Przestrzegam

22.07.06, 20:57
Po domach (ostatnio na Bydgoskim) chodzi pani, ktora podaje sie, ze zbiera na
fundacje pani Ewy Blaszczyk. Rozdaje plyty CD i kasuje od 20 zl w
gore "dobrowolnych" datkow. Tymczasem pani nawet nie wiem, jak nazywa sie
fundacja pani Blaszczyk. W przypadku napotkania radze od razu wezwac policje,
to wyludzaczka, mi sie wymknela, niestety.
Pełna wersja