smutnybelg
27.10.05, 19:07
Wszyscy tak bardzo pragna tej Anglii a sa jednak osoby, ktore po pobycie
przez pewien czas z neij uciekaja. ja jestem tego przypadkiem. Znudzilo mi
sie sklejac po prostu kartoniki przez osiem godzin dziennie. Myslalem, ze
zwariuje!!! Na szczescie podjalem pewne decyzje i od razu mam sie lepiej.
Nie rozumiem ludzi dla ktorych jedynym powodem pracy w Anglii sa pieniadze i
nic wiecej. Rozumiem, ze mozna popracowac w byle jakiej robocie przez chwil
pare, bo kazdy z nas potrzebuje pieniedzy. Ale jak slysze o wychwalaniu tej
Anglii za te prace (wlasciwie to 90 proc. Polakow wykonuja taka prace, na
ktora zaden Anglik nie spojrzy, bo sa leniwcami i nie tylko)...
Czy nie ceninicie nic wiecej do cholery niz KASA??? Czy tylko dla KASY
przyjezdzacie do kraju i wykonujecie (czesto) prace za minimum stawki...
Czy to wszystko to nie jest troche takie bezsensowne...
Z drugiej strony ktos moze mi powiedziec: Wole harowke w Anglii niz bezsens w
Polsce... Ciekaw jestem opinii. Moze ktos poprze mnie i stwierdzi prosto z
mostu, ze my- Polacy, to XXI wieczne murzyny i sprzedajemy sie haniebnie i
wegetujemy w tej Anglii i tylko liczymy ile to sie da wyciagnac ... Czy
tylko na tym polega zycie???