mac_byd
13.01.08, 01:16
W tym roku nie ma co liczyć na spadek cen nowych mieszkań i kosztów
budowy domów jednorodzinnych. Od końca stycznia idą w górę ceny
materiałów budowlanych. Do końca roku aż o 20 proc. zdrożeje cement.
O kilkanaście proc. wzrosną ceny gazobetonu, bloczków betonowych,
cegieł, ceramiki, styropianu, a nawet prętów stalowych.
Producenci już zapowiedzieli styczniowe podwyżki - mówi Mirosław
Ziółek, doradca techniczno-handlowy w Polskich Składach Budowlanych.
Styropian drożeje, bo rosną ceny podstawowego surowca potrzebnego do
jego produkcji, czyli ropy naftowej. W ostatnim roku skoczyły o 100
proc., a przed kilkoma dniami osiągnęły na nowojorskiej giełdzie
rekordowy poziom 100 dol. za baryłkę.
Z kolei wyższe ceny cementu, cegieł i betonowych bloczków będą
efektem zmniejszenia w Polsce o 30 proc. rocznych limitów emisji
dwutlenku węgla na lata 2008-2012. Cementownie i huty będą musiały z
tego powodu ograniczyć produkcję.
Z analiz Stowarzyszenia Producentów Cementu (SPC) wynika, że w
przyszłym roku zużycie cementu w Polsce wyniesie 18-18,5 mln ton, w
kolejnych latach ok. 23 mln ton. Tymczasem cementownie ze względu na
mniejsze limity emisji CO2 będą mogły wyprodukować tylko 12,9 mln
ton surowca rocznie.
To nie wystarczy nawet na zaspokojenie potrzeb deweloperów i
prywatnych inwestorów, a przecież niedługo zaczną się przygotowania
do Euro 2012. Polska stanie się wielkim placem budowy. Ruszą budowy
stadionów i dróg. Popyt na materiały budowlane znacznie przewyższy
ich dostępność na rynku.
Aby go zaspokoić, cementownie będą musiały kupować dodatkowe limity
emisji CO2 na wolnym rynku i płacić ok. 35-40 euro za tonę dwutlenku
węgla. W efekcie produkcja cementu może podrożeć nawet o 50-60 proc.
To z kolei uderzy po kieszeniach tych, którzy planują zakup
mieszkania od dewelopera czy budowę domu. Jak podkreśla Paweł
Grząbka z CEE Property Group, firmy analizującej rynek
nieruchomości, każdy znaczący wzrost cen materiałów budowlanych
odbija się na cenie mieszkania. Jeśli deweloperzy czy generalni
wykonawcy nie zejdą z marż, to podwyżki materiałów budowlanych
spowodują wzrost cen mieszkań o kilka proc.
To nastąpi z kilkumiesięcznym opóźnieniem, ponieważ deweloperzy
porobili już zapasy materiałów na wiele tegorocznych budów - mówi
Maciej Dymkowski z firmy analitycznej RedNet Property Group.
Najszybciej skutki podwyżek odczują prywatni inwestorzy. Dlatego
część z nich już ustawia się w kolejkach przed hurtowniami, żeby
kupić cement czy cegły. Nawet jeśli z budową domu ruszają dopiero za
pół roku czy rok.
Taka nierównowaga na rynku przy wzroście kosztów może skończyć się
tylko wzrostem cen.