kirsi75 Re: Ucieklem z Anglii. 15.01.06, 19:12 A ja mam jeszcze inna historie... Dostalam propozycje przeniesienia sie do Anglii w ramach korporacji, w ktorej wczesniej pracowalam w Polsce. Bardzo nie chcialam, ale troche nie wiedzialam co dalej ze soba zrobic, wiec powiedzialam niech sie dzieje co chce... jade, firma za wszysatko placi, nawet przeniesli moje cale mieszkanie. Zarabiam 2200 netto co miesiac, plus samochod sluzbowy, przez 6 miesiecy doplacaja po 500 funtow na mieszkanie (stanowisko managera w duzej korporacji) i po niecalych czterech miesiacach... mam dosyc! Mam dosych Anglikow, mam dosyc tej firmy (choc praca niby super, zespol, ludzie, wsdzystko super), brakuje mi przyjaciol, Polski, Warszawy, strasznie tesknie. Tu wszystko dookola jest stare i takie jakies zapyziale (mieszkam w mniejszym miescie pod Londynem), Ci ludzie wygladaja jakos okropnie, jak Angole... Wszystko na nie! Nie chce ich poznawac, nie chce spotykac. Nienawidze tego "How are you?" Kiedys mialam hobby, ktore uwielbialam, taniec nowoczesny. Odkad tu jestem nie tancze i tak strasznie mi tego brakuje. Wszystkie szkoly tanca ktore widzialam sa ohydne, smierdzace, zapyziale... tak strasznie tesknie za moja czysta, nowiutka szkola tanca w Warszawie. Mysle sobie, ze tylu Polakow daloby wszystko za taka prace w Anglii, ale nie ja. Mam juz dosyc korporacji, bicia piany na spotkaniach, robienia prezentacji, strategii, siedzenia na meetingach w sali konferencyjnej, potem podsumowywania tych meetingow, itd... Przyjechalam tu i po prawie 7 latach pracy w roznych korporacjach stwierdzam, ze nie jestem juz tak elastyczna jak kiedys, ze sie chyba wypalilam... ze nie chce tych pieniedzy i samochodow sluzbowych, na ktorych brak jeszcze niedawno przechodzily mi ciarki po plecach. Chce zyc! Chce robic cos innego, kosztem duzo mniejszych pieniedzy, kosztem wlasnego samochodu, ktory trzeba utrzymac. Chce nie musiec isc do pracy jak mam slabszy dzien, albo jak swieci slonce i chce sie przejechac na wycieczke. Nie wiem jeszcze co ze soba zrobie... ale wiem ze potrzebuje 3-6 miesiecy wakacji, odpoczynku, ksiazek, czasu z przyjaciolmi... Mam bogate doswiadczenie zawodowe i chyba glowe na karku, wiec licze ze jakos sobie poradze, ze nie powtorze historii osob, ktore po odejsciu z korporacji nigdy juz sobie nie poradzily i wyladowaly na kasie w hipermarkecie. Jak odpoczne to wymysle co chce ze soba zrobic i mam nadzieje, ze zycie nie zmusi mnie do powrotu do korporacji... To tyle... No chyba, ze jeszcze to, ze przez to ze tu jestem... rozpoadz sie moj zwiazek w Polsce i nie mam juz nawet do czego wracac... ale wracam... Odpowiedz Link Zgłoś
kropek_oxford Moze doroslas do pracy na swoim? Nie ty pierwsza, 04.04.06, 09:17 i nie ty ostatnia - wielu tych "strasznych Anglikow" wlasnie robi to kolo 40- tki:) Odpowiedz Link Zgłoś
ubies Re: Ucieklem z Anglii. 18.05.06, 18:41 > Nie wiem jeszcze co ze soba zrobie... ale wiem ze potrzebuje 3-6 miesiecy > wakacji, odpoczynku, ksiazek, czasu z przyjaciolmi... Mam bogate doswiadczenie > zawodowe i chyba glowe na karku, wiec licze ze jakos sobie poradze, ze nie > powtorze historii osob, ktore po odejsciu z korporacji nigdy juz sobie nie > poradzily i wyladowaly na kasie w hipermarkecie. Nie rozumiem. Skoro tego potrzebujesz, to po prostu idz do szefa i mu powiedz. Jesli jestes dobra w robocie i powiesz, ze nie masz powera i potrzebujesz sobie ustawic kilka rzeczy w zyciu, to dostaniesz sabatical. Firma sie od tego nie zawali a ty wrocisz i bedzie efektywniejsza. Dlaczego piszesz nam to na forum zamiast zrobic to co jest w danym momencie najprostsze? Ludzi dziela sie na dwie grupy: ci co powinni wyjezdzac i ci co powinni zostac w kraju. Jedni drugich nie przekonaja, szkoda czasu na pisanie na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof_olejniczak Re: Ucieklem z Anglii. 15.01.06, 23:11 Pracuje od roku.Zarabiam duzo wiecej niz przecientny Anglik.Trzeba miec zawod ktory jest tu potrzebnyi dobrze znac jezyk.A ze sa leniami to swieta prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
reid Re: Ucieklem z Anglii. 21.01.06, 02:15 Doktorze, czy to Pan?!? :) Radek Galas z tej strony, syn Dr Lewandowicz;) poprosze o jakies info, co u Pana? pozostawiam adres reid@wp.pl Odpowiedz Link Zgłoś
wam3.14r Re: Czy jesteś mięczakiem czy tylko tak udajesz . 17.01.06, 04:27 Co to za frazesy, żale i obrażanie innych ludzi co to mają własną drogę. Ty masz własne decyzje , i każdy ma takie same. Wyjazd z Pl to dla każdego jest sukces,to ogrom wysiłku i odwagi a nawet desperacji w wyjezdzie na obce. Co do twego zajęcia to czemu było to ograniczone tylko do pracy dla agencji i tylko do jednej czynności, przecież przy znajomości języka znalezienie następnej pracy jest łatwiejsze. Co do podejmowania "pewnych decyzji" to masz od razu wynik , "masz się lepiej" więc jusz poznałeś jeden mechenizm jak to człowiek działa ;) Życzę powodzenia i radości. Odpowiedz Link Zgłoś
marek9663 Re: Ucieklem z Anglii. 17.01.06, 04:43 Wyglada na to ze troche nie wiesz co robisz.Tak jak inni na forum mowia nie maja zamiaru przeciez tak pracowac cale zycie ale dorobic sobie przez np.dwa lata pozwoli ci lepiej zyc Odpowiedz Link Zgłoś
shpinak Re: Ucieklem z Anglii. 25.03.06, 02:12 kazdy ma inny powod ze wyjezdza i zostaje. ja wyjechalem 2 lata temu - udalo mi, sie po 10 miesiacach w coffee shopie, znalezc slabo platna ale przyzwoita prace. zostaje bo zyje mi sie tu latwiej, nie spotykam sie z czystym absurdem na codzien, nie stresuje sie jak mam cos do zalatwienia w urzedzie, pomimo niskich zarobkow stac mnie na wiele wiecej, nie martwie sie czy strace prace, mam mniej klopotow, bo pomimo wszystkich przeszkod jakie wynikaja z bycia obcokrajowcem - o wiele latwiej jes mi sobie wyobrazic przyszlosc swoja tutaj niz w polsce - niestety, bo mozna bezbolesnie sie przesliznac przez zycie jesli taka wlasnie ma sie ochote... a ja taka wlasnie mam:) dlatego zostaje. Odpowiedz Link Zgłoś
ala99999 Re: Ucieklem z Anglii. 25.03.06, 13:13 Moja Droga masz racje :-) WOLE TAM ZA UCZCIWE PIENIADZE ROBIC NIZ TU MYC KIBLE ZA 500 ZŁ !!! A tak poza tym to wiesz jakie mam wrazenie, niczym sie nie roznisz od tych anglikow: SMIERDZACY LEN Z CIEBIE!! Co nie chce sie charowac za uczciwe pieiadze? Myslałas ze wjedziesz do Angli i co , zostaniesz dyrektorem renomowanej firmy! Zastanow sie co Ty piszesz. Pracuje w Angli od pol roku, tak zacharowuje sie na smierc, tak zostawilam w polsce meza i przyjaciol! Dla pieniedzy? A moze dla tego zebysmy mogli godnie zyc, a moze dlatego zeby wyjsc z długow i wreszcie pomyslec o upragnionym dziecku, a oze dla tego ze w Polsce nie tylko ze nie dostane takiej pensji, ale tez dlatego ze Anglik ma dla mnie szacunek i usmiech, a Polak pomiata jak szmatą! Jakbys napisala ZADNE PIENIADZE NIE SA WARTE ROZSTANIA Z RODZINA,TO MOZNA ZROZUMIEC. ALE Z TEGO CO NAPISALAS PO PROSTU JESTES LENIEM I MASZ NIEWIADOMO JAKIE MNIEMANIE O SOBIE !! Moja droga, zadna paca nie chanbi, a nie ma co obwiniac Anglikow ze pracuja gdzie chca, bo u nich jest naprawde jak u nas, jadni sa dyrektorami inni smieciazami-mozecie mi wierzyc lub nie. Wyjezdzamy z wlasnej woli i kazdy ma swoje powody, a jak komus cos nie pasuje to niech spojzy najpier na siebie Odpowiedz Link Zgłoś
olo3000 Re: Ucieklem z Anglii. 25.03.06, 14:15 zapraszam do rozmowy na: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=38655 Odpowiedz Link Zgłoś
watford1 Re: Ucieklem z Anglii. 29.03.06, 09:00 w pelni cie rozumiem,ja pracowalem tam przez ponad rok przy oczyszczaniu miasta.robilem to czego nie chcieli robic angole ani nawet ciapaki.wielokrotnie bylem swiadkiem jak polak polakowi swinil za morzliwosc przepracowania jednej dniowki.znam wielu ktorzy maja zamiast oczu jednofuntowki! Odpowiedz Link Zgłoś
kropek_oxford Jako w UK urodzony grzecznie pytam: kto to sa te 04.04.06, 11:19 CIAPAKI????!!! Ja takich nie znam:((( Odpowiedz Link Zgłoś
scorpio93 Re: Jako w UK urodzony grzecznie pytam: kto to sa 21.04.06, 13:12 Wszelakie ciemne, nakrapiane, powszechnie nie lubiane pakistance, hindusi itd :) Odpowiedz Link Zgłoś
evula Ja tez uciekłam i bardzo sie cieszę!!!! 04.04.06, 14:18 Ja tez uciekłam.. miałam dosyć: tej beznadziejnej pracy, gdzie przez 8h jak świstak "zwijalam te papierki", gdzie traktowano nas jak niewolnikow (Polacy Polakami pomiatali!) gdzie nie miałam swojej prywatnosci, gdzie musiałam zywic sie w tesco jak burak. Praca cięzka (znam język!) za najniższa stawke, gdzie zaden Anglik nie zgodzilby sie pracowac. Cale chmary prymitywnych Polaczkow z calej Polski, majacych swieczki w oczach na widok funta i za tego funta gotowi drugiemu Polakowi noz w plecy w bic. To byl koszmar. Mam wieksze ambicje. Wole pracowac za mniej, ale rozwijac sie duchowo, podwyższać swoje kwalifikacje, obracać się w kręgu normalnych ludzi, ludzi na poziomie, a nie desperatów ze średnim wykształceniem, ktorzy robią wstyd na cały świat, uzywając wszędzie słowa k....Z tego wlasnie jestesmy znani na zachodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
evula Poprawka do mojej poprz. wypowiedzi 04.04.06, 14:21 "(...) a nie desperatów ze średnim wykształceniem, ktorzy robią wstyd na cały świat, uzywając wszędzie słowa k....Z tego wlasnie jestesmy znani na zachodzie." Chodziło mi oczywiscie o desperatów z wykształceniem podstawowym. Zagolopowałam sie. Odpowiedz Link Zgłoś
ja_alexander Re: Ja tez uciekłam i bardzo sie cieszę!!!! 04.04.06, 14:27 A ty przyjechałaś tutaj jak do ziemi obiecanej? Byłaś po studiach i chciałas od razu być managerem? Nikt Ci nie kazał tam pracować. Jak się nie podoba to znajdż coś innego. U mnie w pracy nie ma nawet jednego Polaka, ludzie są po studiach, nie mieszkam w 'polskich' dzielnicach'. Nikt mnie do niczego nie zmusza. Jak mnie wpienia jak ktoś tak biadoli - 'żarcie z Tesco, spanie w barakach itp ' Trzeba było iśc do M&S an zakupy i wynająć sobie apartament. Odpowiedz Link Zgłoś
evula Re: Ja tez uciekłam i bardzo sie cieszę!!!! 04.04.06, 14:30 Bardzo mądry jestes! Ciekawe kto Ci załatwił te prace i jak długo tam jestes. Bo nie kazdy ma to szczescie pracować jak Ty - nie wśród Polaków i w "normalnej" pracy! Wynająć apartament pracując w magazynie, puknij sioe w głowę facet! Twój sarkazm nie zna granic. Pojechałam tam tylko i wyłącznie dlatego, ze nie mogłam znaleźć pracy w Polsce, a przed wyjazdem ryczałam jak bóbr, bo czułam co mnie tam czeka! Wiec nie oceniaj, jeśli nie wiesz! Odpowiedz Link Zgłoś
ja_alexander Re: Ja tez uciekłam i bardzo sie cieszę!!!! 04.04.06, 14:36 Pracę sam sobie wychodziłem. Nikt mi jej nie załatwił. Jestem tutaj od półtora roku. Sory za 'mój sarkazm' ale trzeba było sprawę przemysłeć przd wyjazdem. Wiedziałaś gdzie jedziesz więc teraz po co to biadolenie o taśmie i magazynach. Skoro znałaś język dlaczego nie szukałaś czegoś innego? Wnioskuję że jesteś po studiach. Sama jesteś sobie winna. Ja też zaczynałem na poczcie a po miesiącu pracowałem w IT. Odpowiedz Link Zgłoś
evula Re: Ja tez uciekłam i bardzo sie cieszę!!!! 04.04.06, 14:48 Szukałam! Mieszkałam w Luton - wiosce polsko-pakistanskiej niedaleko Londynu. Bylam tam sama i przerazona. Moglam liczyc tylko na siebie. W posredniakach nie chcieli nawet rejestrować, bo tak był (i pewnie nadal jest) zapchany rynek pracy. Londyn jest cały zapchany Polakami. Widzialam te chmary Polaków pod posredniakami, wiedziałam jakie byly problemy z wynajeciem mieszkania. Nie znalam zadnej, ani jednej normalnej osoby do pogadania. Wszystko poziom 0. Bylam zalamana. Wiedzialam, ze od marca zwiększaja sie tam sznase na pracę, ale ja juz po prostu miałam dosc i pracy i życia i jedzenia w ogole przebywania tam. Odpowiedz Link Zgłoś
ja_alexander Re: Ja tez uciekłam i bardzo sie cieszę!!!! 04.04.06, 14:56 Trzeba było uderzyć do konkretnych firm, agencji wg. twojego wykształcenia. Te nie są tak zapchane i masz szansę znalezienia pracy nawet czasowej. W agencjach rekrytujących do fabryk itp oraz job centrach dawno nic nie ma i długo nie bedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
sajjitarius Re: Ja tez uciekłam i bardzo sie cieszę!!!! 05.06.06, 15:21 evula napisała: > Bardzo mądry jestes! Ciekawe kto Ci załatwił te prace i jak długo tam jestes. > Bo nie kazdy ma to szczescie pracować jak Ty - nie wśród Polaków i > w "normalnej" pracy! Wynająć apartament pracując w magazynie, puknij sioe w > głowę facet! Twój sarkazm nie zna granic. Pojechałam tam tylko i wyłącznie > dlatego, ze nie mogłam znaleźć pracy w Polsce, a przed wyjazdem ryczałam jak > bóbr, bo czułam co mnie tam czeka! Wiec nie oceniaj, jeśli nie wiesz! Wszystko ladnie pieknie. Tyle tylko, ze rzeczywiscie tak jest, ze w Anglii pracy jest na tyle duzo, ze nie trzeba sie godzic na glodowe stawki, "prace wsrod ograniczonych polaczkow po szkole podstawowej", szczegolnie jak zna sie jezyk angielski. Przedmowca ma racje, ze mozna sobie znalezc inna prace, najlepiej wsrod Anglikow (u mnie w pracy jestem jedynym Polakiem), lepiej platna, wynajac samodzielne, nawet malutkie, ale samodzielne mieszkanie i od razu spojrzenie na Anglie i Anglikow poprawi sie...gwarantuje...rowniez dodam, ze myslenie w kategoriach "kto Ci te prace zalatwil ?" tutaj w Anglii jest wielkim nieporozumieniem. Tutaj nikt Ci pracy nie zalatwi ! Trzeba samemu ja sobie znalezc polegajac tylko i wylacznie na swoich umiejetnosciach...zbyt czesto niestety Polacy przyjezdzaja do tego kraju z negatywnym bagazem doswiadczen, takie "zalatwianie" spraw, wlaczajac w to prace, przez znajomych, krewnych, pociotkow, jest jednym z tych negatywnych doswiadzczen/nawykow, ktore bardzo utrudniaja zycie w tym kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
femina13 Re: Ja tez uciekłam i bardzo sie cieszę!!!! 05.06.06, 21:37 Te dyskusje do niczego nie prowadzą. Każdy ma swój własny bagaż doświadczeń i swoje własne oczekiwania. Jedni wyjeżdżają dla kasy - bądź jakiejkolwiek, bądź większej niż w Polsce. Inni z ciekawości, dla jeszcze następnych to nowe wyzwanie i możliwość sprawdzenia się. Dla mnie i mojej rodziny to rozpoczęcie życia od nowa - nowa i dobra praca, nowi znajomi, nowa szkoła i koledzy dla dziecka. Ale przede wszystkim ucieczka od dotychczasowego życia. Zycia na kredyt (telewizor -kredyt, komputer - kredyt, kurs angielskiego - kredyt), życia w wielkim mieście i w biegu, ciagłej pogoni za pieniędzmi i dodatkową pracą dla związania końca z końcem. Mimo to nie dorobiliśmy się osobnego mieszkania i samochodu. W Anglii odnaleźliśmy siebie, naszą małą stabilizację i spokój. W małym, miłym miasteczku, wśród sympatycznych Anglików i nie zawsze sympatycznych Polaków (!). Jesteśmy zadowoleni ze swej decyzji - możemy cieszyć się sobą i swoim życiem a nie marnować go na ciągłą pogoń i walkę o spokojną egzystencję. Pozdrawiam wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
kropek_oxford Bardzo dobra odpowiedz: kolejna polska "princess". 05.04.06, 04:45 Ale jej juz do wielce wyksztalconej glowy nie przyszlo, by swa wiedza jakiegos brytyjskiego profesora zainteresowac i robic w UK doktorat przy stypendium 9- 10.000 funtow rocznie (+darmowe czesne a czasem i b. tania lub nawet darmowa kwatera studencka). Przeciez tu uczelnie urzadzaja istne "lapanki" na doktorantow! SZCZEGOLNIE PRZY TZW. DOKTORATACH BADAWCZYCH. Oj, cienkie to wyksztalcenie, skoro panienka nawet o tym nie wiedziala:) A z brytyjskim doktoratem na reku przy poszukiwaniu pracy w UK to juz zupelnie inna rozmowa;) Ba, i z polskim magisteriium, ale potwierdzonym przez NARIC. Odpowiedz Link Zgłoś
doktorantka78 do kropek_oxford 19.04.06, 18:23 A z polskim doktoratem w ręku? Jak oceniasz szansę na pracę w zawodzie w Anglii z tytułem doktora chemii? (angielski komunikatywny, CAE) Odpowiedz Link Zgłoś
scorpio93 Re: do kropek_oxford 21.04.06, 12:36 Bedziesz bogata :) Baaardzo :) Pomysl tez o Irlandii...stawki moga byc jeszcze wyzsze. Jedyne co musisz zrobic to weryfikacja kwalifikacji, z ktora nie bedzie zadnych problemow. Odpowiedz Link Zgłoś
bragiel Re: Ja tez uciekłam i bardzo sie cieszę!!!! 04.04.06, 18:35 Z większością Twoich poglądów się zgadzam, ale z jednym zgodzić się nie mogę, a mianowicie z > desperatów ze średnim wykształceniem, ktorzy robią wstyd na cały świat, uzywając wszędzie słowa k....Z tego wlasnie jestesmy znani na zachodzie. > Każdy naród ma swoje przekleństwa, wulgaryzmy. Anglik co drugie słowo mówi ,,fuck", Czech ,,sakra", Francuz ,,merde"=to zupełnie naturalne i zawsze tak było i będzie. Co więc przeszkadza Ci słowo ,, k...a"? To przepiekne słowo, najbardziej eskpersyjne, oddające nasz stan emocjalny-bijące na głowę w swej ekspresji takie nijakie słowa jak,,fuck" czy wszystkie inne anglojęzyczne przekleństwa. Oczywiście jestem wrogiem używania ,,k...a" jako przecinka, bo powoduje to dewaluacje tego słowa , ale są sytuację, że nasz rodzima ,, k...a" brzmi niczym poezja . Polecam wykłady profesora Miodka o słowie ,,k...a"-naprawde sa fantastyczne i można po nich docenić bogactwo naszych przeklństw, ich swoiste piękno i ubogość przekleństw w innych językach. Może brzmi do dla niektórych dziwnie, ale wulgaryzmy, przekleństwa są częscią dziedzictwa narodowego , są ich historycznych skarbem i należy je spróbować zrozumieć i docenić ich piękno. Odpowiedz Link Zgłoś
evula Re: Ja tez uciekłam i bardzo sie cieszę!!!! 07.04.06, 16:54 że co?????!!!!! Puknij sie w czaszkę! Co Ty tu wypisujesz!! Piękne jest to, ze nasz naród słynie z uzywania słowa k..wa?? Przeciez to jest żenujące a nie piękne!! Odpowiedz Link Zgłoś
bragiel Re: Ja tez uciekłam i bardzo sie cieszę!!!! 07.04.06, 20:37 > >że co?????!!!!! Puknij sie w czaszkę! Co Ty tu wypisujesz!! Piękne jest to, ze > nasz naród słynie z uzywania słowa k..wa?? Przeciez to jest żenujące a nie > piękne!! Dla mnie jest to piękne-Tobie się to nie podoba. Dlaczego chcesz narzucić swoje zdanie , nie podając żadnych rzeczowych argumentów? Przekleństwa i wulgaryzmy występują w każdym języka , a wulgaryzmy( jak sama nazwa wskazuje) , są stosowane ,,wulgarnie"(czyli powszechnie i przez zdecydowaną większość użytkowników każdego języka). Nie widzę powodu by Polacy mieli się wstydzić słowa kurwa-jest to piękne przekleństwo oddające najdobitnie i w sposób najbardziej eksp\resyjny nasz stan emocjonalny. Rzekłbym nawet , że słow kurwa to apogeum ludzkich możliowości słowotwórczyc- piękniejsze słowo niegdy nie powstało i nie powstanie. Czemu odmawiasz mi prawa tak myśleć? Nawiasem mówiąc, to jeżeli spadnie Ci na nogę np. cegła, to mówisz do siebie,,Odczuwam dyskomfort w receptorach czuciowych zlokalizowanych w kończynie dolnej. Określam swój stan jako wielce niesatysfakcjoujący . Po krótkiej analizie stwierdzam dobitnie, iż mój stan po upadku na moją nogę cegły, jest gorszy niz gdy to zdarzenie nie zaistniało jescze w czasoprzestrzeni ".? Ja , jak i 99,9% Polaków, gdy spadnie mi na głowę cegłą, mówię,,O kurwa" i dalsze słowa są zbędne-reszta jest milczeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
evula Re: Ja tez uciekłam i bardzo sie cieszę!!!! 10.04.06, 23:13 jestes czubem.. jak słowo daje:-(( Odpowiedz Link Zgłoś
scorpio93 Re: Ja tez uciekłam i bardzo sie cieszę!!!! 21.04.06, 12:44 Jak czytam twoje wypowiedzi to ja bym cie nawet w magazynie nie zatrudnil zalosna poleczko rzucajaca sie jak wesz na grzebieniu, glupia i wulgarna, nie mogaca znalezc zadnego argumentu, wiec obrzajaca ludzi za odmienne zdanie...dobrze ze wrocilas do siebie podobnych w ukochanym polaczkowie, za 'godziwe' z 200-300 funtow na miech Odpowiedz Link Zgłoś
scorpio93 Re: Ja tez uciekłam i bardzo sie cieszę!!!! 21.04.06, 12:48 Jasne :) Zgadzam sie pelnej rozciaglosci. Wulgaryzmy nadaja odpowiedniego emocjoanlnego tonu wypowiedzi. Angielski jest flegmatyczny, jak i anglicy :) Ich 'fuck' jest monotematyczne i nie nadaje zdaniu specjalnego wyrazu... To jak rozmowy tych tepych panienek 'and I was like this...and he was like this...and I've done this...and then he said this...and Oh my God, oh my God, oh my God' niesmiertelne 'oh my God' wszedzie - jak to slysze, to mi sie flaki przewracaja. O ile lepsze krotkie i tresciwe: kurwa mac! :) Odpowiedz Link Zgłoś
scorpio93 Re: Ja tez uciekłam i bardzo sie cieszę!!!! 21.04.06, 12:40 Wiesz co...cienko ci wierze w te zdolnosci jezykowe, inaczej nie pracowala bys jak bialy polski murzynek w magazynie. Niby czego zreszta oczekiwac od takiej pracy? Jakich kokosow? Ja nie znosze wysp, ale z zupelnie innych powodow. Jak mi ktos mowi, ze tu jest ciezko z praca to mnie smiech ogarnia, widzac wszystkich tych gamoniow z kazdgo zadupia swiata pracujacych chocby z minimalna krajowa...natomiast ktokolwiek z jakimkolwiek zdolnosciami i kwalifikacjami po odrobinie turdu znajduje bardzo dobra prace... Odpowiedz Link Zgłoś
paul1 Re: Ucieklem z Anglii. 08.04.06, 12:10 Mr. smutnybelg możesz pochwalić się jakie masz wykształcenie ? Odpowiedz Link Zgłoś
bijata1 Re: Ucieklem z Anglii. 11.04.06, 08:42 Nie tylko Anglia jest "problemem".Do takich sytuacji dochodzi w każdym zachodnioeuropejskim kraju. Jestesmy robotnikami najemnymi za połowe stawki. Mieszkałam 3 lata w Holandii wiec wiem o czym pisze. Niestety cięzko jest sie wybic jadąc tam w ciemno i szukając pracy.Prace które na nas tam czekaja w wiekszości nie odpowiadają naszym ambicjom. Z drugiej strony jednak jest to dobry sposób na zaorobienie pieniędzy i zainwestowanie w siebie ( w nauke) w naszym kraju.Poza tym takze dobry sposob dla ludzi niewyksztalconych bo w Polsce takich pieniążkow nie zarobią. Ale czy treścią naszego zycia są tylko srebrniki.....? Odpowiedz Link Zgłoś
evula Re: Ucieklem z Anglii. 12.04.06, 13:16 Na to wychodzi, ze niestety tylko srebrniki. Takie jest przynajmniej mniemanie tych niewykształconych. A ja wole pracowac w Polsce za połowę mniej, ale rozwijać sie i wykonywac pracę na poziomie moich aspiracji. Praca w końcu pochłania ponad połowę zycia i nie wyobrażam sobie, zebym mogła przez 30 lat zachrzaniac w fabryce i "zawijać te sreberka". Odpowiedz Link Zgłoś
2paco Re: Ucieklem z Anglii. 23.09.06, 04:14 jak się zna język i ma jakieś inne umiejętności, to nie trzeba nawet przez rok zawijać sreberek - coś mi się zdaje, że leczysz swoje kompleksy na tym forum - proponuję wyluzować (niektórzy powiedzą: poślady), zainwestować w siebie i poszukać naprawdę rozwijającej pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
scorpio93 Re: Ucieklem z Anglii. 21.04.06, 12:59 No bez przesady...powinnas juz rozgrysc przez ten czas, ze 'referencje' to pic na wode - jezeli potrafisz cos zrobic, mozesz je sfabrykowac. Potwierdzil to zreszta jeden Irlandczyk, informatyk, z ktorym wczoraj gadalem. Jego firma liczy 3 osoby lacznie z nim, wszyscy mysle ze 20 :) Opowiadal tez o sciemie jaka robili na jakims niemickim zadupiu kolo Frankfurtu, sadzajac ludzi przed komputereami i kazac im 'zoom in and zoom out' oraz odbierac nieistniejace telefony z Tokio, Pekinu, Nowego Jorku... :) To kraje pozorow, tu wszystko musi wygladac lepiej niz jest :) To nie wazne ze oni w 3-ke robia robote 20, gdyby byli ucziciwi i powiedzieli ze jest ich 3, nie dostali by zlecen, bo ludzie by im nie uwierzyli ze starczy ich za 20-tu. A tak wiedzie sie tej firmie calkiem dobrze :) Opowiadal mi tez jak ludzie przychodzili do banku z 'biznes planem' nie wiedzac w ogole co beda robic, a piszac kupe bzdur na temat sektora, ktory obecnie sie rozwija i jest porzadany. Dostawali setki tysiecy eruo, bo bank tez to ma gdzies, chce procentow i odsetek. Tutaj wszystko to 'keeping up appearances' - jak mowi tyul pewnego brytyjskiego serialu komediowego. Ale ludzie - trzeba myslec i na pewno wladac porzadnie jezykiem, jak ktos robi z siebie bialego murzyna - bedzie traktowany jak bialy murzyn, proste i oczywiste. Odpowiedz Link Zgłoś
owenowa Re: Ucieklem z Anglii. 12.04.06, 17:58 latwo jest sie znudzic sklejaniem kartonikow, to fakt. Ale nikt nie powiedzial ze na sklejaniu kartonikow zycie Polaka w Anglii zaczyna sie i konczy. Mowisz, ze masz sie lepiej a jednak ta wiadomosc brzmi jak szukanie usprawiedliwienia, bo chyba czujesz sie troszke winny? No i ta KASA. Ja wyjechalam nie dla kasy, ale dla normalnego zycia. I je znalazlam. Poczatki byly trudne ale ja uwazalam to za normalne. Teraz mam to, czego nie mialam w POlsce. Nie musze bac sie o przyszlosc. Tu mi nikt nie podstawi nogi tylko dlatego ze jestem szczesliwa i dobrze mi idzie Odpowiedz Link Zgłoś
scorpio93 Re: Ucieklem z Anglii. 17.04.06, 18:15 God punish England! ;p Tia...to syf, ucieklem 3 razy az sie pogodzilem z losem...choc teraz jestem w Irlandii to jedno i to samo. Moj sposob na ten koszmar - palic i pic wino wieczorami, latac raz na miesiac na tydzien w cieple kraje, liczyc pieniadze i skreslac dni w kalendarzu pozostale do wyjscia w z tej kolonii karnej ;p Odpowiedz Link Zgłoś
evula Re: Ucieklem z Anglii. 20.04.06, 13:16 :-) Czyli robić dokładnie to samo co większość Polaków w UK:-) Picie, jaranie na maxa i dyskoteki. To jedyna rozrywka, której "używają" tam Polacy. Bo przecież nie pójdą do teatru, na piknik, czy festyn hehe. Nie zapomnę tych wiecznych kłotni o porządek w kuchni, o zmywanie garów, o miejsce w lodówce. Ja mieszkałam z tak miłymi ludźmi, ze na wstępie powiedziano mi, ze nie ma dla mnie miejsca w lodówce. Gdy sie wyprowadzilam do innego "slamsu" pokazano mi gdzie jest moja półka w lodówce, lecz następnego dnia rano "ktoś" powystawiał moją zywność na zewnatrz.. ech.. całe szczeście, że jestem juz w Polsce, wykonuję normalną pracę, za godziwe pieniądze, żyję w normalnych warunkach i nie muszę już patrzeć na te polskie "gęby" w fabryce. Dzieki Bogu! Odpowiedz Link Zgłoś
scorpio93 Re: Ucieklem z Anglii. 21.04.06, 12:33 Nie chodze na dyskoteki. Piknij, niby gdzie? Chyba nie na polu z owca, w strugasz deszczu, a wyspiarskie parki sa bidne i zalosne... Jak mieszkalem w Londynie - zwiedzilem muzea, fajne i osobliwe - ale na jeden raz, nie jestem fanatykiem rozrywki 'indoor'. Dlatego latam na tygodniowe wakacje raz na miesiac. Nie wydaje mi sie, zeby robila to wiekszosc polaczkow ciulajacych kazdego funta :) Nie pracuje w fabryce :) Nigdy nie mieszkalem z polakami w 'share flat', mieszkam z zona w 1 bed, od zawsze :) Przyzwoite pieniadze w Polsce? Wybacz, ale nie wierze :) PS. Ja wypijam razem z zona butelke dobrego wina wieczorem! A nie loje wody na potege, nie sadze abym sie miescil w przekroju w jakim mnie usadowilas :) Jestem konserem wina, mocnych alkoholow nie pijam w ogole. PPS. Trzeba bylo mieszkac z polska cholota? Moi znajomi bardzo dobrze wspominaja chocby brazylijczykow...mieszkania gdzie jest mieszanka etniczna, najlepiej z jakims zoltym - bo oni lubia porzadek w kuchni i nie maja oporow przed zmywaniem syfu po innych ;P Odpowiedz Link Zgłoś
mrlondoner Re: Ucieklem z Anglii. 21.04.06, 17:05 Przeczytalem wiekszosc watkow tej dyskusji i chcialbym podzielic sie swoimi spostrzezeniami. Po pierwsze nie ma miejsc idealnych, zarowno Polska jak i Anglia maja swoje wady i zalety. Ci wszyscy ktorzy twierdza, ze Anglia jest rajem, badz, ze Polska jest jedynym miejscem na swiecie gdzie mozna zyc i sie rozwijac wydaja sie byc nie do konca obiektywni. Przed wyjazdem dokonuje sie kalkulacji - zyskuje lepsze pieniadze, bezpieczenstwo, ciekawa kulture, nowe znajomosci, trace emocjonalnie, bo mniej kontaktu z rodzina, najblizszymi, bo nie znam doskonale jezyka, bo bede wykonywac gorsza prace. Plaszczyzn porownania jest bardzo wiele. Jesli wszakze, wyobrazenia przemawiaja za Anglia - wyjezdza sie. Pozniej przychodzi czas weryfikacji wyobrazen z rzeczywistoscia. Okazuje sie, ze nie jest tak pieknie i albo sie wraca, albo tkwi w marazmie fabrycznym i mieszkaniu z obcymi. Anglia jest jednak krajem mozliwosci, rozwoju i szans. Sa kursy jezykowe za darmo, uniwersytety sa tansze niz w Polsce, a dla zarabiajacych w UK sa one bardzo tanie. Istnieje masa organizacji ktore przysposabiaja do wykonywania roznych zawodow. Nie trzeba byc urodzonym anglistom zeby przejsc sciezke "pomywacz/ulotkarz" (ktory chodzi do szkoly angielskiego, czyta, oglada telewizje brytyjska), awansujacy na kelnera, pozniej szefa restauracji albo pracownika biurowego o prostych odpowiedzialnosciach. Wielu moich polskich znajomych w UK tak wlasnie zaczynala, "glupie" prace za 5 funtow na godzine. Ale nie dali za wygrana, uczyli sie, robili kursy, awansowali, zmieniali prace. Teraz nie maja kokosow, w granicach 20-30 K rocznie, ale...za te srednie krajowe stac ich na wiele wiecej niz w Polsce. Kupuja mieszkania na kredyt, maja samochody, zyja. Jesli ktos przyjezdza do Angli zeby trzymac sie z Polakami o gastronomiczno- budowlanych zainteresowaniach, zeby tylko pracowac i jest Tesco Value to daleko nie zajdzie. Trzeba, i to nie tyczy sie tylko UK, sie rozwijac, uczyc, probowac nowych rzeczy. Anglia oferuje normalnosc. Emigrantom jest tu latwiej niz gdziekolwiek indziej bo wiekszosc ludzi z ktorymi sie stykaja to tacy sami emigranci jak oni. Tu mikogo nie dziwi wypaczony akcent czy inny kolor skory. Przyjezdzam, pracuje ciezko, ucze sie w tym samym czasie, awansuje i zyje. Milo mi jak widze coraz wiecej Polakow na kierowniczych stanowiskach, jak widze Polakow ktorzy kupuja domy, lataja z Thomasem Cookiem na wakacje. Zawsze wierzylem w to, ze jesli ktos bardzo chce i jest intelektualnie poukladany to w Anglii ma szanse. Nie bedzie to raj za nic, ale ciezka praca mozna tu osiagnac o wiele wiecej niz ciezka praca w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
hwyl Re: Ucieklem z Anglii. 27.04.06, 13:16 Zgadzam sie w 100%. Co do 'lenistwa' Brytyjczykow, ktory to zarzut pojawia sie w kilku watkach - to jest z tym pewnie tak samo jak z lenistwem Polakow - w kazdym spoleczenstwie sa ludzie pracowici i mniej pracowici; jakos patrzac na niektorych Angielskich znajomych trudno jest mi zarzucic im lenistwo, raczej podziwiac konsekwencje w realizacji planow. Anglia jest normalnym krajem, ktory ma wlasne problemy (bo jaki kraj na swiecie ich nie ma), ale tez oferuje nieporownywalne z polskimi warunkami mozliwosci rozwoju (nie tylko zawodowego, ale tez towarzyskiego czy w postaci dostepu do dobr kultury) dla osob ktore przygotowane sa na nowe wyzwania i wiedza czego szukaja w zyciu. Mit Anglii jako zarobkowego raju dla mas mozna wstawic miedzy bajki - dla osob z niskimi kwalifikacjami i brakiem znajomosci jezyka perspektywy sa ponure (Panorama na BBC w zeszlym roku pokazala w troche tendencyjny sposob losy imigrantow z nowych krajow czlonkowskich - pan ktory mial problemy z dogadaniem sie w Job Centre ,mimo ze przyslugiwala mu pomoc i rodacy koczujacy na dworcu Victoria i w piwnicach na wegiel w zadnym razie nie napawaja optymizmem). Rozumiem ze zmiana kraju moze byc traumatycznym doswiadczeniem, a tesknota za bliskimi moze niektorym przeslonic pozytywne strony zycia w nowym miejscu, ale zupelnie nie rozumiem roszczeniowej postawy z jaka czasem spotykam sie przegladajac posty na forum. Zastanawia mnie tez czy osoby przyjezdzajace masowo do pracy chociaz probuja nawiazac kontakt z Brytyjczykami, zrozumiec ich, zaprzyjaznic sie z nimi, zainteresowac sie czym zyja - obracajac sie ciagle w polskim piekielku trudno chyba o wywazony oglad miejscowej rzeczywistosci. Powtorze jednak to co walkowane bylo na forum w nieskonczonosc - odradzam przyjazdu w ciemno - bez planu, jezyka, pieniedzy ale przede wszyskim oglednego chociaz zrozumienia realiow tego kraju. Hurra-optymizm konczy sie zwykle nieciekawie, nie tylko w Brytyjskich warunkach. Odpowiedz Link Zgłoś
evula Re: Ucieklem z Anglii. 21.04.06, 23:07 Źle mnie zrozumiałeś. Moja wypowiedź nie miała na celu w jakiś sposób "dogryzienia" Tobie. Miała na celu uzupełnienie Twojej wypowiedzi, podzielenie sie swoimi, wydaje mi sie, ze bardzo podobnymi doświadczeniami. Mieszkałam w Luton - to straszna wiocha, gdzie raczej trudno mieszkać nie z Polakami. Ta wieś to skupisko Pakoli i Polaków, Angoli mozna policzyć na palcach jednej ręki. W Londynie byłam raz, zwiedzałam muzea, płynęłam statkiem po Tamizie i też wszędzie kupa Polaków...:-(( to mi wystarczyło, aby nie myśleć już nawet o przeprowadzce do innego regionu UK, tylko spadać do Polski. Zarabiam przyzwoicie, nie zacharowywuje się na śmierć jak w UK i uwierz mi, można w naszym kraju dobrze zarobić, nie uragając ambicji i wtedy gdy sie ma wykształcenie, wysokie aspiracje i doświadczenie zawodowe. Odpowiedz Link Zgłoś
2paco Re: Ucieklem z Anglii. 23.09.06, 04:23 a mnie w twojej wypowiedzi zastanawia jedno: Pakoli, Angoli, Polaków - proponuję się zastanowić, który wyraz nie pasuje do pozostałych... Odpowiedz Link Zgłoś
pawelgelo Re: Ucieklem z Anglii. 28.04.06, 21:46 NASYCENIE !!!! Ilość polaków na wyspach przybiera monstrualne żeby nie napisac karykaturalne rozmiary. bez jezyka ani rusz, nawet zdobycie jakiejkolwiek pracy jest coraz trudniejsze a rodacy wciąż napływają. Apeluję niech na wyjazd dezydują się tylko ci którzy mają " fach w ręku" i rozumieją co się do nich mówi, reszta nie ma szans. Przeżyjecie rozczarownie, wypsztykacie się z kasiorki i wrócicie na tarczy. Wyspy się kończą albo się już skończyły. Polaków W lodynie tyle co ( przepraszam za wyrażenie psów) nawet 170 mil od miasta słychać polskie kur...mać. NASYCENIE. Odpowiedz Link Zgłoś
lol21ndm Re: Ucieklem z Anglii. 03.05.06, 01:05 Swiete slowa. Niestety. W dodatku mnie osobiscie rozczarowywuje fakt, ze niektorzy ludzie z Polski probuja z Anglii robic sobie (i co gorsza innym) druga Polske, zamiast albo sie asymilowac (- owszem, pielegnujac pewne wartosci polskie, ale caly czas ze swiadomoscia, ze tutaj jest UK, a nie PL), badz tez zarabiac sobie spokojnie pieniazki do czasu powrotu do PL (jesli takowy planuja). Odpowiedz Link Zgłoś
sokol792 Re: Ucieklem z Anglii. 05.05.06, 05:23 jak najbardziej tylko dla kasy i nie tylko. A wiec z jakich powodow tu pracuje? Wiem ze moje podatki ida na swietnie wyposazone szkoly w ktorych moi synowie ucza sie zdobywajac lepsze wyniki od kolegow anglikow. maja jednak wszystkie pomoce naukowe za darmo - tylko ubranie musialem kupic. Pracuje tutaj rowniez dlatego ze jak sa nadgodziny to dzwonia do mnie mimo ze mam identyczne uposazenie jak anglicy - z jakiego powodu - ja swoja prace wykonuje solidnie i tak jak mi ojciec powiedziel: pracuj tak aby nikt po tobie nie poprawial i pamietaj jak tu ktos przujdzie to ma powiedziec - o tu pracowal Polak - jest zrobione wszystko do konca i posprzatane!!! pracuje rowniez tutaj bo moja zona nie pracuje - lecz zajmuje sie naszymi dziecmi za co jej krolowa placi w formie roznych benefitow i chiltax creditow ok 120 funtow tygodniowo. ( Mamy dwojke dzieci w wieku szkolnym,) pracuje rowniez tutaj - poniewaz nie moge sie patrzec na zadluzonych chamow w Samoobronie, ktorych pensje poselskie ida w calosci do komornikow za dlugi!!!!! A oni sie smieja wlasnie takim niedorajdom zyciowym co wola zostac i mowic ze sa patriotami - i nie sa murzynami europy 2006! Bylem w Polsce kilka miesiecy temu. Bilet z Krakowa do Warszawy ekspresem byl drozszy od samolotu z Londunu i z powrotem. przy zarobkach 2000 zl miesiecznie zycie w Polsce jest nieslychanie drogie: 450 zl czynsz za mieszkanie! 100 zl na srodki transportu miesiecznie, jedzenie dla czteroosobowej rodziny to 1200-1300 zl na miesiac, oplaty za energie i wode to jakies 100 zl na miesiac. Benzyna ubezpieczenia etc to jakies 200 zl na miesiac. Chyba juz przekroczylem 2000 zl!!!!!! . Moja zona nie pracuje - kogo to interesuje ze pracuje wychowujac dla Polski moich synow????? 0 pomocy - tylko nowe limuzyny dla rzadu i nowi urzednicy w Urzedzie miasta, ktorzy albo ich nie ma albo sa na szkoleniu albo sa wkurzeni bo za nicnierobienie nie dostali naleznej podwyzki - jak mowil wojek - burmistrz!!!! O to dlaczego tu mieszkamy!!!!! Pozdrowienia dla tych nieudacznikow co to siedza i nie wiedza co zrobic - siedzcie dalej. Ja juz oszczedzilem za rok pracy 3000 funtow - ZAOSZCZEDZILEM!!!!! Zostalo mi po wydatkach. Sprobuj tak zaoszczedzic bedzac tak jak ja kierowca wozka widlowego w fabryce!!!! lokos/Anglia Odpowiedz Link Zgłoś
ja_alexander Re: Ucieklem z Anglii. 07.05.06, 13:12 Jak pisali poprzednicy, jeżeli ktoś ma fach w ręku i biegły jezyk ma szansę na pracę. Jeżeli nie to niech faktycznie lepiej siedzi w kraju, bo znalezienie pracy na wyspach z dnia na dzien jest coraz trudniejsze. Home Office mówi o 350tys Polaków, ale jakoś w to nie wierzę bo na każdej ulicy dzisiaj słychać polski język. Odpowiedz Link Zgłoś
madelon1 Re: Ucieklem z Anglii. 23.05.06, 19:56 Burakow tutaj wiecej nie potrzeba wiec wracaj!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ziutencja78 Re: Ucieklem z Anglii. 24.05.06, 10:44 W Anglii przynajmniej lepiej mnie traktuje pracodawca niz w moim wlasnym kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
mika8111 Re: Ucieklem z Anglii. 02.06.06, 15:03 Ja spędziłam w Anglii kilka miesięcy i pojechałam tam głównie z powodu mojego chłopaka, który kilka miesięcy wcześniej zdecydował się poszukać szczęścia w UK. To nie jest tak że traktują nas jak murzynów, po prostu niektórzy dają się tak traktować. A co do Polaków za granicą to się zgodzę, nie wiem, może ja po prostu źle trafiłam, ale kilka razy przyszło mi się wstydzić za naszych rodaków. Pracowałam w mocno międzynarodowym towarzystwie, i mimo że na interview usłyszałam od managera: "Myślałem że twój angielski będzie dużo gorszy" (śmiać się czy płakać, nie wiem) to już po krótkim czasie po pracy wychodziliśmy z ludźmi z pracy do pubów i było bardzo miło. Myślę że wszystko zależy od indywidulnego podejścia, od tego czego oczekujemy i jak bardzo chcemy te oczekiwania wprowadzać w życie. Na początku próbowałam pomagać Polaków których tam poznałam (tłumaczenia dokumentów, zapisywanie dzieci do szkoły itd itp) ale okazało się że pomoc w drugą stronę to już tak pięknie nie wygląda... Ale i tak tam wrócę... Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
romans.pru Re: Ucieklem z Anglii. 02.06.06, 23:43 ...Mam 54 lata, od dwoch lat jestem tutaj i musze przyznac, ze nie jest latwo zwlaszcza w moim wieku, ale moglem tutaj zyc za minimalna stawke 5.05£/godz. Pracowalem przez agencje pracy tymczasowej 1,5 roku, potem otrzymalem zasilek dla bezrobotnych 57£/tydz to na wyzywienie w zupelnosci wystarczy, a Council placil mi za mieszkanie w calosci. To trwalo 5 mies. Dostalem prace za 14£/godz jestem elektrykiem. Wiec co moge chciec. Internet bez wirusow i spamu pod warunkiem, ze nie lacze sie z "PL", za 19£/mies. Samochod, dom w zasiegu reki, "stary czlowiek i moze..." jeszcze. A w Polsce mialem 200zl zasilku z opieki spolecznej zero pracy i dlugi... I po co ta kretynska polemika! W UK za minimalna stawke mozna nie tylko przezyc, ale sie normalnie utrzymac! Polska istnieje tylko na mapie, to co jest to efekt sabotazu i 5 kolumny. Reszte sobie sami dospiewajcie..... Odpowiedz Link Zgłoś
gozdziu7 Re: Ucieklem z Anglii. 03.06.06, 15:36 Bardzo podoba mi sie co napisales. Ja tez sie nie zgadzam z autorem. Pracuje tu na tym samym stanowisku co w Polsce tylko za 5razy tyle. Poza tym podoba mi sie jak traktuja mnie szefowie. Przypominam sobie jak szedlem jeszcze w Polsce do szefa w jakiejkolwiek sprawie to jednym z glownych tekstow bylo "Jak ci sie nie podoba to sie zwolnij mamy na twoje miejsce dziesiatki takich jak ty" I to jest wlasnie cos co mnie wcale do Polski nie ciagnie z powrotem Odpowiedz Link Zgłoś
qvintesencja Bez paranoi, jest OK 05.06.06, 10:11 gozdziu7 napisał: >> I po co ta kretynska polemika! >> W UK za minimalna stawke mozna nie tylko przezyc, ale sie normalnie utrzymac! >> Polska istnieje tylko na mapie, to co jest to efekt sabotazu i 5 kolumny. >> Reszte sobie sami dospiewajcie..... To stwierdzenie jest zupelnie kretynskie (istnieje tylko na mapie?, sabotaz?? 5 kolumna???) i swiadczy o tendencji do paranoi umyslowej. Polska jest krajem biednym tak jak inne byle demoludy i w ogole wiekszosc swiata. Warto przy tym przopmniec ze w stosunku do wielu innych krajo jest znacznie lepiej. No na przyklad porownajmy do Rumunii czy Bulgarii albo i Ukrainy. A dlaczego to ze Slowacji czy Litwy wyjezdza w proporcji do ludnosci wiecej ludzi niz z Polski? Z perspektywy krajow najwyzej rozwinietych Polska oczywiscie wyglada slabo. Jest wiec zupelnie normalne ze dzieki Unii mozna szukac pracy na rynku europejskim i to pomaga rozwojoiw ekonomii w calej Europie. Przez etap poszukiwania pracy w Europie przeszlo z pozytywnymi skutkami wiele krajow: Portugalia, Grecja, Hiszpania, Irlandia. Irlandia byla krajem ogromnej emigracji jeszcze 15lat temu a dzisiaj jest krajem duzej imigracji. Zamaist wiec gadac o sabotazu wystarczy pomyslec ze na tym etapie rozwoju jest w Polsce okres wyjazdowy a za 15 czy 20 lat sie on skonczy. To sa sprawy przejsciowe. > Bardzo podoba mi sie co napisales. Ja tez sie nie zgadzam z autorem. Pracuje tu > na tym samym stanowisku co w Polsce tylko za 5razy tyle. Poza tym podoba mi sie > jak traktuja mnie szefowie. Przypominam sobie jak szedlem jeszcze w Polsce do > szefa w jakiejkolwiek sprawie to jednym z glownych tekstow bylo "Jak ci sie nie > podoba to sie zwolnij mamy na twoje miejsce dziesiatki takich jak ty" I to jest > wlasnie cos co mnie wcale do Polski nie ciagnie z powrotem Ty i twoj szef zachowaliscie sie zgodnie z regulami ekonomii. W czasie wysokiego bezrobocia pracodawcy przyciskaja pracobiorcow. A pracobiorcy szukaja lepszych warunkow i uciekaja gdy moga. To ze dzieki Unii zyskales lepsze mozliwosci zagranica jest czescia mechanizmu dzialania ekonomii unijnej. Dzieki wyjazdom i rozwojowi ekonomii w kraju zmniejszy sie przewaga pracodwacow a wtedy stana sie oni o wiele grzeczniejsi bo beda musieli zadbac by pracownicy im nie uciekali. Dlatego ty zrobiles dobrze bo doprowadzi to w przyszlosci ze tym co zostali tez bedzie stopniowo robilo sie lepiej. Pewnie bedzie ci w to trudno uwierzyc ale obserwuje juz sie poczatki tego w sektorze IT w Polsce. Zeby ludzie nie uciekali pracodawcy oferuja lepsze warunki, karty na odnowe biologiczna, telefony, auta sluzbowe. Czyli dzialaja tak jak to sie robi gdy sila robocza zaczyna byc cenna. Odpowiedz Link Zgłoś
ogon_trolla Re: Ucieklem z Anglii. 12.06.06, 13:30 Zludzenie poprostu go niezbyt dokladnie rozumiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
marzenie44 Re: Ucieklem z Anglii. 03.06.06, 23:50 Czytam sobie Wasze wypowiedzi i zastanawiam sie czy glownym punktem tej dyskusji jest udowodnienie kto ma racje... Coz,sama jestem w Anglii.Rozumiem Cie Husky.Mysle,ze poruszyles problem odwiecznego dylematu "byc czy miec".Osobiscie,poki mnie zycie nie przyprze do sciany, wybieram BYC! Odpowiedz Link Zgłoś
frappe Re: Ucieklem z Anglii. 05.06.06, 13:35 Ciekawe czy Ty przed wyjazdem tez tak myslales? I co Cie sklonilo, zeby tam jechac i sklejac te kartoniki? Poza tym nawet najnizsza stawka to kilkakrotnie wiecej niz w Polsce srednie wynagrodzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
majowka21 Re: Ucieklem z Anglii. 07.06.06, 01:39 Mnie sie udalo-naprawde.Przyjechalam do Anglii 8 miesiecy temu i nareszcie czuje ze zyje.Mam 21 lat i poraz pierwszy w zyciu nie musze sie martwic o kase- stac mnie na wszystko.Nawet nie wiecie jak mi sprawia radosc to ze moge pomoc moim rodzicom w Polsce.A pozatym bardzo mi sie tu podoba-mam wielu przyjaciol zarowno polakow jak i anglikow,swietnego chlopaka,ktorego tutaj poznalam,fajna prace w ktorej jestem doceniana-i bynajmniej nie czuje sie jak "murzyn".Bardzo tesknie za Polska-ale tylko ze wzgledu na ludzi,ktorych tam zostawlam.Zycze wszystkim,ktorzy mysla o wyjezdzie tutaj,aby nie zabraklo wam odwagi.Nie chce mowic ze zycie w Polsce jest bez sensu,ale sama mimo dosc mlodego wieku wiem jakie jest ciezkie dla kogos kto nie moze liczyc na pomoc ze strony rodziny i nie posiada zadnych koneksji.Ja wykorzystalam swoja szanse na wyjazd i nie zaluje:) Odpowiedz Link Zgłoś
monika19854 Także wróciłam 08.06.06, 10:08 byłam w Anglii, przez 13 ms-cy. Ogólnie miło wspominam czas spędzony tam. W pewnym sensie rozumie smutnegobelga. Zaczynalam także od pracy w fabryce, póżniej dorabiałam sobie jako kelnerka w restauracji. W ostatnich miesiącach chodziłam na kurs j. ang i matematyki do Collegu, by zdobyć certyfikaty i jakies tam nowe umiejętności. Całkiem nieźle mi się powodziło. Miałam tam chłopaka- obcokrajowca. Jednak postanowiłam wrócić. Tak w rzeczywistości to byłam strasznie zmęczona , nie fizycznie (choć pracowałam na 2 etaty), tylko psychicznie! Chwilami, naprawdę każdy miał dość. Uważam i tak, ze dobrze wykorzystywalam czas w U.K! Pomagalam w wolontariacie, troszke podróżowała. I nie żyłam jak większość Polaków, wyszukując przecenionego towaru wieczorami w Tesco,licząc każdy grosz. Żyłam tam jak w Polsce: 2 lub 3 razy w tyg. wypad do Pubu, na zakupy ciuchowe, Mc Donalds (naprawę lubie, choć jest niedrogi), basen. MIMO WSZYSTKO POSTANOWIŁAM WRÓCIĆ DO KRAJU, CHOĆ W ANGLII CZĘŚCIOWO ZAKLIMATYZOWAŁAM SIE!pIENIĄZKI TO NIE WSZYSTKO RODACY! PS.TEN ARTYKUŁ DOTYCZY MLODYCH LUDZI, BEZ RODZIN Odpowiedz Link Zgłoś
coco100 Re: Ucieklem z Anglii. 12.06.06, 13:50 O czym ty mowisz czlowieku. Ja pracuje w biurze tlumaczen siedze sobie w wygodnym fotelu ze skory przed kompem mam swoja asystentke ...angielke.....i zarabiam okolo 800-1000 funtow na tydzien. Trzeba bylo sie uczyc jezyka, skoczyc studia i umiec sie zaprezentowac w pismie (cv, covering letter) i na rozmowie kwalifikacyjnej. I to co najwazniejsze trzeba sie umiec cenic. Odpowiedz Link Zgłoś
sootra Re: Ucieklem z Anglii. 12.08.06, 01:00 Witam, widze ze wiekszosc z uczestnikow forum ma doswiadczenie w szukaniu/znajdowaniu pracy w UK i nie tylko. Mozecie w skrocie opowiedziec jak wyglada bezposrednie spotkanie w 'posredniaku'np w Londku? Takie gdy czlowiek przyjdzie ot tak z ulicy szukac pracy. W jaki sposob weryfikuja znajomosc jezyka? Czy tylko przez rozmowe i zalaczony certyfikat, czy robia jakies testy na miejscu? W jaki sposob weryfikuja znajomosc np. programow komputerowych? Z iloma osobami odbywa sie rozmowa? O co pytaja? Czy sa jakies elementy specyficzne dla UK? Czy jest to luzna rozmowa, czy raczej bardziej sformalizowane interview? Czy jest cos na co nalezy zwracac szczegolna uwage? Czy bezwzglednie nalezy przedstawic elegancka teczuszke z kolekcja wydrukow, czy mozna przekazac to na jakims nosniku (USB, CD)? Dzieki z gory za wszelkie info Odpowiedz Link Zgłoś
profes79 Re: Ucieklem z Anglii. 13.08.06, 21:34 Zaczne od poczatku :) PO pierwsze - aby zarejestrowac sie w JobCentre trzeba min. rok przepracowac w GB (taka dostalem informacje u zrodla). Gdy szukasz pracy w agencjach - jezyk testuja niejako rozmawiajac z Toba; czasem dostajesz test komputerowy (np. korejkta dokumentu wordowskiego). Czesto test komputeropisania (szybkosc/dokladnosc). Osobiscie mnie raz tylko testowano na Worda (97 w dodatku - dobrze ze jeszcze pamietalem jak to dziala :) poza tym wszelkie moje deklaracje o posiadanej wiedzy w zakresie programow komputerowych przyjmowane byly na slowo). Pewnie im wiecej dokumentow tym lepiej - zawsze przydaja sie referencje od ostatniego pracodawcy - takze z Polski! Jednak tu bardziej liczy sie co umiesz a nie ile papierow w teczce niesiesz - chyba, ze szukasz czegos bardziej specjalistycznego (z postu wynika ze chyba zajmujesz sie grafika komputerowa - tu chyba bedzie dobrze miec jakas plytke z prezentacjami wlasnych umiejetnosci). Odpowiedz Link Zgłoś
oliwkafortwilliam a ja napewno nie uciekne- mysle ze to twoja wina 28.09.06, 11:39 Pracuje jako cheef astry- czyli zajmuje sie slodkosciami i deserami-------bez wyksztalcenia gastronomicznego!!!!!! Fakt ze musialam w kilka tygodni nuczyc sie super angielskiego , no i przeisow na desery i slodkosci ,ale lubie to co robir .bawie sie w rozego rodzaju dekoracje-tzn zajmuje sie dekorowaniem talerzy i podawaniem ich z przygotownymi potrawami. Mam diecko wiec dokaduje sie z szefem kiedy moge pracoac a kiedy nie.W przeciagu 8 miesiecy dostalam 3 odwyzki Odpowiedz Link Zgłoś
itomankiewicz Re: Ucieklem z Anglii. 06.10.06, 17:18 Ciekawe ile masz lat? 20, czy 50? Wg mnie, około 15. Odpowiedz Link Zgłoś