Gość: nander
IP: *.torun.mm.pl
18.07.03, 22:20
Zydowicza mozna lubic badz nie lubic, podobnie jak i z podziwianiem go.
Trzeba jednak na te sprawe spojrzec obiektywnie. A fakty sa takie:
Pan Zydowicz dostal od wladz miasta budynek Zboru Ewangelickiego pod
warunkiem, ze bedzie prowadzil tutaj dzialalnosc kulturalna. A jaka jest
prawda kazdy doskonale widzi. Przed laty odbywal sie tutaj swietny festiwal
filmowy, ktory jest oczywistym sukcesem wyzej wymienionego. Jednak festiwal
to zaledwie pare dni, a przez pozostala czesc roku obiekt stal pusty. Od 2-3
lat odkad festiwal wyniosl sie do Kropiwnickiego obiekt stoi (stal) zupelnie
pusty i niszczal (w samym centrum 200-tysiecznego miasta!!!!!!!!!!!!).
Teraz utworzono w nim dyskoteke. Pomysl z rozrywka dobry bo dzieki niemu
mozna byloby zdobyc pieniadze na utrzymanie obiektu. Problem polega jednak na
tym, ze owa to rozrywka to nic innego jak dyskoteka dla 17-letniej
gownazerii, pijanej, nacpanej, a potem agresywnej.
Gdyby w tym miejscu Zydowicz pomyslal o utworzeniu czegos na wzor Piwnicy pod
aniolem, czy krakowskiej piwnicy pod baranami wszyscy byliby zadowoleni.
I po trzecie wreszcie. Pomysl z wieszaniem listy niekompetentnych na swoim
budynku tylko dolewa oliwy do ognia. Zaloze sie o kazde pieniadze, ze jutro
na pierwszej stronie gazety pomorskiej w ktorej pracuja wymienieni
dziennikarze bedzie material przedstawiajacy w zlym swietle Zydowicza i jego
fundacje. I po co to komu bylo? Marek Zydowicz jest czlonkiem Rady przy
gospodarzu i chyba powinien dbac o swoj wizerunek, nie psujac go tworzeniem
speluny w swoim obiekcie.
Z pozdrowieniami