Dodaj do ulubionych

Znajomość języka

18.01.06, 10:08
Przeglądam niektóre posty i naprawdę nie wiem czy sie śmiać czy płakać. Jeżeli
chcecie wyjechać do obcego kraju do pracy bez znajomości języka to życzę
powodzenia. Tutaj jest szacunkowo 300tys. Polaków, Litwinów, Czechów itp,
którzy znają język i jeżeli pracodawca będzie miał wybór to zatrudni taką
właśnie osobę. Nie mówię że każdy ma mówić biegle, ale rozumieć co sie do
niego mówi i odpowiedzieć na pytania. Niektórzy piszą że znają komunikatywnie-
co to znaczy? Jeszcze coś- język wyuczony w Polsce i ten którym sie mówi w
Edynburgu czy Leeds to 'różne języki' :) Więc zanim ktoś napisze " Potrzebuję
pracy, ile mogę zarobić i nie znam języka" niech sie zastanowi. Tu każdy kto
przyjechał potrzebuje pracy.
Obserwuj wątek
    • kas_24 Re: Znajomość języka 07.03.06, 17:12
      ja natomiast uwazam, ze mozna znalezc prace bez znajomosci jezyka i juz nie raz
      sie z takim przypadkiem spotkalam, oczywiscie jest to glownie praca fizyczna,
      bo wiadomo, ze nikt niz dostanie pracy w biurze niz znajac jezyka. I
      jednoczesnie jest to najlepsza droga do nauczenia sie go, bo nie dosc, ze nie
      placi sie za kursy to zarabia sie dodatkowo pieniadze. Nie ma rzeczy
      niemozliwych, ja zachecam!
      • markper Re: Znajomość języka 09.03.06, 12:52
        nie zgodze sie z Toba. tak moze robic student, ktoremu mama dala na autobus i
        kieszonkowe. moze zaryzykowac, choc i tak to wg mnie glupota. bez znajomosci
        jezyka mozna pojechac na wczasy, gdzie jedynym problemem bedzie jak zamowic
        sobie kawe w knajpie. ale jak chcesz jechac do pracy, a nie wiesz co do Ciebie
        mowia, nie potrafisz nic zalatwic, to jest wg mnie glupota. jestes nie tylko
        narazony na to ze pracy nie znajdziesz pracy w ogole, ale jak juz ja masz to
        nawet nie wiesz czy cie ktos nie oszukuje, itp. a co jak zachorujesz? bedziesz
        prosil o pomoc "zyczliwego" rodaka? szwagier moj pojechal, pracowal z polakami
        na budowie, kase trzymal w "skarpecie" (nie wiedzial jak zalozyc sobie konto i
        zrobic przelew do zony) az go okradli wspolspacze z baraku. wrocil z depresja.
        ja tez chce/musze wyjechac do anglii, ale nie popelnie juz jego bledu.
        zapisalem sie na kurs dla wyjezdzajacych do pracy do angli. wiem, ze nie naucze
        sie jezyka, ale bede znal podstawy, bede wiedzial co i jak zalatwic na miejscu,
        czego i kogo sie wystrzegac, jak wypelniac dokumenty itp. nie zrobie z siebie
        jelenia. zainwestowalem w kurs ok 300zl za 30godzin (kurs trwa 5 tygodni) i
        uwazam, ze nie jest to zbyt duza inwestycja czasu i pieniedzy zeby przynajmniej
        troche zminimalizowac ryzyko klopotow za granica.
        pozdrawiam
        • me_lenny Re: Znajomość języka 09.03.06, 13:12
          markper a skąd jesteś? I co to za kurs? Bo ja mam poziom języka coś w oklicach
          upper-intermediate (jeśli cos ci to mówi)i troche by mi sie przydało
          podciągniecie go przed wyjazdem, a tak jak mówisz praltycznych rad nigdy za
          wiele...
          • markper Re: Znajomość języka 09.03.06, 17:06
            czesc jestem z Chorzowa, kurs jet w szkole "tee school" w Katowicach, nie
            pamietam strony internetowej w tym momencie. w grupie jest nas 8 osob, ja
            chodze dla poczatkujacych, ale inne poiomy tez sa. jestem po 3 zajeciach. a Ty
            skad jestes?
            pozdrawiam
        • kas_24 Re: Znajomość języka 10.03.06, 10:48
          Ja osobiscie znam wiele osob, ktore przyjechaly tu bez znajomosci, oczywiscie
          zawsze istnieje jakies ryzyko, ale istnieje ono wszedzie. I rzeczywiscie
          glownie praca fizyczna, ale spowodowane to jest wlasnie brakiem znajomosci
          jezyka, bo nie podejrzewam, zeby ludzie znajacy biegle jezyk godzili sie na
          prace w fabryce... a 30 godzinny kurs w Polsce da Ci tyle, ze akurat bedziesz
          potrafil zamowic kawe...
          • ja_alexander Re: Znajomość języka 10.03.06, 11:14
            "nie podejrzewam, zeby ludzie znajacy biegle jezyk godzili sie na prace w fabryce"
            Jezyk to nie jest coś co cię tutaj "nobilituje" to absolutny standard. Sama
            znajomośc języka nawet biegła nie zapewni ci pracy biurowej. Pracodawca to że
            biegle znasz język przyjmuje za pewnik, a nie za coś co cie wyróżnia z tłumu :)
          • markper Re: Znajomość języka 10.03.06, 12:07
            czy to, ze piszesz "a 30 godzinny kurs w Polsce da Ci tyle, ze akurat bedziesz
            > potrafil zamowic kawe" oznacza, ze trzeba jechac do anglii bez jezyka?
            przeciez lepiej zrobic cos, cokolwiek, niz nic i pozniej narzekac i zwalac wine
            na "ciezki los". zgadzam sie, ze nie naucze sie angielskiego w 30h i tez nikt
            mi tego nie obiecywal. nie znalem jezyka wcale, teraz prynajmniej znam
            podstwowe zwroty, wiem jek kupic bilet, jak zalozyc konto w banku, co oznaczaja
            niektore slowa w ogloszeniach o wynajem mieszkania, itp. a do anglii wybieram
            sie jesienia, wiec pewnie pochodze jeszcze na ten kurs jeszcze na wyzszym
            troche poziomie. a mamy duzo konwersacji, od przyszlych zajec juz z anglikiem.
            a zaczalem sie uczyc jezyka, bo nie chce zeby ktos w obcym kraju traktowal mnie
            jak smiecia, bo nie rozumiem co do mnie mowi. jak pisalem wczesniej tez znam
            osoby ktore wyjechaly bez jezyka i skonczylo sie smutkiem i zalem. Ty pewnie
            jezyk znasz i tak naprawde nie mozesz wiedziec jak sie moze czuc ktos bez jego
            znajomosci. chyba ze wyobrazisz sobie ze jedziesz np do Francji do pracy, gdzie
            malo kto mowi po angielsku, a Ty np francuskiego ni w zab?
            pozdrawiam
            • robak.rawback Re: Znajomość języka 10.03.06, 19:46
              markper bardzo dobrze ze sie zapisales chociaz na cokolwiek i dobrze ze sie
              uczysz. zycze sukcesow
      • dariiia Re: Znajomość języka 09.03.06, 21:48

        bzdura totalna
        tak było owszem ale jakis rok temu
        w tej chwili tutaj jest taka konkurencja ze bez jezyka sa marne szanse
        chyba ze ktos ci po prostu pomoze w znalezieniu pracy
        ale na to bym nie liczyla...
        a apropos pracy fizycznej
        tutaj wogole jest glownie praca fizyczna...
        Daria
        • robak.rawback Re: Znajomość języka 09.03.06, 22:56
          ja bym wam doradzila zajecia indywidualne.
          jest bezsensem placic mniej a siedziec w grupie paru osob. bo wtedy jakby nie
          liczyc indywidualny czas na jednego sluchacza w grupie 8 na np: 90 minut to
          okolo 12 minut. wiec lepiej zaplacic wiecej za jedna lekcje i na przyklad miec
          konwersacje i mowic przez wiekszosc tego czasu, lub robic cokolwiek innego, ale
          kozystac na full. maxymalna ilosc osob na takie konwersacje czy wogole nauke
          jezyka to jest 3 osoby lub 4. wiecej to jest strata pieniedzy.
          ja osobiscie wybralabym jeden na jeden.
          • moniakwiec Re: Znajomość języka 10.03.06, 00:28
            o tak...zajecia indywidualne, marzenie kazdego ktory sie uczy jezykow...i to
            najlepiej z rodowitym brytyjczykiem...tylko takie zajecia sa bbbb drogie.
            markper pisze, ze za kurs placi ok 300, 8 osob w grupie. to wg mnie jest ok. ja
            chodzilam do profi-lingua(a feee) i bylo nas 15! i to byl koszmar. lekcja 40
            minut, wiec az wstyd rachowac ile na jednego sluchacza tych sekund przypadlo.
            oby takich jak markper bylo jak najwiecej....to nie bedziemy musieli czytac,
            sluchac i ogladac w TV naszych rodakow, ktorzy pojechali na wyspy szukac
            szczescia i spali na dworcach.
            pozdrawiam
      • tomm3 Re: Znajomość języka 23.03.06, 22:39
        no to powodzenia! za 3-4 funty/ godz. to sie dorobisz ze ho ho. Starczy ci na
        wynajecie pokoju (bo mieszkania juz nie) i jakies zarcie. A gdzie przyjemnosci??
    • me_lenny Re: Znajomość języka 10.03.06, 15:31
      hej:)
      Markper znalazłem stronę tej szkoły - www.teeschool.pl. Z tego co widzę kursy
      są i 60 h i 30 h i powiem ci ze naprawde sie zastanawiam. Wybeiram się do
      Anglii pod koniec maja/poczatek czerwca i jadę sam, bez zadnego programu, więc
      chętnie bym sie dowiedział jak i co załatwiac po przyjezdzie :/, anie mam
      stałego łacza w domu wiec nie chce mi sie szukac informacji w necie. Poza tym
      300 zł to rzeczywiscie niewiele a nie zapisze sie juz na zaden normalny kurs bo
      one juz sie zaczeły i trwają do czerwca czy jakos tak :/
      dzieki za info, bede myslec :)
    • tomek854 Re: Znajomość języka 10.03.06, 18:06
      To zależy. Są zawody, w których można pracować nie znając języka. Mój kumpel który ani be, ani me, jest kierowcą TIRa w szkocji. Dostaje adres w papierach i jedzie. Tankuje samoobsługowo... NIe mówię, że to super, ale daje się.

      Kiedyś jechałem na stopa z ruskim tirowcem, który pracował od 3 lat w Niemczech i jeszcze się ani słowa nie nauczył - bo ciągle w trasie...

      A co do komunikatywności: ja się angielskiego nigdy nie uczyłem, zaliczyłem 3 poziomy na studiach eksternistycznie, więc pewnie jestem gdzieś w okolicach FC - nie wiem.

      Zdaję sobie sprawę, że mój angielski jest koszmarny - kali zjeść, kali coś, i staram się ciągle go rozwijać. Ale mam zdolności komunikacyjne - tym moim angielskim zawsze się dogadam, najwyżej pomogę sobie rękami. Pracowałem bez problemu, miałem kontakt z ludźmi w pracy (pomocników, lub sam byłem pomocnikiem kierowcy, kontakt z klientami, wypełnianie jakichś papierów...) Natomiast kiedyś byłem z koleżanką za granicą, która, choć miała FC nie mogła się przełamać do mówienia. Bycie komunikatywnym jest także ważne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka