Dodaj do ulubionych

jedzenie???

IP: *.pl / *.pl 15.02.06, 09:48
Witam! za miesiac jade do cardiff i jedna w niewielu rzeczy,ktore mnie
przeraza to jedzenie. WIem ze jest nienajlepsze,sztuczne i bez
smaku...Slyszalam od znajomych ze tam strasznie sie tyje?? Jak sie
odzywiacie,czy wy tez przytyliscie?
Obserwuj wątek
    • Gość: ghrom Re: jedzenie??? IP: *.static.dsl.as9105.com 15.02.06, 09:59
      Zalezy, co sie je. Jesli najtansze g. z Lidla przetworzone tak by moglo przetrwac 50 lat i wojne nuklearna,
      skladajace sie w 35% z konserwantow, to i owszem. Jesli jednak zabijesz swojego weza w kieszeni i
      bedziesz mogla sie udac do Morrisons, Waitrose, M&S etc., to nie dosc ze nie przytyjesz, to zjesz
      smacznie i bedziesz miec duzo wiekszy wybor niz w Polsce.

      Porady dla emigrujacych do UK
      • Gość: klara Re: jedzenie??? IP: *.dsl.in-addr.zen.co.uk 15.02.06, 10:58
        Jedzenie jest paskudne tylko wtedy kiedy kupujesz tanio. Proste. Wiekszosc
        Polakow oszczedza na jedzeniu i stad ich opinie. Ogromny wybor warzyw w
        supermarketach, dobre chleby (nie tostowe), masa egzotycznych przypraw. Jest
        wszystko tylko nie trzeba miec weza w kieszeni i nie zajadac sie Tesco value.
        • Gość: Ralph Re: jedzenie??? IP: *.server.ntli.net 15.02.06, 20:12
          Wybór jest niby duży, ale często trzeba się sporo nachodzić zanim się uda kupić
          dokładnie to czego się szukało. Wczoraj na przykład byłem w jednym z większych
          Tesco w UK i nie udało mi się znaleźć filetów rybnych bez panierki, dopadłem je
          dopiero w Waitrose. Kawy zbożowej do tej pory nigdzie nie udało mi się znaleźć.
          Na tym polega różnica - rzeczy które w Polsce są bez problemu osiągalne, tutaj
          trzeba mozolnie szukać. I na odwrót.
          • Gość: Magda Re: jedzenie??? IP: 81.144.232.* 16.02.06, 15:12
            Nie przesadzaj z tymi filetami, w kazdym supermarkecie na stoisku deli
            znajdziesz do wyboru swiezych ryb. Nic dziwnego, ze widziales tylko w panierce,
            skoro szukales na stoisku z gotowym zarciem.
            • Gość: Ralph Re: jedzenie??? IP: *.server.ntli.net 16.02.06, 20:45
              Chodzi mi o mrożone filety, na stoisku ze świeżymi rybami ich nie znajdę w
              żadnym sklepie.
              A jeszcze nie napisałaś jak z tą kawą zbożową. Też w każdym sklepie?
              • Gość: ghrom Re: jedzenie??? IP: *.static.dsl.as9105.com 17.02.06, 12:19
                A, mrozone. Nigdy nie kupowalismy wiec nie wiem. A nie lepiej kupic swieze i
                samemu zamrozic?

                O kawie zbozowej nie bede sie wypowiadal, DGCC :D

                Porady dla emigrujacych do UK
              • Gość: Magda Re: jedzenie??? IP: 81.144.232.* 17.02.06, 14:57
                Ralph, a czy Anglik w Polsce kupi marmite?
                • Gość: ghrom Re: jedzenie??? IP: *.static.dsl.as9105.com 17.02.06, 15:01
                  Raczej Aussie, ale sluszna uwaga. Tutaj mozna kupic smakolyki z praktycznie
                  calego swiata. Czasem dla jaj kupujemy w Tesco jakies dziwne warzywo, zapisujac
                  sobie jego nazwe. Potem trzeba wyszukac w internecie co to w ogole jest i z czym
                  sie to je :D Fun!

                  Porady dla emigrujacych do UK
                  • Gość: ghrom Re: jedzenie??? IP: *.static.dsl.as9105.com 17.02.06, 15:09
                    E, sie mi pomylilo: Aussie maja vegemite, zwracam honor :]

                    To przy okazji opowiem o niektorych z naszych odkryc:
                    - moj faworyt to butternut squash, bardzo uniwersalne i zdrowe warzywo, smakuje
                    jak... hmm, nie wiem co. Sporo przepisow na internecie.
                    - jerusalem artichokes, czad, mozna jej jesc nawet jak ziemniaki, jest sporo
                    przepisow na salatki. Niestety moja zona ich nie lubi, mowi ze zalatuja sosna :D
                    - dundhi: wyglada jak jakis rodzaj cukinii (?), ale zrobilismy z niego chalwe :O

                    Porady dla emigrujacych do UK
                    • Gość: ghrom Re: jedzenie??? IP: *.static.dsl.as9105.com 17.02.06, 15:13
                      Ooo, albo grzybki! Waitrose ma okolo miliona roznych rodzajow grzybkow, fun!
                      Nawet w glupim Tesco mozna kupic ze 3 rodzaje pieczarek, boczniaki, chinskie
                      grzybki... Fun!

                      Tylko potem trzeba spodnie wymieniac na wieksze :P

                      Porady dla emigrujacych do UK
                      • Gość: Ralph Re: jedzenie??? IP: *.server.ntli.net 17.02.06, 21:05
                        Gość portalu: ghrom napisał(a):
                        > Tylko potem trzeba spodnie wymieniac na wieksze :P

                        Oj, nic nie mów...
              • Gość: kkk Re: jedzenie??? IP: *.bulldogdsl.com 18.07.06, 11:51
                takie filety sa w Lidlu za 2.99
        • Gość: Anka nieprawda ono jest paskudne!!! IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 17.02.06, 15:25
          nieprawda..... nie powiesz mi ze jakikolwiek nawet najdrozszy chleb w uk jest
          lepszy niz nasz polski ja nienawidze tych angielskich.... poza tym esli chcesz
          zjesc kanapke raczej ciezko jest znalezc jakas smaczna'' wedlinke'' no chyba ze
          dla ciebie beef jest ok .... poza tym jedzenie nie ma smaku jest totalnie
          paskudne ja kocham polskie jedzenie i w zyciu nie powiem ze angielskie jest
          ok jest paskudne i niewazne jak drogie by nie bylo....
          • Gość: ghrom Re: nieprawda ono jest paskudne!!! IP: *.static.dsl.as9105.com 17.02.06, 15:33
            Prawda prawda. Ciabatta jest lepsza. Francuskie bagietki sa lepsze. Dam ci do
            sprobowania chleb na zakwasie z Morrisons i dasz sobie glowke uciac, ze to polski.
            Wedlinki tez czasem jadam, aczkolwiek wole sery. W niczym nie ustepuja tym z
            Polski, pompowanym jeszcze wieksza iloscia wody niz tutejsze i skadajacych sie w
            polowie z czosnku dla stworzenia uludy smaku. Tutaj przynajmniej pisza, ile wody
            jest dopompowane. Otworz oczy, idz na zakupy i nie opowiadaj wiecej bajek :D

            Porady dla emigrujacych do UK
            • Gość: Magda Re: nieprawda ono jest paskudne!!! IP: 81.144.232.* 17.02.06, 16:46
              Tak wiec ogolnie wszystko jest fun, zyc nie umierac.
    • Gość: sdf Re: jedzenie??? IP: 62.69.102.* 15.02.06, 10:54
      cos dla zakochanych w polskim jedzeniu

      www.nowydzien.pl/nowydzien/1,70091,3162363.html
      • Gość: gk Re: jedzenie??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.06, 11:22
        są polskie sklepy,
        • Gość: mrowka Re: jedzenie??? IP: *.server.ntli.net 15.02.06, 11:26
          ale niestety malo tych polskich sklepow - nie mowie o Londynie:). ale ja nie
          przytylam, zaopatruje sie w normalne jedzenie, nie kupuje take away, duzo
          warzywek i owocow i jest oki. nie moge narzekac....
        • mrlondoner Re: jedzenie??? 15.02.06, 11:30
          Zgadzam sie z przedmowcami. Dodam tylko, ze jesli kupujesz swieze produkty i
          sam pozniej gotujesz to nie tylko zjesz smacznie, ale i nie przybierzesz na
          wadze. Duzo ludzi wpada w pulapke kupowania juz zrobionych produktow,
          odgrzewaja w mikrofalowce bo szybciej i grymasza, ze nie smaczne, ze tluste...

          Ja poelcam: bajgle z Sainsburys, warzywa i owoce z lokalnego targu, soki
          Tropicany, wode Volvic, Innocent Smoothies, chleb wloski z Tesco, ryby z targu
          na Greenwich i wedliny z wloskich sklepikow na Soho.
    • marcin_witkowski Jedzenie jest SUPER 15.02.06, 12:38
      Jest tu wiele produktow ktorych nie mozna dostac w polsce nawet w
      hipermarketach. Aczkolwiek na poczatku nim sie przyzwyczaisz do ogroma tych
      produktow, i do jakich dan je stosowac bedziesz miec metlik w glowie i w oczach
      i do wozka bedziesz wrzucac tylko to co zorientujesz sie jak przyrzadzac czyli
      beda to najprostsze gotowce, i to one sa niebezpieczne. Kuchnia zapewne jest
      inna niz w polsce, ale tez nie jest to kuchnia Brytyjska tylko
      rozno-kontynentalna, ale po jakims czasie o ile bedziesz zainteresowany
      poznaniem kuchni jaka tu wystepuje poznasz ze wcale nie jest gorsza od Polskiej,
      i ze tak powiem nic nie stoi na przeszkodzie by rowniez gotowac polskie dania: O
      ILE CHCE SIE JE GOTOWAC A NIE KUPOWAC POLSKIE GOTOWCE.
      • elaweybridge Re: Jedzenie jest SUPER 15.02.06, 17:54
        polskiego jedzenia ci u nas dostatek:
        ghrom.com/faqs/emigracja/polskie-jedzenie.html
        z ciekawostek: w Morrisons mozna kupic prawdziwe polskie kabanosy i Podlaska
        kielbase :o
        • Gość: asd Re: Jedzenie jest SUPER IP: *.range81-132.btcentralplus.com 15.02.06, 19:08
          Nie wproawdzajcie ludzi w blad. Kupuje czesto w Morrisons i jeszcze niczego z
          Polski tam nie bylo. Pewnie tak jest w Londynie, ale nie na prowincji. A Wielka
          Brytania to nie tylko Londyn, chcialem zauwazyc...
          • Gość: Arturm Re: Jedzenie jest SUPER IP: *.google.com / 216.239.58.* 15.02.06, 19:21
            Wlasnie wrocilem z zakupow w Morrisonie i zajadam sie polska wyeska.ale masz racje nie bede wprowadzal ludzi w blad wiec nie wprowadzam ;)
            • Gość: teo Re: Jedzenie jest SUPER IP: *.ipt.aol.com 15.02.06, 21:21
              Ja mieszkam na zadupiu 50mil na poludnie od Birmingham i w Morisonie tez moge
              kupic: podlaska, wiejska, kabanosy, poledwice lososiowa i czasami jakies inne
              kielbaski. Gdyby ich jednak nie bylo to moge sie raczyc np szynka parmenska,
              ktorej na rodzimym polskim, rowniez zadupiu, nie bylo.
              Zgadzam sie ze zdaniem, ze mit o kiepskim angielskim jedzeniu rozsiewaja
              ludzie, ktorzy probuja sie tutaj wyzywic, z powodzeniem zreszta, za mniejsze
              pieniadze niz w Polsce.
              • Gość: Ania R/ Re: Jedzenie jest SUPER IP: *.net-80-236-80.issy.rev.numericable.fr 28.07.06, 18:19
                Ja mieszkalam w Kent, Canterbury... Osobiscie lubie jedzenie w Anglii, dopoki nie jest to mieso.
                Nie wiem czym faszeruja te piedne krowy i jagniecia ale mi to mieso smierdzi (tak samo mam we
                Francji i Niemczech, wiec to musi byc UE...)
                Wiele osob nie czuje tego... Moze wam sie poszczescilo

                Pozdrowienia
          • Gość: ghrom Re: Jedzenie jest SUPER IP: *.static.dsl.as9105.com 15.02.06, 19:53
            Woking to nie London, as far as I know :P

            Porady dla emigrujacych do UK
          • marcin_witkowski Re: Jedzenie jest SUPER 16.02.06, 00:08
            No widzisz, w twoim morisonie nie ma, a w moim jest, dzis kupilem sobie
            KRAKOWSKA, a wcale w londynie nie mieszkam.
            • Gość: asd Re: Jedzenie jest SUPER IP: *.range81-132.btcentralplus.com 16.02.06, 00:36
              OK, a ile od Londynu mieszkasz? Bo ja jakies 550 km i nie sprowadzaja tu
              zadnego jedzenia, nie placze, stwierdzam tylko. Zreszta sie nie dziwie, dla
              tych kilku Polakow co tu mieszka...
              • marcin_witkowski Re: Jedzenie jest SUPER 16.02.06, 09:27
                600km na polnoc od londynu.
                • elaweybridge Re: Jedzenie jest SUPER 16.02.06, 10:38
                  to pozostaja wam paczki z polski albo wycieczki do londka albo... przeprowadzka
                  ;)))))
                  • marcin_witkowski a po co przeprowadzka do tego potwora...? 16.02.06, 12:43
                    Skoro gdzie indziej jest piekniej, spokojniej a i zarcie tez dobre no i nawet
                    polskie mozna kupic w supermarketach, no i nie brak tez polskich sklepow.
                    • Gość: Magda Re: a po co przeprowadzka do tego potwora...? IP: 81.144.232.* 16.02.06, 15:26
                      Czy to piekne miejsce zaczyna sie od literki C?
                      • marcin_witkowski byc moze 16.02.06, 17:29
                        ale wole nie pisac, bo potem zbyt duzo emaili i wiadomosci mam z pytniami o moja
                        miejscowosc.
                        • Gość: Magda Re: byc moze IP: *.server.ntli.net 16.02.06, 20:25
                          "Wiadomosci z pytaniami", hmm... po jakiemu to? No coz, zostales
                          zidentyfikowany tak czy inaczej, kolego z Crewe.
                          • marcin_witkowski Re: byc moze 17.02.06, 02:13
                            :-))))
                            • Gość: elibre Re: byc moze IP: *.server.ntli.net 30.07.06, 10:50
                              moooocno przesadziles z tymi 600 km

                              http://www.viamichelin.com/viamichelin/gbr/dyn/controller/ItiWGPerformPage?isAvoidFrontiers=false&isFavoriseAutoroute=false&isAvoidPeage=false&isAvoidVignette=false&isAvoidLNR=false&strTypeStep=0&strVehicle=0&reinit=1&strStartAddress=&strStartCP=&strStartCity=crewe&strStartCityCountry=1138&strDestAddress=&strDestCP=&strDestCity=london&strDestCityCountry=1138&image2.x=34&image2.y=10

                              albo rzeczywiscie to nie jest Crewe ;)
          • Gość: ksro Re: Jedzenie jest SUPER IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 16.02.06, 23:00
            w Morrisons sa kabanosy, poledwica sopocka,kielbasa podlaska i wiejska ito
            naprawde in the middle of nowhere na zachodzie Anglii w malej miescinie
            • donk81 Re: Jedzenie jest SUPER 17.02.06, 10:54
              Hmm.. A żywność bezglutenowa?
              • Gość: klara Re: Jedzenie jest SUPER IP: *.dsl.in-addr.zen.co.uk 17.02.06, 11:33
                Jest w kazdym supermarkecie w duzym wyborze. Podoba mi sie wlasnie w Anglii to
                ze nie ma problemu jesli jestes wegetarianinem, czy moze musisz jesc zywnosc
                bezglutenowa - wszystko jest super oznaczone.
                • xwanker Re: Jedzenie jest SUPER 17.07.06, 22:48
                  jedzenie jest w anglii niedobre
                  jesli ktos nie ma smaku a jest swinią czyt. anglikiem(pierdzacym i bekajacym)
                  to jego problem
                  w morrisonie owszem sa polkie kabanosy, pieczarki, pomidory chleb ukrainski za
                  1,5funta i cos tam jeszcze ogolnie malo i dosc drogo
                  dla lekko myslacych i z inicjatywa( tych w anglii niewielu) polecam wyslac do
                  polski ok150 funtów do kolegi lub do rodziny i poprosic ( dac 20 funtow za
                  fatyge HEHE) o kupienie i przygotowanie torby 25 kilowej z zywnoscia - głownie
                  mieso,wedliny,gotowe kotlety rozne,kielbasa, chleb, sery,golabki,krokiety
                  fajki, wodka,co tam potrzebujesz, im drozsze tym lepsze. torbe podajesz
                  autobusem oplata ok 100zl, przesylka idzie 20 godzin nic sie nie zepsuje
                  zapewniam , wszystko wkladasz do zamrazarki , lodowki, i odmrazasz sobie i jesz
                  przez 2 miesiace, oplaca sie- sprobuj kupic za 150 funtow tyle samo np. w
                  morrisonie- bez szans no i masz polskie produkty troche inicjatywy i juz , ale
                  ja znam leni którzy nawet papierosow z polski i m sie nie chce przeslac przez
                  kogokolwiek i kupuja w anglii za 5 funtów, roztrwaniaja kase na prawo i lewo, a
                  pozniej sie dziwia ze zarabiaja np. 1330 funtów i odkladaja 200 funtow
                  miesiecznie lub nic a inni potrafia oszczedzic 500-700funtow miesiecznie majac
                  samochod i wynajmujac apartament, ruszczcie troche tą łepetyną...
                  • ghrom Re: Jedzenie jest SUPER 18.07.06, 00:30
                    O, Lidlowiec - zuch - kombinator :D
                    Typowa polska dusza :D
                    A jaki fajny watek odgrzebal :P
                  • Gość: Jaro Re: Jedzenie jest SUPER IP: *.md.uwcm.ac.uk 18.07.06, 10:45
                    Ale o 100 kg ogorkow do zakiszenia to myslalem :) Tu chyba nie da sie tego
                    kupic. A skoro watek odgrzebany. CHleb Rossijskij z Waitose lub ASDA jest
                    najlepszy i w Polsce takiego nie ma od dawna, a mieszkalem w PL w roznych
                    miejscach. Prawdziwy razowy na zakwasie, bez karmelu, bez badziewia. Ale jest
                    tylko tam, nawt w M&S nie ma. Natomiast maslo organic unsalted z Sainsbury's
                    jest takie super w smaku, ze nawet babcie na wsi by w PL nie uwierzyly. ALe
                    jest tylko tam. Gdzie indziej jak jest organic to salted. Mnie to troche
                    wkurza, ze nie mozna kupic wszystkiego w jednym miejscu. A w Lidlu jest sporo
                    bardzo dobrych rzeczy, takze bez chemii. Na przyklad ostatnio pomidory, takie
                    jak w PL w sezonie, mniam. Poza tym woda jest bardzo smaczna, lepsza niz
                    Sainsbury's. No, chyba ze panowie tylko Perrier lub Evian :)
    • Gość: Ania Re: jedzenie??? IP: *.server.ntli.net 27.07.06, 23:06
      Jedzenie Polska - UK nie ma wielkiej roznicy jak samemu
      sie przygotuje.Chemia jest we wszystkim co mozna jesc dluzej niz
      po 2-3 dniach-tu nie ma roznicy Polska czy UK.
      A na poczatku przybylo mi na wadze,ale to ze wzgledu
      na siedzenie w pracy i zajadanie sie ciasteczkami.
      Duzo zalezy od przemiany.
      • jobwaw tylko polskie ! na ang. mam wymioty ! 28.07.06, 04:55
        ghrom przestan zachwalac uk ... bo slabo mi sie robi ...

        ja bedac w uk staram kupowac sie jak najwiecej polskich produktow,
        bo ang. mi nie smakuja .... niektore sa podobne do polskich ale jest ich
        niewiele ... polskie mieso, wedliny, mleko, sery, itd. sa lepsze !

        ludzie ! polskie jedzenie jest lepsze od angielskiego .... u mnie nawet angole
        tak uwazaja po sprobowaniu polskich produktow !

        dla ghroma to wszystko co ang. jest zayebiste ... czlowieku zbastooj ...

        i nie mow, ze oszczedzam na jedzeniu, bo miesiecznie wydaje ok. 200funtow na
        moje jedzenie ! plus paczki z polski co kilka miesiecy ...
        • Gość: klara Re: tylko polskie ! na ang. mam wymioty ! IP: *.dsl.in-addr.zen.co.uk 28.07.06, 10:43
          A nie przyjdzie ci do glowy, ze ktoz rzeczywiscie moze lubic jedzenie w Anglii?
          Ja uwielbiam tu roznorodnosc i tez zamiast pajdy chleba z Polski (ktory to
          chleb tez ma polepszacze, itp.)wole pyszna ciabatte z lokalnej piekarni. Nie
          jem angielskich sniadan na co dzien, nie polewam wszystkiego 'gravy' z paczki,
          ale z przyjemnoscia zjem takie sniadanie raz na dwa tygodnie i uwielbiam np.
          cottage pie.

          Nie kupuje napompowanych chemia warzyw,a mieso kupuje tylko u rzeznika lub
          opisane jako 'organic' lub 'free range'.

          Mieszkam tu od 5 lat i nie wracam do Polski - pomysl z paczkami jest dla mnie
          idiotyczny. Do konca zycia mam jesc pulpety od Mamy z Polski? To wlasnie Ci
          ludzie zyjacy na paczkach z Polski maja zamkniete oczy na jedzenie w Anglii.
          Wszystko jest zle, bo latwiej zatopic zeby w swojskiej jalowcowej lub szynce z
          Polski niz isc do dobrego supermarketu, rzeznika w miasteczku czy warzywniaka.

          Nie wiem tez skad pomysl o rzekomej fantastycznej jakosci polskich produktow.
          Ostatnio bedac w Polsce szukalam serka nie spulchnianego azotanem, chleba bez
          polepszacza, wedlin nie pompowanych chemia, kurczaka nie z fermy. Myslicie ze
          bylo latwo?


          • edavenpo Re: tylko polskie ! na ang. mam wymioty ! 28.07.06, 12:01

            Zgadzam sie z Klara w pelnej rozciaglosci ;-)

            Znalezienie w Polsce jogurtu ktory nie mialby skladu chemicznego wielkosci
            tablicy Mendelejewa graniczy z cudem.

            Taki Rachel's Organic czy Yeo Valley nie ma sobie rownych a w POlsce czegos
            takiego nie uswiadczysz niestety...

            Znalezienie dobrej jakosci ryzu - zamiast niesmiertelnego pre-prepared w
            torebkach twez wymaga zachodu.

            Mieszkam bardzo bliski jednego z kilkudziesiecu polskich sklepow w Londynie i
            bylam tam moze kilka razy - naprawde nic specjalnego...
        • ghrom Re: tylko polskie ! na ang. mam wymioty ! 28.07.06, 11:30
          > polskie mieso, wedliny, mleko, sery, itd. sa lepsze !

          Myślę, że to dlatego, iż polskie krowy to nie jakieś tam zwykłe krowy, tylko
          sarmacka krowia arystokracja, która zstąpiła z nieba. Polskie krowy nie jedzą
          tego co poślednie angielskie, tylko stołują się w najlepszych krakowskich
          reastauracjach, z Wierzynkiem na czele. Nic zatem dziwnego, że 99.99% kobiet z
          Gdańska potrafi na pierwszy rzut oka odróżnić śnieżnobiałe polskie mleko od tej
          żałosnej angielskiej podróby.
    • Gość: kachna Re: jedzenie??? IP: 62.141.217.* 28.07.06, 12:13
      Dla smakoszy w Londynie polecam : www.boroughmarket.org.uk/
      Super miejsce, można kupic praktycznie wszystko. Pewnie jest w Londynie sporo
      takich targow, ale ten jest super. Mnie oczarowal wybor swiezych ryb i innych
      stworow morskich, sery z calej Europy, w tym angielskich ktore dla mnie sa
      rewelacyjne, wspaniale pieczywo, wedliny (niekoniecznie polskie-wloskie czy
      hiszpanskie sa o niebo lepsze )itp. Jest drogawo ale znow nie az tak strasznie.
      Jezdze do Londka sporadycznie i zawsze wracam do Polski z torba zarcia takiego
      jakiego u nas sie nie kupi (przynajmniej w mojej wsi, gdzie wybor jedzenia jest
      kiepski).
      • jobwaw tu cieplej jak w UK hehe 28.07.06, 13:36
        nie napinajcie sie tak polskie murzyny !
        bo i tak angolami nie bedziecie nigdy !
        zawsze bedziecie obcy !

        przestańcie oceniać innych, jak ktoś wysyła paczki to jego sprawa !
        wasza głupota nie pozwala przyjąć do wiadomość, że każdy robi to co lubi !
        odwalta się szanowne angielskie grono !
        bo mnie yebie jaką paszę żrecie !
        • Gość: klara Re: tu cieplej jak w UK hehe IP: *.dsl.in-addr.zen.co.uk 28.07.06, 14:09
          Pulpeciki z Polski zaszkodzily na glowe?
          • jobwaw klarowna czyscicielka 28.07.06, 17:50
            jak ktos nie wiedzial czy to chlopak czy dziewczyna to nazywal dziecko klara.

            klara, idz do swojego stanowiska i zajmij sie swoim mopem.
            • Gość: hej jol Re: klarowna czyscicielka IP: 193.129.161.* 28.07.06, 18:00
              Widze,ze od halasu maszyn w fabryce tak bredzisz?
    • deadeasy Re: jedzenie??? 28.07.06, 16:59
      Can't cook won't cook ;o)

      Trzy dni temu kupilam sliczna karkowke, idealna na grilla - byla ;o)

      A w Polsce to nie trzeba sie nachodzic zeby smaczne rzeczy kupic? Kaszanke to
      tylko w trzeciej budzie od wejscia na rynek, wedzonke to tylko w piatki u pani
      Zdzisi, suszone grzyby od fryzjerki (!), najlepszy schab jest w sklepie X, do
      ktorego sie jedzie 3 dni saniami, a kapusta kiszona dwie przecznice dalej.
      ;)

      "Slyszalam od znajomych ze tam strasznie sie tyje"
      Plotki.
      • ghrom Re: jedzenie??? 28.07.06, 23:48
        Wlasnie, jak jest karkowka po anglicku?
        • deadeasy Re: jedzenie??? 29.07.06, 01:05
          Niedawno odkrylam, "neck" albo "collar end". Ja zapytalam sie u rzeznika
          o "neck" i pan wiedzial od razu o co mi chodzi (phew!) ;) Ponoc maja z koscia i
          bez. Udalo mi sie dotac bez kosci. Spory kawal miesa (25cm x 15 cm) kosztowal
          cos ponad £4.

          Pierwszy rzeznik pokazal mi kompletnie poszatkowana czesc (ladnie to ujmujac).
          Kolejny zas mial mieso w jednym ladnym kawalku. Super na pieczen - ale to
          nastepnym razem....
          • ghrom Re: jedzenie??? 29.07.06, 08:57
            Thnx ;]
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka