jaca60
09.07.06, 23:48
Jest pewien problem ze stacjami BP w Toruniu i podejżewam, że nie tylko. Na
każdej stacji BP jakiekolwiek piwo kosztuje ileś tam złotych i 99 groszy, lub
też 79 groszy. Czteropak piwa kosztuje albo 10,79 albo 11,99. Każdy zapewne
przyjmie, że jest to 10,80 lub 12 zlotych i w dupie będzie miał 1 grosz. Dość
często kupuję piwo na BP wieczorami i cały czas na tej samej stacji. Mimo
wszystko, że mnie tam znają wciąż pojawia się pytanie: "Czy mogę być winna\y
jeden grosik?". To jest nie w porządku. Przeliczmy: Niech codziennie na
jednej ze stacji BP piwo kupi 100 osob... to jest juz złotówka na jednej
stacji... Niech takich stacji w Toruniu będzie nawet z 5 (a słyszałem,że tyle
jest), To jest juz 5 złotych w samym Toruniu... razy 30 dni w miesiacu to
jest juz 150 zlotych dziennie w samym Toruniu. W polsce takich stacji jest
ponad 300... Prosty rachunek. Miesięcznie cała polska na stacjach BP zarabia
45.000zł.
Czy ktoś może mi to wyjaśnić? Wiem, że macie w dupie ten jeden grosz, ale
zwróćcie uwagę na zarobki miesięczne tej firmy. Czy od tego jest odciągany
podatek? Małlo tego, zadam jeszcze jedno pytanie: Jeżeli pójdziecie do sklepu
z 0.99 groszami, a będziecie chcieli kupić bułkę, która kosztuje 1zł, czy
sprzedawca sprzeda?
Mam tego dosyć i zawsze żądam zwrotu mojego 1 grosika. Nie będę prał
pieniędzy z przestępcami.
Czekam na wasze opinie, ale moim zdaniem ktoś musi coś z tym zrobić.
Pozdrawiam.