lol21ndm 11.05.04, 18:56 Czytaliscie? praca.gazeta.pl/praca/1,47367,2066458.html Czy naprawde jest tak zle? U mnie jak dotychczas nowych Polakow nie widac - moze jeszcze nie dotarli... ;) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kingaolsz Re: W poszukiwaniu pracy... 11.05.04, 21:47 Je mieszkajac w zachodnim Londynie mam wrazenie ze jestem w Polsce. We wtorem w Tesco na Perivale byly w 90% Polacy. Niestety z tego co obserwuje, mam przykre wnioski ze wiekszosc nowoprzybylych nie polepszy naszej opini. Wszedzie przeklenstwa , klotnie i alkohol. A myalalam ze bedzie lepiej bo przybedzie troche Polskiej " inteligencji"... o ja naiwna ... :( Kinga Odpowiedz Link Zgłoś
izabelski Re: W poszukiwaniu pracy... 12.05.04, 14:04 u nas tez nowych Polakow niet Odpowiedz Link Zgłoś
tomziczek Re: W poszukiwaniu pracy... 12.05.04, 15:25 W Kingston i okolicach oczywiscie widac (a wlasciwie slychac Polakow). Nie ma to jednak charakteru jakiegos potopu, powiedzilbym raczej, ze wczesniej tez tak bylo. 2 maja bylem natomiast na Green Line odebrac jednego z moich znajomych i rzeczywiscie bylo "ciasniej" niz przedtem... Nie demonizowalbym natomiast (droga Kingo)az tak bardzo przybywajacych tu Rodakow. Zgadzam sie, ze slychac wulgaryzmy czy widac ludzi krecacych sie po stoiskach z alkoholem. Tyle tylko ze wulgaryzmy slychac rowniez po angielsku co dowodzi ze nie jest to tylko "nasza" domena. W innych jezykach na pewno tez slychac tylko my tego nie rozumiemy... Kupowanie alkoholu to tez jeszcze nie zadna hanba. Tych spokojniejszych, nieprzeklinajacych, niepijacych, slowem - jak to nazywasz inteligencji - po prostu nie widac. Zapewniam Cie jednak ze sa i calkiem niezle pracuja na nasza opinie. I jeszcze jedna sprawa. Nie tworzmy podzialow na tych nowoprzybylych (gorszych) i tych starych(lepszych). Rozpoczynajacym swoje nowe zycie moze to sprawiac przykrosc a o dotychczasowych mieszkancach Londynu swiadczy nie najlepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
justinn Re: W poszukiwaniu pracy... 13.05.04, 18:45 ten list mi sie bardzo podoba Odpowiedz Link Zgłoś
neeki Re: W poszukiwaniu pracy... 12.05.04, 19:09 na Wood Green coraz wiecej Polakow, widac nowoprzyjezdnych jak sie wleka z wielkimi torbami. w sklepach tez pelno, co chwile sie slyszy Polski. niestety mam podobne zdanie co Kinga, polskiej inteligencji nam nie przybylo. only kurwa pierdole jak to mowi moj facet Odpowiedz Link Zgłoś
mrufkaa Re: W poszukiwaniu pracy... 12.05.04, 23:25 Oj ludzie, no jak Wy to sobie wyobrazacie? Ze po studiach tu sie z torba na Green Line przyjezdza? Ci ludzie szukaja pracy najpierw, potem przyjezdzaja, gdy juz wiedza, ze jest po co. No i na pewno ogladac ich na ulicach nie bedziemy, bo po pierwsze to nigdy nie bedzie taka masowa jak koledzy jadacy na budowe, a po drugie to jest dokladnie tak jak pisze Tomziczek... Kultury nie widac w zalewie chamstwa, jak najbardziej miedzynarodowego... Poza tym to troche potrwa, bo wciaz nie ma ustalen co do uznawania tytulow naukowych z polskich uniwersytetow. Wiec na razie glownie przyjezdza kwiat i nadzija narodu...:) Odpowiedz Link Zgłoś
neeki Re: W poszukiwaniu pracy... 16.05.04, 21:49 a przyjezdza sie przyjezdza. i mysli ze sie niewiadomo jaka robote dostanie. spotkalam absolwentow prawa na zmywaku. po architekturze w kuchni. bywa Odpowiedz Link Zgłoś
opty13 No, moze troche poprawie te opinie :) 18.05.04, 10:21 Wyladowalem, zaczalem pracowac, nie klne, nie pale, popijam w rozsadnych ilosciach....chodzacy ideal :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
ex-rak Re: No, moze troche poprawie te opinie :) 18.05.04, 15:39 opty13 napisał: > Wyladowalem, zaczalem pracowac, nie klne, nie pale, popijam w rozsadnych > ilosciach....chodzacy ideal :-))) I jak ci sie na razie podoba ''nowe zycie''? Odpowiedz Link Zgłoś
opty13 do ex-rak 19.05.04, 11:56 Ano podoba sie. Sporo spraw do zalatwienia na poczatek. Ludzie przyjazni, pogoda dopisuje :). I jest fajnie. Z drugiej strony...nie jestem w sytuacji ludzi, ktorzy przyjezdzaja tu autobusami na zywiol. Nie zazdroszcze. Jak bedzie pozniej, zobaczymy. Ty siedzisz tu troche dluzej, ja dopiero dwa tygodnie. Na glebsze opinie przyjdzie jeszcze czas :), zwlaszcza, kiedy przyjedzie rodzina. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej996 Re: do ex-rak 19.05.04, 14:47 Cieszymy sie z toba , gratuluje i zycze powodzenia , i obys byl jak najszybciej ze swoja rodzina Odpowiedz Link Zgłoś
opty13 Re: do ex-rak 19.05.04, 14:49 Andrzeju, Dziekuje i mam nadzieje, ze innym tez bedzie sie dobrze wiodlo. Odpowiedz Link Zgłoś
m.i.r.a.n.d.a Re: do ex-rak 03.07.04, 11:11 witam! widze ze tu są w miare normalni ludzie wiec musze sie czegoś Was poradzić. Mieszkam w Polsce , skończyłam liceum i niedawno zdałam mature. Planuje wyjazd do Londyny samolotem na 15 lipca. Bradzo chcialabym znalezc tam prace najlepiej gdzies w agencjach cateringowych ( hotelarstwo , bankiety , kelnerstwo) wiem co sie teraz dzieje w Londynie gdyz od dwoch miesięcy śledze każdy wątek na forum LOndynek.net wiem naprawde duzo o realniach Londynu i o tym mieście . Dodam jeszcze ze jest tam mój tata od dwóch miesięcy pracuje na budowie w 5 strefie. Mam też kolege który mieszka juz tam 2 lata i rozmawiałam z Nim ostatnio i mowił mi ze poszuka mi mieszkania bo od tego zależy najwięcej . Jak myslicie czy zaryzykowac i polecieć? Rodzice mnie namawiają zebym leciała ( tata dziś dzwonił i mówił ze da mi pieniądze na mieszkanie i na początkowe życie wieć o to zbyt sie bym nie martwiła) chodzi mi tylko ze nie chciałabym przetracić pieniędzy taty i naprawde znaleźć tą barową prace czy tym podobną. Prosze Was odpowiedżcice mi szczerze jak uważacie. Dodam jeszcze ze mój angielski jest dobry i na pewno bede umiała sie dogadac z w sprawie pracy itd. Tylko przeraż mnie ta liczba osób bedąxca teraz w lOndynie i nie chce wracać po tych 2 tygodniach do domu :( czekam na wpisy i pozdrawiam p.s a moze znacie jakieś tanie linie lotnicze skąd mogłabym dolecieć na heathrow bo na stansted to za daleko :/ pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś