kerryman
18.11.05, 21:17
"On sam uznał to orzeczenie za surowe"
Co za pacan. Jechal po pijaku. Obojetnie czy to bylo 100 m czy 100 km. Liczy
sie i juz. Prawie kogos rozjechal - to by dopiero byla tragedia. A teraz
zamiast skulic ogon, siedziec cicho, bezczelnie upiera sie ze to za surowa
kara. By tak poszedl chociaz na rok do pierdla. Nigdy po pijaku by juz nie
pojechal.
Co sie dzieje w tym kraju, ze takich pacanow puszczaja wolno.
Potem bedzie sie wszystkim chwalil jak to mu sie upieklo i jakie te polskie
sady glupie.