Gość: terka
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
09.06.01, 23:28
Wczoraj poraz pierwszy byłam w Toruniu. Ze znajomymi
szwendałam się po starówce. Tłumy ludzi, pełno
wycieczek i dzieciaków oblegających Mc Donalda, piękne
kamieniczki, cudne na nich płaskorzeźby.
Przygnębiające wrażenie zrobiło na mnie jednak wnętrze
katedry (kościół 2 Janów?), kościół uniwersytecki ma
również ubogie wnętrze (prawdopodobnie 10 lat temu
palił się?). Zaczęłam rozglądać się dalej. W pobliżu
krzywej wieży uliczka z budynkami walącymi się, z
oknami zamurowanymi lub zabitymi deskami. Wrażenie
przygnębiające. Tym bardziej, że nie było widać aby
ktoś tam chciał pracować, remontować.
Zatem co się dzieje? Tak piękne miasto, pełne zabytków
nie ma kasy? Czy chodzi o coś innego?
Tak tylko pytam, ale miasto i tak mi się podobało i
mam nadzieję wrócić do Was za jakiś czas.
Serdecznie pozdrawiam wszystkich z Torunia.
Wrocławianka.