Gość: tesco staff
IP: *.ipt.aol.com
02.10.05, 20:48
jesteśy tu już 4 miesiące.jest fatalnie, mieszkanie daleko ...tylko 5 km,
zazwyczaj pokonywane na pieszo, straszna atmosfera- zazdrośni o wszystko
rodacy, o nadgodziny, o inną dodatkową pracę , o zakupy, o mieszkanie i w
ogole...porażka.musimy uważać co sie mówi przy stole bo konsekwencje są różne-
łącznie np. z utratą nadgodzin.
ZApier...my strasznie, tysiące kg przewalane co noc, do tego straszne
towarzystwo Hindusów.Są jeszcze gorsi niż polacy.fałszywi , obłudni, lenie i
nieroby.
Kadra zarządzająca, nie najgorsza , ale daje odczuć ze jesteśmy z polski.
Pieniądze to 140 funtów tgodniowo na reke, z odliczonym mieszkaniem 70 funtow.
Insuranca nie możemy się doprosić , a ludzie którzy są juz tu od miesiaca,
byli na interview w sprawie NIN.tak wlasnie nam zalatwiaja dokumenty.
zeby zarobic lepsze pieniadze szuka sie roboty gdzie indziej, bo na razie nie
ma zadnych nadgodzin w tesco.jeden plus to to ze jest praca.
polaków w anglii pełno , wszedzie .poszukiwanie pracy przypomina walkę o
ogień.
każdy kto zamierza tu przyjechać musi to przemyśleć.nie każdy to
wytrzyma.pozdrawiam i znikam bo na 22.00 ....