Gość: tonii IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 19.06.10, 10:44 Orientujecie sie ile dokładnie trwa bezposredni lot z Londynu do Sydney z British Airways, leciał ktoś z was? Czy to da sie w ogóle przeżyć? :)) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ago-ya Re: lot z londynu do sydney? ktoś leciał? 19.06.10, 10:56 Nie ma czegoś takiego jak bezpośredni lot z Londynu Do Sydney. Zawsze gdzieś jest przesiadka. Przeżyć się da, nie ma problemu, chyba że się leci jakimś starym trupem bez rozrywki pokładowej no to wtedy jest nudnawo. Jak lecisz BA to najprawdopodobniej będziesz miał przesiadkę/stop w Singapurze. Odpowiedz Link Zgłoś
ago-ya Re: lot z londynu do sydney? ktoś leciał? 19.06.10, 10:57 Aha, sam lot zależnie od trasy trwa ok.20h. Do tego trzeba doliczyć czas na stopa/przesiadkę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tonii Re: lot z londynu do sydney? ktoś leciał? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 19.06.10, 11:19 Hmm, właśnie sprawdziłąm na kilku stronach i nie ma tam mowy o żadnym stopie. Jest info "czas trwania lotu 22 h" przy locie Londyn- Sydney bezpośrednio. Jak jest przesiadka to zawsze jest info. Czy to znaczy, że samolot gdzieś ląduje ale nie ma przesiadki tylko mała przerwa? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: frequentflyer Re: lot z londynu do sydney? ktoś leciał? IP: *.chello.pl 19.06.10, 13:48 tak, w SIN albo w BKK Odpowiedz Link Zgłoś
sinus1 Re: lot z londynu do sydney? ktoś leciał? 19.06.10, 13:52 Leciałem tak w zeszłym roku. Jest tzw. przystanek techniczny kiedy sprzątają samolot, tankują, zmienia się załoga. Trwa to ok. 90min. W tym czasie pasażerowie którzy lecą dalej wypuszczani są do strefy tranzytowej terminala gdzie można się odświeżyć, coś zjeść, rozprostować kości, itp. Jak ktoś ma złotą kartę jakiegoś aliansu to można iść do VIP Lounge i wziąć prysznic. Mój przystanek był w Bangkoku a w drodze powrotnej w Hong Kongu. Odpowiedz Link Zgłoś
monia1996 Re: lot z londynu do sydney? ktoś leciał? 01.07.10, 19:23 Wprawdie nie do Sydney a do Pert, ale też BA - 19 h samego lotu. Plus godzina postoju w Singapurze na sprzątanie samolotu i zmianę załogi. Przeżyć sie da, ale człowiek przez kilka dni wypluty chodzi (podróż i zmiana czasu). Ale za to Australia - niezapomniana. Zazdraszczam :) Odpowiedz Link Zgłoś