Gość: Borys
IP: *.szpital-bielany.torun.pl
27.05.03, 10:02
mam pomysł - A może by ta wyposażyc specjalny oddział
ochotników (czytaj STRACEŃCÓW) w pistolety na wodę i armatki
(tak jak np oddziałów prewencji) i wysyłać ich na miejsce
ataku "meszek" - co roku organizowałoby się "pospolite
ruszenie" gdzie ochotnicy mogliby sie zgłaszać do walki o
całośc naszych ciał!!!
na poważnie jednak pisząc to opryski w wybranych miejscach to
bzdura . No ale powinniśmy się przyzwyczaić do tego że zyjemy w
toruniu a tu takie cuda to normalność...taka akcja jak
pryskanie jedynie wtedy jest skuteczna jeśli jest wykonywana
kompleksowo - na to pewnie miasta nie stać - lepiej dać sobie
po nagrodzie lub dodatku ( co panowie włodarze??) i opryskać po
łebkach.....