2_k
06.05.08, 23:37
Prawda jest taka, że na dzień dzisiejszy nie ma żadnej alternatywy dla
Zaleskiego i nie zanosi się, aby takowa wykreowała się do czasu najbliższych
wyborów. Więc będzie cyrk, bo jak inaczej nazwać "sztuczne" produkowanie
kontrkandydata przez Platformę, który i tak tych wyborów nie wygra. Zaleski
jest całkiem dobrym prezydentem i jego kontrkandydat musiałby przekonać
wyborców, że będzie prezydentem nie tylko "całkiem dobrym", ale bardzo dobrym
i jednocześnie zaprezentować atrakcyjną, nową wizję rozwoju miasta. Ja nie
widzę w Toruniu nikogo - ani człowieka, ani ugrupowania politycznego - kto
byłby w stanie sprostać temu wyzwaniu. I choć taki Całbecki byłby pewnie
dobrym prezydentem i wniósłby nowe, świeże powietrze do sposobu zarządzania
miastem, to jednak wyborczej konfrontacji z Zaleskim nie wygra.
Jeśli Zaleś nie zaliczy jakiejś naprawdę ciężkiej wtopy, to ma 3 kadencję. A
jeśli jeszcze ruszy z budową mostu, to ma wygraną w pierwszej turze jak w banku.