hecer
26.08.09, 13:02
www.torun.pl/index.php?setlang=pl&strona=te_zprtp_2
Zintegrowany Plan Rozwoju Transportu Publicznego 2009-15 (nowela do planu 2005-13)
We wstępie czytamy (str. 5):
"Poczynając od 2005 roku polityka transportowa miasta uległa zmianom
na korzyść transportu publicznego"
Niestety, to stwierdzenie nie ma pokrycia w danych (str 26)
img197.imageshack.us/img197/9151/pracprzew.jpg
W okresie 2003-2007 wszystkie istotne wskaźniki uległy pogorszeniu, o czym
czytamy na stronie 25.
Znacznie spadła liczba wozokilometrów (długość tras * liczba pojazdów). Ten
wskaźnik mówi o podaży transportu komunikacyjnego: im więcej kilometrów tras
(dłuższe linie lub więcej linii) i im większa częstotliwość odjazdów, tym
większa liczba wozokilometrów.
Spadła też liczba korzystających z transportu publicznego (popyt).
W związku z tym nieco zmniejszyło się tylko zatłoczenie.
----------------------------------
Dlaczego tak się stało? Odpowiedź przynosi kolejna tabelka:
img21.imageshack.us/img21/820/bilansmzk.jpg
W latach 2002-2005 spadły inwestycje MZK.
W tym okresie dramatycznie zmniejszyła się dotacja do działalności operacyjnej
MZK.
W porównaniu z 2001 spadły inwestycje sfinansowane z budżetu gminy.
Jednocześnie przychody ze sprzedaży biletów rosły - w ciągu 4 lat o ok 10%.
------------
Przychody ze sprzedaży rosły mimo tego, że liczba pasażerów spadała. Co to
oznacza? To oznacza, że ceny transportu publicznego szybko rosły. Jednocześnie
spadało dofinansowanie z budżetu gminy do transportu publicznego.
Taka polityka na dłuższą metę jest bardzo zła: inwestujemy w drogi, rośnie
liczba samochodów, potrzeba więcej parkingów i więcej pieniędzy na utrzymanie
i rozbudowę infrastruktury drogowej.
Dokument opisuje nieproporcjonalnie wysokie wydatki na inwestycje drogowe (str
42):
img40.imageshack.us/img40/3259/drogimzk.jpg
W ostatniej kolumnie w nawiasie podano procentowy udział wydatków na transport
publiczny w sumie wydatków na drogi i transport publiczny:
- w 2004 - 18%
- w 2005 - 12%
- w 2008 - 7%
- w 2009 - 6%
Przy czym widać również jak nieznaczne będzie dofinansowanie biletów MZK. Cóż
z tego, że dofinansowane zostaną inwestycje w transport publiczny skoro nie
będziemy inwestować w promocję tego transportu??
Raport jednoznacznie określa tendencję degradacji transportu publicznego w
Toruniu:
Strona 42:
"Diagnoza - podsumowanie:
Linie autobusowe, wprawdzie szybsze od tramwajowych (poza pakietem dużo
szybszych linii związanych z os. Rubinkowo i Na Skarpie) wyraźnie obniżyły
prędkość w porównaniu do stanu z 2004 r.
– praktycznie do poziomu najwolniejszych wówczas linii
związanych z trasą mostową.
Jest to niewątpliwie skutek wzrostu ruchu samochodowego. O ile prędkość
tramwajów spadła o 4% , prędkość autobusów spadła o 10%.
Przeprowadzone w stosunku do 2004 r. zmiany w układzie linii
autobusowych wprowadziły lepszy poziom zrównoważenia popytu do podaży.
Zarazem z powodu zmniejszenia się liczby pasażerów wskaźniki dla
wszystkich analizowanych pakietów, jak i dla obu podsystemów się obniżyły -
zauważalnie dla autobusów, dramatycznie - dla tramwajów."
-----------------------------------------------------