Dodaj do ulubionych

Fuszerka na Rynku

IP: *.client.attbi.com 05.05.03, 22:45
co za debil
Obserwuj wątek
    • Gość: kate Re: Fuszerka na Rynku IP: *.sympatico.ca 05.05.03, 23:27
      a co z niepelnosprawnymi?Niech sie wywalaja, nogi/rece lamia byle
      tylko wizerunek pozostal taki sam.mysle ze mieszkancy Torunia
      bardziej doceniliby rowna nawierzchnie z plyt.
      Co ten konserwator zabytkow konczyl ze takie kretynskie
      rozporzadzenia daje?
    • Gość: Maciek Re: Fuszerka na Rynku IP: 212.160.129.* 05.05.03, 23:54
      Panu Narębskiemu chyba brakuje kompetencji i ... wyobraźni.
      Powinien zacząć sprzątać biurko.
    • Gość: misiek23 Re: Fuszerka na Rynku IP: *.torun.mm.pl 06.05.03, 00:06
      Kto wie kiedy Pan konserwator ma urodziny? Przełożymy jeszcze
      tory tramwajowe na Szeroką, pochowamy samochody, wpuścimy do
      centrum dorożki i przebierzemy się w średniowieczne stroje. To
      się Pan konserwator ucieszy, że Toruń podtrzymuje starodawny
      wygląd. Zresztą co mu się dziwić jak tak spojrzeć na inwestycje
      w Toruniu to im chyba wszystkim po kolei zależy na tym, żeby
      Toruń pozostał starodawny. Jeśli taki był cel, to gratuluję
      Panowie i Panie włodarze, PEŁNY SUKCES!!!!
    • Gość: jeszczenieprubowalem Re: Fuszerka na Rynku IP: *.egr.duke.edu 06.05.03, 03:09
      Pana Konserwatora, przy calym szacunku do zabytkow, trzeba
      leczyc tez tak jak przed wiekami. Zwlaszcza leczenie
      stomatologiczne pomoglby troszke zmienic myslenie o zabytkach.
      A jaki argument wynika z tego ze ludzie to i tak wyrownaja? Ano
      taki ze przed wiekami tez byli ludzie i tez wyrownali poziom
      rynku. Wiec moze od razu bybylo lepiej odtwozryc taki stan?
      Jakos w Paryzu i Rzymie nie matakich kantow, ale my jestesmy
      lepsi. Prosze konsekwetnie wyfofac oswietlenie elektryczne za
      starowki, w sredniowieczu nie bylo pradu, ani reklam piwa
      dookola. To jakos nikomu nie przeszkadza.

    • Gość: JOnek Re: Fuszerka na Rynku IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 06.05.03, 06:54
      W pierwszej chwili myślałem, że to żart primaaprilisowy. I może dalej bym tak
      myślał, gdyby nie to, że płyty rzeczywiście są nierówno położone. Kostka
      zresztą też. Widzę w tym niestety pewną konsekwencję: Najpierw miał być nowy
      rodzaj kostki, bardziej płaski. Już widziałem oczami wyobraźni ryneczek jak
      marzenie, po którym się miło spaceruje nawet w szpilkach...
      Potem szybko okazało się, ze kładziemy tę samą stara kostkę, tylko równiej. A w
      końcu starą kostkę , stare płyty, tylko krzywo, po staremu.
      A jednocześnie walczy się z reklamami, bo podobno szpecą starówkę.
      Proponuję: Zdjąć wszystkie reklamy, kamienice przy odnawianiu powiny
      obowiązkowo być malowane na szaro, z zaciekami i miejscami obtłuczonym tynkiem -
      to dopiero zrobi wrażenie!
      Zamurowac wszyskie witryny i przywrócić zwykłe okienka - obowiązkowo brudne i z
      pajęczynami.
      Informacje o sklepach i biurach powinny być - dla przypomnienia i upamiętnienia
      takiej epoki jak PRL - malowane na małych, skorodowanych tabliczkach.
      Na starówce powinien obowiązywać zakaz wchodzenia w dzinsach, bo to strasznie
      psuje klimat tego miejsca. Tylko przechodzone szare garnitury.
      A na środku powinna być klatka z największym toruńskim dziwem - zidiociałym
      konserwatorem zabytków.
      A już zupełnie poważnie, to czyż nie jest tak, że jak zwykle w Toruniu poglądy
      konserwatora są pochodną sumy, którą dostał od zainteresowanych - w tym
      przypadku firmy kładącej nawierzchnię? Sumy na pewno znacząco niższej niż koszt
      ponownego, porządnego ułożenia płyt i kostek.
      • Gość: b3ut Re: Fuszerka na Rynku IP: *.torun.mm.pl 06.05.03, 08:08
        Widze że gdyby to od was zależało to pewnie na starym
        rynku byłaby idealnie równa nawierzchnia... ze świeżo
        wylanego asfaltu. Tyle że z tego słynąć nie będziemy...
        • telek_ Re: Fuszerka na Rynku 06.05.03, 08:59
          Panowie, opamiętajcie się!
          Nikt tutaj nie chce (przynajmniej takową mam nadzieję), żeby wylewać na Rynku
          czy innych ulicach Starówki asfalt!
          Jednoczesnie paranoją jest, zeby zgodnie z sugestią konserwatora ("kogo Bóg
          chce pokarac, temu rozum odbiera") kłaść nierówno krzywe płyty.
          Podobnie jak JOnek wierzyłem, że będzie nowy rodzaj kostki, bardziej płaski,
          równo położone płyty, jak w Brukseli, Brugii, Gandawie, Saarbrucken, Paryżu czy
          choćby we Wrocławiu.
          A tu nic, fuszerka jak na - nie przymierzając - Szerokiej!
          • Gość: b3ut Re: Fuszerka na Rynku IP: *.torun.mm.pl 06.05.03, 09:54
            CHodze po tym Rynku i chodze, i jakoś nie przeszkadza mi
            jego nawierzchnia. To że kostka troche wystaje to chyba
            normalne, a wygląda całkiem sympatycznie. CO do płyt to
            nie wiem, ale dziś sobie mały maratonik strzelę i
            zobaczymy... Gładkie powierzchnie to turyści mogą sobie
            zobaczyć w Kerfórze...
      • Gość: krotki Re: Fuszerka na Rynku IP: *.torun.mm.pl 06.05.03, 10:52
        JOnek własciciwie napisał wszysto to co sam chciałem napisac dodam tylko od
        siebie, że miałem z panem Narębskim kilka razy do czynienia i wówczas nie
        sprawiał wrażenia osoby chorej umysłowo, a jednak cos w człowieku siedzi i nie
        zawsze na pierwszy rzut oka widac!!!
        Myślę poza tym, że p. Narębski ma kiepskie pojęcie o historii techniki skoro
        bredzi ze dawniej odstawino fuszerke i leżał nierówny bruk - Już w
        starożytności drogi rzymskie miały tak dopasowane płyty, że nie było słychać
        skukotu kół - był to miernik jakości!!. A zreszta szkoda gadać!!!. Holenderskie
        i niemieckie starówki maja równe bruki i jakoś mozna, tylko my zawsze musimy
        byc świętsi od papieża!!
        Pozdrawiam
    • Gość: ON xxxxxxxxxxxxxxxxxx IP: *.torun.mm.pl 06.05.03, 08:48
      cytat:
      ------------------
      Po co je przekładano, skoro efekt jest taki sam?
      ------------------
      Tak już po prostu w Polsce jest i jest to smutne! Z czym do Unii
      Panowie?
      • Gość: Krzysztof Re: xxxxxxxxxxxxxxxxxx IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 06.05.03, 09:13
        Smutne kolego to jest to, ze w dzisiejszym tytule prasowym
        pojawia się slowo "kant" a to sugeruje nieuczciwosc miejskiego
        konserwatora. Czytelnik zapoznaje sie z wypowiedziami pana
        studenta IV roku i pana ortopedy zas wypowiedz konserwatora,
        ktory ma wystarczajace argumenty na taki ksztalt nawierzchni
        wyglada podejzanie skromnie. Ale to oczywiscie nie nikogo nie
        dziwi - jest sensacja.
    • Gość: załamka Re: Fuszerka na Rynku IP: 158.75.63.* 06.05.03, 09:04
      Proponuję, by jeszcze tak jak przed wiekami sikać po kątach,
      rabić gdzie popadnie i nie wycierać tyłka. No bo przecież
      wynalazki współczesności nie idą w zgodzie w wizją konserwatora.
      Dramat, porażka i załamka.
    • umk__historia Re: Fuszerka na Rynku 06.05.03, 13:57
      Z niedowierzaniem przeczytałem słowa Pana konserwatora - szok po prostu ...a
      może jest to pierwszy etap rewitalizacji i funkcji Rynku o którym my jeszcze
      nie wiemy?
      Powrót do przeszłości cz 1 - nawierzchnia
      Powrót do przeszłości cz 2 ( nie długo wprowadzą ) przywrócenie
      średniowiecznego znaczenia Rynku czyli sprzedaż z inwentarzem rolnym włącznie
      Powrót do przeszłości cz 3 Egzekucje ( np. szubienica, pręgierz ) na Rynku i
      odbywające sie pod koniec kadencji kazdego posła i radnego wyroki z
      rozliczeniem przed wyborczych obietnic ( czy dany delikwent wywiązał sie z
      obiecanej "Kiełbasy Wyborczej ).

      Jeżeli ma być taki etap remontu Rynku to jestem za realizacją a Panu
      konserwatorowi za taki powrót nalezałoby dac woreczek dukatów.
      Po drugie jaką furore zrobi Toruń na tych egzekucjach :-)
      • Gość: MONK Re: Fuszerka na Rynku IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 06.05.03, 15:01
        torun jest miastem specyficznym - innym (w dobrym tego slowa
        znaeczniu) niz duze eurpojeskie miasta tu wymieniane. warto
        ta "innosc" pielegnowac, zwlaszcza na starowce. co do samej
        nawierzchni to sie nie wypowiadam bo jeszcze sie po niej nie
        przeszedlem. to samo zalecam tym, ktorzy zdazyli sie juz
        wypowiedziec jedynie na podstawie artykulu w gw. nie wierzcie we
        wszystko co tam pisza. pozdr.
      • humanior kolejny temat mam 06.05.03, 23:16
        a mianowicie chcialbym osobiscie zglosic inna bulwersującą, wielca porażającą
        rzecz. Nad naszym miastem latają ptaki i robią na nas kupki. Niech biuro
        interwencji miejskich doprowadzi do rozwieszenia nad miastem specjalnych -
        szczelnych, a jak siatek.

        Druga rzecz, niezmiernie palący problem. Jak jeżdże autobusem to słońce mnie w
        patrzałki świeci. Niech szanowni obrońcy uciśnionych doprowadzą do instalacji
        szyb przyciemnanych. W porywie dobroci można by też założyć klimatyzację.
    • zeslaw Re: Fuszerka na Rynku 06.05.03, 15:08
      Jestem z Torunia ale od kilkunastu juz lat mieszkam w Poznaniu.
      Tu również wystapił podobnego typu problem tzn. połozono kostkę na ul.Podgórnej.
      Miała być równiutka i jednakowych wymiarów.Okazało sie , że została połozona
      krzywo i niechlujnie i dodatkowo każda kostka była innej wielkości.
      Dzięki nieugiętej postawie zarządu miasta wobec wykonawcy wszystko zostało
      poprawione , niestety przedłuzyło to znacznie czas remontu ulicy.
      Wniosek - jednak mozna zrobić porządnie.
      • Gość: b3ut Re: Fuszerka na Rynku IP: *.torun.mm.pl 06.05.03, 16:01
        Chodziłem dziś pare minut. Wystarczy podnosić na
        odpowiednią wysokość nogi a wszystko będzie git. CHyba,
        że moi przedmówcy są riksiarzami...
        • Gość: Maciek Re: Fuszerka na Rynku IP: 212.160.129.* 06.05.03, 17:37
          Gość portalu: b3ut napisał(a):

          > Chodziłem dziś pare minut. Wystarczy podnosić na
          > odpowiednią wysokość nogi a wszystko będzie git. CHyba,
          > że moi przedmówcy są riksiarzami...

          veni, vidi, wk... się
          • Gość: brAT Re: Fuszerka na Rynku IP: *.torun.mm.pl 06.05.03, 23:16
            kolego od "podnoszenia wysoko nóg" - jak chcesz to sobie podnoś razem z panem
            konserwatorem swoje nogi jak wysoko dusza zapragnie, ok?
            po starowce nie chodzisz tylko ty i "madry" pan konserwator, moze by tak
            pomyslec o starszych ludziach, niepelnosprawnych i wozkach dziecięcych, co?
            ja mam dosc rajdow terenowych wozkiem po starym rynku i szczerze mowiac gow...
            mnie obchodzi ze starowka wyglada jak przed wiekami. no ale w naszym miescie
            nic nie moze byc zrobione normalnie, zawsze chcemy koniecznie sie "wyroznic" i
            byc lepszymi od innych. szkoda tylko ze w taki glupi sposob...
            ps. jak polamie wozek na tych wertepach albo chociazby zona zlamie sobie obcas -
            panie konserwatorze, wiem do kogo sie udac po odszkodowanie. zycze polamania
            nog na swoim sredniowiecznym rynku!
            • Gość: MONK Re: Fuszerka na Rynku IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 06.05.03, 23:36
              z jednej strony chcilbyscie sie szczycic faktem, ze mieszkacie w
              najpiekniejszym miescie na swiecie, do tego zabytkowym bo wpisanym na liste
              unesco a z drugiej strony marzycie o idealnie gladkich deptakach. kazdy medal
              ma dwie strony , nie mozna miec wszystkiego.
              • Gość: brAT Re: Fuszerka na Rynku IP: *.torun.mm.pl 06.05.03, 23:58
                Gość portalu: MONK napisał(a):

                > z jednej strony chcilbyscie sie szczycic faktem, ze mieszkacie w
                > najpiekniejszym miescie na swiecie, do tego zabytkowym bo wpisanym na liste
                > unesco a z drugiej strony marzycie o idealnie gladkich deptakach. kazdy medal
                > ma dwie strony , nie mozna miec wszystkiego.

                A co zabytkowe miasto nie moze miec idealnie gladkich deptakow co? kloci sie to
                czy jak? przeciez nie mowimy o wylaniu na starowce asfaltu tylko o rzetelnym i
                rownym polozeniu kostki brukowej. czy rzym nie zasluguje na miano miasta
                zabytkowego bo ma rowne ulice?
              • Gość: Maciek Re: Fuszerka na Rynku IP: 212.160.129.* 07.05.03, 00:36
                Chyba nie widziałeś efektu ani nie czytałeś co ludzie wcześniej pisali.

                To Ci streszczę:
                Zabytki - TAK!
                MakroWąchock - NIE!
            • o92 Re: Fuszerka na Rynku 16.05.03, 09:02
              Gość portalu: brAT napisał(a):

              > ja mam dosc rajdow terenowych wozkiem po starym rynku i szczerze mowiac
              gow...
              > mnie obchodzi ze starowka wyglada jak przed wiekami. no ale w naszym miescie
              > nic nie moze byc zrobione normalnie, zawsze chcemy koniecznie sie "wyroznic"
              i
              > byc lepszymi od innych. szkoda tylko ze w taki glupi sposob...
              > ps. jak polamie wozek na tych wertepach albo chociazby zona zlamie sobie
              obcas
              > -
              > panie konserwatorze, wiem do kogo sie udac po odszkodowanie. zycze polamania
              > nog na swoim sredniowiecznym rynku!

              Masz racje. Ja bym jeszcze otynkował Ratusz i zalał asfaltem bruk.
              Wtedy nie dośc że można wózek pchac 30 km/h to jeszcze takie fajne dołki po
              szpilkach zostają :-)

              PS. Starówka powinna być starówką - jak ktoś sie wybiera w szpilach czy
              wózkiem - to wystarczy że będzie szedł troszke wolniej - i wszystko będzie ok.

              PS2. Tylko niech porządniej kładą ten bruk i płyty, i będzie wszystko ok.

          • telek_ Re: Fuszerka na Rynku 13.05.03, 14:09
            Gość portalu: Maciek napisał(a):

            >
            > veni, vidi, wk... się

            Chodziłem w weekend i uwazam, ze z uzyciem starej kostki i niezmienionych płyt
            pomimo najszczerszych (jak mniemam) chęci Magistrat NIE wyrówna Rynku
            Staromiejskiego.
    • Gość: Borys Re: Fuszerka na Rynku IP: *.szpital-bielany.torun.pl 07.05.03, 08:19
      A ja sądzę że tak jak zawsze "każdy sobie rzepkę skrobie" - temu całemu
      konserwtorowi pewnie wisi to za co bierze gotówe od miasta - deptak na
      starówce jest tylko kropelką w morzu- ten facet pewnie nie widzi innych
      straconych zabytków i uszkodzonych budynków, murów czy kościołów.....Wystarczy
      przejść się po starówce i zobaczymy piekne niegdyś kamieniczki które są
      niszczone na co dzień, zobaczymy deptak który działa jako jedna wielka
      reklama, co do kostki to myslę że zajmowanie się tym tematem robi się nudne -
      robotnicy wyciagneli kostke, podsypali piaskiem i bóg wie jeszcze czym,
      położyli na nowo, jest do dupy ale przecież żyjemy w polsce i nikt się tym nie
      martwi - za parę lat się poprawi (znów bedzie przetarg - aż miło , ktoś się
      wzbogaci i tak w kółko).....Wystarczy wspomnieć wpadkę sprzed kilku lat z
      kostką na szerokiej, czy też z dachem na dworze artusa (który zaczął się
      rozsypywać) i wyjdzie nam fachowość i świetne przygotowanie do zarządzania
      zabytkami naszych włodarzy......
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka