dzanek71
19.06.09, 01:34
Moja żona poleciała z dzieckiem na wakacje. Gdy zadzwoniłem spytać
jak minął lot dowiedziałem się że tragicznie. Zaraz po starcie
zaczęła mdleć, zawołała obsługe i poprosiła aby ktoś zaopiekował się
dzieckiem gdy ona straci przytomność. Cały lot czuła sie podobnie.
Czasami prawie mdlała, gdy samolot zmieniał wysokość,a gdy leciał
spokojnie było trohcę lepiej. Pragnę zaznaczyć że latała już
wczesniej kilkakrotnie i nic podobnego się nie działo! Problem w tym
że ona boi się teraz wsiąść do powrotnego samolotu! Żona ma 30 lat,
leczy się na tarczyce. Jeśli ktoś zna jakiś sposób na omdlenia w
samolocie prosze pomóżcie.