Dodaj do ulubionych

Karta w Radziejowie, pieniądze w Warnie

12.11.08, 11:10
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • jacek19 Re: Karta w Radziejowie, pieniądze w Warnie 12.11.08, 11:35
      Na to jest prosta rada:) Wprowadzic do powszechnego obiegu karty z chipami tak
      jak to jest w cywilizowanych krajach europy np w UK. Kazda karta nawet te do
      darmowych kont maja pasek magnetyczny i chip!!!! KAZDA JEDNA!!!! Placa za zakupy
      widze karte, pani nie bierze i nie biega po sklepie jak to ma miejsce w polsce.
      Wszedzie sa urzadzenia chipowe wiec prawdopodobienstwo ze ktos skopiuje twoj
      pasek magnetyczny jest zerowe bo z paska magnetyczngeo sie nei korzysta -
      proste:) W polsce jednak bankom szkoda kasy na wydawanie takich kart dlatego
      proceder kopiowania paskow magnetycznych bedzie sie rozwijal. bankom wogle nei
      zalezy na klientach. Kolejna sprawa ja bym dobral sie do firmy ktora obsluguje
      bankomaty skoro ktos skopiowal pasek magnetyczny z tej karty to i z innych wiec
      tym smaym ktos musial zamontowac tam to urzadzenie do zczytywania a nie zrobi
      tego zwykla osoba z ulicy ze srubokretem krzyrzakowy. Myslcie ludzie to nie boli!!!
      • rangerek Re: Karta w Radziejowie, pieniądze w Warnie 12.11.08, 12:07
        ja mam z WBKu karte z chipem :) - a co do banków i kradzieży pieniędzy z karty -
        skoro pani reklamowała to bank rozumiem uznał reklamację i oddał pieniązki.
        • kot.puszek.okruszek Kiedy będą karty z chipami??? 12.11.08, 13:10
          Może najwyższy już czas, aby banki przestały nam wciskać na siłę karty z paskiem magnetycznym??? Gdyby ta pani miała kartę z chipem, nie poszłoby tak łatwo.

          Poza tym w takiej sytuacji bank powinien bez dwóch zdań zwrócić pieniądze.

          --
          Przebudowa Wyzwolenia DK52 Bielsko-Biała
          Bielsko-Biała zdjęcia
          Makiety kolejowe
          • and_nowak Chip-karty już są. BEZ paska 12.11.08, 13:16
            Żeby karta z chipem była naprawdę bezpieczna, to NIE MOŻE MIEĆ PASKA. Karta z
            paskiem i z chipem to tak jakbyś miał dwoje drzwi do jednego mieszkania: jedne
            super-zabezpieczone, a drugie po staremu na zamek Yale, "dla zachowania
            kompatybilności".

            Tak więc oplatanie o kartach chipowych (w domyśle z paskiem) jest o kant d...

            Kto w Polsce wydaje karty chipowe bez paska ?
            Na pewno izzybank (mBank dla nieletnich), pewnie inni też.


            Aha, a propos skimmingu: w każdej knajpie widzą numer karty, i to wystarczy. PIN
            nie jest potrzebny, jeżeli w przysłowiowej Bułgarii ktoś zrobi ZAKUPY na twoją
            kartę i potwierdzi zakup podpisem (niekiedy, zależnie od karty wymagany jest PIN
            - wtedy sposób nie działa).
            • nexxon ===== skad wiadomo ze to byl skimming?... ======== 12.11.08, 15:41
              Czy zlapano kogos?
              Przeciez to mogl byc urzednik bankowy ktory pieniazki sobie
              zainkasowal, oni maja dostep do wszystkich danych.
              W ten sposob banki maja carte blanche na okradanie klientow, zawsze
              mozna zwalic na jakis skimming
              • borow4 a co to jest skimming? co to dziwolag pewnie to ka 12.11.08, 19:24
                kaczomowa
      • rzewucki Bzdzury wypisujecie, wy radiomaryjowcy ohne Ahnung 13.11.08, 00:50
        nie ma roznicy, czy sie kopiuje CHIP czy tez PASEK MAGNETYCZNY!!!
        kopia jest kopia. jedyne co z kopi moze zrobic oryginal jest obudowa. Obudowa
        jest sama Chipcard posiadajaca informacje widoczne przez czytniki podczerwieni,
        ktore musza sie zgadzac z informacjami CHIPA/PASKA MAGNETYCZNEGO!!!

        Wyobraźcie sobie, ze istnieja kraje, ktore te informacje porownuja...

        @jacek19:
        musze ciebie rozczarowac: UK nie nalezy do tych krajow.....


        jacek19 napisał:

        > Na to jest prosta rada:) Wprowadzic do powszechnego obiegu karty z chipami tak
        > jak to jest w cywilizowanych krajach europy np w UK. Kazda karta nawet te do
        > darmowych kont maja pasek magnetyczny i chip!!!! KAZDA JEDNA!!!! Placa za zakup
        > y
        > widze karte, pani nie bierze i nie biega po sklepie jak to ma miejsce w polsce.
        > Wszedzie sa urzadzenia chipowe wiec prawdopodobienstwo ze ktos skopiuje twoj
        > pasek magnetyczny jest zerowe bo z paska magnetyczngeo sie nei korzysta -
        > proste:) W polsce jednak bankom szkoda kasy na wydawanie takich kart dlatego
        > proceder kopiowania paskow magnetycznych bedzie sie rozwijal. bankom wogle nei
        > zalezy na klientach. Kolejna sprawa ja bym dobral sie do firmy ktora obsluguje
        > bankomaty skoro ktos skopiowal pasek magnetyczny z tej karty to i z innych wiec
        > tym smaym ktos musial zamontowac tam to urzadzenie do zczytywania a nie zrobi
        > tego zwykla osoba z ulicy ze srubokretem krzyrzakowy. Myslcie ludzie to nie bol
        > i!!!
    • carpaccio4 tak się kończy współpraca z bankami 12.11.08, 12:01
      olejcie to towarzystwo. aby zarobić mogą się przecież prostytuować. chyba nikt
      im nie zabrania?
      • placebo99 Wtedy dostaną dofinansowanie z budżetu 12.11.08, 12:47
        Lepiej ich wspierać, bo z podatków będzie drożej.
      • spark5719 Masz jeszcze jakieś inne równie "mądre" rady 12.11.08, 13:00
        w swoim repertuarze? Jest taka reguła godna polecenia: jak się nie
        ma nic mądrego do powiedzenia, to lepiej zmilczeć. Gorąco
        polecam :DDDD
        • carpaccio4 Re: Masz jeszcze jakieś inne równie "mądre" rady 12.11.08, 14:17
          spark5719 napisał:

          > w swoim repertuarze? Jest taka reguła godna polecenia: jak się nie
          > ma nic mądrego do powiedzenia, to lepiej zmilczeć. Gorąco
          > polecam :DDDD
          drogi panie. za doradzanie to ja biorę pieniądze.
          • dgr Re: Masz jeszcze jakieś inne równie "mądre" rady 12.11.08, 15:14
            Czy może Ty doradzałeś na początku roku, aby inwestować w akcje i nieruchomości,
            bo na nich na pewno się nie straci ? Jeżeli tak, to nie masz czego się chwalić.
        • dziubas132 ...polska rzeczywistość !!! 12.11.08, 15:24
          tyle huku o karty z chipami???
          co z tego że mają chipy jak i tak oprócz tego mają paski
          magnetyczne, a w sklepie jak płacisz to kasjerki nie używają
          czytnika chip tylko czytnik paska...........
          no cóż tylko w Polsce tak można
          - bo u nas przecież wszystko można :-P
    • bah Karta w Radziejowie, pieniądze w Warnie 12.11.08, 12:15
      Dlatego transakcje bezgotówkowe należy przeprowadzać kata kredytowa na podpis i ustalić jej zerowy limit wypłaty z bankomatu.

      Z bankomatu (po ogledzinach) wypłacać kartą debetową.
      • 3cik <------------------- 12.11.08, 12:34
        Ale wczesniej nauczyć kasjerki i kasjerów porównywania wzoru podpisu na karcie
        do podpisu na wydruku z terminala.
        Z moich obserwacji wynika że 1 na 20 sprzedawców w ogóle PATRZY na wzór podpisu.
        • bah Re: <------------------- 12.11.08, 12:41
          To kasjerka ma problem.

          Transakcję na podpis można reklamować.

          Dla transakcji z PIN nie ma praktycznie odwołania.
          A cholera wie gdzie "ten kalkulator" (pinpad) jest podpięty
          i kto się temu przygląda.
        • jacek19 Re: <------------------- 12.11.08, 12:44
          po co podpis?
          tak jak pisalem wczesniej karta z chipem wstukujemy pin i zaden podpis nie jest
          potrzebny!! problem w tym ze banki nie wydaja zwyklym klientom kart z chpem bo
          wiadomo wiekszy koszt.
          • pxyz Re: <------------------- 12.11.08, 13:15
            JESZCZE ŁATWIEJSZE ROZWIĄZANIE.

            przeciez dla banków drukowanie kart to pikuś (niektóre nawet reklamują
            drukowanie swojego obrazka na karcie jako bonus).
            Dlaczego na karcie OBLIGATORYJNIE nie jest drukowane zdjęcie posiadacza??
            Przeciez takie karty i tak są ważne max. 3 lata, a najczęściej rok, więc zdjęcie
            jest zawsze aktualne!!

            Zdaje sobie sprawę że to nie wyeliminuje problemów, ale uważam że jest o wiele
            lepszym sposobem na weryfikację niż podpis...
            zresztą każde DODATKOWE zabezpieczenie byłoby przeze mnie mile widziane...

        • tosc Re: <------------------- 12.11.08, 13:28
          Kasjerzy i i kasjerki nie potrafią porównywać wzoru
          podpisu.Obserwuję ich zachowanie zawsze i wiem co piszę.
          • ggrdl Re: <------------------- 12.11.08, 13:36
            tosc napisała:
            > Kasjerzy i i kasjerki nie potrafią porównywać wzoru
            > podpisu.Obserwuję ich zachowanie zawsze i wiem co piszę.

            Pełna zgoda. I co z tego?

            Nie wiem, czy wiesz, ale kasjerka to nie grafolog i nie musi się znać na
            porównywaniu wzorów podpisów.
            Poza tym podpis na plastiku, a podpis na świstku papieru - to są różne warunki,
            więc może wyjść trochę inny.

            Kasjerka zawsze może powiedzieć "moim zdaniem był podobny". I już.
            Jeżeli podpis jest choć trochę podobny, to jest kryta.

            A na koniec doda "wtedy podpis na karcie był jakiś inny". I co? Kto udowodni, że
            to ta sama karta, albo że ktoś nie wywabił podpisu i nie naniósł nowego?
      • and_nowak Oj durne te rady... 12.11.08, 13:22
        bah napisał:
        > Dlatego transakcje bezgotówkowe należy przeprowadzać kata
        > kredytowa na podpis i ustalić jej zerowy limit wypłaty z bankomatu.
        I co to da ?
        Czy w Bułgarii nie można zrobić zakupów za równowartość 5000PLN ?


        > Z bankomatu (po ogledzinach) wypłacać kartą debetową.

        Tak naprawdę, to sposób rozliczania karty (debetowa, kredytowa) nie ma tu
        absolutnie nic do rzeczy. Liczy się "płaskość" karty (debetowe ZWYKLE są
        płaskie, a kredytowe embosowane - ale tylko ZWYKLE) i sposób jej autoryzacji
        (PIN, podpis) i odczytu(odcisk "hebla", pasek, chip).

        Najbezpieczniej to siedzieć w domu, nie mieć ani kart, ani forsy. ;-)
        • bah Re: Oj durne te rady... 12.11.08, 16:22
          Nie wypłaci z bankomatu (PIN)
          nawet jak przejmie pasek i PIN.

          Debetowa jest pod Twoją kontrolą.
          Nie skopiują paska.

          Jak zrobi zakup "KK", to możesz reklamować podpis.
          Mozesz też wykazać, ze nie byłeś w Bułgarii

    • placebo99 Lewy terminal - ops! Nie działa... 12.11.08, 12:48
      Zepsuł się gó... zasrane.
    • rozmawiacz no to pięknie! 12.11.08, 13:09
      kurde, porażka z takim czymś, trzeba najlepiej chodzić do sprawdzonych
      bankomatów albo takich gdzie dużo ludzi przechodzi i trudno złodziejom sprzęt
      zainstalować. trzeba się strzec.

      --
      www.youtube.com/watch?v=F8ioQd6Vqeg
    • djkynek Re: Karta w Radziejowie, pieniądze w Warnie 12.11.08, 13:12
      A skad bankomat w Warnie mial w sobie zlotowki zamiast lwów labo tygrysow? :)
      • eti.gda Re: Karta w Radziejowie, pieniądze w Warnie 12.11.08, 18:34
        djkynek napisał:

        > A skad bankomat w Warnie mial w sobie zlotowki zamiast lwów labo
        tygrysow? :)

        A ty jesteś taki głupi(a), czy tylko udajesz? Oczywiście, że w
        Warnie w bankomacie nie ma złotówek. Bankomat wypłaca w walucie
        lokalnej, a po przeliczeniu na złotówki wyszło 5 000. Tak trudno to
        zrozumieć? Nigdy nie wypłacałes za granicą z konta w polskim banku?
        • igraszka Re: Karta w Radziejowie, pieniądze w Warnie 12.11.08, 18:59
          Aleś ty głupi(a), nie wyczuwasz żartu? ;-)
          • eti.gda Re: Karta w Radziejowie, pieniądze w Warnie 12.11.08, 19:10
            igraszka napisała:

            > Aleś ty głupi(a), nie wyczuwasz żartu? ;-)
            >

            A więc to był tylko żart? To dobrze.
            "Więcej sensu jest w tym, kiedy mędrzec się wygłupia, niż głupiec
            wymądrza".
        • djkynek Re: Karta w Radziejowie, pieniądze w Warnie 12.11.08, 20:37
          Wiele razy wyplacelem za granica kase ze sciany, ale zawsze wychodzily zlotowki
          :) czasem nawet grosze.
    • tom.gorecki Karta w Radziejowie, pieniądze w Warnie 12.11.08, 13:39
      "straciła już swoje właściwości" no raczej - a jakie konkretnie
      poza tym, to skoro to ewidentny skimming, to transakcja może sobie być
      zabezpieczona pinem, bank MUSI zwrócić kasę, BO:
      na filmie z kamery widać kolesi, którzy montowali skimmer, kamerę lub nakładkę
      na pinpad (oczywiście do tego czasu "zginie", jak to zwykle bywa)... poza tym ta
      pani była w Polsce, co poświadczą ludzie, którzy ją widzieli
      banki oczywiście wkręcają propagandę, z której wynika, że to wina klienta, bo
      nie chcą płacić...
    • just1life Karta w Radziejowie, pieniądze w Warnie 12.11.08, 13:39
      Chip niz nie pomoze i zadne to zabezpieczenie jak ktos powyzej
      twierdzil. Ja w ciagu tygodnia mialam wyciagniete pieniadze z dwoch
      kart. Z debetowej w Kanadzie a z kredytowej w Londynie, gdzie
      mieszkam. W ciagu tygodnia ktos mnie okradl z £800! Niezle nie.
    • joanna182-0 Re: Karta w Radziejowie, pieniądze w Warnie 12.11.08, 13:45
      przykre, ale niestety prawdzice. Niestety nasze czasy stają się
      bardziej brutalne :((
    • gronostaj8 bank oddał jej pieniądze? 12.11.08, 14:07
      w koncu to jego mechanizmy zawiodły - kobiecie nikt karty nie ukradł, więc ubezepieczenie tego nie obejmuje. Bank ma obowiązek oddać jej pieniądze bo karta należy do niego.
      • konto_2 Re: bank oddał jej pieniądze? 12.11.08, 14:20
        jezeli to był mbank to NIE , byłam w szoku jak po identycznej
        histori dostałam odpowiedź odmowną na moja reklamację.
    • bzykzby Nigdy karta -tylko gotówka się liczy. 12.11.08, 14:13
      Dlatego nigdy nie chcę mieć żadnej karty. Tylko gotówka i nie mam żadnego
      problemu przy zakupie czegokolwiek . Jestem wolny i nie marnuję czasu i nerwów
      . Każdy kto posiada jakąś kartę ma tylko problemy z limitem , brakiem
      wczytywania i jest uwięziony swoimi pieniędzmi. Kasa w kieszeni to najlepszy
      sposób na wolność .
      • carpaccio4 Re: Nigdy karta -tylko gotówka się liczy. 12.11.08, 14:19
        bzykzby napisał:
        Kasa w kieszeni to najlepszy
        > sposób na wolność .

        jak miło przeczytać coś normalnego.
      • and_nowak Re: Nigdy karta -tylko gotówka się liczy. 12.11.08, 14:52
        Te same odczucia ma Murzyn z koralikami w dłoni. Żadnych papierków, cyferek,
        paciorki to jest to na czym się znam. I to poczucie wolności... ;-)))

        Statystyki są bezlitosne: ludzie tracą DUŻO MNIEJ pieniędzy poprzez karty, niż
        poprzez gotówkę. Mam na myśli oszustwa, napady, fałszerstwa, itd.

        To trochę tak, jak samolotami: wielu ludzi się ich boi, ale nie ma strachu przed
        jazdą samochodem, pomimo że to bardziej niebezpieczne.
        • bzykzby Re: Nigdy karta -tylko gotówka się liczy. 12.11.08, 15:17
          and_nowak napisał:

          > Te same odczucia ma Murzyn z koralikami w dłoni. Żadnych papierków, cyferek,
          > paciorki to jest to na czym się znam. I to poczucie wolności... ;-)))
          >
          > Statystyki są bezlitosne: ludzie tracą DUŻO MNIEJ pieniędzy poprzez karty, niż
          > poprzez gotówkę. Mam na myśli oszustwa, napady, fałszerstwa, itd.
          >
          > To trochę tak, jak samolotami: wielu ludzi się ich boi, ale nie ma strachu prze
          > d
          > jazdą samochodem, pomimo że to bardziej niebezpieczne.


          ale ja nigdy nie będę upokorzony przed ludźmi w kolejce , że płacę kartą , a
          terminal mówi ,że nie mam pieniędzy . Ponadto ja mam mięć poczucie
          bezpieczeństwa i wolność swoich pieniędzy . Nawet jak chce kupić coś większego
          to zawsze kupuję tylko gotówką i nikt mi nie ma prawa nic powiedzieć i ubliżać
          ,tak jak tym osobą które rzekomo maja pieniądze w banku. Wstyd na całego.
          • and_nowak Re: Nigdy karta -tylko gotówka się liczy. 12.11.08, 15:27
            bzykzby napisał:
            > ale ja nigdy nie będę upokorzony przed ludźmi w kolejce ,
            > że płacę kartą , a terminal mówi ,że nie mam pieniędzy .

            A dla mnie to żadne upokorzenie. To nie przedszkole.
            Ja lubię niezawodność, wyciągam wtedy drugą kartę, a jak nie pomaga, to gotówkę.

            > Ponadto ja mam mięć poczucie
            > bezpieczeństwa i wolność swoich pieniędzy .
            Pomijam ortografię, ale to jakieś brednie! Jak znowu wolność ?
            Przecież mając kartę możesz mieć również gotówkę. Karta nie wyklucza posiadania
            gotówki.

            > Nawet jak chce kupić coś większego to zawsze kupuję tylko
            > gotówką i nikt mi nie ma prawa nic powiedzieć i ubliżać
            > ,tak jak tym osobą które rzekomo maja pieniądze w banku.
            > Wstyd na całego.
            Znowu brednie, w dodatki nieprawdziwe. W przypadku transakcji między firmami, od
            pewnego wolumenu obrotów przelew bankowy jest OBOWIĄZUJĄCĄ PRAWNIE FORMĄ.
            I co ty z tym wstydem? Kompleksy ? Masz 15 lat i piersi ci rosną ?

            Aha, na Zachodzie miałbyś duży kłopot nie mając karty. Będą na ciebie patrzeć
            podejrzliwie w hotelach, nie wypożyczysz samochodu bez specjalnych zabiegów (i
            kaucji), itd. itp. Znam nawet przypadek (hotel w USA), kiedy człowiekowi
            odmówiono przyjęcia cashu - TYLKO KARTA. Co za wstyd ;-)))


            Oczywiście w Afryce bez karty jest spoko! ;-)))
            • bzykzby Re: Nigdy karta -tylko gotówka się liczy. 12.11.08, 15:57

              > Znowu brednie, w dodatki nieprawdziwe. W przypadku transakcji między firmami, od
              > pewnego wolumenu obrotów przelew bankowy jest OBOWIĄZUJĄCĄ PRAWNIE FORMĄ.
              > I co ty z tym wstydem? Kompleksy ? Masz 15 lat i piersi ci rosną ?
              Jeżeli dokładnie pamiętam to przepisy ordynacji podatkowej mówią ,że wszelkiego
              rodzaju transakcje pomiędzy firmami lub wpłatami do urzędów należy dokonywać
              za pomocą przelewów ,a to nie jest to samo co posiadanie konta bankowego i
              proszę zapoznać się z orzecznictwem w tym zakresie nawet ustawa o swobodzie
              działalności gospodarczej także tego dokładnie nie precyzuję / było już wiele na
              ten temat wyroków /. Ponadto nie mam 15 lat i nie mam kompletnie żadnych
              kompleksów , a błąd w słowie mieć to nie jest ortograficzny i tyle./Omyłka c i
              ć/ Pozdrawiam
              • bzykzby Re: Nigdy karta -tylko gotówka się liczy. 12.11.08, 16:25


                > Znowu brednie, w dodatki nieprawdziwe. W przypadku transakcji między firm
                ami, od pewnego wolumenu obrotów przelew bankowy jest OBOWIĄZUJĄCĄ PRAWNIE FORMĄ.
                I co ty z tym wstydem? Kompleksy ? Masz 15 lat i piersi ci rosną ?

                Jeżeli dokładnie pamiętam to przepisy ordynacji podatkowej mówią ,że wszelkiego
                rodzaju transakcje pomiędzy firmami lub wpłatami do urzędów należy dokonywać
                za pomocą przelewów ,a to nie jest to samo co posiadanie konta bankowego i
                proszę zapoznać się z orzecznictwem w tym zakresie nawet ustawa o swobodzie
                działalności gospodarczej także tego dokładnie nie precyzuję / było już wiele na
                ten temat wyroków /. Ponadto nie mam 15 lat i nie mam kompletnie żadnych
                kompleksów , a błąd w słowie mieć to nie jest ortograficzny i tyle./Omyłka c i
                ć/ Pozdrawiam
                Chciałbym również zwrócić uwagę na aspekt posiadania konta bankowego dla osoby
                prowadzącej działalność gospodarczą ,iż żaden przepis w sposób jasny nie każe
                posiadania konta bankowego . Zgodnie z art. 61 par.1 Ordynacji podatkowej z
                dnia 29.08.1997r tekst jednolity Dz.U z 2005r nr.8 poz.60 z późniejszymi
                zmianami mówi jedynie o zapłacie podatków przez podatników prowadzących
                działalność gospodarczą i obowiązanych do prowadzenia księgi rachunkowej lub
                podatkowej księgi przychodów i rozchodów następuje w formie polecenia przelewu –
                a to nie jest to samo co obowiązek posiadania konta .Ponadto zgodnie z art.22
                Ustawy z dnia 02.07.2004r. o swobodzie działalności gospodarczej (Dz. U nr 173
                poz. 1807 z późniejszymi zmianami )
                dokonywanie lub przyjmowanie płatności związanych z wykonywaniem działalności
                gospodarczej następuje za pośrednictwem rachunku bankowego przedsiębiorcy w
                każdym przypadku gdy ; stroną transakcji , z której wynika płatność jest inny
                przedsiębiorca oraz jednorazowa wartość transakcji ,bez względu na liczbę
                wynikającą z niej płatności przekracza równowartość 15.000 euro przeliczeniowych
                na złote według kursu walut obcych ogłoszonego przez Narodowy Bank Polski
                ostatniego
                dnia miesiąca poprzedzającego miesiąc w którym dokonano transakcji. Również ten
                przepis nie dotyczy, a tym bardziej obowiązku posiadania konta. I co mądralo.
                Pozdrawiam.

                • and_nowak Re: Nigdy karta -tylko gotówka się liczy. 12.11.08, 17:01
                  bzyku, może zacytuj cały kodeks - będziesz miał więcej racji ;-)))
                  Bo ja wspomniałem o przelewach w bardzo prostym kontekscie: od pieniądza
                  elektronicznego nie ma ucieczki. Możesz sobie opowiadać o wstydzie w markecie,
                  ale w dorosłej rzeczywistości ludzie musza się posługiwać pieniądzem
                  elektronicznym.
                  Zaś co do karty - to jeszcze raz zaznaczę, że jej posiadanie nie eliminuje
                  gotówki, tylko ją fajnie uzupełnia.

                  Odwołując sie to twojego przykładu - jak nie będziesz miał swoich 50 groszy to
                  (pomijam, że się oczywiście zawstydzisz ;-))) ) nie skorzystasz z płatnej
                  toalety, zaś posiadacz karty może jeszcze próbować szczęścia w bankomacie, albo
                  poprzez cash-back.

                  • bzykzby Re: Nigdy karta -tylko gotówka się liczy. 12.11.08, 17:25
                    and_nowak napisał:

                    > bzyku, może zacytuj cały kodeks - będziesz miał więcej racji ;-)))
                    > Bo ja wspomniałem o przelewach w bardzo prostym kontekscie: od pieniądza
                    > elektronicznego nie ma ucieczki. Możesz sobie opowiadać o wstydzie w markecie,
                    > ale w dorosłej rzeczywistości ludzie musza się posługiwać pieniądzem
                    > elektronicznym.
                    > Zaś co do karty - to jeszcze raz zaznaczę, że jej posiadanie nie eliminuje
                    > gotówki, tylko ją fajnie uzupełnia.
                    >
                    > Odwołując sie to twojego przykładu - jak nie będziesz miał swoich 50 groszy to
                    > (pomijam, że się oczywiście zawstydzisz ;-))) ) nie skorzystasz z płatnej
                    > toalety, zaś posiadacz karty może jeszcze próbować szczęścia w bankomacie, albo
                    > poprzez cash-back.
                    >

                    I wracamy do początku ja pozostaję przy swoim . A teraz ty zobacz ,że też
                    zrobiłeś błędy w słowie --ludzie musza
              • hrabia-monter-christo --- mięć ---- osobą ------ 12.11.08, 16:40
                bzykzby napisał:


                > a błąd w słowie mieć to nie jest ortograficzny i tyle.
                > /Omyłka c i ć/

                nie "c" i "ć" ale "e" i "ę" - napisales " miĘć"

                poza tym jeszcze i to :

                > jak tym osobą które rzekomo maja pieniądze w banku

                " osobĄ " - widac masz klopoty z .... ogonkiem
      • neolith Re: Nigdy karta -tylko gotówka się liczy. 12.11.08, 14:53
        Rzeczywiscie genialny wprost pomysl. Szczegolnie wozenie powiedzmy
        50000-100000pln. Najlepiej w tylnej kieszeni Jeansow.
        • bzykzby Re: Nigdy karta -tylko gotówka się liczy. 12.11.08, 15:09
          neolith napisał:

          > Rzeczywiscie genialny wprost pomysl. Szczegolnie wozenie powiedzmy
          > 50000-100000pln. Najlepiej w tylnej kieszeni Jeansow.
          Wielokrotnie widziałem jak w markecie osoby miały pełen koszyk zakupów i w kasie
          okazywało się ,że ta Pani nie może dokonać zakupów bo karta szwankuje i nie może
          dokonać transakcji i potem słychać o niej ,że ma na koncie tyle a tyle tam
          tysięcy i to niemożliwe ,żeby nie można byłoby zapłacić kartą. Jak się ona wtedy
          czuje. Nawet nie może powąchac tego towaru który chciała zakupić . Natomiast ja
          mogę sę pozwolić na to co chcę ,nawet wysr.ć się za 50 gr. i zapłacę , a ty
          kartą nie zapłacisz. W naszym kraju zmusza się do kart ,ale nigdy mnie nikt nie
          zmusi ,bo wolność to wolność.
          • hrabia-monter-christo ---- silisz sie na Dodę ? --------- 12.11.08, 16:45
            bzykzby napisał:


            > Natomiast ja mogę sę pozwolić...

            " sę " ???
            koles, Doda tylko za bardzo akcentuje "ę" i "ą" a ty pakujesz je tam gdzie ich
            nie powinno byc i to juz nie pierwszy raz !!!
            • bzykzby Re: ---- silisz sie na Dodę ? --------- 12.11.08, 17:13
              hrabia-monter-christo napisała:

              > bzykzby napisał:
              Natomiast ja mogę sę pozwolić. " sę " ???
              koles, Doda tylko za bardzo akcentuje "ę" i "ą" a ty pakujesz je tam gdzie ich
              nie powinno byc i to juz nie pierwszy raz !!!

              Ale głupio mi,że połykam lub wystawiam haczyki ,choć podkreślone są na czerwono
              i wysyłam tak cho cho cho!!!! Jaka satysfakcja ,że zwracana jest uwaga . Bardzo
              dobrze co.
              • miken1200 Re: ---- silisz sie na Dodę ? --------- 12.11.08, 17:41
                Może nie na temat, ale co tam. Naucz się pisać znaki interpunkcyjne: przed
                przecinkami, kropkami, wykrzyknikami, znakami zapytania, nawiasami zamykającymi
                oraz cudzysłowami zamykającymi (mogłem coś pominąć) nie robi się spacji!

                Tak nie pisz ,bo jest źle !
                Tak, natomiast, jest dobrze!
          • delfina77 Re: Nigdy karta -tylko gotówka się liczy. 12.11.08, 16:58
            Tez mi wolnosc, noszenie wszedzie gotowki za soba. Ile nosisz, tysiac, dwa? Bo
            czasami trzeba dokonac zakupow na wieksze kwoty i ty wtedy idziesz do domu
            wyszperac pieniadze w komodzie a ja moge w kazdej chwili zaplacic za pomoca
            karty. Nie zdarzyla mi sie odrzucona transakcja a nawet gdyby, moge skorzystac z
            innej karty. Nie lubie kupowac w miejscach, gdzie nie mozna placic karta, a
            Polska jest niestety jeszcze bardzo zacofana w tej dziedzinie
    • konto_2 Karta w Radziejowie, pieniądze w Warnie 12.11.08, 14:16
      mam za sobą identyczną historie, moje pieniądze zostały wypłacone w
      budapeszcie , a mój mbank na reklamcje odpowiedział negatywnie >
      bo "nie dołozyłam staranności w utrzymaniu numeru pin w tajemnicy" a
      to przeciez mój obowiązek.. przykra sprawa
      • gronostaj8 i odpuściłaś mbankowi? 12.11.08, 14:19
        przecież pin to jedno a karta to inna sprawa. Jeśli karta została skopiowana to to jest wina banku że słabo ją zabezpieczył.
        To była karta chipowa czy magnetyczna?
        • konto_2 Re: i odpuściłaś mbankowi? 12.11.08, 14:23
          narazie poszukuje argumentu ,żeby się odwołać od tej odpowiedzi
          mbanu.. moja karta ..hm nie znam sie > chyba magnetyczna..
          • pawlowski.tomasz Re: i odpuściłaś mbankowi? 12.11.08, 14:29
            myślę, że nic nie wywalczysz...
            skoro dokonali transakcję posługując się pinem to jesteś na straconej pozycji. do ciebie należy utrzymanie pinu w tajemnicy. wg mnie bank ma rację.
            • konto_2 Re: i odpuściłaś mbankowi? 12.11.08, 14:58
              nikomu nie podałam ani nie pokazałam swojego pinu .. co mam z nim
              robic , zeby był bezpieczny < nie uzywac go??
            • hrabia-monter-christo Re: i odpuściłaś mbankowi? 12.11.08, 16:51
              pawlowski.tomasz napisał:

              > myślę, że nic nie wywalczysz...
              > skoro dokonali transakcję posługując się pinem to jesteś na straconej pozycji.
              > do ciebie należy utrzymanie pinu w tajemnicy. wg mnie bank ma rację.

              ciaptaku, czy mogli dokonac tramsakcjii bez wklepania pinu ?
            • zuzug Re: i odpuściłaś mbankowi? 12.11.08, 20:42
              pawlowski.tomasz napisał:

              > myślę, że nic nie wywalczysz...
              > skoro dokonali transakcję posługując się pinem to jesteś na straconej pozycji.
              > do ciebie należy utrzymanie pinu w tajemnicy. wg mnie bank ma rację.

              Bank nie ma racji. Byłam dokładnie w takiej samej sytuacji tyle że w innym banku
              (z którego z resztą się przeniosłam do mBanku po przejściach związanych z
              reklamacją) i otrzymałam zwrot pieniędzy, które został mi ukradzione mimo że nie
              straciłam karty.
          • jamesonwhiskey Re: i odpuściłaś mbankowi? 12.11.08, 16:04
            > narazie poszukuje argumentu ,żeby się odwołać od tej odpowiedzi
            > mbanu.. moja karta ..hm nie znam sie > chyba magnetyczna..


            idz do sadu pisac to oni se moga co chca co nie zdejmuje z nich
            obowiazku oddania ci pieniedzy
    • socca _Nie odpuszczaj mbankowi, taka odpowiedź to obligo 12.11.08, 14:31
      które każdy bank ma przygotowaną, aby zniechęcić klienta do dalszych
      kroków. Jeśli to poważna suma warto zatrunić prawnika + plus rozgłos
      w mediach i zaraz załatwią sprawę. Żaden bank nie pójdzie na sprawę
      sądową bo może się okazać, że nie ma szczelnego systemu, albo, że
      bankomat, w którym skopiowane zostały twoje dane nie był przez bank
      właściwie zabezpieczony. A takie info w mediach to dla banku
      katastrofa. Życzę powodzenia i jestem pewny, że wygrasz.
      • pawlowski.tomasz Re: _Nie odpuszczaj mbankowi, taka odpowiedź to o 12.11.08, 14:32
        jak udowodnisz gdzie karta została skopiowana skoro nie wiesz kiedy to było?
      • konto_2 Re: _Nie odpuszczaj mbankowi, taka odpowiedź to o 12.11.08, 14:34
        to było 8 stówek < właściwie dla mnie to dużo, ale troche mało jak
        na angażowanie prawnika podejrzewam...ale myslę , że dam sobie radę
        w tym temacie > dziękuje za wsparcie, pozdrawiam serdecznie.
        • pawlowski.tomasz Re: _Nie odpuszczaj mbankowi, taka odpowiedź to o 12.11.08, 14:37
          pamiętaj, że bank nie może odpowiadać za twoje błędy, a ty właśnie chcesz zrzucić na bank swoją winę.
          • konto_2 Re: _Nie odpuszczaj mbankowi, taka odpowiedź to o 12.11.08, 14:56
            gdzie tu jest moja wina ? gdzie w tej histori,gdzie pewnego dnia
            odkrywasz wypłaty z bankomatu w budapeszcie i masz zczyszczone konto
            do zera jest moja wina? na nikogo nie zrzucam winy > winny jest ten
            kto mnie okradł , bank powinien dołozyc starań , żebym mogła
            bezpiecznie w nim lokować swoje pieniądze , nikt mi nie powiedział,
            że taka kradzież jest możliwa ..
            • and_nowak Re: _Nie odpuszczaj mbankowi, taka odpowiedź to o 12.11.08, 15:12
              konto_2 napisała:
              > gdzie tu jest moja wina ?
              Wcześniej nawet nie potrafiłaś określić, czy twoja karta jest magnetyczna. To
              dowód na to, że się NIE ZNASZ.

              A skoro się nie znasz, to może nieświadomie nie dochowałaś należytej staranności
              i w jakiś sposób ujawniłaś swój PIN. Nie ma innego sposobu, to ty musiałaś go
              ujawnić.

              Co to znaczy, że "bank powinien dołożyć starań"? Chodzić za tobą i pilnować
              przed oszustami?
              Bank nie odpowiada za zabezpieczenie wszystkich bankomatów na świecie. Ani za
              wstukiwanie PINu tak, że nawet kelner ze stolika obok go widział. Ani za PINy
              wydrapane na karcie. Ani za PIN podany przez telefon, ani...

              Jeśli chcesz bezpiecznie LOKOWAĆ pieniądze, to wybierz lokatę, lub konto bez
              karty. Ale znowu - TROCHĘ TRZEBA SIĘ ZNAĆ, albo dopytać. W dzisiejszych czasach
              analfabetyzm to nie tylko nieumiejętność czytania i pisania.
              • konto_2 Re: _Nie odpuszczaj mbankowi, taka odpowiedź to o 12.11.08, 15:24
                owszem > to ja ujawniłam pin > wpisując go w klawiaturę bankomatu <
                chcesz mi powiedzieć , że w ten sposób nieswiadomie ujawniłam swój
                pin > to by oznaczoło , że wszyscy użytkownicy bankomatów codziennie
                ujawniają swój pin i nie ma tu znaczenia czy wiem, że moja karta
                jest magnetyczna czy nie..
                • gaissa Re: _Nie odpuszczaj mbankowi, taka odpowiedź to o 12.11.08, 16:18
                  Zgłosiłaś kradzież na policji? To imho podstawa, my tak zrobiliśmy natychmiast,
                  kiedy odkryliśmy, że sczyszczono nam konto.
                  A potem z dokumentem z policji poszliśmy do banku.

                  To nie klient odpowiada za należyte zabezpieczenie bankomatu, to raz.
                  Ujawnienie PINu to nie wpisanie go na klawiaturze bankomatu, tylko przekazanie
                  go osobie trzeciej bądź przechowywanie w takim miejscu, że inne osoby mogą go
                  poznać, to dwa.
                  Widzę, że niektórzy dochodzą rzygają jadem w stopniu maksymalnym i mściwie
                  uważają, że ofiara skimmingu jest sama sobie winna. Otóż nie jest.
                  Przypomina mi to właściciela mieszkania, które kiedyś wynajmowaliśmy i które
                  zostało okradzione - wyniesiono nam dwa komputery. Właściciel skomentował: "Jak
                  ktoś ma dwa komputery, to musi się liczyć, ze go okradną".
                  • gaissa Re: _Nie odpuszczaj mbankowi, taka odpowiedź to o 12.11.08, 16:20
                    Powinno być:
                    "Widzę, ze niektórzy dochodzą już do granic absurdu i rzygają jadem (..)"
                    Za szybko kliknęłam "Wyślij" ;)
                    • konto_2 Re: _Nie odpuszczaj mbankowi, taka odpowiedź to o 12.11.08, 16:32
                      dziękuje; jadu wokół nas naprawde sporo. I te papiery z policji i
                      policja cos pomogły?
                      • gaissa Re: _Nie odpuszczaj mbankowi, taka odpowiedź to o 12.11.08, 16:39
                        Wygląda na to, że tak.
                        Byliśmy wtedy za granicą i poświęciliśmy przedpołudnie na wizytę w komisariacie.
                        Oprócz tego natychmiast po zauważeniu wypłat dzięki internetowemu dostępowi do
                        konta powiadomiliśmy bank i zastrzegliśmy kartę.
                        Nota bene dwie wypłaty również były w Bułgarii, w Varnie, podczas gdy my
                        spokojnie odpoczywaliśmy w Portugalii. I to bankomat w Lizbonie był trefny, nie
                        w Polsce.
                        • konto_2 Re: _Nie odpuszczaj mbankowi, taka odpowiedź to o 12.11.08, 17:03
                          w moim przypadku niestety minęło już sporo czasu , co zapewne nie
                          wpłynie korzystnie na rezultat. na sama odpowiedź na reklamacje
                          czekałam ok 90 dni i byłam przekonana , że rekalmacja zostanie
                          rozpatrzona pozytywnie.. rozumiem, że odzyskaliście pieniądze?
                        • and_nowak Re: _Nie odpuszczaj mbankowi, taka odpowiedź to o 12.11.08, 17:04
                          Podsumujmy: ty byłaś w Portugalii, kasę wypłacano w Bułgarii, a winien jest
                          polski bank.
                          To może oświeć nas i powiedz co powinien zrobić polski bank w tej sytuacji?
                          Jakich zabezpieczeń użyć?

                          Coś mi się wydaje, że jedyna odpowiedź to "a co mnie to obchodzi, to wina banku".
                          • gaissa Re: _Nie odpuszczaj mbankowi, taka odpowiedź to o 12.11.08, 17:11
                            Tak, ja byłam w Portugalii, kasę wypłacaliśmy tamże z konta w polskim banku. Już
                            ktoś wcześniej pisał o odpowiedzialności za bankomaty, na pewno nie ponosi jej
                            klient dokonujący wypłat. Niech się bank potem boksuje z firmą nadzorującą ten
                            konkretny bankomat.
                          • kissmygrass Re: _Nie odpuszczaj mbankowi, taka odpowiedź to o 12.11.08, 17:20
                            and_nowak napisał:

                            > Podsumujmy: ty byłaś w Portugalii, kasę wypłacano w Bułgarii, a winien jest
                            > polski bank.
                            > To może oświeć nas i powiedz co powinien zrobić polski bank w tej sytuacji?
                            > Jakich zabezpieczeń użyć?

                            1. Winien jest złodziej, bynajmniej nie bank. Co do tego chyba nie ma wątpliwości.
                            2. Jakich zabezpieczeń? Wystarczających. Od tych niewystarczających jest - co jest najzupełniej normalne - ubezpieczony. Nie widzę zatem powodu, żeby odpowiedzialność za takie przypadki spoczywała wyłącznie na posiadaczu konta/karty.
                          • marter7 Ale pi..lisz obywatelu and_nowak 12.11.08, 18:50
                            Jak to jakich zabezpieczeń??? Zgodnych z art. 50 par.2 Ustawy prawo bankowe. A
                            jak bank chce przyoszczędzić na zabezpieczeniach, to niech się liczy z kosztami
                            kradzieży.
              • hrabia-monter-christo Re: _Nie odpuszczaj mbankowi, taka odpowiedź to o 12.11.08, 16:55
                and_nowak napisał:

                > i w jakiś sposób ujawniłaś swój PIN. Nie ma innego sposobu, to ty musiałaś go
                > ujawnić.

                nie ma ??????? - ty z Ksiezyca sie urwales, czy malo kumaty jestes
    • iberka jaki to bank? 12.11.08, 14:39
      mojej przyjaciółce tez wyparowało z konta kilka tys w czerwcu br i
      te pieniądze również wypłacono w Bułgarii.
      Jesli to ten sam bank znaczy , iż nie zrobili nic:(

      Iza
    • a.datczuk Karta w Radziejowie, pieniądze w Warnie 12.11.08, 15:06
      To oczywista kpina!
      Rolą klienta jest strzec karty, nie udostępniać jej nikomu, nie
      zapisywać i nikomu nie podawać PINu do tejże karty.
      To wszystko!
      Nie musi on znać się na mikrokamerach, nakładkach, skimmerach czy
      czym tam jeszcze.
      Rolą banku, stacji benzynowej, restauracji, sklepu etc. jest strzec
      czytnika kart przed nieopowołanymi osobami.
      Klient się przed tym ustrzec zwyczajnie NIE MOŻE!
      Bank ma oddać pieniądze i grzecznie przeprosić, to wszystko!
      Art
      • konto_2 Re: Karta w Radziejowie, pieniądze w Warnie 12.11.08, 15:08
        popieram.
      • and_nowak Re: Karta w Radziejowie, pieniądze w Warnie 12.11.08, 15:18
        a.datczuk napisał:
        > Bank ma oddać pieniądze i grzecznie przeprosić, to wszystko!

        Może powiesz dlaczego?
        Dlaczego bank ma odpowiadać za oszusta na stacji benzynowej?

        Twoje argumenty można w podobny sposób odnieść do gotówki.
        Mimo, że nie jesteś specem, to ty odpowiadasz za fałszywe banknoty, musisz się
        znać na znakach wodnych, hologramach, wypukłościach, to ty pilnujesz portfela,
        liczysz pieniądze...

        • konto_2 Re: Karta w Radziejowie, pieniądze w Warnie 12.11.08, 15:27
          chyba od banku powinniśmy oczekiwać nieco więcej niż od portfela ?
          • and_nowak Re: Karta w Radziejowie, pieniądze w Warnie 12.11.08, 15:44
            konto_2 napisała:
            > chyba od banku powinniśmy oczekiwać nieco więcej niż od portfela ?

            Wiesz co? Ty rzeczywiście nie powinnaś używać karty. Gotówki lepiej też nie. Nie
            rozumiesz różnicy między kartą, a bankiem.
            W/w to argument małego Kazia.

            PIN sam wyfrunął, a ty jesteś niewinna...
            • konto_2 Re: Karta w Radziejowie, pieniądze w Warnie 12.11.08, 15:57
              tak > i powinno się mnie zamknąc w jakimś ośrodku i otoczyć
              specjalną troską bo nie wiedziałam wypłacając pieniądze z
              bankomatu , że moja karta właśnie jest skanowana i kamerka
              rejestruje mój pin !
              niepełnosprawna analfabetka.
              • esmeralda_pl Re: Karta w Radziejowie, pieniądze w Warnie 12.11.08, 17:58
                ale ty jestes analfabetka :)
                masz karte:
                - charge'owa
                - debetowa
                - czy kredytowa...
                Wiem wiem - magnetyczna hehehehe
            • nairobot Re: Karta w Radziejowie, pieniądze w Warnie 12.11.08, 16:35
              and_nowak napisał:

              > konto_2 napisała:
              > > chyba od banku powinniśmy oczekiwać nieco więcej niż od portfela ?
              >
              > Wiesz co? Ty rzeczywiście nie powinnaś używać karty. Gotówki lepiej też nie. Ni
              > e
              > rozumiesz różnicy między kartą, a bankiem.
              > W/w to argument małego Kazia.
              >

              Sam argumentujesz jak maly Kazio, ktory nie wie do czego sluzy bank. Chyba czas
              bys to zauwazyl?
            • nairobot Re: Karta w Radziejowie, pieniądze w Warnie 12.11.08, 16:38
              > W/w to argument małego Kazia.
              >
              > PIN sam wyfrunął, a ty jesteś niewinna..

              Kaziu, naucz sie czytac ze zrozumieniem i w calosci, a dopiero pozniej komentuj.

              A jesli jednak przeczytales ze zrozumieniem,
              to laskawie nie matacz by bronic czyjegos (swojego?) interesu.
        • nairobot Re: Karta w Radziejowie, pieniądze w Warnie 12.11.08, 16:31
          and_nowak napisał:

          > a.datczuk napisał:
          > > Bank ma oddać pieniądze i grzecznie przeprosić, to wszystko!
          >
          > Może powiesz dlaczego?
          > Dlaczego bank ma odpowiadać za oszusta na stacji benzynowej?

          A dlaczego klient ma?
          To nie klient mial strzec pieniedzy banku tylko bank pieniedzy klienta. Proste,
          taka byla prawna umowa a umow sie dotrzymuje i nie przez wykrecanie kota ogonem.

          > Twoje argumenty można w podobny sposób odnieść do gotówki.

          Ciekawe w jaki sposob?
          > Mimo, że nie jesteś specem, to ty odpowiadasz za fałszywe banknoty, musisz się
          > znać na znakach wodnych, hologramach, wypukłościach, to ty pilnujesz portfela,
          > liczysz pieniądze...

          Interesujace. Najwyrazniej nie odrozniasz
          wlasnych portfeli i pieniedzy klienta
          w jego wlasnej kieszeni i pod jego kontrola od terminalu, ktory nie jest jego
          wlasnoscia
          ani ktorego klient nie kontroluje.

          Na dodatek komentujesz artykul, ktorego albo nie przeczytales dokladnie, albo
          nie zrozumielas do konca albo nie zapamietales w calosci albo specjalnie chcesz
          odwrocic uwage od pewnych szczegolow.


          Ciagle usilujesz wpierac forumowiczom, ze udostepnili swoj PIN komus podczas gdy
          napisane
          bylo wyraznie, nawet dla polanalfabety, ze
          zlodzieje instaluja takze czytniki pinow na klawiaturach. Pracujesz dla
          jakiegos banku, ze tak ich bronisz?

          Porownania z gotowka moglbys robic gdyby klient
          dal sobie wcisnac albo sam sfabrykowal falszywa karte na konto kogos innego.

          Powinienes najpierw zrozumiec, ze bankomat to ani nie jest prywatny sejf klienta
          banku ani jakies bezpanska maszyna, ktore w jakis dziwny nieuprawniony sposob ma
          dostep do kont banku.

          Karta nie wyplaci nikomu pieniedzy bez udzialu bankomatu. To w bankomacie jest
          gotowka.
          Bankomat ma wlasciciela, ktory jest zan odpowiedzialny i ow wlasciciel (albo
          osoba przez niego upowazniona) wlozyl do bankomatu gotowke.
          To nie klient ma pilnowac, nie swojego przeciez, bankomatu, tylko jego
          wlasciciel! No co ty?

          Przeciez idac tokiem twojego rozumowania to gdyby
          bankomat nagle sie popsul i zaczal akceptowac dowolne PIN'y to bank tez moglby
          sie uprzec,
          ze go g... obchodzi to, ze jakis bankomat w Warnie
          byl popsuty. To bank dal temu bankomatowi dostep
          do kont klientow! Rozwijajac to rozumowanei dalej
          to bank by sie wykrecal, ze bankomat nalezal do inego dzialu, z koleji ten dzial
          by powiedzial,
          ze zawinil jakis pracownik i zeby z niego sciagac.

          Co to, powariowali wszyscy? A kto zatrudnial tych ludzi i podpisywal te
          wszystkie umowy jesli
          nie osoba prawna zwana bankiem, niezalenie od tego, kto w niej i dla niej pracuje?

          To nie klient zawieral jakies umowy ze stacja benzynowa tylko banki zawieraja
          umowy miedzy soba
          i z firmami, ktore instaluja automaty a te z koleji z wlascicielami budynkow
          gdzie te automaty sa instalowane. To oni wszyscy sa kontrahentami banku i to nie
          klient odpowiada za ich bledy i niedpoatrzenia tylko oni sami a poprzez nich bank.

          Bank mial umowe z klientem a cala siec byla agentem tego banku na podstawie umow
          o wymianie uslug. Bank jest po prostu jakby najemca cudzych bankomatow.

          Poniewaz ktos z nich pozwolil zlodziejom
          zainstalowac na swoim sprzecie ich czytniki i tego nie zauwazyl, to niech odda
          pieniadze klientowi,
          a sam procesuje sie ze swoimi kontrahentami.

          Jesli koniecznie chcesz porownan to wlasciwe jest takie: Zaniosles do banku
          pare sztabek zlota by
          zdeponowac je w skrytce w ich sejfie. A oni
          postanowili wynajac jakies pomieszczenie od benzyniarza w ktorym zainstalowali
          sejf ze skrytkami. Skrytki otwierane sa na karty magnetyczne.

          Benzyniarz pozwolil, bo mial wazniejsze sprawy na glowie, by ktorys s klientow
          zainstalowal na czytniku cudzej skrytki jakis "skimmer" i czytnik PIN'owi potem
          zdobyl sobie dostep do cudzej skrytki.

          To klient zaufal bankowi a bank benzyniarzowi.
          Bank jest klientem benzyniarza. Teraz niech kazdy tlumaczy sie przed swoimi
          klintami, ktorzy mu zaufali: Bank przed swoim klientem, a benzyniarz przed
          bankiem. Kazdy czerpie jakies korzysci z tego, ze pilnuje czyjegos dobra.

          Nie upilnowal, jego strata. Niech oddaje i nie udaje glupa, ze to nie o nim mowa!

          Na jakiej to zasadzie mozna komus, powierzac swoja wlasnosc a ten ktos ta
          wlasnosc zgubi i udaje, ze za nia nie odpowiadl?

          Wlasnie przez takie rozumowanie szfowie bankow uwazali, ze moga brac pensje i
          premie w ogole nie interesujac sie tym czy bank jest jeszcze wyplacalny, czyli
          nie robic tego za co te pieniadze biora. Widac, ze to przekonanie wciaz wsrod
          pokutuje. Bardzo smutne i wielka szkoda, dla wszystkich, takze dla nich,
          ze sa tacy niereformowalni.
          • and_nowak Re: Karta w Radziejowie, pieniądze w Warnie 12.11.08, 17:14
            nairobot napisała:
            > A dlaczego klient ma?
            > To nie klient mial strzec pieniedzy banku tylko bank
            > pieniedzy klienta. Proste,
            > taka byla prawna umowa a umow sie dotrzymuje i nie
            > przez wykrecanie kota ogonem
            Bnak strzeże tych pieniędzy. Natomiast klient kupił w VISA'sie taką specjalną
            rurkę od wyciągania tej kasy z banku. Bank w tym pośredniczył. Ale to klient
            godzi się na to, że jak użyje tego plaskiu, to mu z konta zejdzie.
            Wykręcanie kota ogonem to jest właśnie szukanie winy banku na stacji benzynowej.
            Jak widzisz Cygankę, to się trzymasz za portfel (niektórzy o tym nie wiedzą i
            nawet dają sobie powróżyć...), a jak widzisz, że z twoją kartą ktos idzie na
            zaplecze, albo się pyta o PIN, to się uśmiechasz...

            > Na dodatek komentujesz artykul, ktorego albo
            > nie przeczytales dokladnie, albo
            > nie zrozumielas do konca albo nie zapamietales w calosci
            > albo specjalnie chcesz
            > odwrocic uwage od pewnych szczegolow.
            Niczego nie chcę odwracać, to jest kolejna riposta na kłopoty internautki, a nie
            bohaterki artykułu. TO TY CZYTASZ NIEDOKŁADNIE ;-)

            A;e wiesz co ? Nie chce mi się z tobą gadać ;-)
            Dużo słów, mało treści, a jeszcze mniej racji. Najważniejsze jest, że klient
            jest mały więc dobry, a bank duży i tłusty, więc zły, a w ogóle to wszyscy mamy
            jednakowe żołądki i co mnie obchodzi jakiś PIN.
            Z jednej strony chcę mieć dostęp do kasy z dowolnego miejsca na Ziemi, ale z
            drugiej żadnej odpowiedzialności za swoje działania. W końcu co mnie obchodzą
            oszuści, to bank oszukują, a nie mnie, bank jest duży i tłusty...

            • marweg25 Re: Karta w Radziejowie, pieniądze w Warnie 12.11.08, 17:30
              Chyba sobie jaja robisz. Jak masz konto w banku to kartę dostajesz
              od banku na podstawie umowy z bankiem a nie z Visą czy Mastercardem -
              wyjatek to moze Amex tam rzeczywiscie jest umowa uzytkownki
              wystawce karty. Poza tym weź sobie kartę i zobacz co jest na niej
              napisane. Jest napisane mianowicie to ( na odwrocie), ze karta jest
              wlasnoscia banku, ktory ja wystawil. Klient banku jest tylko jej
              uzytkownikiem.
              Twoje argumenty sa wiec trafione jak kula w plot. Tyle w temacie.
        • nairobot Re: Karta w Radziejowie, pieniądze w Warnie 12.11.08, 16:33
          and_nowak napisał:

          > a.datczuk napisał:
          > > Bank ma oddać pieniądze i grzecznie przeprosić, to wszystko!
          >
          > Może powiesz dlaczego?
          > Dlaczego bank ma odpowiadać za oszusta na stacji benzynowej?

          Krotko: Nie za niego tylko za siebie.

          To bank zobowiazal sie chronic pieniadze klienta przed zlodziejami. Jesli nie do
          tego sluza banki
          to ciekaw jestem do czego?
          • and_nowak Re: Karta w Radziejowie, pieniądze w Warnie 12.11.08, 17:18
            nairobot napisała:
            > > Może powiesz dlaczego?
            > > Dlaczego bank ma odpowiadać za oszusta na stacji benzynowej?
            >
            > Krotko: Nie za niego tylko za siebie.

            To z banwego sejfu nic nie zginęło. Wypłynęło przez kartę, którą dysponował
            KLIENT. Kasa zginęła "z karty", a nie "z banku".

            > To bank zobowiazal sie chronic pieniadze klienta przed
            > zlodziejami. Jesli nie do
            > tego sluza banki to ciekaw jestem do czego?
            Od g... psiego. Czystej wody demagogia, jakbym słuchał posła Brudzińskiego. W
            kółko ta sama mantra, zero argumentów.
            Podpisując umowę o kartę masz napisane drobnym druczkiem, jakie sa TWOJE
            OBOWIĄZKI, bo są takowe.
            • marweg25 Re: Karta w Radziejowie, pieniądze w Warnie 12.11.08, 17:32
              Od kiedy to kasa jest na karcie ? Chyba raczej na koncie w banku
              sobie "lezy" zginela wiec z banku a nie z karty.
              • and_nowak Re: Karta w Radziejowie, pieniądze w Warnie 12.11.08, 17:57
                marweg25 napisała:
                > Od kiedy to kasa jest na karcie ? Chyba raczej na koncie w banku
                > sobie "lezy" zginela wiec z banku a nie z karty.

                Ciekawe, że same kobiety piszą... jakaś damska logika ;-)
                Mój argument był ubrany w cudzysłowy. To nie był chochlik klawiaturowy, tylko
                celowe działanie. Tłumacząc dalej wyjaśniam, że wziąłem udział w zabawie w
                odwracanie kota ogonem.
                Podobnie z wystawcą karty (to z innego twojego postu) - idąc twoim tokiem
                rozumowania mamy tylko klienta i bank. W ogóle nie istnieją VISA, firmy typu
                Polcard (w sensie obsługi POSów), Euronet, wreszcie sprzedawcy. Nie: jest tylko
                klient i bank. I to bank za wszystko odpowiada, bo jak innej pani wessało kasę w
                Portugalii (tzn. ona tam była) to winien jest polski bank. I koniec.
                ŻADNYCH OBOWIĄZKÓW KLIENTA! Biedaczka "konto_2", która nawet nie wie czy jej
                karta jest magnetyczna też JEST ABSOLUTNIE PEWNA, że dochowała należytej
                staranności i nie ujawniła nikomu PINu. Jak się na czymś nie znam, to
                przynajmniej używam słów "chyba".


                Idąc tokiem rozumowania, że bank za wszystko płaci zgubiliśmy po drodze
                JAKIEKOLWIEK OBOWIĄZKI KLIENTA!
                Oszustwo na stacji benzynowej? Wina banku! Poczytaj posty u góry: BEZWARUNKOWA
                WINA BANKU! Tzn. tylko ja (facet) jestem anty, ale wiadomo: Żyd, na usługach
                mafii, a w dodatku pederasta ;-)
                Wracając jednak do rzeczy: skoro wina banku jest bezwarunkowa, to znaczy, że
                klient NIE MA ŻADNYCH OBOWIĄZKÓW! ŻADNYCH!
                Tzn. że w ogóle nie musi chronić PINu, nawet odrobinę. A kartę może wkładać
                choćby do "bankomatu" w cygańskim wozie taborowym. Albo w lewym bankomacie w
                Portugalii. Albo w Radziejowie. Albo zapisać w notesiku i zostawiać ten notesik
                w pracy obok telefonu...
                Przecież i tak winien jest bank, nieprawdaż ?

                A może jednak? A może są sytuacje, kiedy klient jednak jest winien?
                Zostawmy Radziejów, Portugalię, tak teoretycznie - czy są takie sytuacje ?

                • kissmygrass Re: Karta w Radziejowie, pieniądze w Warnie 12.11.08, 18:16
                  and_nowak napisał:

                  > Albo w lewym bankomacie w Portugalii.

                  Zapewniam Cię, że jeśli ów rzeczony bankomat w Portugalii był "zrobiony", to była to profesjonalna robota. Nie znasz mnie (ani gaissy), nie znasz okoliczności, nie widziałeś bankomatu, a ferujesz wyroki. Nie ma to, jak sobie tanim kosztem rozdąć ego, prawda?

                  Zapewniam Cię, wiem jak bezpiecznie posługiwać się kartami. I nie oczekuję cudów od banku, oczekuję, że wyegzekwowanie moich praw (zapisanych również w polskim ustawodawstwie) nie będzie przysłowiową drogą przez mękę.
                  • and_nowak A może spróbujesz odpowiedzieć na pytanie? 12.11.08, 18:21
                    CZY NA KLIENCIE CIĄŻĄ JAKIEKOLWIEK OBOWIĄZKI ?
                    CZY SĄ SYTUACJE, KIEDY KLIENT JEST WINNY, CZY ZAWSZE WINIEN JEST BANK?

                    Bo jak na razie, to prawie nikt nie dostrzega jakichkolwiek obowiązków klienta,
                    a w każdym podnoszonym przypadku wina banku jest bezsprzeczna.

                    I proszę: Nie odwracaj kota ogonem, mówimy o zasadzie, a nie o konkretnym
                    "portugalskim" przypadku - po prostu odpowiedz na w/w pytania.


                    • kissmygrass Re: A może spróbujesz odpowiedzieć na pytanie? 12.11.08, 18:52
                      and_nowak napisał:

                      > CZY NA KLIENCIE CIĄŻĄ JAKIEKOLWIEK OBOWIĄZKI ?
                      > CZY SĄ SYTUACJE, KIEDY KLIENT JEST WINNY, CZY ZAWSZE WINIEN JEST BANK?
                      >
                      > Bo jak na razie, to prawie nikt nie dostrzega jakichkolwiek obowiązków klienta,
                      > a w każdym podnoszonym przypadku wina banku jest bezsprzeczna.
                      >
                      > I proszę: Nie odwracaj kota ogonem, mówimy o zasadzie, a nie o konkretnym
                      > "portugalskim" przypadku - po prostu odpowiedz na w/w pytania.

                      1. Nie krzycz.
                      2. Nie rozumiem, dlaczego miałbym odpowiadać na te pytania, nie widzę związku.
                      Dość jasne jest to, że często klienci banków za nic mają podstawowe zasady
                      bezpieczeństwa. Niemniej jednak nie robiłbym z tego żadnej ogólnej reguły.
                      3. Przestań pisać o winie banku. Jak już kilka razy zdążyłem napisać - winę za
                      całą sytuację ponosi złodziej wyprowadzający pieniądze z cudzego konta. Zarówno
                      bank, jak i klient muszą potem poruszać się w ramach wyznaczonych przez polskie
                      prawo.
                      4. Nie ma sensu mówienie o zasadzie - nie ma ogólnej zasady, są tylko i
                      wyłącznie konkretne przypadki. W moim konkretnym nie mam sobie nic do zarzucenia
                      - tym razem wygrały typy w czarnych kapeluszach.

                      PS. Niech zgadnę - pracujesz w banku?
                • eti.gda Re: Karta w Radziejowie, pieniądze w Warnie 12.11.08, 18:58
                  and_nowak napisał:

                  > ...A może jednak? A może są sytuacje, kiedy klient jednak jest
                  winien?
                  > Zostawmy Radziejów, Portugalię, tak teoretycznie - czy są takie
                  sytuacje ?
                  >

                  Nie tylko teoretycznie, ale nawet praktycznie. Niedawno u nas pewna
                  lokalna gazeta (nazwe pominę) opisywała przypadek, kiedy jakiś
                  dziadek zgubił kartę i zczyszczono mu konto. Potem przyznał się, że
                  ma słabą pamięć i PIN zapisał ołówkiem na karcie...
                • jerzy_gw Re: Karta w Radziejowie, pieniądze w Warnie 12.11.08, 22:15
                  and_nowak napisał:

                  > Ciekawe, że same kobiety piszą... jakaś damska logika ;-)

                  Większość rzeczy, które napisałeś w tym temacie to niestety bzdury.
                  Jestem mężczyzną.

                  > Idąc tokiem rozumowania, że bank za wszystko płaci zgubiliśmy po drodze
                  > JAKIEKOLWIEK OBOWIĄZKI KLIENTA!

                  Nie rozumiem czemu uparcie brniesz w sytuacje z ewidentną winą
                  klienta banku, podczas gdy tok dyskusji dotyczy przypadku/ów, gdy
                  raczej można powiedzieć, że winy klienta nie było. Zostawmy przypadki
                  gdzie klient ujawnił PIN, są one oczywiste i nie podlegają dyskusji.
                  Przypominam, że rozmowa dotyczy wykradania PINów itp.
        • hrabia-monter-christo Re: Karta w Radziejowie, pieniądze w Warnie 12.11.08, 17:02
          and_nowak napisał:

          > a.datczuk napisał:
          > > Bank ma oddać pieniądze i grzecznie przeprosić, to wszystko!
          >
          > Może powiesz dlaczego?
          > Dlaczego bank ma odpowiadać za oszusta na stacji benzynowej?

          to proste (jak widac jednak nie dla ciebie) - skoro bank pozwala "placic" z
          terminala na stacji, znaczy ze bierze za niego odpowiedzialnosc w stosunku do
          klienta
          • and_nowak Re: Karta w Radziejowie, pieniądze w Warnie 12.11.08, 17:20
            hrabia-monter-christo napisała:
            > to proste (jak widac jednak nie dla ciebie)
            Ojojoj! Czy ja też mam napisać coś o twojej mózgownicy ?


            > - skoro bank pozwala "placic" z terminala na stacji, znaczy
            > ze bierze za niego odpowiedzialnosc w stosunku do klienta

            Skoro klient podpisał umowę pobierając kartę, to znaczy że zobowiązał sie
            przestrzegać jej postanowień. Bank umożliwił mu korzystanie z karty NA
            OKREŚLONYCH ZASADACH.
            "Bierze odpowiedzialność" brzmi jak ubezwłasnowolnienie. Tylko że takim nie daje
            się karty.

            • konto_2 Re: Karta w Radziejowie, pieniądze w Warnie 12.11.08, 17:28
              i pewnie wśród tych obowiązków zobowiązałam się również do tego, że
              korzystając z bankomatu jestem swiadoma , że jutro moje pieniądze
              moga być wypłacone w Budapeszcie czy Portugali ?
    • wiechu27 Karta w Radziejowie, pieniądze w Warnie 12.11.08, 15:26
      Czy to jest ten Radziejów o którym pisze Jan T. Gross? Jeśli tak, to...
    • pocalujta_wujta Mafia bulgarska dziala 12.11.08, 16:08
      Jak zwyrodnienie na skorze dziala swinski system bulgarskiego oszustwa i
      korupcji w ktora sa uwiklane nawet wladze Bulgarii. O tym juz pisano.

      Byc moze powinno sie kontrolowac maszyny a z pewnosci kazda poniia miec kamere
      przemyslowa. Blokada jej widoku powinna natychmiast alarmowac ochgrone albo
      policje.

      Tak to dziala w neiktorych miejscach na tym swiecie, ale jak widac nie w
      Polsce. Zdaje sie ze tam taka maszyne mozna wyciagnac koparka zanim rano
      wszyscy sie zorientuja co sie stalo. Co wiec mozna mowic o nadzorze ze jakis
      cwaniaczek podlozyl lewy czytnik-nakladke.
    • nazimno Jakie znaczenia ma w tej wiadomosci wiek (31lat)? 12.11.08, 17:21
      Czy zurnalisci zastanowia sie kiedys nad stylem i merytoryka
      redagowanych wiadomosci?

      Po co wypomina sie TEJ KOBIECIE jej wiek?


    • fakuju Karta w Radziejowie, pieniądze w Warnie 12.11.08, 18:00
      No i tak to jest z duperelami typu karty... Gotówka jest niezastąpiona w buszu
      u bambusów...
    • wilhelm4 Karta w Radziejowie, pieniądze w Warnie 12.11.08, 18:31
      Bulgaria to nowa stolica mafii w Unii, gorzej niz Rumunia.
      Np. aktualna afera: trujace chinskie mieso, np. króliki,
      ktore Unia odkryla i odrzucila i nie wpuszacza
      przyjezdza masowo od miesiecy na Zachód wlasnie z Bulgarii
      jako... bulgarski import pochodzenia - argentynskiego!

      I swietnie wiadomo, kto i co.
      Dwoch takich mafiosów, do ktorych nalezy "imperium" ok. 50
      powiazanych ze soba firm, w Sofii. I wiadomo tez dokladnie,
      ze maja "plecy" w rzadzacej partii socjalistow, a nawet sie
      koleguja z szefem rzadu. I,mimo postepowania prokuratury,
      wystepujaja w Tv i nabijaja sie z tego tematu.

      Ergo: "synow" wczorajczych tzw. komunistów trzeba tepic !
      To jedyny punkt, w ktorym sie zgadzam z kaczkami.
    • janbacz Na koncie z kartą normalnie mam zero 12.11.08, 18:38
      W mBanku mam dwa konta, na jednym trzymam pieniądze, a kartę mam do konta gdzie normalnie jest zero. Jak chcę wypłacić w bankomacie jakąs sumę to przelewam tyle ile trzeba z konta na konto i zaraz wypłacam - nawet gdybu mi skopiowali kartę i podglądnęli PIN to dalej okradzenie mnie było by bardzo trudne. Poza tym najczęściej wypłacam 200 - 300 zł to dużo mi nie ukradną.
    • brutt Karta w Radziejowie, pieniądze w Warnie 12.11.08, 18:42
      Bułgaria i Rumunia to są nowe epicentra oszustw bankowych i internetowych.
      Wystarczy wystawić coś wartościowego na allegro a dostaję sie tonę maili z
      zapytaniem wysyłki do jednego z tych dwóch krajów.
      Rumunia i Bułgaria są w tyle jeśli chodzi o prawo i internet. Brakuje tam
      ustaw związanych z regulacją bankowości internetowej oraz samego e-biznesu.
    • agula_d28 Dąbrowa górnicza, supermarket real, euronet!!!!!!! 12.11.08, 20:17
      Najprawdopodobniej bankomat EURONET w supermarkecie Real na Katowickiej
      kopiował karty. Ja wypłacałam 21 października 2008, 10 dni później około 5
      tysięcy zloty zniknęło w Arabii Saudyjskiej!!!
    • zuzug Karta w Radziejowie, pieniądze w Warnie 12.11.08, 20:39
      Padłam ofiarą takiej samej kradzieży 6 października; moja karta była w moim portfelu, w Krakowie, a moje pieniądze zostały wypłacone w Warnie w Bułgarii. Złożyłam reklamację i przekonałam się o żałosnym poziomie obsługi klienta w moim juz ex-banku; najpierw nikt nie był mi w stanie powiedzieć, jak długo może trwać rozpatrzenie takiej reklamacji, potem sama musiałam musiałam wydzwaniać na kolejne numery telefonu żeby się czegokolwiek dowiedzieć, a informacje, które otrzymywałam były za każdym razem inne. Gdy składałam reklamację, powiedziano mi że zostanie ona tego samego dnia wysłana faksem do Warszawy natomiast 2 tygodnie później dowiedziałam się, że reklamacje wysyłane są zawsze listem poleconym...Najpierw zostałam poinformowana, że rozpatrzenie reklamacji potrwa ok 2 tygodni, po upływie tego czasu, powiedziano mi, że reklamacje rozpatrywane są w ciągu 30 dni, a gdy i ten termin sie kończył, dowiedziałam się, że 30 dni stosuje się w przypadku reklamacji standardowych, natomiast w przypadku niestandardowych- może to trwać do 200 dni!! Zaczęłam już wątpić, czy w ogóle jest to pewne, że odzyskam pieniądze-wprawdzie zostałam o tym zapewniona podczas jednej z wizyt w oddziale banku, ale tyle razy otrzymałam już nieprawdziwe informacje, ze nie zdziwiłabym się, gdyby i ta była kłamstwem. na szczęście-po nieco ponad miesiącu pieniądze wróciły na moje konto. A ja przeniosłam się do innego banku z nadzieją, że ma on kompetentnych pracowników przekazujących rzetelne informacje.
      • kissmygrass Re: Karta w Radziejowie, pieniądze w Warnie 12.11.08, 20:43
        200 dni? Bez przesady, o ile mnie pamięć nie myli, to jest to uregulowane
        prawnie i bank ma 90 dni.
      • julka12051981 Re: Karta w Radziejowie, pieniądze w Warnie 08.12.08, 23:06
        zuzug napisała:

        > Padłam ofiarą takiej samej kradzieży 6 października; moja karta
        była w moim po
        > rtfelu, w Krakowie, a moje pieniądze zostały wypłacone w Warnie w
        Bułgarii. Zło
        > żyłam reklamację i przekonałam się o żałosnym poziomie obsługi
        klienta w moim j
        > uz ex-banku; najpierw nikt nie był mi w stanie powiedzieć, jak
        długo może trwać
        > rozpatrzenie takiej reklamacji, potem sama musiałam musiałam
        wydzwaniać na kol
        > ejne numery telefonu żeby się czegokolwiek dowiedzieć, a
        informacje, które otrz
        > ymywałam były za każdym razem inne. Gdy składałam reklamację,
        powiedziano mi że
        > zostanie ona tego samego dnia wysłana faksem do Warszawy
        natomiast 2 tygodnie
        > później dowiedziałam się, że reklamacje wysyłane są zawsze listem
        poleconym...N
        > ajpierw zostałam poinformowana, że rozpatrzenie reklamacji potrwa
        ok 2 tygodni,
        > po upływie tego czasu, powiedziano mi, że reklamacje rozpatrywane
        są w ciągu 3
        > 0 dni, a gdy i ten termin sie kończył, dowiedziałam się, że 30 dni
        stosuje się
        > w przypadku reklamacji standardowych, natomiast w przypadku
        niestandardowych- m
        > oże to trwać do 200 dni!! Zaczęłam już wątpić, czy w ogóle jest to
        pewne, że od
        > zyskam pieniądze-wprawdzie zostałam o tym zapewniona podczas
        jednej z wizyt w o
        > ddziale banku, ale tyle razy otrzymałam już nieprawdziwe
        informacje, ze nie zdz
        > iwiłabym się, gdyby i ta była kłamstwem. na szczęście-po nieco
        ponad miesiącu p
        > ieniądze wróciły na moje konto. A ja przeniosłam się do innego
        banku z nadzieją
        > , że ma on kompetentnych pracowników przekazujących rzetelne
        informacje.

        mojej reklamacji bank nie uznał,w odpowiedzi uzasadniajac,że karty z
        mikroprocesorem nie da sie skimmingowac..co mam napisać w
        odwołaniu?? dodam tylko jeszcze,że zgłosiłam sprawe na policji w
        Holandii,i protokół dołączyłam do reklamacji..nie wiem co moge
        jeszcze zrobic żeby odzyskac pieniadze..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka