Dodaj do ulubionych

Kurs funta spada...

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.06, 13:04
A co będzie, jak kurs funta spadnie poniżej 5 zł? Tylko jest to pytanie do
nie-emigrantów, bo ci to zaraz na mnie naskoczą, że im i tak to wisi
Obserwuj wątek
    • jsr184 Re: Kurs funta spada... 05.01.06, 13:42
      bo wisi :D
      • glasscraft Re: Kurs funta spada... 05.01.06, 13:48
        ... i powiewa
        Pzdr
        • pak76 Re: Kurs funta spada... 05.01.06, 13:51
          ... no moze nie do konca. Milo byloby gdyby funt byl po 7 PLN jak byl dwa lata
          temu. Zakupy w Polsce staja sie znaaaaaaacznie tansze...
          • Gość: mial Re: Kurs funta spada... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.06, 14:14
            W końcu ktoś normalny! Tych dwóch poprzednich, to pewnie typowe polskie niemoty
            na zmywaku w Londku, którym się wydaje, że zostaną Angolami. No może w piątym
            pokoleniu
            • jsr184 Re: Kurs funta spada... 05.01.06, 15:12
              powiedz mi ty nie-niemoto, co cie dziwi w wypowiedzi, ze kurs funta kogos nie
              interesuje, nie robie zakupow w polsce, nie mieszkam w polsce, nie wysylam
              pieniedzy do polski - wiec co w tym dziwnego? nie zauwazylem tez by ktokolwiek w
              poprzednich wypowiedziach probowal cie obrazic. co do zmywaka, to bylby fajny
              zmywak, gdzie mozesz pracowac kiedy ci sie podoba i siedzisz sobie w wygodnym
              fotelu przed monitorem i odpisujesz na post nie-niemoty :>

              a co do samego posta. pamietam, ze dwa lata temu kurs nawet przekraczal 7zl,
              teraz bedac w polsce w czasie swiat kurs utrzymywal sie na poziomie 5.45zl ( tak
              mi przeliczaly bankomaty ). bylem chyba za krotko by jakos odczuc niski kurs,
              wcale zle nie bylo pod tym wzgledem. bylem niecale 2 tygodnie i w sumie za duzo
              czasu na zakupy tez nie bylo. dla tych ktorzy jednak wysylaja pieniadze do
              polski kurs funta moze byc problemem - temu nie przecze, ale faktem, ze wielu
              ten kurs po prostu nie obchodzi nie nalezy sie zaraz podniecac i obrazac kogos z
              tego powodu.
            • glasscraft Re: Kurs funta spada... 05.01.06, 15:23
              Jak powyzej, wlasnie oderwalam sie od zmywaka wiec musze sie streszczac, bo
              inaczej nie uda mi sie zostac Angolka. Nie wiem, dlaczego sie obruszasz na to,
              ze mnie nie bardzo obchodzi, ile funt kosztuje w Polsce, bo nie mam na to
              zadnego wplywu. Jezeli uwazaz, ze powinien isc w gore, to Ci tego zycze,
              jezeli - ze powinien byc tanszy, to rowniez.
              He that would live at Peace and Rest, Must hear and see, and say the Best.
              • Gość: do jsr i glasscr Re: Kurs funta spada... IP: *.sympatico.ca 05.01.06, 17:21
                Pamietajcie, ze ludzie na wyjezdzie, czy to w Anglii czy gdzie indziej dziela
                sie na 2 glowne kategorie (wylaczamy turystow, business people, etc.):

                - emigrantow - to ci ktorym dobrze w kraju osiedlenia, nie zamierzaja wracac na
                "lono", zyja normalnie, pracujac 8 godzin dziennie, 5 dni w tygodniu, nie
                oszczedzaja na spuszczaniu wody w kiblu co 3 raz, nie myja zebow pasta kolegi z
                8 osobowej sypialni, nie czesza sie grzebieniem tegoz kolegi, zeby we wlasnym
                zeby sie tak szybko nie zuzywaly, nie lubia herbaty z siodmego parzenia tej
                samej torebki, nie mieszkaja w beczce po sledziach, nie jedza na kolacje "no
                name" konserw dla kotow, etc. etc.

                - gastarbeiterow aka tulaczy-ciulaczy-sciskaczy - ci ktorzy robia wszystkie w/w
                rzeczy + stosuja wiele innych drastycznych technik oszczednosciowych (jak np.
                spanie kiedy sie jest glodnym) w celu utuchlenia w sienniku jak najwiekszej
                ilosci tzw. z krakowska dutkow, ktore nastepnie przetargaja jakos do Polanezji i
                cos tam beda z nimi robic np. stawiac nowa obore czy inny domek jednorodzinny.

                Otoz grupa 2 niezmiennie i zawsze zazdrosci grupie pierwszej, chociaz zwykle
                stan konta jest na ich korzysc, czesto znacznie. Inne wyrozniki to np. to, ze
                grupie 2 miejscowy jezyk idzie jak woda pod gore, jej mozliwosci asymilacji sa
                next to none, nienawidza miejscowych i przewaznie nazywaja ich na -ol, ogorki
                kiszone snia im sie po nocach, a kotlet schabowy z kartoflamy to nirwana. Czasem
                reprezentanci tej grupy osiedlaja sie jednak na stale w gettach gdzie wszystko
                jest polskie, a najbardziej ich sknerstwo, glupota i zakute lby.

                O ile reprezentanci grupy 1 maja gdzies grupe 2 i najszczesliwsi sa gdy sie z
                nia nie stykaja, o tyle sciskacze niezmiennie kochaja krytykowac emigrantow
                (zwlaszcza ich "rozpustnie rozrzutny" tryb zycia) i zarzucac im, ze ich,
                emigrantow, najwiekszym "drimem" jest zostanie miejscowymi "-olami" oraz ze
                "wyzej srajom, niz doopy majom". Zwykle tez sciskacze uwazaja sie za patriotow
                podczas gdy emigranci to zaprzancy. Patriotyzm przejawia sie glownie w
                gremialnym spozywaniu kultowej "flaszki", okazjonalnym prezentowaniu sie
                tubylcom w stanie odmiennym, nierzadko po bojce lub wymiotach or both, noszeniu
                taniego sygnetu z emaliowanym orlem, mityngach towarzysko-informacyjnych przed
                polskim kosciolem, glosnym nawolywaniu sie w miejscach publicznych, etc.

                Na wyspach jest to zjawisko, o tyle dziwne, ze kazdy moze sobie zostac kim chce,
                w przeciwienstwie do innych krajow gdzie Polacy dziela sie na tych z
                pobytem/obywatelstwem i tzw. wakacjuszy.
                • Gość: Soup Nazi To na gorze to moje i z kopyrajtem IP: *.sympatico.ca 05.01.06, 17:22
                  • jsr184 Re: To na gorze to moje i z kopyrajtem 05.01.06, 17:35
                    bym powiedzial, ze z ust mi to wyjales, ale zaraz ktos sie podtekstow doszukiwac
                    zacznie. nie mozna bylo tego lepiej ujac. i tak cie zbesztaja za to, bo to juz
                    weszlo w krew forumowiczom ze jak soup nazi pisze to zbesztac trzeba. a szkoda,
                    bo ten tekst na prawde mi sie spodobal i sporo wnioskow mogliby niektorzy
                    wyciagnac z niego.
                  • Gość: ghrom Re: To na gorze to moje i z kopyrajtem IP: *.static.dsl.as9105.com 09.01.06, 14:16
                    Cholera, a juz sobie ukradlem i chcialem wklejac do FAQ, bo dobrze napisane ;]

                    zdrowko,
                    ghrom.com/index.php?go=faq
                • Gość: m8 Re: Kurs funta spada... IP: 194.187.32.* 05.01.06, 17:49
                  nic dodac nic ujac! mnie tez sie to podoba.
                • glasscraft Re: Kurs funta spada... 05.01.06, 17:51
                  hear hear
                • Gość: Gość Re: Kurs funta spada... IP: *.server.ntli.net 05.01.06, 18:38
                  Za****sty tekścik.
                  Kolega z Californii ale bezbłędnie opisał sytuację w UK, z tego wynika że
                  opisane zjawiska mają zasięg globalny :)
                  • Gość: Gość Re: Kurs funta spada... IP: *.server.ntli.net 05.01.06, 18:40
                    PS. Zwłaszcza podobało mi się to o zużywaniu się zębów w grzebieniu :))
                  • soup.nazi Re: Kurs funta spada... 05.01.06, 18:50
                    Gość portalu: Gość napisał(a):

                    > Kolega z Californii ale bezbłędnie opisał sytuację w UK, z tego wynika że
                    > opisane zjawiska mają zasięg globalny :)

                    Z Kanady. A prawda rzeczywiscie uniwersalna. Dzieli nas prawdopodobnie
                    kilkanascie lat emigracyjnego stazu i ocean, ale prawda ta sama. Stres i
                    frustracja grupy 2 (tulaczy-ciulaczy) rodzi sie z braku zrozumienia faktu, ze
                    "you cannot eat your cake and have it too" (moze to jezyk?). Nie mozna isc do
                    kina i wlozyc tych samych pieniedzy za bilet na ksiazeczke, hehehe. A do kina
                    kazdy lubi chodzic.
                    • Gość: mackane Re: Kurs funta spada... IP: *.server.ntli.net 05.01.06, 19:00
                      Soup, nie wyszedl ci ten ostatni post. Wyszlo maslo maslane. Zachlysnales sie
                      poparciem i aplauzem
                      • soup.nazi Re: Kurs funta spada... 05.01.06, 19:26
                        Gość portalu: mackane napisał(a):

                        > Soup, nie wyszedl ci ten ostatni post. Wyszlo maslo maslane.

                        On nie mial wyjsc. On mial informowac. I zrobil to. Postaraj sie zrozumiec to co
                        czytasz.

                        Zachlysnales sie
                        > poparciem i aplauzem

                        Nie grozi. Zwisam na tych forach kilkanascie miesiecy, dostalem niejedna
                        pochwale i niejedna wiache. Mialem czas sie uodpornic, zeby nie dzialaly
                        destrukcyjnie.
                        Za to tobie chyba cos skacze. Albo cie trafilem z tym spuszczaniem wody i nie
                        mozesz strawic, hehehe.
                • Gość: jo_123 Re: Kurs funta spada... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.01.06, 22:02
                  a ja pozdrawiam cieplutko wszystkich "tułaczy-ciułaczy-ściskaczy", przynajmniej
                  próbują jakoś poprawić swój byt, nie kradną i nie "wieszają" się na swoich
                  matkach-emerytkach-rencistkach. To, że wydają potem pieniądze na domy i obory
                  też dobrze (będzie ładniej w Polsce).
                  "Złote sygnety z orłem" były modne 10 lat temu, teraz chyba już nie?
                  Oszczędzać można na grzebieniu nie używając go wcale (panowie mają lepiej!-
                  fryzura na jeżyka). Co do herbaty- to myśmy rozpuszczały landrynki we wrzątku
                  tak było taniej (ale to były czasy!), a i ogórki śniły mi się po nocach, ach:)
                • Gość: mial do tego zupy, czy jak mu tam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.06, 09:10
                  A prosiłem na samym początku, żeby się nie wpisywali dewianci, neurotycy i ci
                  po traumatycznych przejściach...
                  • Gość: Soup Nazi Re: do tego zupy, czy jak mu tam IP: *.sympatico.ca 06.01.06, 18:04
                    Gość portalu: mial napisał(a):

                    > A prosiłem na samym początku, żeby się nie wpisywali dewianci, neurotycy i ci
                    > po traumatycznych przejściach...

                    To po jakiego diabla sie wpisywales? I nie spoufalaj sie, cieciu, hehehe
                • Gość: ??? Re: Kurs funta spada... IP: 194.203.201.* 06.01.06, 10:05
                  To ja chyba jestem jakas podkategoria, gdyz odnajduje swoje cechy w obydwu.

                  Zyje jak najbardziej normalnie w Anglii, ale wroce do Polski (o ile US sie nie
                  bedzie czepial). Z drugiej strony inwestuje w nieruchmosci w Polsce (i chyba
                  mam racje, bo wczoraj byl program, ze Polska plasuje sie na drugiej pozycji pod
                  wzgledem zyskowosci takich inwestycji w Europie). Tak wiec kurs funta jest dla
                  mnie baaaaardzo istotny.
                • Gość: jeannie Re: Kurs funta spada... IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 06.01.06, 21:25
                  cholera...podoba mi sie ten tekst:))...usmialam sie niezle:))...
          • Gość: THOMEK Re: Kurs funta spada... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.06, 17:58
            wiesz co bedzie EURO he
            • Gość: mackane Re: Kurs funta spada... IP: *.server.ntli.net 05.01.06, 18:34
              Mimo Nazi Soup nie powiedzial nic odkrywczego to i tak sie podniecacie, jakby
              odkryl Ameryke. A moze cos od siebie?
              Moja wersja jest taka, ze chooj ci do tego jak inni zyja i co robia z
              pieniedzmi- to ich sprawa. Zajmi sie soba i nie patrz co inni robia z kasa, jak
              spuszczaja po sraniu.
              Z tego co zauwazylem to Nazi Soup rozpowszechnia krytyke wszem i wobec
              wszystkich- nie istotne czy ma racje czy nie. NIc nie potrafi stwierdzic
              konstuktywnego, ani byc pomocny w jakikolwiek sposob.
              • soup.nazi Re: Kurs funta spada... 05.01.06, 19:09
                Gość portalu: mackane napisał(a):

                > Mimo Nazi Soup nie powiedzial nic odkrywczego to i tak sie podniecacie, jakby
                > odkryl Ameryke.

                Zgadza sie, ale dla nich wzglednie nowa. Dopiero zaczynaja zauwazac i dlatego
                sie podniecaja, bo widza dziwna zgodnosc moich slow ze swoja rzeczywistoscia,
                mimo, ze dzieli nas ocean, hehehe.

                A moze cos od siebie?

                A co maja dodac od siebie? Wiecej przykladow na ciulanie, hehehe? Niech dodadza,
                bedzie smieszniej.

                > Moja wersja jest taka, ze chooj ci do tego jak inni zyja i co robia z
                > pieniedzmi- to ich sprawa.

                Zebys wiedzial jaki wielki jeszcze! Jak slonia nos, hehehe! Ale widzialem to na
                wlasne oczy, chociaz lata temu. I wcale nie smieje sie z tego, kiedy ktos tak
                robi, bo ma biedujaca rodzine w Polsce albo sobie zbiera na mieszkanie, bo w
                kraju mieszka ze starymi w kacie za szafa. Ja po prostu stwierdzam fakt.

                Zajmi sie soba i nie patrz co inni robia z kasa, jak
                >
                > spuszczaja po sraniu.

                Patrz wyzej. A wiec jednak spuszczaja wode systemem!

                > Z tego co zauwazylem to Nazi Soup rozpowszechnia krytyke wszem i wobec
                > wszystkich- nie istotne czy ma racje czy nie.

                Kiepski z ciebie obserwator.

                NIc nie potrafi stwierdzic
                > konstuktywnego, ani byc pomocny w jakikolwiek sposob.

                Mam ci na odleglosc robote zalatwic czy pieniadze wyslac? Znam tylko jeden
                sposob na spuszczanie wody, wiec tu sie nie przydam, hehehe.

                Wasz wujek Zupa, hehehe
                • jsr184 Re: Kurs funta spada... 05.01.06, 19:30
                  > Zgadza sie, ale dla nich wzglednie nowa. Dopiero zaczynaja zauwazac i dlatego
                  > sie podniecaja, bo widza dziwna zgodnosc moich slow ze swoja rzeczywistoscia,
                  > mimo, ze dzieli nas ocean, hehehe.

                  fakt ze ameryki nie odkryles, ale jak juz napisalem wyzej, ubrales rzeczywistosc
                  w dobrze dobrane slowa. przypuszczam, ze fakt ze dzieli nas ocean nie ma tu nic
                  do rzeczy, ten podzial jest raczej uniwersalny.

                  najfajnieszy jest zestaw podstawowych 3 pytan zapoznawczych, jak ktos ci je
                  zadaje to mozesz byc pewien, ze to grupa 2 :>

                  1. Gdzie mieszkasz?
                  2. Gdzie pracujesz?
                  3. Ile masz za godzine?

                  nie wiem jak w kanadzie, ale tutaj te 3 pytania przylgnely do ust
                  nowopoznawanych polakow :P i wez teraz glow sie jak na nie odpowiedziec, by nie
                  urazic dumy rodaka... muhahahhahaha :>

                  kazde pytanie ma ukryty w sobie cel:

                  1. ocena statusu, dolaczane sa pytania "co wynajmujesz" i moje ulubione "w ile
                  osob" :D
                  2. cel taki jak powyzszy :>
                  3. aby moc powiedziec "ha! ja mam lepiej!" :D lub jesli nie to jakas bajke
                  wymyslic by moc tak powiedziec, bo mowic prawde to skaza na honorze. pamietam
                  kelnera, ktory dumnie mowil "ja robie w branzy gastronomicznej", a slowo kelner
                  to juz obelga byla dla niego, nie mam nic do kelnerow, ale po co takie gierki
                  zapodawac? :>

                  ludzie z grupy pierwszej o ktorej soup pisal nie zaczynaja w ten sposob nowych
                  znajomosci :> i rozmowy z nimi nie sa tak monotematyczne, nie opieraja sie o 3
                  podstawowe pytania rekonesansu ciulacza.

                  ale to o kursie funta mialo byc, prawda?
                  • Gość: Soup Nazi Re: Kurs funta spada... IP: *.sympatico.ca 05.01.06, 20:34
                    jsr184 napisał:

                    > najfajnieszy jest zestaw podstawowych 3 pytan zapoznawczych, jak ktos ci je
                    > zadaje to mozesz byc pewien, ze to grupa 2 :>
                    >
                    > 1. Gdzie mieszkasz?
                    > 2. Gdzie pracujesz?
                    > 3. Ile masz za godzine?
                    >
                    > nie wiem jak w kanadzie, ale tutaj te 3 pytania przylgnely do ust
                    > nowopoznawanych polakow :P i wez teraz glow sie jak na nie odpowiedziec, by nie
                    > urazic dumy rodaka... muhahahhahaha :>

                    Trafione z tymi pytaniami. Kiedys w Grecji tak bylo. W Kanadzie nowoprzyjezdni
                    legalni nie wpadaja na siebie co chwila, nie jest tak gesto, moze gdzies tam w
                    Toronto. Nielegalni tez pewnie tak pytaja, ale tez nie jest ich tak gesto jak w
                    UK czy w Eire. A ci co juz latami mieszkaja maja inne tematy albo nauczyli sie
                    poskramiac swoja ciekawosc.
                    >
                    > kazde pytanie ma ukryty w sobie cel:
                    >
                    > 1. ocena statusu, dolaczane sa pytania "co wynajmujesz" i moje ulubione "w ile
                    > osob" :D

                    "w ile osob" jest dobre

                    > 2. cel taki jak powyzszy :>
                    > 3. aby moc powiedziec "ha! ja mam lepiej!" :D lub jesli nie to jakas bajke
                    > wymyslic by moc tak powiedziec, bo mowic prawde to skaza na honorze

                    hehehe, albo zapodac "znajomego", ktory ma bosko!

                    > ludzie z grupy pierwszej o ktorej soup pisal nie zaczynaja w ten sposob nowych
                    > znajomosci :> i rozmowy z nimi nie sa tak monotematyczne, nie opieraja sie
                    > o 3
                    > podstawowe pytania rekonesansu ciulacza.
                    >
                    > ale to o kursie funta mialo byc, prawda?

                    Nieprawda. Mialo byc o tym, zeby tych co w UK podraznic, hehehe. Zwaz, ze gosciu
                    pisal z PL, pewno jeden z tych co to i chcialby i boi sie, ale tym czasem moze
                    wsadzic szpile.
                    • glasscraft Re: Kurs funta spada... 05.01.06, 20:42
                      Gość portalu: Soup Nazi napisał:
                      > Nieprawda. Mialo byc o tym, zeby tych co w UK podraznic, hehehe. Zwaz, ze
                      gosciu pisal z PL, pewno jeden z tych co to i chcialby i boi sie, ale tym
                      czasem moze wsadzic szpile.

                      A tymczasem sam sie chyba podraznil bo tym w UK to naprawde kurs funta re
                      zlotowka to wisi i powiewa.
                      • Gość: mackane Re: Kurs funta spada... IP: *.server.ntli.net 05.01.06, 22:59
                        Niestety text o sraniu ledwo zuwazylem i tyle. Jestes zwyklym zkompleksionym
                        czlowieczkiem ktory sie nie potrafi w inny sposob wyladowac. Niekomentuj wiecej
                        nie warta jest z toba dyskusja. Bylbys przegrany i tak bys sie nie przyznal.
                        • Gość: Soup Nazi Re: Kurs funta spada... IP: *.tor.primus.ca 06.01.06, 05:57
                          Facet, rwij kapcie - nie potrafisz zlozyc do kupy 3 wyrazow zeby nie walnac 4
                          baboli, nie potrafisz umiescic postu pod adresatem, napisz co potrafisz. Nie
                          dziergaj sobie beretu z antena, hehehe
                          • reallondoner Grupa trzecia - chcialbym, ale nie moge - boje sie 06.01.06, 11:58
                            Musimy pogodzic sie z faktem, ze Ci zazdrosnicy tak wlasnie beda krytykowali.
                            Jest jeszcze trzecia grupa z dwiema podgrupami:
                            Chcialbym, ale nie moge, bo sie boje. Bo jak zostawie w POlsce robote za 500-
                            600 zl to moze sobie tam nie poradze, a potem w Polsce tez mial nie bede.
                            TO jest podgrupa pierwsza - druga to taka, w ktorej znajduja sie kiepsko
                            polozeni znajomi. Jesli im pomozesz, staniesz sie ich najwiekszym wrogiem,
                            chocbys im zalatwil robote, mieszkanie (zwlaszcza jesli zyje na poczatku na
                            Twoj rachunek) i wszystkiego nauczyl.
                            Chodza pozniej z glowami wyzej niz to fizycznie mozliwe i po pierwszej wyplacie
                            juz widac efekt funta.

                            Kompletny zawrot glowy. Sam to przeszedlem z parka znajomych, ktorych tu
                            sciagnalem... Wiecej tego bledu nie zrobie.

                            Anyway, jakos wole pracowac 35 godz tygodniowo i znajduje czas, aby dac cos z
                            siebie spolecznosci, w ktorej mieszkam (wolontariat mianowicie). Dosc mam
                            ludzi, ktorzy pracuja na trzy zmiany i wygladaja jak trupy, a znajomosc
                            ogranicza sie do tego, ze jak do nich zadzwonisz to albo poczta, albo mowi, ze
                            nie ma czasu, bo pracuje (albo spi te 4 godziny na dobe).
                            Zachlastac sie mozna.
                            Chyba tylko na forum mozna poznac klase pierwsza... choc jedno miejsce :)
                            • jsr184 Re: Grupa trzecia - chcialbym, ale nie moge - boj 06.01.06, 12:52
                              eee no nie tylko na forum. wbrew pozorom nie jest az tak trudno poznac ludzi
                              zyjacych normalnie, czyli nie zarzynajacych sie dla kazdego funta :)
                              • Gość: Magda Re: Grupa trzecia - chcialbym, ale nie moge - boj IP: *.server.ntli.net 06.01.06, 13:37
                                Z tym spuszczaniem wody w kiblu to najpierw mnie zamurowalo, a pozniej to sie
                                smialam ilekroc sobie o tym przypomnialam. Tez mieszkam w UK, ale w zyciu nie
                                przyszloby mi do glowy cos tak absurdalnego! Za wode sie placi z gory za pol
                                roku czy cos takiego, wiec jaki to ma sens nie spuszczac za soba? Dziekuje za
                                taki obraz rzeczywistosci, bo jesli ludzie potrafia jesc np. Tesco value czy
                                Asda smart price zarcie, to do tego kibla pozniej czesciej biegaja no i czesto
                                splukiwac to szkoda?
                                • Gość: mial Gdzie jest Zupa? Śpi? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.06, 14:22
                                  Ej Zupa Nazi śpisz? Masz niezłą ksywkę. Obudź się, bo tu ludzie coś bajdurzą,
                                  atu trzeba trochę mięsa! Może teraz opiszesz jak piłeś wodę z kibla, to coś sie
                                  ruszy w dyskusji wśród twoich pseudofanów.
                                  • Gość: Soup Nazi Re: Gdzie jest Zupa? Śpi? IP: *.sympatico.ca 06.01.06, 18:11
                                    Gość portalu: mial napisał(a):

                                    > Ej Zupa Nazi śpisz? Masz niezłą ksywkę.

                                    Powiedz mi cos, czego nie wiem

                                    Obudź się, bo tu ludzie coś bajdurzą,
                                    > atu trzeba trochę mięsa!

                                    To sobie strzepnij.

                                    > Może teraz opiszesz jak piłeś wodę z kibla, to coś sie
                                    > ruszy w dyskusji wśród twoich pseudofanów.

                                    Ja nie pilem, ale jak ty opowiesz, to dopiero sie ruszy, bedziesz mial rzesze
                                    fanow, hehehe, i to wcale nie pseudo.
                                • Gość: Soup Nazi Re: Grupa trzecia - chcialbym, ale nie moge - boj IP: *.sympatico.ca 06.01.06, 18:21
                                  Gość portalu: Magda napisał(a):

                                  > Z tym spuszczaniem wody w kiblu to najpierw mnie zamurowalo, a pozniej to sie
                                  > smialam ilekroc sobie o tym przypomnialam. Tez mieszkam w UK, ale w zyciu nie
                                  > przyszloby mi do glowy cos tak absurdalnego! Za wode sie placi z gory za pol
                                  > roku czy cos takiego, wiec jaki to ma sens nie spuszczac za soba? Dziekuje za
                                  > taki obraz rzeczywistosci, bo jesli ludzie potrafia jesc np. Tesco value czy
                                  > Asda smart price zarcie, to do tego kibla pozniej czesciej biegaja no i czesto
                                  > splukiwac to szkoda?

                                  You ain't seen anything yet. Chcesz sie posmiac? Poczekaj az niektorzy z was
                                  kupia wlasne domy/semi/townhouses. Wtedy nie placi sie ryczaltem, ale od
                                  zuzycia. Opowiadal mi gosciu, ze poszedl do znajomego i w czasie wizyty zapytal
                                  dzieci dlaczego nie spuszczaja wody (co wlazl do klopa, to zolto w misce). Na to
                                  dzieci, mlode jeszcze, w prostocie ducha odparly, ze tata kazal oszczedzac wode
                                  i spuszczac tylko po nr 2.
                              • reallondoner Do jsr 06.01.06, 15:35
                                Byc moze, ale to zalezy, gdzie mieszkasz.
                                Ja akurat w centrum Londynu, tak wiec Polakow to tyle co kot naplakal...
                                Najszybciej na spacerniaku przy Tamizie, lecz nawet wtedy sa to zakochane pary -
                                az milo popatrzec :)
                            • Gość: Soup Nazi Re: Grupa trzecia - chcialbym, ale nie moge - boj IP: *.sympatico.ca 06.01.06, 18:15
                              reallondoner napisał:

                              > Musimy pogodzic sie z faktem, ze Ci zazdrosnicy tak wlasnie beda krytykowali.
                              > Jest jeszcze trzecia grupa z dwiema podgrupami:
                              > Chcialbym, ale nie moge, bo sie boje. Bo jak zostawie w POlsce robote za 500-
                              > 600 zl to moze sobie tam nie poradze, a potem w Polsce tez mial nie bede.

                              Cale zycie sie boja podjac chocby odrobine ryzyka, a pozniej twierdza, ze innym
                              sie "udalo".

                              > TO jest podgrupa pierwsza - druga to taka, w ktorej znajduja sie kiepsko
                              > polozeni znajomi. Jesli im pomozesz, staniesz sie ich najwiekszym wrogiem,
                              > chocbys im zalatwil robote, mieszkanie (zwlaszcza jesli zyje na poczatku na
                              > Twoj rachunek) i wszystkiego nauczyl.>
                              > Kompletny zawrot glowy. Sam to przeszedlem z parka znajomych, ktorych tu
                              > sciagnalem... Wiecej tego bledu nie zrobie.

                              Hehe, been there, done that, regretted it too.
                              • Gość: mackane Re: Grupa trzecia - chcialbym, ale nie moge - boj IP: *.server.ntli.net 06.01.06, 20:36
                                Tak tak Soup. Bledy jezykowe to jest to buhahahahahah. Bede robil ich jeszcze
                                wiecej. Buhahahaah. Perfecjonista.buahahahahah. Czlowieczek.
                                • Gość: Soup Nazi Re: Grupa trzecia - chcialbym, ale nie moge - boj IP: *.sympatico.ca 06.01.06, 20:44
                                  Gość portalu: mackane napisał(a):

                                  > Tak tak Soup.

                                  Interpunkcja.

                                  > Bledy jezykowe to jest to buhahahahahah.

                                  Buahahaha, gamoniu

                                  > Bede robil ich jeszcze
                                  > wiecej.

                                  Dla mnie mozesz zrobic nawet koope. Byle z dala.

                                  > Buhahahaah. Perfecjonista.buahahahahah. Czlowieczek.

                                  Lamer.
                                  • Gość: mackane Re: Grupa trzecia - chcialbym, ale nie moge - boj IP: *.server.ntli.net 06.01.06, 22:07
                                    Bledy wiem gdzie robie nie musisz mnie mowic.buahahaha
                                    Dalej nie trafiles. Musisz sie dowartosciowac to posiedz sobie jeszcze na forum
                                    i napisz jacy to ludzie sa w anglii. buhahaha. chooje z nich i prostaki nie?
                                    buhahahah
                                    • Gość: scottie Re: Grupa trzecia - chcialbym, ale nie moge - boj IP: *.server.ntli.net 06.01.06, 23:44
                                      Panowie Soup i mackane - chcecie sie powyzywac to robcie to mailowo, ten watek
                                      mial byc o spadku wartosci funta i o tym chcialem poczytac;-)
                                      Przy okazji - Soup - tekst o podziale Polakow na obczyznie - moc!!! ;-)))
                                    • glasscraft Re: Grupa trzecia - chcialbym, ale nie moge - boj 06.01.06, 23:59
                                      Gość portalu: mackane napisał:

                                      > napisz jacy to ludzie sa w anglii. buhahaha. chooje z nich i prostaki nie?
                                      > buhahahah

                                      Ja tam bym raczej sie nie chciala zaliczyc do ani jednej z powyzszych
                                      kategorii, ale naprawde nie mogo nic na to poradzic, ze nie ma dla mnie
                                      wiekszego znaczenia jak sie ma funt to zlotowki i vice versa.Bez wzgledu na to
                                      jaki tenze bedzie, moje przyjazdy do kraju beda takie same.
                                      Dla tych, dla ktorych ma to znaczenie z jakiegokolwiek powodu (np
                                      nieruchomosci, jak ktos to wyzej pisal) mam nadzieje, ze kurs ktory Wam pasuje
                                      sie zdarzy.
    • Gość: Doctor Do Soup, jsr184, glasscraft i innych emigrantow IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 08.01.06, 03:31
      Ciekaw jestem co powiecie na kolejna - moze zazebiajaca sie z innymi kategorie
      bidakow-sciskaczy-ciulaczy, ktorzy wyjechali z PL np. do urzedow EU. Poniewaz
      tam nie najlepiej im sie wiedzie - owi EPSO-wcy GORACO i ZAWZIECIE PILNUJA, aby
      inni, ktorym sie powiodlo na Zachodzie, niezaleznie od URZEDNICZYCH UNIJNYCH
      UKLADOW (W UK, USA czy gdziekolwiek) nie mieli za dobrego o sobie mniemania:

      Moj komentarz w watku na sasiednim forum: EPSY - jakie wrazenia? (autor-Maga)

      Rozumiem Cie, Maga, ale... IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com
      Gość: Doctor z USA
      Przeczytalem wszystkie (chyba) posty na tym watku i widze, ze epsy rzeczywiscie
      OGROMNIE boja sie ujawnic swych tajemnic zyciowych (warunkow pracy, zycia,
      zarobkow, stusu spolecznego itp). Twoja naiwnosc Mago jest rowniez jednak
      ogromna, skoro sadzilas, ze ktokolwiek, kto - jak slusznie to okreslilas -
      wyrwal sie z PL, czyli wyjechal z kraju 3 swiata do EU - bedzie chcial Ci sie
      spowiadac ze swoich tajemnic, grzechow cwaniactwa, kombinowania, wygryzania
      innych i walki z tymi, ktorzy ich samych chca wygryzc. Dlatego bardziej niz
      Ciebie, Mago rozumiem butnego tomiego - trzymajacego sie pazurami swej epsowej
      posadki. I to powinno Ci powiedziec najwiecej, jak zyja epsy. Zyja w strachu.
      Ze ich zawroca, ze ich wyrzuca, ze ten raj EU jest nie do konca ich.

      Re: Rozumiem Cie, Maga, ale...
      tomi_22 02.01.06, 18:33 + odpowiedz
      (...)
      A powiedz mi, jak tam w USA? Jaki masz status? Kafelki rowno przylegaja do
      sciany? Koles byc Polakiem w Luksemburgu to nie to samo co byc Polakiem w USA.
      Bywaj zdrow.

      Re: Rozumiem Cie, Maga, ale... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
      Gość: Maga 02.01.06, 19:24 + odpowiedz
      Masz całkowitą rację; gdzieś w połowie tego wątku wpadłam na to, o czym
      piszesz - tzn. że takie właśnie są te polskie epsy. Zgadza się, zostało mi
      jeszcze trochę młodzieńczej naiwności i to oczywiście ona sprowadziła mnie na
      manowce tego wątku. Cóż, przynajmniej dostałam od życia kolejną ważną lekcję
      nt. tego, jacy są ludzie i jak bardzo ich zmienia tzw. pieniądz. Szkoda, ale
      lepiej takie rzeczy wiedzieć niż się łudzić, że jest inaczej. Tylko że ja
      naprawdę nie oczekiwałam od nich ujawniania jakichś tajemnic - chciałam po
      prostu poczytać wrażenia osób, które zmieniły pracę z tej w Polsce na tą w
      instytucjach UE. Myślałam, że choć parę osób zdobędzie się na opisanie tego
      zderzenia światów. A tymczasem tylko mi się mocno dostało po głowie...

      I kilka postow ponizej:

      what's up doc? IP: *.30-136-217.adsl.skynet.be
      Gość: paw@home 02.01.06, 19:59 + odpowiedz
      z ciebie to taki doctor jak z mysiej dupy mlot parowy a ze mnie tancerka
      bolszoja ;)
      kolejny socjolog czy inny idiota ktory pisze '
      "Przeczytalem wszystkie (chyba) posty na tym watku i widze, ze epsy
      rzeczywiscie"
      a ku.. nic nie lapie. Wiec czytaj dalej ale nie wtracaj sie tam gdzie dorosli
      gadaja.

      Zdecydowanie tomi-22 i paw najbardziej mnie ciesza! Widac jakim oni sami sa
      goownem na Zachodzie, skoro nie dopuszczaja nawet do siebie mysli, ze ktos inny
      z PL moze (ba, osmiela sie!) byc lekarzem w USA...
      • Gość: Soup Nazi Re: Do Soup, jsr184, glasscraft i innych emigrant IP: *.tor.primus.ca 08.01.06, 04:35
        Wiesz, to sa ludzie z klucza, jak nie postkomuszego, to lechokatolskiego.
        Ciemne, zachwycone soba bydlo, przekonane o swojej wyjatkowosci i
        kompetytywnosci, podczas gdy caly wyscig do Brukseli odbywal sie w kolezenskich
        ukladach polanezyjskich, gdzie wybierano sie wzajemnie do sztucznych struktur
        eurobiurwokracji. Kazdy z tych gosci przegralby w przedbiegach wyscig do
        wiekszej firmy amerykanskiej czy kanadyjskiej, a ich wyksztalcenie, drewniana
        angielszczyzna i zabawne pretensje bylyby przedmiotem zartow przez dlugi czas.
        Sztuczne srodowisko cieciow, walki podjazdowe od portiera do ministra, aby tylko
        zalosne stoleczki i diety utrzymac, bo w kraju glod i bieda. E, nieciekawe
        towarzycho. Oczywiscie, ze im sie nie miesci w pustych lbach cokolwiek, bo dla
        nich Polonia to wakacjusze w pasciach Jackowa i Grimpointu. I nie przekonasz, bo
        jak moglesc cos takiego osiagnac. Skonczyc studia? Po angielsku? W prawdziwym US?
        Lekarz? To niemozliwe! Szkoda czasu, zostaw tych debili, niech sie martwia jak
        sie zalapac za nastepnym obrotem, komu nos w doopie ulokowac, do kogo sie
        podwiesic, lub podessac. Polska bieda i beznadzieja na delegacji w Brukseli.
        • Gość: Doctor Wlasnie dlatego im nie odpowiadalem IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 08.01.06, 04:52
          Bo dyskusja z pawiem czy tomim jest ponizej mojego poziomu. Po co mam
          przekonywac burakow-przestepcow, kim jestem? I co komu udowadniac?
          A z tutejszego watku o spadajacym funcie Twoje ujecie 2 grup polakow jest
          rzeczywiscie bezbledne. O systemie spuszczania w kiblu wciaz sie w domu
          smiejemy. Kolejny zas bezbledny tekst: "A w ile osob?" Niezle. Zamiast wlaczyc
          TV z comedy channel mozna tu sie rozbawic na caly tydzien...
          • Gość: Magda Re: Wlasnie dlatego im nie odpowiadalem IP: *.server.ntli.net 08.01.06, 15:43
            Sprawa ze spuszczaniem wody w kiblu juz sie wyjasnila. Otoz nie jest to wymysl
            (tylko?) ciulaczy polskich. Niedawno byl o tym program w angielskiej telewizji
            (bynajmniej nie o Polakach), ile mozna zaoszczedzic nie spukujac po sobie wody
            (jedno splukniecie ok. 10 litrow wody). Co wy na to?
            • Gość: Soup Nazi Re: Wlasnie dlatego im nie odpowiadalem IP: *.tor.primus.ca 09.01.06, 05:14
              Sprawa jest prosta - oszczedzanie na wodzie, tam gdzie trzeba ja zuzyc - jest
              ... sami sobie wymyslcie nazwe. Idac tym torem myslenia mozna w nocy postawic
              klocka sasiadowi na podworku - z oszczednosci. A jak ktos drastycznie oszczedza
              w domu, w ktorym i tak placi ryczalt, to moze jest zamilowanym ekologiem?
          • Gość: mial do zupy i doctora IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.06, 17:05
            Zupa I doctor dajcie sobie buzi
      • Gość: mczapl Male sprostowanie IP: 212.190.74.* 16.01.06, 14:34
        Gwoli scislosci chcialbym poinformowac, ze ani paw ani tomi nie sa urzednikami
        w instytucjach UE.

        pozdrawiam,

        Moderator forum Europracownicy.

        PS Jezeli ktos ma jakiekolwiek pytania na temat jak zostac urzednikiem UE, jak
        wyglada praca itd, to duzo prosciej i bezpieczniej jest po prostu przeslac do
        mnie pytanie na priva. Na kazdy kulturalny mail chetnie odpowiem.
    • kierunek_zachod Mial,a co Ty masz do kursu £ jesli siedzisz w PL?? 08.01.06, 20:43
      mial [IP: *.internetdsl.tpnet.pl] napisał(a):

      > A co będzie, jak kurs funta spadnie poniżej 5 zł?

      Kurna, nic nie bedzie - a najciekawsze, ze dalej NIE bedzie to Twoj problem.
      Moze wiec udasz sie na forum filozoficzne albo SF ??
      • Gość: MI Re: Mial,a co Ty masz do kursu £ jesli sied IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 08.01.06, 23:25
        Jak zejdzie ponizej 5 to bedzie mial 4 z przodu.Byle tylko nie wyszedl do
        cywila :-(
    • Gość: dzieciaty nierob Re: Kurs funta spada... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.06, 00:21
      Jak to co ?

      Ci ktorzy wroca do kraju to mniejszy podatek w Polsce zaplaca (w zlotowkach) i
      na berecikowe PiSowi nie starczy. ;(
      • Gość: df Re: Kurs funta spada... IP: 62.69.102.* 09.01.06, 13:49
        Jesli funt spadnie ponizej 5 to wiekszosc ludzi w ogole nie bedzie musiala
        doplacac podatku

        wiec sam bedziesz musial zap...ac na to becikowe ;-)
      • walesa4 mogę was pocieszyć kurs funta nie spadnie poniżej 09.01.06, 17:11
        3.5-3.6 PLN, jak rząd z NBP dopuści że za Euro będzie 2.4 (wskaźnik parytetu
        siły nabywczej tzw. BigMac [wyrównanie cen w starej UE i Polsce]), to właśnie
        wyjdzie tyle za funta.................
        • Gość: mial Re: mogę was pocieszyć kurs funta nie spadnie pon IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.06, 10:01
          Jezu, ponad pół setki postów, bredzenie o d..Maryni i dopiero pierwsza
          konkretna odpowiedź na moje pytanie! Ja się wcale nie dziwię, że wy musieliście
          wyjechać z Polski. Chwalić Boga, że znalazły się kraje, które przygarnęły takie
          sieroty...
          • Gość: d Re: mogę was pocieszyć kurs funta nie spadnie pon IP: 62.69.102.* 10.01.06, 11:01
            sam jestes sierota
            • Gość: Soup Nazi Re: mogę was pocieszyć kurs funta nie spadnie pon IP: *.sympatico.ca 10.01.06, 15:56
              Gość portalu: d napisał(a):

              > sam jestes sierota

              po czerwonoarmistach, hehehe
    • Gość: eo Re: Kurs funta spada... IP: *.chello.pl 10.01.06, 13:20
      to starszne 3 dni temu sprzedalam troche funtow za...5.4wawa) koszmar!
      • Gość: sds Re: Kurs funta spada... IP: 62.69.102.* 16.01.06, 16:50
        nie trzeba bylo wracac do tego bagna
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka