historykii
25.10.08, 06:58
Panie Profesorze, pisze Pan, że:
..." Wiedziałem, że gdybym zapisał się do PZPR, nie ,,wychylał się"
w czasie studiów i nie miał takiej pasji do badań naukowych, zapewne
nie wpadłbym w tę pułapkę. Z młodzieńczą lekkomyślnością uznałem, że
do zaakceptowania jest kompromis, według którego pozornie zgodzę się
na współpracę i po prostu nie będę udzielał jakichkolwiek
użytecznych informacji o kimkolwiek i czymkolwiek, pilnie uważając,
aby nie przekroczyć granic elementarnej uczciwości".
Ja Panu wierzę, ale:
1/ Czy na pewno Pan musiał podejmować kompromisową wspólpracę(K.W.)?
2/ Czy nie zapisując się do PZPR-po tym jak już podjał się Pan K.W.
( skrót od jak wyżej)- nie " grał PAn" na dwie strony!?
3/ Czy zatem nie należało powiedzieć NIE i pozostać sobą ? Czy tęz
nie uważa Pan, że byłoby uczciwiej( skoro pan poszedł na współpraće)
zapisać się do PZPR -u i mieć świety sposób@
PS
Panie Profesorze- odpowiem Panu jako weredyk, którego " kuszono" 2
razy:
I-szyb na 3 cim roku - 1978 r w Poznaiu!- Odpowiedziałem pytaniem
o :
... dlaczego zakłamujecie historię... Przecież prawda o smierci M.
Nowotki jest inna , od tej , ktorą piszecie!? To najbliższy człowiek
Nowotki( " cień cinia") -jeden z Mołojców( wóczas wiedziałem który!)
zaswtzrerlił Marcelego z metra" w sytuacji , kiedy miał być
przejęty przez luiudzi A.K....!
Do końca studiów miałem " SPOKÓJ" -a Pan dr.(????) zwolnił mnie z
egzaminu i nigdy więcej do tej sprawy nie wracał-=NIGDY!
drugi raz -rok 1985 r- proponowano mi wóczas W-ce Naczelnika -
pewnego 17- tysiecznego miasteczka k. Poznania!... Plus
DWUPOZIOMOWE MIESZKANIE NA NOWYM OSIEDLU- " ZIELONE WZGÓRZE "
w Murowanej Goslinie(!)
Trzy razy się spotykano ze mną- raczej " potykano" i nigdy nie
przekonano mnie
Zawsze było- NIE: 3 RAZY NIE!!!
Nie musiałem się także zapisywać do PZPR-u!!!
I Tyle Panie Profesorze...
Wiem i jestem pewien , ze mój ojciec i moi stryjowie
( dwóch "pagibło" w 1920 r, jeden 12 lat za A.K. kolejny rugowany do
śmierci-także za A.K.!) z dziadkiem Stanisławem, którego " bandy
bolszwewików" k. Równego spaliły ( uciekali z rodziną do Polski
centralnej-na Mazowsze... Ostatnio otzrymałem info od mojego kuzyna
spod Karpacia... sporo dokumentów. Postanowiłem sprawdzić w IPN- i
złożyłem stosowne pismo!)...,
nie oceniaja mnie w kategoriach
" ALE JAK ON MÓGŁ skoro to nasza krew"?????