Gość: Piotr
IP: *.szpital-bielany.torun.pl
14.11.01, 17:36
Współczuję matce tego chłopca, ale nie mogę się z nią zgodzić. Sam tam poszedł
i niestety jedyną poza nim winną temu osobą jest ona. Miała dużo czasu, żeby
chłopcu wytłumaczyć dokąd można chodzić a czego unikać. Nie wierzę w
skuteczność normalnych zabezpieczeń w tej sytuacji. Barierka z zakazem byłaby
łatwa do sforsowania a nikt nie bedzie wystawiał całodobowej strazy po obud
stronach mostu. Ciekawe zreszta, jak zareagowałaby ta sama kobieta, gdyby ktos
nieproszony wpadł na jej podwórku w jakąś niezabezpieczoną dziurę. Czy byłaby
temu winna? Przecież to absurd.