczoraj (czwartek 20.01.205) była zapowiedź następnego odcinka
      programu, który będzie traktował o Toruniu i docencie Orkiszewskim!
      Czy ktoś wie kiedy emisja ???

      Wracając do listu wspomnianego na początku... Oto on, jakże prawdziwy w obecnej
      sytuacji...Na prawdę warto przeczytać w całości...!!!!!!!!!!!!!!

      Autor: Agnieszka
      Data: 2002-11-30 13:17:02

      Dzieki za odpowiedz i inny punkt widzenia. Może i wiele w tym racji, może nie
      do końca........Moralność, inteligencja, człowieczeństwo itd itp to cechy,
      które mają rozkład normalny w populacji wg. krzywej Gaussa. Oznacza to ni mniej
      ni więcej to, ze kryształowych, super mądrych, ludzi przez duże L jest mało. To
      samo dotyczy mataczy, idiotów i sobków. Najwięcej jest tych średniaków.
      Osobiście najbardziej zajmuje mnie miejsce moje i moich bliskich w tym
      rozkładzie Gaussa. Ocena innych to sprawa bardzo subiektywna.Kończąc sprawę
      doktora Orkiszewskiego to nie trzeba za nim biegać, całować go w tyłek, czekać
      godzinami pod gabinetem, ani starać się zrozumieć medycznego bełkotu - mówi o
      chorobie dziecka językiem zrozumiałym, pamięta imiona dzieci. W Klinice w
      Toruniu nie miałam nawet sytuacji sprzyjającej wręczeniu dziękczynnego
      prezentu, czy tzw. koperty. A znam się na tym, bo moje dziecko miało pięć
      operacji w innych klinikach i o światku lekarzy mam wiele spostrzeżeń - i
      złych, i dobrych. Z Kliniki, którą doktor Orkiszewski stworzył w Toruniu
      byliśmy bardzo zadowoleni (cała grupa ludzi, którzy mają chore dzieciaki),
      wielu dzieciom dało to szansę na w miarę normalne życie. Pewnie trzeba go było
      zwolnić z powodu jakiejś strony jego moralności i było to żeczywiście konieczne
      (osobiście napyskował kiedyś Marszałkowi Województwa, któremu podlega szpital i
      jego dyrekcja, stąd pewnie całe to zamieszanie, a nie jakieś druki do Kasy
      Chorych, umowy i ekonomia, tak myślę). Zastanawiam się tylko dla czego nie
      stara sie nikt zastąpić go równorzędnym fachowcem ? Czemu będzie likwidowana
      klinika ? Czemu dzieciak z Grudziądza nie może mieć usuniętej nerki, a matce
      doradza się odstanie następnej kolejki na zabieg w Centrum (w Toruniu juz jedną
      odstała) ? Mnie osobiście nie interesuje ocena jakiejś strony moralności
      Orkiszewskiego, wobec mnie i mojego dziecka był moralny. Moralny był
      organizując szkolenie dla lekarzy i rodziców (???!!) doczyczące zespołowej
      opieki nad dziećmi z wadami układu nerwowego (fachowo chyba 'cewy nerwowej'),
      wydając społecznie poradnik dla rodziców. Ja jestem zainteresowana fachową
      opieką medyczną dla mojego dziecka w Toruniu, dobrze funkcjonującą Kliniką.
      Taka była, gdy był Orkiszewski. Nie proponuje się żadnej alternatywy, a
      rodziców traktuje się jak osłów (nawiasem mówiąc kolejne ciekawe życiowe
      doświadczenie). Pan doktor nie pracuje w Klinice od 01.11, ma tylko dyżury na
      oddziale. Poza tym nadal jest pracownikiem naukowym Akademii Medycznej w
      Bydgoszczy, kiedyś był Dziekanem Wydziału Pielęgniarskiego - nie wiem czy
      jeszcze. Moje dziecko urodziło się z rozszczepem kregosłupa i wodogłowiem. Po
      jego urodzeniu myśleliśmy, że będziemy mieć upośledzonego członka rodziny. Jako
      pierwszy Orkiszewski powiedział nam, że takie dzieci prawidłowo leczone i
      rehabilitowane mają szansę na w miarę normalne życie - miał z takimi dziećmi (w
      różnym wieku) do czynienia, kiedy pracował w Bostonie. No i teraz m. in dzięki
      niemu(oprócz: Bóg, inni lekarze 'podwykonawcy', instytucja rehabilitacji) ,
      który nas pokierował i ukierunkował, nauczył wielu rzeczy mamy
      szczęśliwego 'zerówkowicza', który nie odbiega od innych dzieci. Czasem samej
      trudno mi uwierzyć, że to było możliwe. Teraz znam wiele dzieci, z taką samą
      chorobą, które nie trafiły tak szczęśliwie na dobrego lekarza. Znam więc też
      gorszą wersję wydarzeń. Ckliwa historyjka, co ? Jak się ma chorego dzieciaka,
      dla którego walczy się o normalność, to wtedy inaczej ocenia się świat i ludzi.
      Ale przecież o czym ja piszę ? Dzieci chore rodzą się w rodzinach
      patologicznych, nie planowane, nie nam. To zawsze przytrafia się innym. My
      szlachetnie wrzucamy pieniążki do puszki 'Owsiaka' i przyczepiamy do piersi
      serduszko. Jacyż wtedy czujemy się wszyscy szlachetni i dobrzy ! Jak to dużo
      wiemy o moralności innych ! Wiem, pamiętam, nie zawsze miałam chore dziecko.
      Serdecznie pozdrawiam i życzę zdrowia, Agnieszka.
      • Gość: qwerty Re: Docent Orkiszewski wyrzucony ze szpitala IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 20:01
        I jakże ciekawy kolejny list z tej samej strony...
        Tak było 2 lata temu. I władze Torunia nie zrobiły NIC w tej sprawie.
        A właściwie dopięły swego: teraz skutecznie wyrzucono docenta Orkiszewskiego.

        Autor: Agnieszaka
        Data: 2002-11-30 13:02:20


        Drogi waldku, najlepiej, jak się nie rozumie o co dokładnie chodzi - milczeć.
        Lekarz, o którym Pan sobie wypisuje nie jest dr med., ale dr hab. med., stąd
        pewnie skrót myślowy docent, choć docentów juz oczywiście nie ma. Dyrektor,
        który go wyrzucił to po prostu to oficjalnie inż budownictwa (o tytule mgr
        jakoś się nie pisze, wiec nie jestem pewna). Lekarz ratuje dzieciakom życie, a
        w Kujawsko-Pomorskiem nadmiaru dobrych chirurgów dzieciecych nie ma. Rodzice
        chorych dzieciaków cały czas protestują przeciwko jego zwolnieniu, zebrali ok
        2000 podpisów mieszkańców pod protestem. Jak zlikwidują z powodu tego
        nieszczęsnego druku Klinikę to pozostaną nam dojazdy do Centrum Zdrowia Dziecka
        do Warszawy. Kto za to zapłaci ? A jak dzieciakowi z wodogłowiem wysiądzie
        zastawka, szybko wzrośnie ciśnienie, to zdążę do Warszawy ? Czy też będzie
        operował z niewiadomym skutkiem jakiś marnych lotów lekarzyna ? A może lepiej,
        żeby dzieciak umarł - nie będzie się męczył na tym urzędniczo-ekonomicznym
        świecie. Jeśli chodzi o te badania urodynamiczne i konkurencję, to osobiście
        czekalam w szpitalu aż przyjdzie informatyk i uzdatni aparaturę do badań. Ale
        jaki dyrektor - taki personel techniczny (a i zanosi się, że medyczny tez stara
        się zrównać w dół). Znudziło mi się czekanie z dzieckiem po jakimś czasie, bo w
        końcu szpital dla mnie a nie ja dla szpitala i badania zrobilam w Poznaniu (też
        finansowane przez naszą kasę chorych) więc o jakiej konkurencji i ekonomii w
        ogóle mówimy ?!To wszystko nie jest takie proste i życzę szerszego
        horyzontu.Agnieszka - mama chorego dziecka (niestety)z Torunia (niestety)
    • Gość: qwerty Re: Docent Orkiszewski wyrzucony ze szpitala IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 20:28
      Ostatni artykuł Gazety Wyborczej:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=71&w=19691780
      "Leczenie za oceanem załatwił docent Marek Orkiszewski, który zajmował się
      chłopcem po wypadku. 1 września 10-letni Paweł wpadł pod ciężarówkę w drodze do
      szkoły na inaugurację roku. Cudem przeżył wypadek, ale stracił nogę i część
      kości miednicznych. Przeszedł operację w Wojewódzkim Szpitalu Dziecięcym. W
      Polsce chłopiec nie ma jednak szans na dalszą terapię umożliwiającą powrót do
      normalnego życia. Orkiszewski skontaktował się więc ze szpitalem w Filadelfii.
      Tamtejsi lekarze bez wahania zgodzili się zoperować chłopca. Docent napisał do
      Biura Rozliczeń Międzynarodowych, które koordynuje leczenie Polaków za granicą
      i zajmuje się stroną finansową podobnych przedsięwzięć.

      Pobyt w amerykańskiej lecznicy wyceniono na zawrotną kwotę 500 tys. dolarów.
      Dla rodziców chłopca była to bariera nie do pokonania. Orkiszewski zwrócił się
      z opinią do krajowego konsultanta w dziedzinie ortopedii. Ten potwierdził, że w
      Polsce nie ma możliwości właściwego zoperowania Pawła, czym otworzył furtkę do
      zdobycia publicznych pieniędzy. Ostateczna decyzja zapadła w gabinecie ministra
      zdrowia.
      "
      • Gość: do rodziców XXX IP: *.wlan.pl 21.01.05, 21:02
        kontakt do rodziców as1647@wp.pl chcemy pomóc docentowi
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka