rotepirat
16.11.06, 12:07
Prawda najczęściej bywa okrutna. Mimo, że Zaleski jest moim przeciwnikiem
politycznym muszę przyznać, że jego kampania wyborcza była najlepsza, gdyż
potrafił stworzyć grupę (interesów) ponad podziałami. Należą do niej -
niestety - także przegrani konformiści z prawej strony sceny, którym się
wydawało, że toruńczycy to cymbały i nic nie wiedzą o nowym układzie.
Największym przegranym jest toruński PiS, bo przecież podłożył się Zaleskiemu
i nie żal mi jest np. pana Jakubaszka, który przegrał przez pychę (nie będę
już twierdził, że przez głupotę). Gdyby był na liście na drugim miejscu za
panem Ernestem, byłby dzisiaj radnym. Brak sztabu wyborczego, zbyt późno i
źle zestawiona lista kandydatów, fatalna kampania reklamowa (Czy pan Zaleski
wieszał plakaty na dwa dni przed wyboram jak to robił PiS?).
W kuj-pom PiSie dzieje się źle.