Gość: katka IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 17.07.02, 18:33 Moja qmpelka chce robić doktorat na UMK, ale nie ma bladego pojęcia, jak to załatwić i z czym to się je. Może odezwie się jakowyś "dochtór" i rzuci info na ten temat? Plisss. pozdrufki katka Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: polonus Re: UMK IP: 198.138.227.* 17.07.02, 20:31 Gość portalu: katka napisał(a): > Moja qmpelka chce robić doktorat na UMK, ale nie ma bladego pojęcia, jak to > załatwić i z czym to się je. Może odezwie się jakowyś "dochtór" i rzuci info > na ten temat? Plisss. > pozdrufki > katka moze nasz profesor z Kanady cos poradzi :) Odpowiedz Link Zgłoś
jasio4 Re: UMK 17.07.02, 21:16 > moze nasz profesor z Kanady cos poradzi :) Profesor z Kanady pomoglby gdyby tu chodzilo o profesure niezwyczajna. Odpowiedz Link Zgłoś
b3ut Re: UMK 17.07.02, 21:48 musisz napisać do kogoś ważnego podanie: "Szanowny ważny ktosiu, proszę o zgodę na zrobienie doktoratu" podpisz się, podaj datę i miejsce (albo napisz datę i rok porwał smok), dorzuć parę znaczków skarbowych i zdjęcie z Papieżem. Powinno być OK Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sławek_J Re: UMK IP: 212.160.129.* 17.07.02, 22:40 Myślę, że na poczatek wystarczy wysłać maila: rektor@umk.pl Niech koleżanka napisze jakie cele jej przyświecają. Na pewno otrzyma wyczerpująca odpowiedź. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: polonus Re: UMK IP: 198.138.227.* 18.07.02, 15:17 jasio4 napisał: > > moze nasz profesor z Kanady cos poradzi :) > > Profesor z Kanady pomoglby gdyby tu chodzilo o profesure niezwyczajna. he, he, he dowcipne :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Profesor Re: UMK IP: *.tpl.on.ca / 199.71.64.* 18.07.02, 00:08 Wszystkich informacji udzieli rektorat UMK. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wiech Re: UMK IP: 217.97.134.* 18.07.02, 10:12 tak sie składa, że znam parę osób, które 'będą doktorem, będą doktorem' i wim... ;) jak wszędzie niestety również tutaj działają układy i układziki, i to nawet bardziej niż gdzie indziej. Oficjalnie jest tak: kolezanka musi sobie znaleźć promotora, który na papierze wyrazi zgodę na bycie jej opiekunem naukowym. Później składa się podanie z wszystkimi dotychczasowymi dokonaniami (stypendia, fakultety, nagrody, konkursy, wymiary, najlepiej 90-60-90). Później masz testo-egzamin z mydlano- niejasno-rozmytymi zasadami, posiadającymi -naście furtek dla znajomych i dzieci kolegów... Nie ma jakiegoś czystego standardu 'międzywydziałowego', a ogólne zasady są na tyle ogólne, że wiesz... Można poszaleć. Same studiowanie też nie jest sielanką i trzeba poznać panujące układy i wejść w nie bezkolizyjnie, dostosować sie do tego i owego, i mieć duże szczęście, aby trafić na promotora, który nie będzie wykorzystywał doktorantów zbyt mocno do brudnej i niepotrzebnej roboty (tłumaczenia, przepisywania i inne g.. całkowicie oderwane od tematu pracy). no, to tak w skrócie. Pozdr. Wiech Odpowiedz Link Zgłoś