kdesw
11.05.08, 13:30
Pochodziłem dziś po JARze zetknąłem się w oko w oko z dzikiem,dwoma zającami i
pięknym kozłem sarny.
JAR jest ostoją dzikiej zwierzyny,dość dziwne,ale zwierzyny lubi to
miejsce,jest tu jedyny w promieniu paru dobrych kilometrów wodopój-mały
staw,wykopany niegdyś przez Rosjan.
Płowa zwierzyna będzie musiała się stąd wynieść daleko od granic
miasta,pewnie,aż gdzieś pod Łysomice,gdzie płynie kilka leśnych rzeczek.
Teren JARU jest chyba ostatnim naturalnym wrzosowiskiem na Wrzosach-pozostanie
tylko pamięć po wrzosowiskach na Wrzosach,szkoda wielka szkoda,ostatnie
wrzosowisko niestety niszczonym jest rozjeżdżane przez motocrosiarzy.
Nie wspomnę o masowej wywózce na Jar gruzu i śmieci przez wiejskich
cieci,którzy stali się miastowymi pańskami.
Ale wychodzi na to,że teren ten zostanie zniszczony,ma iść pod
zabudowę,zniszczenia widać już teraz przecinki porobione przez
geodetów/podziały terenu/,okaleczone stare sosny ponad 100 letnie sosny,choć
pozostało jeszcze mnóstwo sosen.które przybierają fantastyczne kształty typowe
dla form wydmowych.
JAR można jeszcze uratować,choć wyrok kilka lat temu zapadł.
Tak mi się marzy,aby cały kompleks lasów i wydm na północnych obrzeżach
Torunia łącznie z lasami graniczącymi z terenami rolnymi od Zamku
Bierzgłowskiego do Łysomic wpisać do takiego parku,być może wówczas uniknęłyby
te lasy dewastacji przez zaśmiecenie i degradację .
Dam parę fotek,ale nie z JARu,choć kiedyś tereny te jako żywo przypominały
te z fotografii.
pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:Miedzyborow_dunes03.jpg
Grafika:Miedzyborow dunes03.jpg - Wikipedia, wolna encyklopedia
pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:Wrzosowisko_IM000055a.JPG
Grafika:Wrzosowisko IM000055a.JPG - Wikipedia, wolna encyklopedia.
Może zamiast niszczenie JARu wymyślmy właśnie taki nasz toruński Wydmowy Park
Krajobrazowy,który po regenracji mógłby być miejscem zgodnej egzystencji
przyrody zwierząt leśnych i człowieka??
Po co niszczyć JAR??,bezsens,cywilizacyjna ciemnota i dno człowieka.
Toruń powinien raczej powiększać się przez Włączenie części
Przysieka,Grębocina,Lubicza,a lasy sosnowe powinny być chronione,a nie
wycinane i dewastowane przez ciemnogród.
Ktoś powie,że to tylko skarłowaciała sosna i piach i jakies tam krzaczki
zwane wrzosem,tak potwierdzam to tylko powyginane w niesamowite i fantastyczne
formy sosny na wydmach,wrzosowiska, staw na JARze,kilka śródleśnych
rzeczek,staw na Barbarce,czy Stawy Przycieckie!!!!,ale to jedyne miejsca jakie
mamy do wypoczynku,spacerów.
Dziś cały JAR pachnie żywicą,wspaniały zapach,nie powiem jaką pozytywną rolę
odgrywa to,że na północy Torunia mamy żywiczne lasy sosnowo wydmowe,taaak
jeszcze mamy,ale JAR i Wrzosy już nie będa pachniały żywicą i wrzosem tylko
betonem.
W wielkich miastach Nawet Parki Narodowe graniczą z miastem,choćby Kamipnoski
Park Narodowy-sosny,wymy i bagna i jeszcze wrzosowiska,ale u nas to nic
,trzeba wyciąći zabudować betonem.
Dodam tylko że znów jest sezon dla Podpalaczy,co widać na JARze w śladach z
przed kilku lat,z dwa dni temu,znów ktoś zrobił na JARze pożar,chyba podpalił
wywiezione przez siebie opony,dym było widać na dwa kilometry.
Dno,dnooooo,brak słów.
Poznań ma Wielkopolski Park Narodowy,Warszawa-Kampinos,Trójmiasto-ma
trójmiejski Park Krajobraowy,Bydgoszcz-Myślęcinek,a Toruń,który słynął niegdyś
z ochrony przyrody nie ma nic,tylko lasy skazane na zaśmiecenie i zniszczenie
przez wiejskich cieciów.