Dodaj do ulubionych

problemy na linii nauczyciel-uczen

17.01.06, 09:12
No i wytlumaczcie prosze jak najprosciej dlaczego znowu jak cos zlego dzieje
sie w szkole to koniecznie w kujawsko-pomorskim?
wiadomosci.onet.pl/1230826,11,item.html
Ostatnie kilka naprawde glosnych "afer" to Torun, Papowo Torunskie, Solec ...
Czy nie ma "wydolnej pedagogicznie" tj. prawdziwej wyzszej szkoly
pedagogicznej w regionie ksztalcacej nauczycieli-pedagogow umiejacych
postepowac z dziecmi i mlodzieza i radzacych sobie z sytuacjami stresowymi?
Czy nie ma nadzoru kuratorskiego (odpowiedniego) nad szkolami? Wiem, ze wiele
rzeczy dzieje sie tam po znajomosci i ukladach ale czy nie jest mozliwe
wprowadzenie zmian? Pytam z ciekawosci.
Obserwuj wątek
    • broly110 Re: problemy na linii nauczyciel-uczen 17.01.06, 10:42
      A ja uważam że problem jest często na linii uczeń - rodzice - nauczyciel.
      Dzisiaj uczniom wszystko wolno, a rodzice mówią Proszę Pani/Pana, mój Jasiu to
      dobre dziecko..... a Jasiowi rosną rogi i terroryzuje szkołę. Za jakieś parę
      lat będzie chodził po Szerokiej i kradł w najlepszym wypadku komórki, a
      społeczeństwo będzie się burzyło że nikt nic z tym nie robi. Za to mama Jasia
      ciągle będzie uważała że jej syn to dobry człowiek, a wszystkiemu jest winna
      szkoła.
      • studentka123 Re: problemy na linii nauczyciel-uczen 17.01.06, 13:40
        zgadzam się w 100% z broly110, dodałabym jeszcze, że to według głupiego
        społeczeństwa teraz wychowaniem powinna zając się tylko szkoła i nauczyciele, a
        nie rodzice i dom.
    • nie_mowie Re: problemy na linii nauczyciel-uczen 17.01.06, 14:19
      A ja w tym wszystkim widze duza niewydolnosc pedagogiczna. Znecajacy sie
      nauczyciele (w tym ksieza), pelni jakichs frustracji, nie potrafiacy
      zainteresowac przedmiotem inaczej niz poprzez strach... Czy jest jakas szkola
      pedagogiczna, ktora ksztalci pedagogow a nie przenosi stare wzorce w nowe
      glowy?
      • jaz0n Krytykowac łatwo 17.01.06, 14:32
        A ja w tym widzę opinie ludzi którzy wymądrzają się nie mając pojęcia jak
        wyglądają realia współczesnej szkoły. Prawda jest taka ze szkoły, juz w
        okolicach starszych lat podstawówki a gimnazjum zwłaszcza, otrzymuja rozwydrzoną
        młodziez która w domu nie otrzymuje żadnego wychowania (mam tu na mysli
        zwyczajne zasady kultury osobistej)- nawet niekoniecznie całe klasy, ale po
        kilku prowodyrów. Efekt jest taki że uczniowie mają poczucie całkowitej
        bezkarności i moga śmiać się nauczycielowi w twarz, mając często pełne poparcie
        swoich rodziców, którzy oczekuja ze szkola odwali za nich brudna robote
        wychowawcza.
        • izis30 Re: Krytykowac łatwo 17.01.06, 15:51
          Potwierdzam to, co pisze jaz0n. Niestety rodzice nie radzą sobie z wychowaniem
          dzieci i zwalają całą robotę na nauczycieli. A nauczyciel w tej chwili nie może
          zrobić nic, poza tłumaczeniem, które uczniowie mają w nosie.
          Zastanawiam się, co można zrobić, aby dać nauczycielom więcej możliwości oddziaływania na takich rozwydrzonych młokosów...?
    • mavellis Nauczyciel powinien miec więcej swobody 17.01.06, 15:57
      Nauczyciel powinien miec więcej swobody, a nie uczniowie - ich psychika sie
      dopiero ksztaltuje i to nie oni powinni wplywac na nauczycieli. Niskie zarobki
      powoduja obnizanie rangi zawodu nauczyciela, ale to źle. On ksztaltuje naszą
      przyszlosc i cos takiego jak w Solcu nie powinno sie zdarzac.
      • nie_mowie Re: Nauczyciel powinien miec więcej swobody 17.01.06, 16:43
        W czym nauczyciel powinien miec wiecej swobody?
        Nie sprowadzajmy tych wypadkow do kwestii zarobkow - bo tutaj powiem, ze
        proporcjonalnie do 40 teoretycznych godzin pracy innego "umyslowego" nauczyciel
        zarabia duzo.
        Ale wrocmy do meritum.
        • broly110 Re: Nauczyciel powinien miec więcej swobody 17.01.06, 17:11
          Sadystów jest dosyć w każdej grupie zawodowej, ci powinni być konsekwentnie
          eliminowani przez dyrekcję, ale zachowajmy zdrowy rozsądek, nauczyciel musi
          mieć możliwości pokazać uczniowi kto ma jaką rolę w szkole.
          A może uważasz że sytuacja w Solcu jest normalna?
          serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,3116272.html
        • jaz0n Re: Nauczyciel powinien miec więcej swobody 17.01.06, 19:01
          Więcej swobody praktycznie w każdym względzie- istnieje szereg instytucji
          broniących praw ucznia, natomiast praw nauczyciela nie broni nikt. W sytuacji
          kiedy na polecenie nauczyciela uczeń po prostu powie 'nie' (albo duzo gorzej co
          często się zdarza) nie ma ŻADNEGO rozsądnego mechanizmu skłonienia go do
          łaskawej zmiany zdania (chyba ze mamy do czynienia z dobrze wychowanym lub
          bojaźliwym uczniem, z tym że tacy nie sprawiają akurat takich kłopotów).Uwaga,
          jedynka- myslisz że tacy uczniowie się tym przejmują? Gratuluje optymizmu...
          W przypadku który miał miejsce w Solcu nauczyciel probował skłonić aroganckiego
          ucznia do tego aby opuscił z nim klase i poszedł do dyrektorki- reakcją było
          lekceważenie i śmiech. Co Twoim zdaniem powinien był zrobic- skompromitowac się
          bardziej ignorując ta sytuację czy może wpisać 'nicponiowi' uwagę, którą ten by
          szczerze obśmiał? A może powinien był pójść po dyrektorkę (ale przecież klasy
          nie wolno mu zostawić)? Widzisz jakieś dobre wyjście? Ja nie.
          Problem nie sprowadza się tylko do kwestii zarobków, choć nauczycielom nie ma w
          tym względzie czego zazdrościć- po prostu padła pewna umowa społeczna, na
          podstawie której uczeń przychodził do szkoły się uczyć i akceptował pozycję
          nauczyciela. O powodach tego zjawiska napisałem częsciowo w poprzednim poscie.
          Cala ta sytuacja byla prowokacja obliczona na pozbycie się nielubianego
          nauczyciela- widzialaś dziś w Faktach protest uczniów przeciwko jego zwolnieniu?
          Zdaje sie cala ta sprawa nie jest tylko przypadkiem 'sadysty z dziennikiem w ręku'
        • muvon200 Pitolisz głupoty 18.01.06, 08:33
          chciałbym , żebyś podał mi urzędnika albo biurowego człowieka, który pracuje
          tak intensywnie jak nauczyciel i zarabia (pierwsze klata pracy) ok 700 na rękę.
          Podaj proszę przykład. Czy wiesz jak wygląda sprawdzanie matur i wszystko co
          jest związane z ekzaminami. Nie masz nawet ciutek pojęcia o tej pracy. Ja nie
          wypowiadam się o prawach górników i hutników bo ich pracy nie znam. Ty nie
          wypowiadaj się o pracy nauczycieli.
    • adek451 Re: problemy na linii nauczyciel-uczen 17.01.06, 19:17
      Wszystko się bierze z tego, że radio telewizja i inne media gloryfikują takie mety jak Owsiak, którego jedynym hasłem jest "róbta co chceta". Więc młodzież robi. W moich czasch jak ktoś był chuliganem to dostawał w dupę od ojca a i w szkole miał mu kto dać w ryja. Teraz wychowuje się metodą Owsiaka i bezstresową.Wyniki widać gołym okiem. Więzienia pełne a kandydatów do mamra jeszcze więcej. Wysłać całą klasę co wyprowadziła tego nauczyciela na bruk, na roboty drogowe w pomarańczowych kamizelkach i będzie nauka dla pozostałych szkolnych łobuzów. Teraz jednak uczeń panem, nauczyciel śmieciem. A pseudoprawnicy w rodzaju Zolla i tych patafianów z fundacji helsińskiej uważają, że prawa mają bandyci a ofiary mogą poskarżyć się do Pana Boga. Koniec z tym. Uczniowie do nauki, pasta do zębów, Zoll i jemu podobni do Izraela.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka