benbenek-cd
10.11.13, 00:29
Witam Wszystkich, na Trzech Forach
moje wpisy wywołały ostatnio niezłą awanturę. Czuję potrzebę napisania wyjaśnień.
Mam dwadzieścia kilka lat. Pięć lat temu skończyłem studia. Od 6 miesięcy jestem pracownikiem jednego z wrocławskich oddziałów pko.
Jestem młodszym doradcą klienta detalicznego z funkcją kasjera w Zespole Obsługi Klienta.
Koledzy w oddziale powiedzieli mi o tym forum. O dwóch pozostałych też. 2-3 miesiące czytałem wpisy różnych osób. Z jednymi się zgadzałem z innymi nie. Pragnė nadmienić że praca w pko daje mi satysfakcję. Jestem dumny z tego że pracuję w takiej rozpoznawalnej i stabilnej firmie.
Po miesiącach obserwacji postanowiłem przyłączyć się do forum. Wcześniej dokładnie prześledziłem regulamin i wpisy. Zapoznałem się z netykietą.
Wybrałem sobie nick blaszany-benbenek bo bardzo lubię tę książkę. Nie mogłem użyć bębenek bo w nazwach użytkowników nie ma polskich liter.
Wczoraj miałem dzień wolny. Urlop. Zabrałem głos w wielu wątkach które wydawały mi się ciekawe. Dla mnie to były nowe wątki.
W każdym starałem się wypowiadać na temat, przestrzegać zaleceń o długości wypowiedzi, nie powtarzać tego co już było napisane.
Zdziwienie moje było duże gdy moje wpisy zostały pokasowane, a ja sam zostałem zbluzgany przez ukrytego wafla, skutera, exworkera, elkę, zochę, na każdym z trzech forów. Bluzgi trwJą do dziś. Przoduje w nich ukryty wafel.
Sorry moi mili koledzy i koleżanki związani tym samym miejscem pracy. Po takim miłym i gościnnym przyjęciu moja noga więcej na żadnym z waszych forów nie zagości.
Co więcej wszystkim swoim bankowym znajomym będę opowiadał jak to żyjecie we własnym świecie oderwanym od naszej bankowej rzeczywistości i jak traktujecie nowe osoby, które prubują tchnąć w tę waszą zatęchłą wzajemnymi animozjami atmosferę, odrobinę świeżego powietrza.
Wszystko co napisałem miało sens, było ważne z mojego punktu widzenia, tj. nowego w banku, nie łamało regulaminów i netykiety.
Wycieliście to do spodu. To tak oczekujecie i witacie nowe osoby, które chciałyby zabierać tu głos.
Kiście się dalej we własnym sosie. Ja stąd znikam i kogo tylko będę mógł zachęcę by trzymał się od was z daleka.
Dobranoc
Blaszeny-benbenek, nie żadna porcelana!