Dodaj do ulubionych

na zdrowie

IP: 217.97.134.* 04.12.02, 16:53

Ponoć śmiech to zdrowie i przedłuża życie.
Pronuję zatem przyłożyć się kolektywnie do wzmocnienia zdrowotności w
Narodzie b.prostą metodą:

Regularnie kołaczą sie po necie rózne żarty i anegdotki, z których niektóre
sa zaprawde świetne! Nic nie stoi na przeszkodzie, aby rozprowadzać je nie
tylko pocztą pantoflową, ale również kanałami ogólnie-dostęnymi.

Proponuje wstawiać w tym watku dobre (zaznaczam: DOBRE) żarty, tak abyśmy
mieli nasze lokalne forum-humorum i zamiast się trykać głowami o różne
pierdoły, mogli kolektywnie się pośmiać.

Aby wątek nie 'spsiał', proponuję powstrzymac się od wstawiania skrajnie hard-
core'owych żartów (choc te bardziej miękkie mogą byc :))). Dotyczy to treści
zarówno 'seksualnych', jak i rasizmu, chamstwa i w ogóle. Wicie-rozumicie,
kultura w Narodzie jakaś być musi, ofkors bez przesady...

Acha, za pożółkłe starocie będziemy strzelać (sarkazmem)...
;)

Prosiemy :))
Obserwuj wątek
    • Gość: Wiech Re: na zdrowie IP: 217.97.134.* 04.12.02, 16:55

      no to może zacznę:
      :)

      Wchodzi staruszek do konfesjonalu i nawija:
      - Mam 92 lata. Mam wspaniala zone, która ma 70 lat. Mam dzieci, wnuki i
      prawnuki. Wczoraj podwozilem samochodem trzy nastolatki,zatrzymalismy sie
      w motelu i uprawialem seks z wszystkimi trzema...
      - Czy zalujesz, synu, tego grzechu?
      - Jakiego grzechu?
      - Co z Ciebie za katolik?!!
      - Jestem Żydem...
      - To czemu mi to wszystko opowiadasz?!
      - Wszystkim opowiadam!!!
      • gallagher Re: na zdrowie 04.12.02, 17:07
        Na lawce w parku siedzi staruszek i strasznie placze.
        Podchodzi do niego przechodzien i zapytuje:
        - Dlaczego placzesz?
        - Synu mam 88 lat, dwa tygodnie temu ozenilem sie z
        Najseksowniejsza Laska w okolicy, ma 22 lata,
        90/60/90, super gotuje, kochamy sie
        Kiedy chce, wieczorem mi czyta...
        - No to o co chodzi?
        - Nie pamietam gdzie mieszkam!
    • gallagher LIST MURZYNKA 04.12.02, 17:14
      LIST MURZYNKA

      Drogi bialy kolego i kolezanko!
      Powinienes zrozumiec kilka rzeczy:
      Kiedy sie rodze, jestem
      czarny, kiedy dorosne, jestem czarny,
      Kiedy prazy mnie slonce, jestem czarny,
      Kiedy jest mi zimno, jestem czarny,
      Kiedy jestem przerazony, jestem czarny,
      Kiedy jestem chory, jestem czarny,
      Kiedy umieram, jestem czarny.

      Ty, bialy kolego: Kiedy sie rodzisz,
      jestes rozowy
      Kiedy dorosniesz, jestes bialy.
      Kiedy prazy cie slonce, jestes czerwony.
      Kiedy jest ci zimno, jestes fioletowy.
      Kiedy jestes przerazony, jestes zielony.
      Kiedy jestes chory, jestes zolty.
      Kiedy umierasz, jestes szary,
      I ty, kurwa, masz czelnosc nazywac mnie
      kolorowym?

      Przeslij ten list do swoich bialych
      znajomych.
      Moze nastepnym razem zastanowia sie
      troche.
      Z wyrazami szacunku,

      Murzynek
    • Gość: pong O to jest globalizacja IP: 202.93.23.* 04.12.02, 22:37
      Najlepiej wyjasnia to smierc ksieznej Diany. Angielska
      ksiezniczka ze swoim egipskim kochankiem rozbija się we
      francuskim tunelu, jadac niemieckim samochodem z
      holenderskim silnikiem, prowadzonym przez Belga, ktory
      wczesniej wypil sobie troche szkockiej whisky. Byli
      gonieni przez wloskiego paparazzi na japonskim motorze, a
      po wypadku ratowal ja amerykanski lekarz uzywajacy
      brazylijskich lekow. Tekst ten napisal Filipinczyk,
      uzywajac technologii Billa Gates'a, ktora ten wzial od
      Japonczykow. A Ty prawdopodobnie czytasz to na klonie
      amerykanskiego IBM'a ktory opiera sie na filipinskich
      czesciach, ma koreanski monitor i zostal zlozony przez
      pracownikow z Bangladeszu w singaporskiej fabryce. Potem
      byl wieziony ciezarowkami przez Hindusow, ukradziony
      przez Indonezyjczykow i w koncu sprzedany do Twojego
      kraju przez Chinczykow. Oto czym jest globalizacja!
      • Gość: Wiech Żelazko IP: 217.97.134.* 05.12.02, 08:57

        Gdyby PKN Orlen produkował żelazka, mógłbyś je kupić w każdym sklepie,
        przy czym ich cena rosłaby średnio 30% powyżej inflacji rocznie. Każda
        kolejna podwyżka byłaby tłumaczona wzrostem cen metalu na świecie
        (zwłaszcza wtedy, gdy drożałyby metale, które nie są używane w
        produkcji żelazek), natomiast obniżki byłyby tylko promocyjne. W zasadzie
        obniżka polegałaby na tym, że żelazko przez pewien czas jeszcze nie zdrożeje.

        Gdyby ZUS produkował żelazka, to przez całe życie oddawałbyś 10% swojego
        dochodu co miesiąc, po to żeby na starość otrzymać stare, używane urządzenie,
        które oni dostali z darów. Za to serwisowanie żelazek odbywałoby się w
        marmurowym pałacu, gdzie na jednego klienta przypadałoby 3,65 pracownika.

        Gdyby PZU-Żelazko produkowało żelazka to wkrótce po rozpoczęciu działalności
        parlament kazałby Ci kupować co najmniej 1 żelazko rocznie z możliwością
        dokupienia następnych. Policja mogłaby Ciebie nachodzić w domu,
        żądać okazania dowodu opłaty za ostatni kupiony przyrząd i wlepiać Ci mandaty
        za nieostrożne prasowanie. W przypadku gdybyś nie miał wykupionego ważnego
        żelazka zostałbyś wyrzucony z mieszkania, a wszystkie pokoje zaplombowane.
        Oczywiście dla Twojego dobra.

        Gdyby Kopalnie produkowały żelazka, to dzięki rządowym dotacjom byłyby trzecim
        co do wielkości producentem na świecie. Co prawda ich żelazka byłyby znacznie
        droższe niż inne, a sama firma wykazywałaby ogromne straty. Każda próba
        zamknięcia dowolnej fabryki kończyłaby się strajkami i zamieszkami ulicznymi,
        dzięki czemu powstałby specjalny program restrukturyzacji przewidujący 10.000
        złotych odprawy dla każdego pracownika, który dobrowolnie odejdzie z firmy i
        zysk w wysokości 10 zł na każde 350 wyprodukowanych żelazek w 2013 roku.

        [to trochę anachroniczne] Gdyby Telekomunikacja Polska produkowała żelazka, to
        w sklepach nigdy byś ich nie mógł znaleźć. Żeby dostać jedno żelazko musiałbyś
        złożyć podanie, zapłacić i czekać przeciętnie 5 lat (rekordziści - 30 lat). Po
        otrzymaniu zaoferowaliby Ci super specjalną ofertę promocyjną na prąd. Oferta
        byłaby przymusowa i polegała na tym, że przy każdym prasowaniu powyżej 12
        godzin masz 10% zniżki, ale za to każde krótsze kosztuje Ciebie 20% więcej.
        Rząd oczywiście dla Twojego dobra utrzymywałby monopol na sprzedaż żelazek z
        wyjątkiem 3 wybranych gmin na terenie kraju.

        Gdyby Microsoft produkował żelazka, to 95% desek do prasowania i 99% prądu nie
        obsługiwałoby żelazek innych firm. Każda zmiana żelazka wymagałaby nowej deski
        do prasowania lub przynajmniej upgrade`u do nowszej wersji, na co oczywiście
        przez pewien czas byłaby promocja.
        Oczywiście czasem występowałby wyjątek krytyczny 00FF2546502 w module IRON
        XC3656121 co wymagałoby rozpoczynania całego prasowania na nowo. Po pewnym
        czasie firma wypuściłaby na rynek Żelazko Millenijne, które różniłoby się
        od poprzedniego Żelazka`98 tym, że byłoby bardziej niestabilne, ale za to
        miałoby ładniejsze przyciski.

        Gdyby Telewizja Polska produkowała żelazka, to niezależnie od tego jakiej firmy
        żelazko posiadasz (i czy w ogóle je używasz), musiałbyś płacić abonament.
        Abonament byłby mniejszy, gdybyś nie posiadał żelazka, ale jedynie deskę do
        prasowania. Od czasu do czasu konkurencyjna firma prywatna sprowadzałaby super
        żelazka (np. z Japonii i Korei) na rynek za dodatkową
        opłatą. TVP zamiast zaoferować lepsze żelazka domagałaby się od urzędników
        zamknięcia wszystkich innych firm stosujących w jej mniemaniu "nieuczciwe
        praktyki". Szczytem technologicznej myśli TVP S.A. byłyby nieciekawe i
        często psujące się wyroby reklamowane często jako "Złotepolskie" żelazka
        Gdyby Zarząd Dróg i Mostów produkował żelazka, to nowy model powstawałby
        średnio co 15 lat, natomiast stare byłyby remontowane tylko w przypadku
        spowodowania bardzo dużej ilości katastrof. W pewnym momencie rząd
        przedstawiłby program budowy super autożelazek z następującymi założeniami:
        1. powołuje się nową firmę "Autożelazka Polskie".
        2. zabrania się wszystkim innym produkowania
        jakichkolwiek żelazek.
        3. głównym udziałowcem Autożelazek Polskich jest rząd i wybrana przez
        urzędników firma prywatna.
        4. Za państwowe pieniądze produkuje się żelazka, natomiast prywatna firma
        otrzymuje zyski ze sprzedaży.
        Po 5 latach program zakończyłby się potężną aferą, po której nowy rząd
        ogłosiłby kolejny pomysł na "Autożelazka", w wyniku którego do 2010 roku ma w
        Polsce być 100 nowych autożelazek dla 300 osób.


        Niby to wszystko śmieszne, ale czy aby na pewno....
        :(
        pozdr.
        W.
        • gallagher Re: Żelazko 05.12.02, 09:20
          Dwoch facetow wpada na siebie w centrum handlowym:
          - Och, przepraszam pana!
          - Nie, nie, to ja przepraszam. Zagapilem sie, bo wie
          pan, szukam gdzies tu mojej zony...
          - Ach tak? Ja tez szukam swojej zony. A jak panska zona
          wyglada?
          - Wysoka, wlosy plomienny kasztan, sciete na okraglo z
          koncowkami podwinietymi do twarzy. Doskonale nogi, jedrne posladki,
          Duzy biust. Byla w spodniczce mini i bluzeczce z pieknym
          dekoltem. A panska?
          - Niewazne! Szukajmy panskiej!
    • Gość: Grey Re: na zdrowie IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 05.12.02, 10:27
      Na zebraniu ZBOWiDu odzywa sie dziadek:
      - Prosze panstwa ja mam taka skleroze, ze nie pamiętam, czy walczyłem w I
      wojnie w II korpusie, czy w II wojnie w I korpusie.
      Na to drugi:
      - A ja to nie pamietam czy na wojnie dostałem kulka miedzy lopatki czy
      lopatka miedzy kulki.
      Na to odzywa się babcia:
      - A ja nie pamietam czy to ja wystrychnełam Niemcow na dudka czy to Niemcy
      wydudkali mnie na strychu.
      • awronia DELIKATNIE NIESMACZNY 05.12.02, 12:31
        PRZECZYTANY NA PŁOCKIM FORUM

        Chłopak z dziewczyną uprawiają seks na stole kuchennym w mieszkaniu babci tejże
        dziewczyny. Przez roztargnienie zostawiają na stole zużyta przezerwatywę.
        Po powrocie do domu babcia wchodzi do jej pokoju z gumką w ręku i mówi:
        - Pasztetową to się zjadło, a flaka nie ma kto wylizać!!!

        Z szelmowskim pozdrowieniem
        A.
        P.S. wiech, nie strzelaj!
        • Gość: Wiech Delikatnie rasistowski IP: 217.97.134.* 05.12.02, 12:36
          awronia napisała:
          > P.S. wiech, nie strzelaj!

          nie będe - nie znałem :))


          Po jakiejś strzelaninie w Nowym Jorku leży na ziemi Murzyn z 10 kulami w
          głowie i 20 w korpusie. Przechodzący obok szeryf mruczy:
          - Cholera, 25 lat już w służbie, ale tak brutalnego samobójstwa jeszcze
          nie widziałem!...


    • Gość: pong informatyczny :) IP: 202.93.23.* 05.12.02, 12:57
      Bezrobotny w Microsofcie

      Pewien bezrobotny stara sie o stanowisko sprzatacza w
      Microsofcie.
      Dyrektor personelu przyjmuje go i kaze zaliczyc test
      (zamiatanie podlogi), po czym stwierdza :"Jestes
      przyjety, daj mi twoj e-mail, wysle Ci formularz do
      wypelnienia, oraz date i godzine, na ktora masz sie
      stawic w pracy".
      Zrozpaczony czlowiek odpowiada : "Nie mam komputera, ani
      tym bardziej e-mail'a".
      Wtedy personalny mowi mu, ze jest mu przykro, ale
      poniewaz nie ma e-mail'a, wiec wirtualnie nie istnieje, a
      poniewaz nie istnieje, wiec nie moze dostac tej pracy.
      Czlowiek wychodzi przybity; w kieszeni ma tylko 10$ i nie
      wie co ma zrobic.
      Przechodzi kolo supermarketu. Postanawia kupic
      dzisieciokilowa skrzynke pomidorow. Potem chodzac od
      drzwi do drzwi sprzedaje caly towar po kilogramie i w
      ciagu dwoch godzin podwaja swoj kapital. Powtarza te
      transakcje jeszcze trzy razy i wraca do domu z 60 $ w
      kieszeni.
      Uswiadamia sobie, ze w ten sposob moze z powodzeniem
      przezyc.
      Wychodzi z domu coraz wczesniej, wraca coraz pozniej i
      tak kazdego dnia pomnaza swoj kapital. Wkrotce kupuje
      woz, pozniej ciezarowke, a po jakims czasie posiada cala
      kolumne samochodow dostawczych.
      Po pieciu latach mezczyzna jest wlascicielem jednej z
      najwiekszej sieci dystrybucyjnej w Stanach. Postanawia
      zabezpieczyc przyszlosc swojej rodziny i wykupuje polise
      ubezpieczeniowa. Wzywa agenta ubezpieczeniowego, wybiera
      polise i wtedy agent prosi go o adres e-mail, aby mogl
      wyslac mu propozycje kontraktu.
      Mezczyzna mu wtedy, ze nie ma e-mail'a. "Ciekawe - mowi
      agent - nie ma pan e-mail'a, a zbudowal pan to imperium?
      Niech pan sobie wyobrazi, czego dokonalby gdyby go pan
      mial !!"
      Mezczyzna zamyslil sie i odpowiada : "Bylbym zamiataczem
      w Microsofcie!!"
      • Gość: Wiech solidarność IP: 217.97.134.* 05.12.02, 13:16

        > Solidarnosc kobieca:
        > Maz do zony (mocno spoznionej)
        > - Gdzie bylas tyle czasu ?
        > - U Ewy na brydzu.
        > Maz dzwoni do Ewy i pyta
        > - Byla u ciebie moja zona ?
        > - Nie.

        > Solidarnosc meska:
        > Zona do meza (podpitego i spoznionego)
        > - Gdzie byles tyle czasu ?
        > - U Zbyszka na brydzu.
        > zona dzwoni do Zbyszka i pyta
        > - Byl u ciebie moj maz ?
        > - Jak to byl?!! Siedzi i wlasnie rozdaje.
        • Gość: Wiech Re: IP: 217.97.134.* 05.12.02, 15:54

          Konczy sie seminarium poswiecone osmozie cieczy. Profesor podsumowuje:
          - I tak wlasnie scieka woda. Czy wszystko jest zrozumiale?
          Wstaje Murzyn:
          - Ja ciegos nie rozumiem. Jak to jest: woda scieka i pies scieka?

          ;))
    • gallagher Przepis swiateczny 06.12.02, 12:35
      Przepis swiateczny

      Kurczaka, starannie umytego ukladamy na dnie naczynia, najlepiej
      szklanego. Dodajemy gozdziki, cynamon, a nastepnie skrapiamy cytryna.
      Tak przygotowanego kurczaka zalewamy jedna szklanka wina bialego i jedna
      szklanka wina czerwonego. Dodajemy 100 ml ginu, 100 ml koniaku, 200 ml
      smirnoffa i 50 ml bialego rumu. Potrawy nie musimy poddawac obróbce
      cieplnej, a kurczaka mozliwie szybko wyrzucamy - bo jest do dupy, ...
      natomiast sos ... sos? Soooss! Paluszki lizac!! Aha, kurczaka najpierw
      nalezy zabic, bo bydlak wychleje co tylko sie da.
      • Gość: undi z życia wzięte IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 06.12.02, 14:21
        a teraz coś z zycia wzięte.
        jeden z toruńskich sklepów ze sprzętem fotograficznym (który, pozostawię słodką
        tajemnicą)
        do sklepu wchodzi klient.
        klient: - dzień dobry, są ramki do slajdów z szybkami?
        sprzedawca: - niestety nie mamy teraz ramek do slajdów z szybkami. musiałby pan
        zamówić.
        klient: - to ja chciałbym zamówić ramki do slajdów z szybkami, 200 sztuk
        sprzedawca: - nie przyjmujemy zamówień na ramki do slajdów z szybkami
        ...
        • Gość: Yaskoołka Re: z życia wzięte IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 06.12.02, 14:49
          Nie lubi
          Spotykają się dwaj koledzy. Jeden z nich ma podbite oko.
          - Co ci się stało?
          - Żona mnie tak mrożonym kurczakiem załatwiła.
          - Mrożonym kurczakiem?!
          - Tak, poszła po niego do zamrażarki, nachyliła się, a wtedy ja podszedłem i
          wziąłem ją od tyłu.
          - To co, nie lubi od tyłu? - dopytuje się kolega.
          - Lubi, ale nie w hipermarkecie.
          • robert_wl Re: z życia wzięte 07.12.02, 22:44
            Kolejna historia, która wydarzyła się naprawdę, tyle że jej głównym bohaterem
            byłem JA. Do pani w kiosku: Poproszę czekoladę Milka z truskawkowym
            nasieniem ... Wybaczcie, ale pominę już to, jaka była reakcja ludzi w kolejce,
            pani w kiosku, no i moja.
            • Gość: o. Muchomorek Re: z życia wzięte IP: 158.75.66.* 08.12.02, 22:38
              W Polo Markecie (Uniwersam) była promocja "Rosołu z kury"
              Knorra. Ktoś na promocyjnej cenie sklepowej napisał
              jednak "Rosół z curry"
              • Gość: pong Re: z życia wzięte IP: 202.93.23.* 09.12.02, 20:47
                Gość portalu: o. Muchomorek napisał(a):

                > W Polo Markecie (Uniwersam) była promocja "Rosołu z kury"
                > Knorra. Ktoś na promocyjnej cenie sklepowej napisał
                > jednak "Rosół z curry"

                Ojej! No przecież napisali skrótowo. Dokładnie był to
                rosół ze skóry kury z curry.
          • Gość: pong Re: z życia wzięte IP: *.elementy.pl 08.12.02, 18:08
            Spotykają się dwaj przyjaciele w kawiarni.
            - Zdradź mi tajemnicę jak postępować z kobietami. Masz takie powodzenie a ja
            nic.
            - Dobra - lekcja nr 1. Widzisz tą tam pod ścianą? Teraz uważaj!
            Bierze karteczkę i pisze:
            "Ładną ma pani nóżkę!"
            Puszcza liścik przez kelnera.
            Po chwili przychodzi odpowiedź:
            "Druga też chyba niczego sobie?"
            Przyjaciel znowu skrobie:
            "Spotkajmy się między pierwszą a drugą!"
            Dziewczyna czyta liścik, uśmiecha się zalotnie, puszcza oczko i wychodzi.
            Przyjaciel za nią.
            Drugi zostaje przy stoliku i rozmyślając dłuższy czas analizuje "lekcję".
            Mija trochę czasu, mężczyzna rozgląda się po sali.
            Do lokalu wchodzi babeczka godna zainteresowania. Nasz bohater postanawia
            działać:
            "Ładną ma pani nóżkę"
            "Druga też chyba niebrzydka?"
            Mężczyzna spogląda na zegarek i drżąca ręką pisze"
            "Spotkajmy się między trzecią a czwartą!"
            Kobieta czyta, pisze i idzie do wyjścia, po drodze dając liścik kelnerowi.
            Zadowolony z siebie gość odbiera kartkę:
            "Kup pan sobie kozę!"
            • Gość: Wiech Re: IP: 217.97.134.* 09.12.02, 08:57
              Starszy Francuz poszedl do spowiedzi:
              - Ojcze, na poczatku drugiej wojny swiatowej zapukala do moich
              drzwi piekna dziewczyna i poprosila, zebym ja ukryl przed Niemcami.
              Ukrylem ja na strychu i nigdy jej nie znalezli.
              - To byl wspanialy uczynek, nie powinienes sie z tego spowiadac .
              - Niestety ojcze, ja bylem taki slaby, a ona taka piekna.. .
              Powiedzialem jej, ze za schronienie na strychu musi spedzac ze mna kazda
              noc.
              - No cóz, to byly ciezkie czasy... Gdyby Niemcy odkryli, ze ja
              ukrywasz z pewnoscia zabiliby cie i miales prawo sie obawiac.
              Jestem pewien, ze Bóg wezmie to pod uwage i osadzi twoje uczynki
              sprawiedliwie.
              - Dziekuje ojcze. To mi zdjelo kamien z serca. Czy moge jeszcze o cos
              zapytac
              - Oczywiscie, pytaj .
              - Czy musze jej powiedziec, ze wojna juz sie skonczyla?...
    • Gość: synu Re: na zdrowie IP: 158.75.66.* 09.12.02, 09:03
      wiedziałem, że Cię tutaj znajdę (a skąd??).
      pozdrawiam Wiechu i uszanowanie
      • Gość: Wiech Re: na zdrowie IP: 217.97.134.* 09.12.02, 09:11

        Ave, SON :))))
        kogo widzą moje piękne oczy!
        :):)
        • Gość: Wiech aniołek IP: 217.97.134.* 09.12.02, 09:20

          Skąd się wzięła tradycja aniołka na choince:

          Dawno, dawno temu, podczas pewnego pięknego Bożego Narodzenia Święty Mikołaj
          przygotowywał się właśnie do swojej corocznej podroży
          po świecie. Jednak od samego poranka wszędzie piętrzyły się same problemy...
          Czworo elfów zachorowało, a zastępcy nie produkowali
          zabawek tak szybko, więc Mikołaj zaczął podejrzewać, ze może nie zdążyć...
          Następnie żona Mikołaja oświadczyła mu, ze jej Mama ma zamiar wkrótce ich
          odwiedzić, co bardzo zdenerwowało, a nawet wyprowadziło z
          równowagi Świętego Mikołaja. Na domiar złego, kiedy poszedł zaprzęgać
          renifery, okazało się, ze trzy z nich są w zaawansowanej
          ciąży, a dwa inne zwiały - Bóg jeden wie dokąd. Święty Mikołaj zdenerwował
          się jeszcze bardziej ...

          Kiedy zaczął pakować sanie, jedna z płóz złamała się. Worek runął na ziemie,
          a zabawki rozsypały się dookoła. Wkurzony Mikołaj
          postanowił wrócić do domu na kawę i szklaneczkę whisky. Kiedy jednak
          otworzył barek, okazało się, ze elfy ukryły cały alkohol i nic
          nie było do wypicia...

          Roztrzęsiony Święty Mikołaj upuścił dzbanek do kawy, który roztrzaskał się
          na kawałeczki na podłodze w kuchni. Poszedł więc po
          szczotkę, ale okazało się, ze myszy zjadły włosie, z którego była
          zrobiona...

          I właśnie wtedy zadzwonił dzwonek u drzwi... Mikołaj poszedł otworzyć. Za
          drzwiami stal mały biały aniołek z piękną, wielką choinką.
          Aniołek radośnie zawołał:

          - Wesołych Świąt, Święty Mikołaju! Czyż nie piękny mamy dziś dzień?
          Przyniosłem dla Ciebie choinkę. Prawda, ze jest wspaniała? Gdzie
          chciałbyś, żebym ją wsadził?...

          ...stąd właśnie drogie dzieci wzięła się tradycja aniołka na czubku choinki.





          • #kasia łosie 09.12.02, 15:50
            Znacie wszystkie odmiany Łosi? Jeśli nie to przeczytajcie:
            Jak się nazywa łoś morski?
            Łośmiornica.
            łoś wodny śródlądowy?
            Łosioś.
            Jak sie nazywa srodkowa czesc losia?
            Łośrodek
            8 Łosi
            Łosiem
            głupi Łoś
            Łosioł
            Jasny Łoś
            Łoświecony
            zły Łoś
            zŁość
            Łoś Ryba (zjedzona)
            Łości
            Ulubiona zakąska łosi?
            Łośtrygi
            Łoś wiszący na ścianie?
            Łościenny.
            Samica Łosia?
            Łośka.
            Łoś wysmarowany klejem?
            Łoślepiający
            Łoś kochanki?
            Łośnieżony
            Łoś po sterydach?
            Łosiłek
            i na deser :
            Gdzie zamieszkują łosie?
            Na łosiedlach.

            #kasia&kyecek
            • Gość: SDB Re: łosie IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 09.12.02, 16:10
              a na forcie IV złodzieje łodrąbali i łukradli co się dało
              • Gość: Wiech RE: IP: 217.97.134.* 09.12.02, 16:25

                [ciut z myszką, ale...]

                Jadą dwie blondynki samochodem i zatrzymują się na światłach. Pali się
                czerwone światło.
                - Ale fajne światło - mówią.
                Nagle jest pomarańczowe.
                - O to jest jeszcze ładniejsze - stwierdzają.
                Zapala się zielone, jedna do drugiej:
                - To jest jeszcze ładniejsze od poprzedniego.
                Zapala się czerwone.
                - O, to już widziałyśmy, jedziemy.
            • robert_wl Re: łosie 09.12.02, 21:12
              #kasia napisała:

              > Znacie wszystkie odmiany Łosi? Jeśli nie to przeczytajcie:
              > Jak się nazywa łoś morski?
              > Łośmiornica.
              > łoś wodny śródlądowy?
              > Łosioś.
              > Jak sie nazywa srodkowa czesc losia?
              > Łośrodek
              > 8 Łosi
              > Łosiem
              > głupi Łoś
              > Łosioł
              > Jasny Łoś
              > Łoświecony
              > zły Łoś
              > zŁość
              > Łoś Ryba (zjedzona)
              > Łości
              > Ulubiona zakąska łosi?
              > Łośtrygi
              > Łoś wiszący na ścianie?
              > Łościenny.
              > Samica Łosia?
              > Łośka.
              > Łoś wysmarowany klejem?
              > Łoślepiający
              > Łoś kochanki?
              > Łośnieżony
              > Łoś po sterydach?
              > Łosiłek
              > i na deser :
              > Gdzie zamieszkują łosie?
              > Na łosiedlach.
              >
              > #kasia&kyecek

              Ulubione żarełko łosia to łoścypek.
              Gdy łosiowi przejedzie się piórkiem po kopycie, to ma łośkotki.
              Miasto stołeczne łosi, to Łośtaszewo.
              • Gość: SDB Re: łosie IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 11.12.02, 15:23
                robert_wl napisał:

                > #kasia napisała:
                >
                > > Znacie wszystkie odmiany Łosi? Jeśli nie to przeczytajcie:
                > > Jak się nazywa łoś morski?
                > > Łośmiornica.
                > > łoś wodny śródlądowy?
                > > Łosioś.
                > > Jak sie nazywa srodkowa czesc losia?
                > > Łośrodek
                > > 8 Łosi
                > > Łosiem
                > > głupi Łoś
                > > Łosioł
                > > Jasny Łoś
                > > Łoświecony
                > > zły Łoś
                > > zŁość
                > > Łoś Ryba (zjedzona)
                > > Łości
                > > Ulubiona zakąska łosi?
                > > Łośtrygi
                > > Łoś wiszący na ścianie?
                > > Łościenny.
                > > Samica Łosia?
                > > Łośka.
                > > Łoś wysmarowany klejem?
                > > Łoślepiający
                > > Łoś kochanki?
                > > Łośnieżony
                > > Łoś po sterydach?
                > > Łosiłek
                > > i na deser :
                > > Gdzie zamieszkują łosie?
                > > Na łosiedlach.
                > >
                > > #kasia&kyecek
                >
                > Ulubione żarełko łosia to łoścypek.
                > Gdy łosiowi przejedzie się piórkiem po kopycie, to ma łośkotki.
                > Miasto stołeczne łosi, to Łośtaszewo.

                Myslalem ze Łochowo
    • Gość: pong horoskop IP: 202.93.23.* 10.12.02, 01:16
      HOROSKOP
      na cale życie

      Baran - Mars (20.III - 18.IV)

      Urodzeni pod tym znakiem są z natury rzeczy ociężali
      umysłowo i z trudem uczą się najprostszych czynności.
      Tylko długotrwałym biciem Barana można skłonić do
      przyswojenia minimum wiedzy (tabliczka mnożenia, wyjątki
      na "RZ"). Ludzie spod tego znaku z powodu swojej tępoty w
      pracy dezorganizują wszystko, dzięki czemu awansują
      szybko na wysokie stanowiska. W kontaktach towarzyskich
      Barany są z reguły niezmiernie uciążliwe i z powodu
      najmniejszego pretekstu, a nierzadko i bez, wywołują
      karczemne burdy i bijatyki. Na szczęście żyją krotko.

      Byk - Wenus (19.IV - 19.V)

      Wdzięk powiatowego Casanovy i skłonności homoseksualne.
      Niczym nie zmącone przekonanie, ze jest pępkiem świata.
      Lubi mizdrzyć się zarówno przed lustrem jak i w pracy.
      Najbliższą rodzinę terroryzuje od urodzenia do późnej
      starości. Nigdy niczego nie czyta, choć o wszystkim ma z
      góry wyrobione zdanie. Poci się.

      Bliźnięta - Merkury (20.V - 20.VI)

      Ludzie spod tego znaku w ogóle nie osiągają dojrzałości
      zarówno intelektualnej, jak i uczuciowej. Jedyne co
      naprawdę potrafią, to raz w tygodniu wypełnić kupon
      Totolotka. Niezdarnie to ukrywają, ale największą
      przyjemność sprawia im dłubanie w nosie. Zapraszając
      takiego do domu należy pamiętać, ze kradnie i koniecznie
      przed wyjściem zrewidować.

      Rak - Księżyc (21.VI - 21.VII)

      Szkoda słów. Nie pomoże nawet oddział zamknięty. Urodzeni
      pod znakiem Raka oszukują na każdym kroku, zdradzają,
      uwielbiają podłożyć świnię. Rakom nie można wierzyć nigdy
      i w niczym. Jeśli np. Rak mówi, ze ceni sobie twoja
      przyjaźń, to można być pewnym, ze przed godzina napisał
      do szefa donos. Raki stale komuś czegoś zazdroszczą, a po
      dwudziestym piątym roku życia łysieją, garbią się i tracą
      zęby. Słusznie zresztą.

      Lew - Słońce (22.VII - 21.VIII)

      Urodzeni pod znakiem Lwa od najmłodszych lat maja
      skłonności do narkomanii, pijaństwa i najbardziej
      brutalnej rozpusty. Nie lubią się uczyć, z trudem kończą
      szkoły, nawet specjalne, uwielbiają krzywoprzysięstwo i
      bardzo chętnie zeznają przed sadem. Zdemaskowani wywołują
      awantury i dantejskie sceny. W życiu rodzinnym Lwy na
      szczęście nie uczestniczą.

      Panna - (22.VIII - 21.IX)

      Bardziej osobiste wiązanie się z ludźmi urodzonymi pod
      tym znakiem to rzecz beznadziejna, bo Panna - zarówno
      rodzaju męskiego, jak i żeńskiego - jako partner
      erotyczny wykazuje wdzięk słonia i pomysłowość królika.
      Dzieci ze związku Panny z jakimkolwiek innym znakiem
      kończą na ogol w klinikach dla nerwicowców. Umysłowo
      Panna pozostaje zawsze stuprocentowa dziewica.

      Waga - Wenus (22.IX - 22.X)

      Trzeba mieć prawdziwego pecha, żeby urodzić się pod
      znakiem Wagi. Ta przesadza właściwie o wszystkim. Wagi
      maja krotka pamięć i wzrok, dwie lewe ręce, tępy słuch i
      dowcip, ambicje zawodowe i poczucie humoru w zaniku. Nie
      maja natomiast szczęścia do pieniędzy, powodzenia w
      miłości, rozumu i zdrowia. Ze względu na to, ze maja to,
      czego nie maja, Wagi są idealnymi współmałżonkami.

      Skorpion - Mars (23.X - 21.XI)

      Ma manie prześladowczą. Nic nie jest w stanie zmienić
      jego przekonania, ze licznym, stałym niepowodzeniom
      Skorpiona winien jest zawsze ktoś inny, a nie on sam. Ze
      strachu atakuje pierwszy i od tylu. Z przyjemnością
      dręczy zwierzęta i marzy o posadzie dozorcy w ZOO.

      Strzelec - Jowisz (22.XI - 20.XII)

      Osobnik spod tego znaku wykazuje dużo energii i
      pomysłowości - urodzony działacz społeczny. Oczywiście do
      czego się nie weźmie, to spieprzy. W dzieciństwie zabiera
      młodszym dzieciom cukierki. Ma skłonności do samogwałtu i
      podgląda w toalecie. Na starość pisuje wspomnienia od
      początku do końca zmyślone.

      Koziorożec - Saturn (21.XII - 19.I)

      Każde zdrowe i dbające o swoj rozwój społeczeństwo
      powinno natychmiast izolować osoby spod znaku Koziorożca.
      Koziorożec, sam alkoholik i analfabeta, chętnie deprawuje
      młodzież, gwałci staruszki, póki nie popadnie w
      nieuchronna impotencje. Nadaje się wyłącznie do kopania
      rowów, a i to pod nadzorem. W życiu rodzinnym przeważnie
      bije.

      Wodnik - Uran, Saturn (20.I - 18.II)

      Ma szalony pociąg do gastronomii czwartej kategorii i
      nigdy nie oddaje pożyczonych pieniędzy. Mężczyźni spod
      tego znaku, wcześniej czy później, okazują się
      ekshibicjonistami, a kobiety nimfomankami. W zakładzie
      penitencjarnym czują się nieźle.

      Ryby - Jowisz, Neptun (19.II - 19.III)

      Bez przerwy powoduje ciągle nieporozumienia w pracy i w
      domu. Prochu na pewno nie wymyśli. Sprawdza się jako
      kontroler biletów autobusowych. Lubi pornografie. Bron
      Boże nie dopuszczać go do urządzeń bardziej
      skomplikowanych, niż tłuczek do kartofli, bo popsuje.
      Znak sprzyjający - żaden.
      • Gość: #kasia gora cy IP: 194.204.138.* 10.12.02, 11:30
        Turysta przychodzi do knajpy w Zakopanem, siada przy barze
        i pyta:
        - Barman co polecisz do picia?
        - Ano, panocku,drink Gora Cy.
        - Jak to Gora Cy?- dopytuje sie turysta.
        - Widzi pan, bierzemy sklanecke wina. No dwie, gora cy
        i wlewamy do garnka. Pozniej bierzemy sklanecke piwa,
        no dwie , gora cy... i wlewamy do garnka. Nastepnie sklanecke
        wodecki, dwie, gora cy... i wlewamy do tegoz samego garnecka.
        Na koniec bierzemy sklanecke koniacku, dwie, gora cy...
        i wlewamy do garnka. Garnek stawiamy na ogniu i mieszajac
        grzejemy cas jaki. Pozniej nalewamy i pijemy sklanecke, dwie,
        no gora cy. Po wypiciu wstajemy, robimy krocek, dwa, no gora
        cy......


        #kasia&kyecek
        • Gość: Wiech ciut nielekki IP: 217.97.134.* 10.12.02, 12:07

          II-iej klasie pani zadała dzieciom napisanie zdań, które będą
          zawierać słowa "zapewne" i "gdyż". Jedna z dziewczynek
          napisała: "Zapewne jutro będą goście, gdyż mama ugotowała dużo
          zupy", innaa: "Zapewne jutro będzie ładna pogoda, gdyż w nocy
          było dużo gwiazd". Teraz kolej na Jasia:
          "Idzie droga stara Marysiakowa i niesie pod pachą New York
          Times'a..."
          A gdzie "zapewne" i "gdyż" pyta nauczycielka.
          "Zapewne idzie srać gdyż nie zna angielskiego..." - dokończył
          Jasio
          • awronia Re: ciut nielekki 10.12.02, 12:13
            Wyśmienite!!!
            Wiechu! Uwielbiam Twoje poczucie humoru. Znowu cały dzień będzie mi się ryjek
            cieszył.

            Pozdrawiam
            *Naczelna blondynka forum*
            • Gość: Wiech Re: ciut nielekki IP: 217.97.134.* 10.12.02, 12:34

              :))))
              cała przyjemność po mojej stronie :)))
              • telek_ Kolejny z życia 10.12.02, 15:29
                W hipermarkecie byla ostatnio promocja zniczy - do kazdego zakupionego znicza
                dodawali plyte zespolu 2+1 pt. "Wstawaj szkoda dnia"
                • telek_ Nieprawda jak sądzę 10.12.02, 15:31
                  Blondynka modli sie do Pana Boga:
                  Pania Boze spraw abym byla jeszcze wieksza idiotka niz jestem !
                  Na to Pan Bóg:
                  Niestety kochana , faceta to ja z Ciebie nie zrobie.
                  • Gość: pong Głowa do góry! IP: 202.93.23.* 11.12.02, 00:17
                    Jeśli czujesz się czasem mały,
                    smutny, bezużyteczny i w depresji,
                    to pomyśl o tym, że kiedyś byłeś
                    najszybszym i najbardziej farciarskim
                    plemnikiem w grupie!
                    • Gość: Wiech Jak zabawić autostopowicza: IP: 217.97.134.* 11.12.02, 09:24

                      > Jak zabawić autostopowicza:
                      >
                      > 1. Zatrzymajcie się i czekającego na podwiezienie autostopowicza
                      > spytajcie która godzina, a następnie natychmiast odjedźcie.
                      >
                      > 2. Kiedy wsiądzie spytajcie go po cichu - czy się boi.
                      >
                      > 3. Pochylcie się nisko nad kierownica i z nieprzytomnym wzrokiem
                      > powiedzcie: "Dostanę was wszystkich".
                      >
                      > 4. Przy prędkości 130 km/h symulujcie atak padaczki.
                      >
                      > 5. W trakcie jazdy przynajmniej trzy razy głośno się obliżcie.
                      >
                      > 6. Na komórce wybierzcie dowolny numer. I tajemniczo powiedzcie do
                      > telefonu: "Tu Pająk Krzyżak...... mam jedna Muchę".
                      >
                      > 7. Bezpośrednio przed wejściem w ostry zakręt zakrzyczcie: "O Boże,
                      > nie dam rady".
                      >
                      > 8. Kiedy zatrzyma was drogówka powiedzcie policjantowi z kamienną
                      > twarzą: "Panie Inspektorze - to On".
                      >
                      > 9. Pożegnajcie autostopowicza słowami: "Wiem gdzie mieszkasz..."
                      • Gość: pong Wyjaśnienie struktury uczelni IP: 202.93.23.* 12.12.02, 00:46
                        Wyjaśnienie struktury uczelni

                        REKTOR
                        Przeskakuje najwyższe budynki za jednym zamachem
                        Jest silniejszy od lokomotywy
                        Jest szybszy od pocisku
                        Chodzi po wodzie
                        Rozmawia z Bogiem

                        PROREKTOR
                        Przeskakuje niskie budynki za jednym zamachem
                        Jest silniejszy od lokomotywy parowej
                        Czasami dogania pocisk
                        Chodzi po wodzie gdy morze jest spokojne
                        Rozmawia z Bogiem, jeżeli otrzyma specjalne pozwolenie

                        DZIEKAN
                        Przeskakuje niskie budynki z rozbiegu i o tyczce
                        Jest prawie tak silny jak lokomotywa parowa
                        Potrafi strzelać z pistoletu
                        Chodzi po wodzie na krytym basenie
                        Czasami Bóg zwraca sie do niego

                        PRODZIEKAN
                        Ledwo przeskakuje budkę portiera
                        Przegrywa z lokomotywą
                        Czasami moze trzymać broń bez obawy o samookaleczenie
                        Bardzo dobrze pływa
                        Rozmawia ze zwierzętami

                        PROFESOR
                        Odbija się na ścianach probując przeskoczyć jakikolwiek
                        budynek
                        Może zostać przejechany przez lokomotywę
                        Nie dostaje amunicji
                        Pływa pieskiem
                        Mówi do ścian

                        DOKTOR
                        Wbiega do budynków
                        Rozpoznaje lokomotywę dwa na trzy razy
                        Moczy się pistoletem na wodę
                        Utrzymuje się na wodzie tylko dzięki kamizelce ratowniczej
                        Bełkocze do siebie

                        PANI Z DZIEKANATU
                        Podnosi budynki i przechodzi pod nimi
                        Zwala lokomotywę z torów
                        Łapie pocisk zębami i go rozgryza
                        Zamraża wodę jednym spojrzeniem...
                        ...Jest Bogiem
                        • Gość: Wiech Mikołaj IP: 217.97.134.* 13.12.02, 16:06

                          przeuroczy, zwłaszcza po kilku 'kielunkach'.....
                          no i z dźwiękiem trza...

                          pozdr.
                          W.


                          ps. Sterowanie strzalkami:)



                          www.rancon.co.uk/sober/index.html

    • Gość: pong Karta licencyjna IP: 202.93.23.* 14.12.02, 00:40
      Karta licencyjna
      Dla wszystkich tych, którzy nie znoszą wypełniania kart
      licencyjnych:
      --------------------------------------------------------------------------------

      McDonnell Douglas
      Samoloty-pojazdy kosmiczne pociski sterowane
      Ważne! Ważne! Proszę wypełnić i wysłać tę kartę w ciągu
      10 dni od daty zamówienia

      Dziękujmy za zamówienie samolotu wojskowego McDonnell
      Douglas. W celu ochrony Twojej nowej inwestycji, proszę
      poświęcić parę chwil na wypełnienie gwarancyjnej karty
      rejestracyjnej. Odpowiedz na te przeglądowe pytania nie
      jest konieczna, ale pomoże nam w konstruowaniu nowych
      produktów, które najlepiej będą odpowiadać Twoim
      potrzebom i zadaniom.


      Pan
      Pani
      Panna
      Por.
      Gen.
      Towarzysz
      Inne

      Jaki model samolotu zamówił Pan/Pani?
      F-14 Tomcat
      F-15 Eagle
      F-16 Falcon
      F-117A Stealth
      Inny

      Data zamówienia:

      Gdzie produkt został zamówiony:
      Otrzymany jako prezent / pomoc dobroczynna
      Zamówiony z katalogu
      Od nielegalnego dostawcy broni
      Zamówiony pocztą
      W sklepie na obniżce cen
      Nadprodukcja rządowa
      Inne

      Jak dowiedział się Pan/Pani o produkcie firmy McDonnell
      Douglas, który właśnie Pan/Pani zamówił/a?
      usłyszałem głośny ryk, podniosłem głowę
      ze sklepowej reklamy podświetlanej
      od wywiadu
      polecił mi przyjaciel / podwładny / sojusznik
      nacisk na rząd ze strony wytwórcy
      zostałem zaatakowany przez taki jeden

      Proszę wymienić trzy (3) czynniki, które wywarły
      największy wpływ na decyzje o zamówieniu produktu firmy
      McDonnell Douglas:
      Linia / wygląd
      Łapówka
      Polecił mi sprzedawca
      Prędkość / manewrowość
      Wygoda / bajery
      Reputacja firmy
      Zaawansowany system uzbrojenia
      Cena / Wartość
      Dyskusje polityków za zamkniętymi drzwiami
      Negatywne doświadczenia z produktami innych firm

      Gdzie produkt będzie używany:
      Północna Ameryka
      Południowa / Centralna Ameryka
      Lotniskowiec
      Środkowy Wschód
      Afryka
      Azja / Daleki Wschód
      Rożne kraje Trzeciego Świata
      Inne

      Jakie produkty posiada Pan/Pani lub zamierza zamówić w
      przyszłości? Produkt Posiadam Zamierzam zamówić
      Telewizor kolorowy
      Magnetowid
      Satelita bojowy
      Odtwarzacz CD
      Pociski powietrze-powietrze
      Statek kosmiczny
      Komputer domowy
      Bron jądrowa


      Jak mógłby Pan/Pani opisać siebie lub swoja organizacje?
      Komunista / Socjalista
      Terrorysta
      Stuknięty (Mahometanin)
      Stuknięty (pozostali)
      Neutralny
      Demokrata
      Dyktator
      Skorumpowany (Ameryka Łacińska)
      Skorumpowany (pozostali)
      Prymitywny / szczepowy

      Jak zamierza Pan zaplacic za nasz produkt?
      Gotówka
      Walizki z kokainą
      Dochody z ropy naftowej
      Czek
      Karta kredytowa
      Czek podróżny


      Zawód Pański Małżonka/ki
      Przy domu
      Sprzedawca / handlarz
      Rewolucjonista
      Duchowny
      Najemnik
      Tyran
      Zarządca
      Ekscentryczny miliarder
      Minister obrony / generał
      Emeryt
      Uczeń


      Aby pomoc nam zrozumieć styl życia naszych klientów,
      proszę zaznaczyć zainteresowania i czynności, w których
      regularnie bierze Pan/Pani i małżonek/ka udział
      Zainteresowanie Pan/Pani Małżonek
      Golf
      Pływanie / żeglowanie
      Sabotaż
      Bieganie / uciekanie
      Propaganda / dezinformacja
      Destabilizacja / przewrót
      Nie zwracanie pożyczek
      Ogrodnictwo
      Lotnictwo
      Czarny rynek / przemyt
      Zbieractwo
      Oglądanie sportu w TV
      Pędzenie wina
      Przesłuchiwanie / torturowanie
      Zwierzątka
      Miażdżenie rebelii
      Szpiegostwo / rekonesans
      Moda
      Obustronne niszczenie się

      Dziękujemy za poświecenie czasu i wypełnienie tego
      kwestionariusza Pańskie odpowiedzi będą użyte do badań
      rynku, które pomogą McDonnell Douglas'owi w lepszej
      obsłudze klienta w przyszłości
      • Gość: Wiech 'zejscia' IP: 217.97.134.* 16.12.02, 09:16

        Jakie slowa ludzie najczesciej wypowiadaja przed smiercia?


        Odpowiedzi ponizej:

        Patrz, bez trzymanki!
        Patrz, ten krokodyl wyglada jak zywy!
        Patrz jak dlugo wytrzymam pod woda!
        Patrz, jestem torreadorem! Ole!
        Raz... Dwa... Trzy... Bungeeeeeeeee!
        Mowilas, ze twój maz jest na delegacji!
        Nie bój sie, nie spadne!
        Pyszny ten Big Mac!
        To tylko drasniecie.
        Siostro, ale ja mam RH minus...
        Jedz, prawa wolna.
        Do wesela sie zagoi.
        To tylko kot halasuje w ogródku.
        Lekarz mowi, ze najgorsze juz minelo.
        Ta bomba to robota amatora.
        Popatrz, zaraz dziadek zrobi fikolka.
        A co mi tam! Zabije albo wyleczy!
        To byl najlepszy seks w moim zyciu.
        Na pewno nie jest nabity.
        Nie zastrzelisz czlowieka patrzac mu prosto w oczy.
        Nigdy nie czulem sie lepiej.
        Ten gatunek nie jest jadowity.
        Spójrz, nauczylem sie prowadzic jedna reka.
        Patrze, czy lufa jest dobrze wyczyszczona.
        Nie wiedzialem, ze to panska zona.
        Oczywiscie mam nadzieje, ze mimo wszystko zostaniemy przyjaciólmi.
        Wchodze do wody, tu nie ma zadnych rekinów.
        Raz kozie smierc.
        Przeciez ci mowie, glupia babo, ze to nie jest pod pradem.

        I na koncu faworyt !!!:
        Ojej... przepraszam, chyba pobrudzilem panu dres!
      • mielczarczykj Re: Karta licencyjna 20.10.17, 23:42
        opis fajny znaków zodiaków. polecam poczytać horoskop miesięczny na stronie horoskop.media.pl/
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka