Dodaj do ulubionych

Nieudana apelacja kierowcy - pijaka

18.11.05, 21:17
"On sam uznał to orzeczenie za surowe"

Co za pacan. Jechal po pijaku. Obojetnie czy to bylo 100 m czy 100 km. Liczy
sie i juz. Prawie kogos rozjechal - to by dopiero byla tragedia. A teraz
zamiast skulic ogon, siedziec cicho, bezczelnie upiera sie ze to za surowa
kara. By tak poszedl chociaz na rok do pierdla. Nigdy po pijaku by juz nie
pojechal.
Co sie dzieje w tym kraju, ze takich pacanow puszczaja wolno.
Potem bedzie sie wszystkim chwalil jak to mu sie upieklo i jakie te polskie
sady glupie.
Obserwuj wątek
    • Gość: fred Co za bzdura IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.05, 12:01
      Każdy wie, że prace społeczne można zamienić na karę finansową, co przy
      zarobkach tatusia nie powinno być zbyt dokuczliwą karą.
    • Gość: znajomy Re: Nieudana apelacja kierowcy - pijaka IP: *.tvk.torun.pl 19.11.05, 21:25
      Zapomnieli dodac ze jest synem znanego prezesa Pacificu Wojciecha Sobieszaka,
      ale siostra tez nie lepsza
      • Gość: gość Re: Nieudana apelacja kierowcy - pijaka IP: *.net.pl / *.realestate.net.pl 20.11.05, 21:38
        to są jaja z prawa które sobie robią prawnicy .zabrać prawko
        dożywotnio ,samochód jako narzedzie przestepstwa skonfliskować a jego wsadzić
        na rok do pudła.
    • Gość: Mirek Re: Nieudana apelacja kierowcy - pijaka IP: *.zsmeie.torun.pl 21.11.05, 08:34
      To chyba bardzo udana apelacja kierowcy-pijaka. Tatusiowi - gratulujemy.
      Sądowi - nie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka