Dodaj do ulubionych

Przewóz roweru LOT-em

19.09.06, 15:09
Planujemy leciec z rowerami na trasie W-wa -> Nicea i z powrotem. Na stronie
LOT-u odnosnie przewozu rowerow mozna znalezc taka informacje:
"Uprzejmie informujemy, iż rower może być przewożony jako bagaż w luku
bagażowym, pod warunkiem złożenia go, w szczególności pedałów. Waga roweru
wliczana jest w limit bagażu bezpłatnego. "

Czy ktos to wyprobowal w praktyce? Co oznacza "zlozenie" roweru, i czy
dodatkowo trzeba pakowac go w karton lub specjalna torbe?

pozdrawiam,
Szaszka
Obserwuj wątek
    • oskar58 Re: Przewóz roweru LOT-em 28.09.06, 09:38
      Leciałem we wrześniu (wczoraj wróciłem), siostrzaną linią LOTu, Centralwings,
      do i z Bolonii. Rower leciał za osobną opłatą 100,00 zł w jedną stronę, jego
      waga nie wchodziła w limit wagi bagażu, a złożenie polega na tym, że kierownicę
      przekręca się o 90 stopni, stopki pedałów wkręca się od wewnątrz do korb i
      spuszcza powietrze z dętek. Żadnego opakowywania nie wymagają. Dla własnego
      bezpieczeństwa i wygody należy odkręcić elementy wystające: lusterko, licznik
      itp. Rower mój dojechał i wrócił bez uszkodzeń. Pozdrawiam. Oskar
    • ewcyna Re: Przewóz roweru LOT-em 01.10.06, 20:31
      W tym roku dwoukrotnie przewozilam rower samolotem. Raz tania linia SkyEurope,
      kiedy to placialam za bilet osobno 20EUR (korzystniejsza wersja), drugi
      finnairem, kiedy to policzyli mi rower za nadbagaz i musialam doplacic 50 EUR.
      Faktycznie musisz zlozyc rower tak jak napisal moj porzednik. dla swojego
      spokoju opakowalam rwoer bardzo dokladnie, raz byl w nawet pudle. Troche
      wyszedl z tego jednak poobijany (2 szprychy poszly). Widzialam jednak za kazdym
      razem ludzi przewozoacych rowery bez jakigokolwiek zabezpieczenia i z
      minimalnym rozlozeniem.

      najwazniejsze jest, aby POTWERDZIC wczesniej zamiar przewiezienia roweru. W
      tanich linach jest to rownoznaczne z zakupem biletu, ale i tu zdarzaja sie
      niespodzianki. Wykupilam bilet dla siebie oraz na rower w liniach Blue1, po
      czym pani w sluchawce ze spokojem powiedziala mi, ze nie ma mozliwosci zabrania
      roweru, bo juz miejsce na rower w tym samolocie jest zajete. Jak sie okazalo
      przez rower mojej kolezanki, ktorej sama ten bilet kupowalam :). Bilet udalo mi
      sie jednak w drodze wyjatku zwrocic.
      Jesli chodzi natomiast o typowych przewoznikow, nalezy miec w rezerwacji
      napisane, iz przewoznik potwerdza zabranie roweru na tym locie.

      Moze ja sie za bardzo przejmowalam, ale generalnie lepiej tak, niz zostac
      z "rwoerem w nocniku".
      powodzenia, e
      • oskar58 Re: Przewóz roweru LOT-em 03.10.06, 20:17
        Masz rację, zapomniałem zaznaczyć, że bilety, dla siebie i roweru kupowałem
        jeszcze w maju, a loty planowałem na wrzesień. Tym samym miałem gwarancję, że
        nie będę miał kłopotów, ale i tak okazało się, że byłem jedynym rowerzystą na
        pokładzie. Pozdrawiam. Oskar
        • mkosit Re: Przewóz roweru LOT-em 05.10.06, 17:38
          Tez lecialem Centralwingsem do Bolonii, ale to w ubieglym roku. Jak potem
          jechales? Przez Toskanie?
          Zastanawia mnie to spuszczanie powietrza z kol, przeciez to nie ma sensu, bo luk
          pasazerski nie ulega chyba dekompresji. Teraz lecialem do Gruzji, nie spuscilem
          i wszystko bylo na miejscu ok. O co w tym wszystkim chodzi?
            • ewcyna Re: Przewóz roweru LOT-em 07.10.06, 16:26
              Spuszczenie powietrza to wg. mnie troche martwy wymóg. Chodzi o to, ze podobno
              opony moga peknąc wskutek różnicy ciśnienia. W moim rowerze nikt tego nie
              sprawdzal, ale troche powietrza spuscilam, nie wszystko, e
          • oskar58 Re: Przewóz roweru LOT-em 28.11.06, 21:43
            Nie zaglądałem tu dość dawno, myślałem, że wątek z rowerem w samolocie wygasł w
            sposób naturalny. Co do powietrza w kołach, to trzeba pamiętać, że lot odbywa
            sie na wysokości 10.000 m (10 kilometrów). Nie wiem jakie tam panuje ciśnienie,
            ale wolałem nie sprawdzać doświadczalnie czy moje opony to wytrzymają. Skoro
            wymagają, to wypuściłem powietrze i już. Z Bolinii do Florencji pojechałem
            pociągiem. Po drodze są Apeniny, przełęcze i tunele, a moim celem była Toskania
            i Korsyka. Rower jechał za darmo, ja za parę euro. W Toskanii odwiedziłem, poza
            Florencją oczywiście, Sienę, Monteriggioni, Castellina in Chianti, Poggibonsi.
            oczywiście San Gimignano, a na końcu Pizę. W Livorno wsiadłem na prom i z
            Bastii zacząłem jazdę dookoła Korsyki. W drodze powrotnej w Toskanii
            odwiedziłem Luccę, Montecatini i coś tam jeszcze po drodze, i z Florencji znowu
            pociągiem do Bolonii, a z Bolonii do Krakowa i już. Trzy tygodnie, 1260 km, 600
            zdjęć, jedna przebita dętka. Nic imponującego, ale jestem zadowolony.
            Pozdrawiam. Oskar
    • janaugustpol Re: Przewóz roweru LOT-em 28.11.06, 13:50
      Hej!
      Dość dobrym, tanim i łatwym do wykonania sposobem na zabezpieczenie roweru na
      czas transportu w samolocie jest owinięcie go w folię typu STRETCH. Służy ona
      do zabezpieczania ładunków na czas transpotu. Ja kupiłem ją w Praktikerze -
      rolka za 26 zł wystarczy na 3 rowery. Na niektórych lotniskach są już specjalne
      stanowiska do takiego typu zabezpieczania bagażu. Widziałem to na lotnisku w
      Maladze. Jest jednak dosyć drogie.Zabezpieczenie walizki kosztuje 10 euro a
      roweru 20 euro. Skuteczne też jest owinięcie roweru szeroką folią bąbelkową +
      taśma samoprzylepna. Folii o szer. 1m potrzeba na 1 rower ok. 7 metrów
      bieżących. Ja zwykle przed owinięciem folią odkręcam przednie koło, przesuwam
      je do tyłu i mocuję taśmą do ramy. Znacznie zmniejszają się wtedy wymiary
      roweru. Ostatnio uszyłem sobie pokrowiec z ortalionu tropikowego ale użyję go
      dopiero przy następnym wyjeździe i wtedy będzie wiadomo czy sprawdził się w
      praktyce.

      pozdrawiam
      janaugustpol
    • dante_waw Limit bagazu 07.08.07, 22:34
      Rower we flagowych liniach lotniczych (nie tanich) wlicza sie do limitu bagazu,
      w europie 20 kg na kazdego pasazera, kazdy kilogram ponad to trzeba oplacic jak
      nadbagaz (ok 30 Euro za kazdy kg)
      • ewcyna Re: Limit bagazu 12.08.07, 21:48
        chciałam przekeazaqc najświeższe, bo dizsiejsze wiesci. Otż wracałam
        LOTEM z Bukaresztu. Rower stnadardowo (dla mnie) zlożony i
        zapakowany (przednie koło zdjęte, przyczepione do ramy, kierownica
        skręcona, poweitrze trochę spuszczone, pedały na swoim miejscu)
        calość opakowana w taką żłobioną tekturę znalezioną szczerze mówiąc
        na tyłach supermarketu). Całość włozona do mojej ruskiej torbyl, o
        której juz pisałam. Rower przyleciał bez uszczerbku, zlozylam go i
        pojehcalam do domu, no i co najważaniejsze - nie skasowali mnie za
        nadbagaż. Choć w bielecie było napisane, że można tylko 20 kg Pani w
        okienku, skądinąd niemila, stwerdzila ze mogę przewieźć 27 kg..
        Jedną sakwę wzięłam ze soba i nadbagazu nie było. A pasazerowie
        przede mną mieli walizkę 29 kg i musieli dygac zaplacic z ate
        dodatkowe 2 kg. ..

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka