Dodaj do ulubionych

Jak to jest z tym Child Benefit--jak dziecko w Pol

IP: 87.192.14.* 29.03.06, 22:35
Napiszczcie doswiadczeni, bo wypelniam aplikacje i juz sie pogubilam...musi
byc ze mna dziecko, czy nie?

pozdrawiam

ss
Obserwuj wątek
    • martin_sutton Re: Jak to jest z tym Child Benefit--jak dziecko 29.03.06, 22:49
      Az mna trzesie jak to czytam. Do cholery jasnej dlaczego ja mam utrzymywac
      twojego bachora ktorego nawet nie ma w tym kraju co!?
      • Gość: omnispolak Re: Jak to jest z tym Child Benefit--jak dziecko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.06, 00:54
        Bo zebractwo i pijanstwo - to nasze narodowe znaki jak "Teraz Polska".
      • eliss2 Re: Jak to jest z tym Child Benefit--jak dziecko 30.03.06, 01:50
        martin -co ty wypisujesz jak czytam takie brednie to dopiero ciarki
        przechodza.Child benefit to nic innego jak rodzinne i nalezy sie kazdemu kto
        pracuje legalnie i ma dzieci , ktore chodza do szkoly nie zaleznie czy tu czy w
        Polsce. Wiec nie rozumiem dlaczego to ty niby placisz na te dzieci kultury sie
        chlopie naucz bo nazwanie czyjegos dziecka -bachorem-to tak samo jak ciebie z
        kur.....synem nie uwazasz.
        Wracajac do pytania -jak najbardziej mozesz sie starac moze to troche potrwac i
        wiecej dokumetow bedziesz musiala przedstawic ale benefit dostaniesz.
        • prawy.polak Skoro angielscy podatnicy... 31.03.06, 15:58
          eliss2 napisała:

          > dzieci , ktore chodza do szkoly nie zaleznie czy tu czy
          > w
          > Polsce.

          Skoro podatnikow w UK tak raduje wyplacanie zasilkow imigrantom, to niby
          dlaczego nie mieliby placic i tym, co nawet nie imigrowali?
      • Gość: Anula Re: Jak to jest z tym Child Benefit--jak dziecko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.06, 16:38
        Boże człowieku zastanów się co ty wypisujesz??? A myślałam, że inteligentny z
        ciebie facet >no cóż< Pomyślałeś chociaż o tym, że ta kobieta pracuje w tym
        kraju i należy jej się ten benefit na dziecko?? Spewnością nie przyjechała tu
        po ten zasiłak ale po to, żeby miała za co dziecko wyżywić!!!Pomyśl, że napewno
        nie jest jej łatwo, bo zostawiła swoje dziecko w kraju po to żeby tu pracować,
        bo niestety w Polsce nie ma tak lekko o pracę!!!
        Myślę, że już ochłonołęs i przeprosisz Panią!
        • Gość: Anula To oczywiście było do martin_sutton IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.06, 16:42
      • Gość: Greg Re: Jak to jest z tym Child Benefit--jak dziecko IP: *.bulldogdsl.com 30.03.06, 18:48
        powiem tylko tylko czytajac kilka twoich wypowiedzi myslalem ze ty inteligenty
        facet jestes ale tym tekstem to dales po prostu D... mowiac prosto z
        mostu....jak bedziesz mial dziecko bo zakladam ze nie masz przypomnij sobie
        powyzsza wypowiedz .......pozdrawiam z Oxfordu
      • Gość: len Martin_Sutton - czy ojciec cie mocno krzywdzil IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.06, 20:58
        za mlodu. oj chyba tak z tego wszystkiego wynika. Tepy osle
      • martin_sutton Re: Jak to jest z tym Child Benefit--jak dziecko 31.03.06, 11:59
        Widze ze niektorzy myla posiadanie wlasnych mocnych pogladow politycznych z
        brakiem inteligencji.

        Polska to taki idiotyczny kraj w ktorym nadal panuje przekonanie ze praca to
        cos co sie kazdemu nalezy, ze panstwo jest po to by nianczyc i utrzymywac kazda
        niemote, wszysko powinno byc za darmo a dzieci to blogoslawienstwo od ojca
        rydzyka. Jak do tego dodac poltora roku zycia jak zwierzeta, sprzatania czyichs
        domow, zmywania garow i zakupow w Lidlu to wlasciwie nie powinienem sie nawet
        dziwic tym idiotycznym komentarzom. Niektore mialke umysly z jedna spruchniala
        szara komorka nawet prubuja obrazic moja rodzine, moja rodzina tak mnie
        wychowala ze nie wyciagam do nikogo reki po prosbie. Jestem jej za to wdzieczny
        i dumny z tego.

        Pozwole sobie moze wytlumaczyc dlaczego jestem taki oburzony tymi cholernymi
        child benefitami.
        Mam znajomego emeryta, przepracowal w tym kraju ponad 40 lat, nie mial zadnego
        wyksztalcenia pracowal zawsze za minimalne pieniadze to polak imigrant
        powojenny. W Wielkiej Brytanii przecietna state pension to teraz cos okolo 80
        funtow. Dostaje ja kazdy kto przepracowal w tym kraju okreslona ilosc lat
        dostaje ja rowniez moj znajomy. Mieszka w council flacie jednobedroomowym bez
        centralnego ogrzewania. Za swoje 80 funtow tygodniowo musi zaplacic rent za
        swoj flat, council tax, wszystkie rachunki i kupic sobie zarcie i gazetke co
        pare dni.

        Ten czlowiek swoimi rekami budowal bogactwo tego kraju i za ta wieloletnia
        prace NALEZY mu sie WIECEJ niz 80 funtow tygodniowo. Ale nie moze dostac wiecej
        bo opieka socjalna jest taka popie..na ze pelnosprawni mogacy pracowac i
        utrzymywac sie ludzie siedza na dupie i biora od panstwa pieniadze za nic. Jest
        taka poje..a ze imigranci ktorzy przez cala swoja kariere zawodowa w UK
        wplacili do budzetu tysiac funtow i natychmiast chca je odzyskac w postaci
        benefitow. Zygac mi sie chce jak patrze na taka niesprawiedliwosc.

        Dla tych co maja dzieci i nie stac ich na ich utrzymanie mowie tuff! Trzeba
        bylo pomyslec o tym zanim rozlozylas nogi. Dlaczego spoleczenstwo ciezko
        pracujacych ludzi ma dokladac do czyichs dzieci, to idiotyzm. Jak kogos nie
        stac i nie moze sam utrzymac dziecka to nie powinien go miec koniec kropka.

        Daj swojemu dziecku przyklad nie zebraj i nie wyciagaj reki po jalmuzne bo
        twoje dziecko bedzie na to patrzylo i zrobi dokladnie to samo jak dorosni. I z
        czego wtedy panstwo ma zaplacic twoja emeryture.

        Wszystkim tym ktorzy mowia ze im sie child benefit nalezy mowie gowno ci sie
        nalezy a nie child benefit.

        Zanim ktos znow zacznie pieprzyc i mnie uspokajac, mozecie sobie darowac, w
        zyciu nie bylem spokojniejszy.
        • pajak.krzyzak Re: Jak to jest z tym Child Benefit--jak dziecko 30.07.06, 12:22
          o czym ty bredzisz...dziadek o kt piszesz ma mieszkanie komunalne plus te marne
          80f do tego ma doplate do rachunkow nie placi council taxu i pare innych
          benefitow od panstwa -ALE O TYM JUZ NIE NAPISALES
          zalosny jestes...jesli ktos zarabia tutaj to takze placi podatki i te marne 17
          f naleza musie jak psu buda...i nie ty placisz na te "bachory" frustracie
          martinie
        • judyta76 Re: Jak to jest z tym Child Benefit--jak dziecko 07.08.06, 23:36
          brednie, brednie, brednie. tak samo sie nalezy CHB w UK jak i w PL. a... o
          dziadku nie wspomne bo te 80£ ma na wlasne wydatki. mam znajomych angoli ktorzy
          maja 2 dzieci i bydwoje nie pracuja. 100% housing benefit, 100% council tax
          benefit oraz income support. jezdza autkiem i co tydzien impra z duza iloscia
          wszystiego. I co kto tu sie opie... Ja w tym kraju przepracowalam ucziwie
          lat i biore 17 £ tyg na dziecko tez mi wyczyn!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: tytus Re: Jak to jest z tym Child Benefit--jak dziecko IP: 1.3.* / *.proxy.aol.com 30.03.06, 01:01
      Gość portalu: ;;; napisał(a):

      > Napiszczcie doswiadczeni, bo wypelniam aplikacje i juz sie pogubilam...musi
      > byc ze mna dziecko, czy nie?

      A po cholere ma sie dzieciak meczyc w tym klimacie. Jasne ze nie musi byc.
      Aaa i nie zapomnij dopisac jeszcze tych trzech kolejnych, ktore planujesz w
      przyszlosci.
      • Gość: ... Re: Jak to jest z tym Child Benefit--jak dziecko IP: *.dhcp-ripwave.irishbroadband.ie 30.03.06, 13:04
        Typowe, typowe te wasze zlosliwosci---zycze dzieciakow, bo czesto ludzi
        zmieniaja! I za bachora juz dostales w pysk--tylko na to zasluzyles!


        Tym przychylniejszym mi....dziekuje za info, bo teraz juz wiem, ze
        mogekontynuowac wypelnianie aplikacji. I choc chcielibysmy jeszcze ie jedno
        dzieciatko, to nie dla tych 150 euro na m-c.





        ciao







        • martin_sutton Re: Jak to jest z tym Child Benefit--jak dziecko 31.03.06, 12:00
          To nie ja i nic nie dostalem a swojego bachora naucz ze nie wyciaga sie reki po
          nie swoje.
          • judyta76 Re: Jak to jest z tym Child Benefit--jak dziecko 07.08.06, 23:39
            spie..... z tego z forum. rzygam na twoje wywody
      • Gość: wqe Re: Jak to jest z tym Child Benefit--jak dziecko IP: *.ipt.aol.com 30.03.06, 17:12
        a co ci nie pasuje w klimacie?

        na poludniu anglii pogoda 100 razy lepsza niz w polsce
    • Gość: .. Re: Jak to jest z tym Child Benefit--jak dziecko IP: *.dhcp-ripwave.irishbroadband.ie 30.03.06, 17:02
      Ja nie narzekam, BO TO NIE W MOIM STYLU! UCZCIWIE ZARABIAM, place podatki, i
      poki co rozlaka z Mala daje mi wiekszego kopa--bo jestem tu dla niej! I juz
      niebwem bedziemy razem! Ciesza sie Ci, ktorzy wiedzą co w zyciu osiagneli....


      Pozdrawiam!
      " gdyby człowiek był człowiekiem, bylibyśmy ludzmi "
    • kerryman do martin_sutton'a 31.03.06, 11:20
      >Az mna trzesie jak to czytam. Do cholery jasnej dlaczego ja mam utrzymywac
      >twojego bachora ktorego nawet nie ma w tym kraju co!?

      ten bachor idioto bedzie placil podatki i skladki kiedy ty bedziesz pil
      zupki-kremy bo ci wszystkie zeby powypadaja. bedzie ciebie utrzymywal!!!!!!

      zanim napiszesz cos totalnie pojechanego, zastanow sie chlopie 2 razy. a tak
      wszyscy widza jakis niedouczony.
      • martin_sutton Re: do martin_sutton'a 31.03.06, 12:01
        Nikt nie bedzie mnie utrzymywal, sam sobie oszczedzam na swoja emeryture, i
        oszczedzilbym sporo wiecej gdybym nie musial placic na takie pijawki.
        • eliss2 Re: do martin_sutton'a 31.03.06, 12:10
          pomyslales moze o tym ,ze matka tego dziecka pracuje tu i placi podatki wiec
          moze ona sama utrzymuje swoja pocieche.Martin -nie masz dzieci co?Pomysl ,ze
          czesc twoich podatkow nie idzie na benefity dla dzieci tylko na benefity dla
          pijakow moze bedzie ci lzej.
          • martin_sutton Re: do martin_sutton'a 31.03.06, 12:13
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=720&w=39435540&a=39526037
            Tu jest odpowiedz
            • Gość: jess Re: do martin_sutton'a IP: *.bulldogdsl.com 31.03.06, 12:33
              To nie wina zebrakow, ze biora, ale glupiego systemu, ktory rozdaje na prawo i
              lewo kazdemu kto reke wyciagnie, nawet z bardzo daleka.
              • martin_sutton Re: do martin_sutton'a 31.03.06, 12:35
                Zmiana jednego i drugiego musi nastepowac rownoczesnie. Nie da sie zmienic
                systemu jak nie zmienisz ludzi, zabierz teraz te niesprawiedliwe benefity to
                bedzie wojna domowa. Zaczynac trzeba od jednostek.
                • Gość: jess Re: do martin_sutton'a IP: *.bulldogdsl.com 31.03.06, 13:03
                  Easier said than done. Labour welfare state postawila caly system do gory
                  nogami i aby go odwrocic to chyba od zamkniecia granic trzeba byloby zaczac.
                  Utopia w obecnych czasach przynaleznosci to EU.
                • bigstrand Dlaczego Child benefit sie nie nalezy 31.03.06, 13:14
                  jesli dziecko przebywa w Polsce a rodzice (rodzic) sa np w Irlandii:
                  Choc prawo nie dyskryminuje takich przypadkow i oficjalnie "sie nalezy" to dyskusja w mediach i w domach irlandzkich na ten temat trwa. Nie Polacy sa obwiniani za to ale rzad za pozostawianie luk w prawie
                  Po co wprowadzono Child Benefit?
                  po to by ulzyc rodzinom wychowujacym dzieci w irlandii rosnace koszty opieki, koszty naprawde wysokie. Za $150 nie mozna zapewnic calodniowej opieki dla dziecka nawet na tydzien jednak ta kwota w jakims stopniu pomaga.
                  Aby zaktywizowac matki do tego by powrocily do pracy, dluga nieobecnosc na rynku pracy powoduje ze staja sie one mniej konkurencyjne i trudniej im znalezc prace po dlugotrwalym urlopie. Po jakims czasie wypadaja z tego rynku i czesto ich wysokie kwalifikacje sa marnowane.

                  Dlatego Martn w tej dyskusji ma racje jesli mowi ze nie chce placic na nie jego dzieci ktorych koszt wychowania w kraju jest nieporownywalnie mniejszy
                  €150 to ok 600 PLN tyle ile min placa??? Niektorym doroslym ta suma wystarcza by przezyc miesiac w kraju.
                  Te pieniadze to nie "rodzinne" ale wlasnie Child Benefit chyli pieniadze DLA dziecka i na dziecka potrzeby, podobnie jak alimenty nie sa dla mamusi na kosmetyki.
                  Oczywiscie wiadomo ze w urzedach ustawia sie kolejki Polakow i nie tylko jak zaczna te zasilki wyplacac i nnie mozna ich winic ze biora cos co im sie wpycha w rece
                  • Gość: jess Re: Dlaczego Child benefit sie nie nalezy IP: *.bulldogdsl.com 31.03.06, 13:49
                    Masz racje, takie bylo zalozenie Child Benefit. Stad na przyklad ja mialam te
                    pieniadze wplacane bezposrednio na konta bankowe dzieci, calkowicie na ich
                    uzytek.
                    Mam znajomych Anglikow, ktorzy w momencie gdy wyjechali na 2 lata do pracy w
                    USA stracili Child Benefit dla swoich dzieci, na zasadzie, ze nie bylo ich w
                    kraju. Dla kontrastu, polskie dzieci, ktore nigdy UK nie widzialy, zasilek ten
                    maja prawo otrzymywac, a wlasciwie ich rodzice.
                    Za ten absurd, jak i wiele innych, winie osobiscie EU. Teoretycznie, angielskie
                    rodziny powinny otrzymywac polski ekwiwalent gdyby osiedlily sie w Polsce.
                    Tylko ile jest takch przypadkow? System, ktory w efekcie dziala w jedna tylko
                    strone jest slusznie widziany jako niesprawiedliwy.
                    • martin_sutton Re: Dlaczego Child benefit sie nie nalezy 31.03.06, 13:56
                      Dzieki za poparcie jess. System ktory pozwala imigrantom na otrzymywanie child
                      benefit prawie ze natychmiast po przyjechaniu do UK jest idiotyczny.

                      Ponadto uwazam ze placenie za rozmnazanie jest generalnie bledem.
        • kerryman do martin_sutton'a 31.03.06, 13:56
          martin_sutton napisał:

          > Nikt nie bedzie mnie utrzymywal, sam sobie oszczedzam na swoja emeryture, i
          > oszczedzilbym sporo wiecej gdybym nie musial placic na takie pijawki.

          tak jakby pomoc socjalna ograniczala sie do emerytury.
          a leki za ktore w wiekszosci placi panstwo to co? bedziesz doplacal 98% roznicy
          dla zasady zeby cie zaden bachor nie utrzymywal???
          wszelkie inne znizki dla emerytow i rencistow - bedziesz wszedzie placil 100%?
          tak dla zasady??

          wiec ponawiam - zanim palniesz pomysl 2 razy. jestes nikim innym a hipokryta,
          najpierw naujadasz a potem i tak wezmiesz to co ci "sie nalezy".

          nie jestem zwolennikiem panstwa socjalnego. to jest to, co mnie najbardziej
          wkurza w PL. tyle sie placi podatkow, zusu a w kraju i tak bieda i tak.
          na wyspach swiadczenia socjalne i podatki sa procentowo mniejszym obciazeniem.
          ale placac je masz prawo korzystac z pewnych swiadczen. po to je placisz. tak
          samo masz prawo do zapewnienia bezpieczenstwa przez policje, za ktora placisz,
          tak samo prawo do pomocy socjalnej, kiedy jej potrzebujesz. ja tez najchetniej
          bym nie placil podatkow ani skladek, bo mieszkam na wsi, zadnej policji nie
          potrzebuje, nie choruje w ogole, nie korzystam z opieki lekarskiej ani urlopow
          chorobowych - wlasciwie place te podatki zupelnie "bez sensu". ale place. i jak
          bede potrzebowal pomocy to z niej skorzystam.
          • Gość: jess Re: do martin_sutton'a IP: *.bulldogdsl.com 31.03.06, 14:04
            kerryman, czy chcesz przez to powiedziec, ze jesli zmuszony bedziesz
            skorzystac z jakis uslug socjalnych, to zapewnia ci to fundusze placone wtedy,
            w postaci podatkow, przez zamieszkale w Polsce dzisiejsze dzieci?
            Owszem, urodzone i zmieszkale tutaj moje dziecko dostawalo child benefit, na
            ktore my placilismy podatki. Podatki placone przez dzieci z tego polkolenia,
            placic beda moja pension, zakladajac, ze state pension bedzie jeszcze wtedy
            istniala. W jaki sposob przyczyni sie do tego mala Zosia z Kielc, nie pojmuje.
            • Gość: hm Re: do martin_sutton'a IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.06, 14:06
              jess niby tak ma byc ale lepiej juz teraz skladac kase aby sie nie przeliczyc .
              • Gość: jess Re: do martin_sutton'a IP: *.bulldogdsl.com 31.03.06, 14:11
                hm, wiec ja skladam mozolnie, pyskujac ku poprawie samopoczucia. A w
                miedzyczasie inni ciagna ze wspolnego worka ile sie da, bo taka jest idea tej
                ponurej unii tzw europejskiej, ktorej przyklaskuja w ociemnialym upojeniu
                obecne brytyjskie wladze.
                • Gość: hm Re: do martin_sutton'a IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.06, 14:15
                  jess to ze ciagna to moge zrozumiec ale nic nie daja w zamian (oprucz picia i
                  lamerstwa):((
                  • Gość: jess Re: do martin_sutton'a IP: *.bulldogdsl.com 31.03.06, 14:21
                    umowmy sie hm, dla takich cwaniakow UK to raj na ziemi. Benefitow co niemiara,
                    (symptomatycznie, o wiekszosci uslyszalam z polskich zrodel), wszedzie wierza w
                    uczciwa nature czlowieka, chca pomoc, zabezpieczyc itp. Orginalna idea Welfare
                    State byla wspaniala, humanitarna i miala sens, dopoki nie wychowaly sie w
                    oparciu o nia cale pokolenia nierobow tutejszych, a obecnie rowniez
                    przyjezdnych.
            • kerryman Re: do martin_sutton'a 31.03.06, 14:21
              Gość portalu: jess napisał(a):

              > kerryman, czy chcesz przez to powiedziec, ze jesli zmuszony bedziesz
              > skorzystac z jakis uslug socjalnych, to zapewnia ci to fundusze placone wtedy,
              > w postaci podatkow, przez zamieszkale w Polsce dzisiejsze dzieci?
              > Owszem, urodzone i zmieszkale tutaj moje dziecko dostawalo child benefit, na
              > ktore my placilismy podatki. Podatki placone przez dzieci z tego polkolenia,
              > placic beda moja pension, zakladajac, ze state pension bedzie jeszcze wtedy
              > istniala. W jaki sposob przyczyni sie do tego mala Zosia z Kielc, nie pojmuje.

              po pierwsze - jesli na pobieranie child benefit pozwalaja przepisy, w takiej czy
              innej konfiguracji - to jest to jak najbardziej ok. przypominam ci ze caly topic
              jest o uprawnionym korzystaniu z pomocy socjalnej a nie kantowaniu urzednikow, w
              celu wyludzenia benefitu. stalbym po twojej stronie, gdyby przepis traktowal
              sprawe inaczej, a dyskusja dotyczylaby szukania luk w przepisach, sposobow na
              ich ominiecie.

              po drugie - od polowy zeszlego roku widze ze ilosc nowoprzybylych osob
              szukajacych pracy nie wzrasta gwaltownie, natomiast gwaltowie wzrasta ilosc
              nowoprzybylych rodzin z Polski. (przyjezdzaja zony z dziecmi).
              wiec jesli benefit ma zwiekszyc szanse rodziny na polaczenie i ostateczne
              osiedlenie na wyspach - to jak najbardziej tak, mala Zosia z Kielc bedzie miala
              swoj wklad.
              o takich rzeczach trzeba myslec i cos robic, zeby za 25 lat nie okazalo sie ze
              wszyscy jestesmy emerytami a mlode pokolenie wyjechalo gdzies indziej.

              po trzecie - oczywiscie wszystko zalezy od sytuacji. jesli ktos przyjechal tutaj
              na ktotki czas, wcale nie zamierza sie osiedlac, zone z dzieckiem zostawil u
              mamy, to w takiej sytuacji wg mnie pobieranie benefitu jest co najmniej nie w
              porzadku. to tak jakby na byle przeziebienie wziac sick-certificate i pare do
              wolnego zaraz po zaczeciu pracy i tak czesto jak przepisy przewiduja.
              • Gość: jess Re: do martin_sutton'a IP: *.bulldogdsl.com 31.03.06, 14:33
                kerryman, wieksza jest szansa, ze tutejsze dzieci beda nas wspierac na starosc
                niz te, ktorych jeszcze tutaj nie ma, lub przyjada i wyjada budowac sobie
                chalupe w Kielcach, po tym jak twoje podatki zainwestowane byly w ich
                przyszlosc.
                Walace tutaj cale rodziny stanowia rowniez duze obciazenie w zakresie
                wszystkich services typu szkolnictwo, health service, housing etc. Wszystko
                jest OK w umiarze, z planem, z logika ale w UK obecnie jest free for all.
                Something will have to give, sooner or later.

                Zgadzam sie jednalk calkowicie z toba, ze dopoki prawo zezwala na takie
                anomalie to wszelkie debaty na ten temat spelzna na niczym.
          • martin_sutton Re: do martin_sutton'a 31.03.06, 14:05
            > tak jakby pomoc socjalna ograniczala sie do emerytury.
            > a leki za ktore w wiekszosci placi panstwo to co? bedziesz doplacal 98%
            roznicy
            > dla zasady zeby cie zaden bachor nie utrzymywal???
            > wszelkie inne znizki dla emerytow i rencistow - bedziesz wszedzie placil 100%?
            > tak dla zasady??
            Moze sie zastanow zanim zaczniesz milic jezorem bez zastanowienia.

            Placa swiadczenia socjalne przez 40 lat pracy emeryt zasluguje na te znizi, a
            dodatkowo mozna sobie odkladac na extra emeryture (to co ja robie).

            Zgadza sie ze zamierzam odebrac to co mi sie nalezy bo na to place i bede
            placil jeszcze kilkadziesiat lat. Rodzina ktora placi tak jak ja a potem
            odbiera to w postaci zasilkow benefitow i innych idiotyzmow jest pijawka w
            systemie.

            Place co miesiac powiedzmy 300 funtow NIC. Gdybym bral child benefit na 2
            dzieci to odzyskalbym cala sume i w efekcie nie placilbym wcale NIC. Jezeli
            majac 2 dzieci mozna nie placic NIC (bo do tego to sie sprowadza) to dla czego
            do cholery ja musze placic???
            • kerryman nie masz dzieci martin wiec nie wiem.... 31.03.06, 14:31
              nie masz dzieci martin wiec nie wiem czy potrafisz byc obiektywny. ogolnie to w
              ogole bys sie nie odzywal ale nie mozesz zniesc tej niesprawiedliwosci. dlaczego
              majacy dzieci maja mniej lepiej niz ty. tak ciezko pracujesz a twoje skladki
              zzera jakis maly darmozjad. po prostu chamstwo.
              • martin_sutton Re: nie masz dzieci martin wiec nie wiem.... 31.03.06, 15:07
                Co dla ciebie jest sarkastyczne dla wielu jest tutejszymi realiami.

                Nie wiem jak ci bedzie do smiechu jak bedziesz na glodowej emeryturze a wokol
                siebie bedziesz widzial zastepy swierzo przybylych do kraju imigrantow
                ustawiajacych sie w kolejki po benefity.

                Mam nadzieje ze bedziesz tak samo goraco zachecal ich do zabierania ci tego co
                powinno ci nalezec.
    • Gość: powiem Re: Jak to jest z tym Child Benefit--jak dziecko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.06, 14:01
      martin zacznij od zmiany przepisow i bedzie po problemie inaczej wszystko jest
      zgodne z prawem.
      co do Twojego znajomego to czy nie mogl czegos odkladac na stare lata i czy nie
      mogl zmienic pracy?bo jak sam mowisz kazdy jest kowalem swojego zycia.
      • martin_sutton Re: Jak to jest z tym Child Benefit--jak dziecko 31.03.06, 14:08
        On skladal przez cale zycie, wierzyl ze placi insurance zeby moc sobie na
        emeryturze zalozyc nogi i poogladac telewizje w cieplym mieszkaniu.

        Zamiast tego to co mu sie nalezy idzie na utrzymywanie ludzi ktorym nie powinno
        sie absolutnie nic nalezec bo sa mlodzi zdrowi pracuja i to oni powinni do
        systemu dokladac a nie z niego brac.
        • kerryman Re: Jak to jest z tym Child Benefit--jak dziecko 31.03.06, 14:28
          > Zamiast tego to co mu sie nalezy idzie na utrzymywanie ludzi ktorym nie powinno
          >
          > sie absolutnie nic nalezec bo sa mlodzi zdrowi pracuja i to oni powinni do
          > systemu dokladac a nie z niego brac.

          to bardzo krotkowzroczne myslenie. w calym systemie benefitow o to chodzi, zeby
          w przyszlosci mial kto placic podatki i skladki. ci mlodzi zdrowi co pracuja -
          jak im sie nie bedzie oplacalo miec dzieci - chocby na jakis czas pozostawione u
          babci w Polsce - to bedziemy mieli ten sam problem co Niemcy.
          • martin_sutton Re: Jak to jest z tym Child Benefit--jak dziecko 31.03.06, 15:00
            > to bardzo krotkowzroczne myslenie. w calym systemie benefitow o to chodzi,
            zeby
            > w przyszlosci mial kto placic podatki i skladki.
            Kompletna bzdura. W systemie benefitow chodzi o to zeby ci ktorzy NIE MOGA sie
            utrzymac nie wyladowali na ulicy.

            Obecny system stara sie aby wszysc byli rowni i w tym tkwi jego najwiekszy
            blad. 2 osobowa rodzina i 5 osobowa rodzina z takim samych dochodem nie moze
            sobie pozwolic na to samo, obecny system stara sie aby 2, 5 i 15 osoboweym
            rodzinom powodzilo sie tak samo dobrze. Jezeli ktos sie decyduje na dzieci to
            to jest jego inwestycja w przyszlosc i jak kazda inwestycja kosztuje, nie
            bedzie wakacji na Bahamach dla rodziny 5 osobowej, ale dlaczego ma nie byc dla
            rodziny 2 osobowej? Czy nalezy im zabrac i dac tym innym? Nie nie nalezy!

            Ludzie nie sa rowni, nie ma sensu ich wyrownywac bo oni i tak i tak nigdy nie
            beda rowni a obecny system socjalny stara sie to wlasnie zrobic - kazdemu
            wedlug potrzeb? Gdzies to juz slyszalem.
        • kerryman i jeszcze to: 31.03.06, 14:40
          martin_sutton napisał:

          "Ponadto uwazam ze placenie za rozmnazanie jest generalnie bledem."

          jesli daloby rade cofnac czas i zmienic jakies przepisy czy cokolwiek zeby do
          twojego poczecia nie doszlo to bylbym jak najbardziej ZA !!!!!
          • Gość: jess Re: i jeszcze to: IP: *.bulldogdsl.com 31.03.06, 14:45
            oh, come on, to troche chyba za bardzo personalnie. Wolnosc slowa i opinii
            rings the bell? Za oknem Tamiza, nie Wisla.
          • martin_sutton Re: i jeszcze to: 31.03.06, 15:00
            Moze przeczytaj najpierw to co napisalem a swoje polglowkowate komentarze
            zachowaj dla kolegow na budowie.
            • kerryman ciag dalszy 31.03.06, 15:18
              wyrownanie - owszem ale po co? zastanawiasz sie po co probuje sie wyrownac
              warunki ludziom? wlasnie po to, zeby sie rozmnazali. zdajesz sie myslec ze
              dzieci to tylko czysta przyjemnosc albo efekt glupoty, za ktory sie powinno karac.

              powtarzam, tak dla scislosci - dopoki jest przepis ta dyskusja nie ma sensu.
              gdyby chodzilo o probe oszukania panstwa - stalbym po twojej stronie. wiadomo mi
              o 3 (moze jest wiecej) sposobach na nieuczciwe pozyskanie pomocy socjalnej -
              poprzez deklarowanie czegos, czego nie wymaga sie odpowiedniej dokumentacji.
              prowadzi to do naduzyc ktore potepiam. ale jest przepis - wiec mozemy sobie tak
              klapac dalej a i tak niczego nie zmienimy.

              pozdrawiam.


              na budowie .. hehe ... dobre.
              • martin_sutton Re: ciag dalszy 31.03.06, 15:28
                > jest przepis - wiec mozemy sobie tak klapac dalej a i tak niczego nie
                zmienimy.

                Teraz jest a kiedys go nie bylo, przepisy przychodza i odchodza. Nie zgadzam si
                z toba ze to klepanie jest bez sensu. Jak to mowia "diabel tiumfuje gdy dobry
                czlowiek spi", chowanie glowy w piasek nie jest zadnym rozwiazaniem i prowadzi
                do jeszcze wiekszej exploatacji i naduzyc zlych przepisow.

                Jezeli jedna osoba ktora to przeczyta uzna ze nie bedzie starac sie o child
                benefit bo poradzi sobie bez niego (wiem moge sobie pomarzyc) to warto bylo,
                warto bylo nawet po to zeby otworzyc oczy kilku osobom ktore uwazaja ze "im sie
                nalezy".

                Zmiany zaczynaja sie bardzo czesto od takiego wlasnie klapania, ktore uwazasz
                zze jest bez sensu. Lechu nie skoczyl przez plot pod wplywem wypitego kielicha
                w stolowce stoczniowej, najpierw bylo sporo klepania na ten temat.
                • kerryman Re: ciag dalszy 31.03.06, 15:38
                  mysle ze lepiej byloby sie skupic na faktycznie powaznych problemach - tak jak
                  np podwojne opodatkowanie. benefit ma pomagac rodzinom - wiec przeszkadza tym co
                  rodzin nie maja. tutaj chyba sie ze mna zgodzisz. gdybys mial dzieci, nie
                  walczylbys przeciwko child-benefitom.

                  czy mozesz na 100% przed Bogiem, historia i forumowiczami przysiac, ze jak sami
                  sie rozmnozycie, nie zlozycie podania o benefit? wszystkiego sie nie przewidzi.
                  a dla dziecka nie jedna osoba poglady zmienila. i to w duzo powazniejszych sprawach.

                  dlatego twierdze ze osoba bezdzietna moze nie byc obiektywna.

                  a podwojne opodatkowanie komu pomaga? chyba tylko tym becwalom u wladzy, co maja
                  wiecej pieniedzy do roztrwaniania i rozkradania.
                  • martin_sutton Re: ciag dalszy 31.03.06, 15:50
                    Benefit nie ma pomagac ludziom, ludzie powinni sobie sami pomoc od tego maja 2
                    rece i glowe. Benefit to jest "safety net", przerodzil sie jednak w narzedzie
                    ktorym PC brygada chce wyrownac wszystkich obywateli kraju.

                    Moge jedynie na 100% powiedziec ze nie bede mial dzieci.

                    Twierdzisz ze osoba ktora nie ma dzieci nie moze byc obiektywna, a ja twierdze
                    ze osoba ktora ma dzieci nie moze byc obiektywna i oboje mamy racj bo prawda
                    obiektywna nie istnieje, to tylko pojecie filozoficzne, swego rodzaju punkt
                    odniesienia.

                    Oczywiscie ze jestem przeciwny podwojnemu opodatkowaniu. Jestem przeciwny calej
                    gamie zlych praw zarowno w Polsce, w UK jak i w kazdym kraju na swiecie.
                    Glupota nie ma granic. Temat byl o child benefits no wiec rozmawiamy o child
                    benefits.

                    Nie wiem natomiast dlaczego uwazasz ze rodzina z dziecmi ma wiecej prawa do
                    rozgrabiania wspolnego dobra niz becwal u wladzy, jedni i drudzy sa tak samo
                    szkodliwi.
                    • kerryman Re: ciag dalszy 31.03.06, 15:57
                      sam piszesz ze nie jestes ekonomista. no wiec pozwol ekonomistom wykonywac swoja
                      prace. jesli twierdza ze child-benefit ma dlugofalowy dobry wplyw na gospodarke,
                      najwyrazniej na czyms ta teze opieraja. jestes pewien na 100% ze nie bedziesz
                      mial dzieci - i to samo w sobie juz nie jest OK. bo uogulniajac, 2 ludzi powinno
                      miec co najmniej 2 dzieci, zeby nie powodowac ujemnego przyrostu. widac masz
                      powody, zeby tych dzieci nie chciec. pozostaje mi to uszanowac. nie mniej jednak
                      postuluje nieobrazac tych, co je maja i staraja sie m.in. uzupelnic luke ktora
                      tworzysz.
                      • martin_sutton Re: ciag dalszy 31.03.06, 16:23
                        Decyzje w sprawie benefits nie sa podejmowane przez ekonomistow tylko przez
                        politykow. Zadaniem ekonomistow jest realizowanie zalozen politykow a nie
                        tworzenie prawa.

                        Mozesz mi pokazac skad wziales tateze ze child benefit jest dlugoterminowo
                        korzystny dla gospodarki? Dobrobyt tego kraju zostal zbudowany nie na child
                        benefit. Dobrobyt zostal zbudowany na wolnym rynku ktory zostal uwolniony od
                        socjalizmu przez Margaret Thatcher.

                        Choc nie przepadaja tu za MT to prawie kazdy brytyjczyk przyzna ze dzieki jej
                        reformom zacofany i zrujnowany gospodarczo przez social i zwiazki zawodowe kraj
                        stal sie potega ekonomiczna swiata.

                        Szkoda ze ci ktorzy tu teraz przyjezdzaja zazwyczaj nie maja najmniejszego
                        pojecia o historii tego interesujacego kraju, nie maja szacunku ani respektu
                        dla kraju ktory daje im szanse na wziecie sie w garsc i rozpoczecie zycia na
                        wlasny rachunek. Zamiast tego traktuja go jak dojna krowe z ktorej trzeba
                        nagrabic ile sie da i zwiac.

                        Tej luki nie trzeba tak bardzo zapelniac, tu nie ilosc ale jakosc sie liczy. A
                        poza tym to jakie to jest zapelnianie, dzieciak jest przeciez w polsce.
                  • Gość: jess Re: ciag dalszy IP: *.bulldogdsl.com 31.03.06, 15:53
                    Stwierdzenie, ze osoba bezdzietna nie moze byc obiektywna to raczej nonsens. Ta
                    osoba bedzie pewnie kiedys miala dzieci i jesli beda z nim mieszkac tutaj to
                    bedzie mogl z czystym sumieniem brac Child Benefit, bo takie jest jego
                    przeznaczenie. Jesli w Polsce zafunduje sobie dziecko i potomstwo a sam
                    pozostanie tutaj, to zasilki, zakladajac zmiane rzadu/prawa i swiadomosci
                    politycznej obywateli UK, nie powinny mu przyslugiwac. Nie musi wiec chyba nic
                    przyrzekac przed Bogiem, papiezem ani nikim innym bo wypowiedzial swoj poglad
                    raczej klarownie.
                    A podwojne opodatkowanie to chyba rozwiaze sie samo jesli obywatel z Polski
                    zdeklaruje sie przyjac obywatelstwo brytyjskie i uczyni UK swoim stalym
                    miejscem zamieszkania. A wiec problem znowu dla tych co chcieliby korzysci
                    czerpac z obydwu stron ale zobowiazania przyjac tam, gdzie mniejsze,
                    wygodniejsze, lagodniejsze i 'siedziec na plocie' pomiedzy.
                    • kerryman Re: ciag dalszy 31.03.06, 16:01
                      > Nie musi wiec chyba nic
                      > przyrzekac przed Bogiem, papiezem ani nikim innym bo wypowiedzial swoj poglad
                      > raczej klarownie.

                      jasne ze nie musi. nie o to chodzilo. tylko nie lubie hipokrytow. najpierw
                      bezmyslnie sie zarzeka, ze on to nigdy... a potem jak przychodzi co do czego, to
                      jemu przeciez tez sie nalezy.
                      • Gość: jess Re: ciag dalszy IP: *.bulldogdsl.com 31.03.06, 16:09
                        Oczywiscie, nalezy sie tym, ktorych dzieci mieszkaja TUTAJ W UK z pracujacymi
                        TUTAJ W UK rodzicami. O to chyba od poczatku nam chodzi a nie o porownywanie
                        praw rodzicow/bezdzietnych, chorych/zdrowych, slepych/widomych etc.
                        Swoja droga, zawsze uwazalam, ze Child Benefit powinien byc means tested bo dla
                        wielu rodzin, lacznie z moja, sa to smieszne sumy pieniedzy, takie pocket money
                        dla dzieci, bez ktorych lekko mozna sie obyc. Lepiej byloby, gdyby suma byla
                        wieksza i przyznawana tylko na zasadzie safety net, w doraznych przypadkach
                        potrzeby.
                        • kerryman Re: ciag dalszy 31.03.06, 16:23
                          > Oczywiscie, nalezy sie tym, ktorych dzieci mieszkaja TUTAJ W UK z pracujacymi
                          > TUTAJ W UK rodzicami.

                          ale marcin jest przeciwny benefitom w ogole, uwazajac ze finansowanie
                          rozmnazania jest nonsensem. o to sie klocimy od rana. pierwotny temat postu
                          gdzies przepadl :)
                      • martin_sutton Re: ciag dalszy 31.03.06, 16:10
                        Nie bezmyslnie, i nie zarzeka. Podjalem taka decyzje i jest to moja swiadoma
                        decyzja przy ktorej dotrwam bo tak postanowilem. Hipokryta to osoba ktora
                        inaczej mysli a inaczej robi a ja robie to co mysle.

                        Opieka socjalna na wypadek choroby i na starosc jak najbardziej mi sie nalezy
                        bo w przeciwienstwe do tych ktorzy ciagna z systemu w postaci child benefits ja
                        teraz dokladam.
                        • kerryman Re: ciag dalszy 31.03.06, 16:21
                          marcin - kolejny raz: jak nie bedzie dzieci to nie bedzie komu placic za twoje
                          choroby, starosc itd. tak to funkcjonuje i tyle. pewnie ze masz do tego prawo bo
                          za to placisz. ale za 50 lat kto bedzie sie toba przejmowal? jak beda pieniadze
                          w budzecie to je dostaniesz. a jesli nie bedzie pieniedzy, bo spoleczenstwo sie
                          postarzalo - wtedy na child benefity bedzie za pozno.
                          • martin_sutton Re: ciag dalszy 31.03.06, 16:26
                            Budzet jest nadwyrezony wlasnie przez benefity, obetnij benefity i emerytom
                            mozna dac 100% podwyzki nawet dzisiaj.

                            Placenie za rozmnazanie to nie rozwiazanie. Kto ma dzieci beda sie nim
                            zajmowaly na starosc to jest inwestycja, to jest inwestycja tych ktorzy
                            decyduja sie na dzieci wiec dlaczego do cholery ja mam dokladac. Ja sie
                            decyduje na starosc na plazy na karaibach, bez dzieci, za swoje pieniadze.
                            • kerryman Re: ciag dalszy 31.03.06, 16:37
                              chodzi o przeciwdzialanie takim sytuacjom, w ktorych para mlodych ludzi decyduje
                              sie nie miec dzieci, albo miec najwyzej jedno, bo twierdza ze ich po prostu nie
                              stac. myslisz ze matce ktora urodzila dziecko jest latwo wrocic do pracy?
                              myslisz ze to sama przyjemnosc?
                              a pomysl jak to bedzie jesli wszyscy za twoim przykladem, zbuntuja sie przeciwko
                              doplacaniu na benefity, postanowia sami, za wlasne pieniadze, bez dzieci spedzic
                              emeryture na karaibach.
                              tak jak sam powiedziales - dzieci to inwestycja, ale nie tylko rodzicow ale
                              calego narodu. i ty bedziesz doplacac, bo jego przyszlosc cie nie interesuje,
                              tylko emerytura na karaibach.

                              byloby duzym uogolnieniem stwierdzenie, ze problem starzenia sie spoleczenstwa w
                              Niemczech wynika z wadliwej polityki prorodzinnej, nie mniej jednak ich problemu
                              niektorzy chca uniknac.

                              tak jak wczesniej mowilem - jestem przeciwny pobieraniu child benefitu przez
                              kogos kto zamierza wrocic do PL.
                        • bigstrand Re: ciag dalszy 31.03.06, 16:28
                          reprezentujesz postawe "jest dobrze bo mi jest dobrze" nie bylo by nic w tym zlego poza tym ze zyjemy w spolecznestwie. Rozwoj spoleczenstwa to oczywiscie rozwoj jednostek w tym rowniez rodzin. Polityka rzadow dazy do zapewnienia harmonijnego rozwoju spoleczenstwa. Jednym zelementow tego systemu sa benefity i zasilki. System ten ma swoje minusy, jednym z nich jest to ze daje pieniadze tym ktorym im sie nie naleza poniewarz zaprojektowany jest z uwzglednieniem rownosci wszystkich wobec panstwa, np jess przyznaje sie ze nie potrzebuje tych pieniedzy bo ma ich duzo wiecej i dodatkowe nie stanowia roznicy.
                          Masz racje mowiac ze dokladasz sie do systemu teraz, wiele osob nie ma takiej mozliwosci poniewaz np jest niepelnosprawna, nie ze "swojej winy" i fizycznie nie ma szans na to by "dokladac".
                          Tego rodzaju benefity maja za zadanie zapobiegac wykluczeniom spolecznym pewnych grup. Tak jak napisalem wyzej ten ma za zadanie pomoc matkom wrocic do pracy i tym samym "dokladac" do systemu. Pomysl o tym jako o kredycie ktory udzielasz komus aby szybciej mogl wrocic do pracy
                          • martin_sutton Re: ciag dalszy 31.03.06, 16:36
                            Nie chce mi sie powtarzac tego co napisalem powyzej. W skrocie uwazam ze social
                            jest jak najbardziej potrzebny ale jako "safety net" - zasilek dla
                            niepelnosprawnych, tych ktorzy ulegli wypadkowi lub z wielu przyczyn nie moga
                            sie utrzymac - a nie jako "wyrownanie". Bo ludzie nie sa i nigdy nie beda rowni
                            wiec nie ma co wyrownywac.

                            Dlaczego osoba ktora pracuje full time stara sie i dostaje child benefit? Dla
                            takiej osoby child benefit to nie jest zaden incentive to jest po prostu free
                            cash ktory powinno sie spedzic na przyklad na to by emeryci mogli godnie zyc.
                            To wstyd ze w jednym z najbogatszych krajow swiata znakomita wiekszosc emerytow
                            zyje ponizej linii ubustwa a ludziom placi sie za rozmnazanie.
                            • kerryman Re: ciag dalszy 31.03.06, 16:43
                              jesli nadal jest ci ciezko zrozumiec jaki wysilek wklada matka w urodzenie i
                              wychowanie dziecka, to przetlumacz sobie na swoj jezyk:
                              > "safety net" zasilek dla niepelnosprawnych.
                              no bo przeciez nie kazda ciaza jest planowana. w wielu przypadkach jest to
                              doslownie "wypadek przy pracy". :)
                              • martin_sutton Re: ciag dalszy 31.03.06, 16:50
                                Tu jest wlasnie najwiekszy problem, przy tak skonstruowanym systemie kazda
                                pijawka rozlozy nogi a potem wyciaga reke po zasilek.

                                Jezeli dla ciebie rodzina z dziecmi to "niepelnosprawni" to rozwaz troche swoja
                                postawe bo gadasz teraz glupoty. To ze ktos ma dzieci nie oznacza ze "nie moze"
                                sie utrzymac i potrzebuje child benefit.

                                Jezeli wypadek jest spowodowany zaniedbaniem pracownika to zasilek sie nie
                                nalezy :P.
                            • bigstrand Re: ciag dalszy 31.03.06, 16:44
                              skad przekonanie ze "placi sie za rozmnazanie"??? Ja staram cie przekonac ze to nie "na rozmnazanie" a na cos zupelnie innego. Ludzie sie romnazaja i nie uzywaja pieniedzy do tego a czegos calkiem innego. Czego? Jestes dorosly powinienes juz o tym wiedziec ;)
                              Tak to juz jest ze ludzie sie rozmnazaja i maja dzieci, trudno tego nie dostrzec. Placimy np za szkoly dla tych dzieci i ta szkola jest obowiazkowa (jestes przeciwko obowiazkowemu szkolnictwu?) po to by miec spoleczenstwo wyksztalcone i dalej w domysle bogate. A nie wychowywac bandytow na ulicach a potem placic policji za ochrone.
                              • kerryman Re: ciag dalszy 31.03.06, 16:56
                                > skad przekonanie ze "placi sie za rozmnazanie"???

                                pamietaj ze tego sformulowania uzywa osoba, ktora mowi, ze na 100% nie bedzie
                                miala dzieci bo taka jest jego decyzja.
                                jakkolwiek jest to prywatna sprawa i nie chce w to bardziej wnikac, to chyba sie
                                zgodzisz ze zarowno to, jak i uzywanie okreslenia ""placi sie za rozmnazanie"???
                                jak rowniez bardzo przeciwna postawa wszelkiej polityki prorodzinnej byc moze
                                nie jest jedynie zbiegiem okolicznosci. znam takie osoby i szanuje ich
                                podejscie, choc nie zawsze popieram.
                                • bigstrand Re: ciag dalszy 31.03.06, 17:01
                                  ale ja wiem kto mowi ze "placi sie za rozmnazanie" to bylo do martina

                                  a do ciebie to mam pytanie dlaczego uwazasz ze child benefit nie nalezy sie osobom ktore zamierzaja wrocic do kraju nawet jesli w tej chwili przebywaja z dziecmi? Czy ty masz zaplanowane swoje zycie do konca? I w 100% pewnoscia powiesz ze juz NIGDY nie wrocisz do kraju? Czy wyjazd do irlandii planowales zaraz od urodzenia?
                                  • kerryman Re: ciag dalszy 31.03.06, 18:18
                                    > a do ciebie to mam pytanie dlaczego uwazasz ze child benefit nie nalezy sie oso
                                    > bom ktore zamierzaja wrocic do kraju nawet jesli w tej chwili przebywaja z dzie
                                    > cmi?

                                    odwrotnie - chodzilo mi o osoby ktore dzieci zostawily w kraju, chca benefit,
                                    popracuja pare miesiecy, moze z rok i wracaja do rodziny do PL.
                                • martin_sutton Re: ciag dalszy 31.03.06, 17:04
                                  "Paid to breed" to tytul jednego z artykolow ktory czytalem jakis czas temu,
                                  nie jest moim pomyslem niestety. Uwazam ze to okreslenie w jak najbardziej
                                  trafny sposob odzwierciedla obecna sytuacje z child benefits.

                                  Przypadki gdy system jest wykorzystywany na granicy prawa i daleko poza
                                  granicami dobrego smaku jest tysiace.
                              • martin_sutton Re: ciag dalszy 31.03.06, 16:57
                                Byc moze tego nie widzisz ale dla mnie jest dramatyczna roznica miedzy
                                bezplatnym szkolnictwem a wreczaniem rodzicom czeku za urodzenie dziecka.

                                Postawa - lepiej placic bo powyrastaja na przestepcow jest karygodna. Gdzies
                                juz mialem debate na ten temat.

                                Nie mow tylko ze jestes rowniez zwolennikiem glaskania po glowie przestepcow,
                                resocalizacji i wypuszczania ich w polowie wykonywanej kary za dobre
                                sprawowanie, bo sie dopiero wtedy pokucimy :P.
                                • kerryman Re: ciag dalszy 31.03.06, 17:11
                                  to jakbys mial tak w jednym zdaniu podsumowac swoj punkt widzenia - to czy
                                  brzmialoby to "zabrac matkom benefity, nawet jesli mialyby przestac rodzic - dac
                                  emerytom niech sobie jada na karaiby"?

                                  tak to widze. oczywiscie w duzym uogolnieniu. przedstawiasz interesy osob, ktore
                                  nie maja lub/i nie beda mialy dzieci.

                                  niech to dziecko dostanie benefit, powiedzmy 150 euro miesiecznie. jak go nie
                                  bedzie to kto zaplaci podatki? ty nie, bo bedziesz na karaibach.
                                  • kerryman Re: ciag dalszy 31.03.06, 17:12
                                    to w odpowiedzi na pytanie o teorie dlugofalowego pozytywnego wplywu benefitow
                                    na system.
                                  • martin_sutton Re: ciag dalszy 31.03.06, 17:42
                                    W takiej sytuacjach podobnych jak w temacie to dziecko nie potrzebuje
                                    benefitow. Ma rodzicow ktorzy pracuja i moga zarobic na jego utrzymanie.
                                    Benefit pojdzie na to zeby kupic nie 32 tylko 38 calowy telewizor do pokoju a w
                                    tym czasie kolejnych 200 emerytow umrze z zimna bo nie beda mieli na zaplacenie
                                    za gaz.

                                    Dzieci beda sie rodzily i tak i tak, przedstawiasz stuacje jak gdyby to czy sie
                                    beda rodzily czy nie zalezalo tylko od tych benefitow. Dzieci ktore wyrosly w
                                    kulturze zasilkow i wyciagania reki do panstwa tak wlasnie beda sie zachowywaly
                                    w doroslym zyciu bo tak zostaly nauczone w domu.

                                    Wole miec mniej obywateli z ktorych wiekszosc bedzie placila podatki niz tlumy,
                                    z ktorych polowa bedzie wyciagala reko do panstwa po forse ktora sie im nie
                                    nalezy.
                                    • kerryman Re: ciag dalszy 31.03.06, 18:02
                                      tutaj opisujesz sytuacje ktora mi sie marzy - wszystkim sie powodzi i nikt nie
                                      potrzebuje zasilkow, nikt ich nie bierze, wszyscy sa happy.

                                      ale nie mozemy zamknac oczu, dumac sobie o tym jak to by moglobyc wspaniale i
                                      przestac sie liczyc z realiami.

                                      > Wole miec mniej obywateli z ktorych wiekszosc bedzie placila podatki niz tlumy,
                                      >
                                      > z ktorych polowa bedzie wyciagala reko do panstwa po forse ktora sie im nie
                                      > nalezy.

                                      i zapewne wolisz zamknac dziesieciu niewinnych niz pozwolic jednemu winnemu
                                      chodzic wolno.

                                      trzeba w tym znalezc rownowage.
                                      • martin_sutton Re: ciag dalszy 31.03.06, 18:07
                                        Nie wole zamknac 10 niewinnych, ale na pewno wole zeby przestepcy dziedzieli
                                        tam gdzie ich miejsce czyli w wiezieniu. Na pewno wole zaplacic policji za
                                        ochrone niz placic ludziom zeby sie mnozyli.
                                • bigstrand Re: ciag dalszy 31.03.06, 17:11
                                  jako ze ten watek nie wyczerpuje tematu wieziennictwo itp wobec tego nie wejde w dyskusje, chyba ze zalozysz nowy watek.
                                  Nie widze nic karygodnego w rozdziale dobr jak dlugo efektem tego jest harmonijny rozwoj spoleczenstwa jego bogacenie sie, uwazam ze jednym z elementow tego systemu podobnie jak bezplatne szkolnictwo sa child benefits (nie mowie o nielegalnym wykorzystywaniu tego systemu)
                                • Gość: .... Re: ciag dalszy? Nie warto!!! IP: 87.192.14.* 31.03.06, 17:13
                                  No witam Was! Zawrzalo na forum, zawrzalo!
                                  Ja jednak zdania nie zmienie! Martin probuje leczyć swoje niedowartosciowanie
                                  na forum. Krzywdzi sie sam, a zaczęli rodzice. Obrazać ludzi na każdym kroku,
                                  to po prostu brak szacunku - i to włsanie do samego siebie!

                                  Nogi niejednokrotnie rozchylę jeszcze! Włańsie dla mienia wesolej gromadki a
                                  nie dla kolejnych Euro! Tłumaczyć sie nie warto--bo Ciebie nie ma!

                                  Pozdrawiam Serdecznie Wszytskich i życzę przyjemności w życiu!
                                  • martin_sutton Re: ciag dalszy? Nie warto!!! 31.03.06, 17:32
                                    Jezeli starasz sie mnie obrazic w bardzo nieudolny zreszta sposob robiac
                                    personalne wycieczki do moich rodzicow to odpusc sobie bo moi nauczyli mnie
                                    przynajmniej reki po jalmuzne nie wyciagac. Mam do nich za to szacunek ktorego
                                    twoje dzieci nie beda mialy.

                                    Brak szacunku dla siebie wystepuje wtedy gdy wyciagasz reko po to co ci sie nie
                                    nalezy a ja tego nie robie.

                                    Chyba sie nie zrozumielismy, przyjemnego rozkladania zycze :P.
                                    • Gość: jess Re: ciag dalszy? Nie warto!!! IP: *.bulldogdsl.com 31.03.06, 18:23
                                      well, uplynelay 2 godziny od mojej tu obecnosci i nic sie nie zmienilo w
                                      dyskusji. Mysle, ze przyjdzie zgodzic sie, ze nie nie zgadzicie.
                                      A Mrs Thatcher to rowniez my hero! Szkoda, ze nie ma tego typu politykow w
                                      dzisiejszej Anglii, inaczej by to wszystko wygladalo.Ja w kazdym razie nie
                                      trace nadziei bede swoja opinie wydawac, ma malo skale, w majowych wyborach w
                                      Londynie.
                                    • kerryman Re: ciag dalszy? Nie warto!!! 31.03.06, 18:24
                                      > Nie wole zamknac 10 niewinnych, ale na pewno wole zeby przestepcy dziedzieli
                                      > tam gdzie ich miejsce czyli w wiezieniu. Na pewno wole zaplacic policji za
                                      > ochrone niz placic ludziom zeby sie mnozyli.

                                      a ja wole zeby z moich podatkow wyplacano matkom child benefit, niech maja,
                                      niech kupia sobie wiekszy telewizor. ale wole to niz jesli brak benefitu wydluza
                                      okres urlopow macierzynskich, zmniejsza ilosc pracujacych matek w ogole,
                                      zwieksza ryzyko pojawienia sie ujemnego przyrostu naturalnego (bo w nastepnym
                                      pokoleniu ktos tez musi placic te podatki)

                                      a ciebie chyba zwyczajnie boli, ze inni dostaja a ty nie, bo dzieci miec nie
                                      chcesz, wiec ci sie nie nalezy.
    • Gość: Damon Re: Jak to jest z tym Child Benefit--jak dziecko IP: *.cable.ubr07.newt.blueyonder.co.uk 30.07.06, 22:36
      W powodzi bredni pseudomyslicieli( te same obrazki chyba 460 p(oslow)serwuje
      w "rzeczowych" dyskusjach)
      odpowiadam na pytanie, z wlasnego doswiadczenia: moje dziecko bylo w polsce,
      placilem na utrzymywanie go( przesylalem pieniadze do polski w wysokosci
      conajmniej tygodniowej stawki czyli wiecej niz 17 funtow tyg),
      czyli "contributed the cost of looking after baby" - child benefit zostal
      przyznany razem z wyrownaniem oczywiscie 3 miesiace wstecz od daty zlozenia
      pierwszej aplikacji, potem zazadali dowodow przesylania pieniedzy wiec
      przedstawilem rachunki bankowe i bylo ok, teraz dziecko jest ze mna w anglii i
      koniec watku.
      Pozdrawiam
    • Gość: kama67 Do Martina IP: *.range86-132.btcentralplus.com 30.07.06, 23:50
      Zwykle tylko czytam to forum, ale tym razem nieco we mnie zawrzalo.
      Uwazam, ze tylko osoba, ktora nie ma dzieci moze nazwac dzieci innych
      bachorami. Przypuszczam, ze nazwanie tak swoich dzieci odebralaby jak
      najwieksza obelge. Mozesz sobie to wyobrazic Martin???
      Jestem tu trzy lata. Nigdy nie ubiegalam sie o zadne benefity, bo w glowie mi
      sie to nie miescilo. Mamy pieniadze na utrzymanie, szkoly, przyjemnosci i
      wszystko czego nam potrzeba. Dla dzieci, nie dla bachorow. Po dwoch latach
      pobytu tutaj znajomi Anglicy zapytali mnie, czy pobieram Child Benefit, zeby
      odkladac dla dzieci pieniadze na studia albo ich przyjemnosci, cokolwiek, a ja
      glupia nie mialam pojecia, o czym mowia. A oni byli ciezko zdziwieni, dlaczego
      nie zlozylam wniosku, bo przeciez to sa pieniadze dla moich dzieci. No i co Ty
      na to?
      • Gość: michał Re: Do Martina IP: *.server.ntli.net 08.08.06, 00:26
        słomka z butków wychodzi, sprawdź pisownię słowa "podejrzany" -mędrcu na swoim blogu
    • Gość: gość Re: Jak to jest z tym Child Benefit--jak dziecko IP: *.b-ras1.lmk.limerick.eircom.net 31.07.06, 01:29
      Najfajniejsze w tym jest to że pan martin i tak nic nie może zrobić w sprawie
      benefitów i do końca życia będzie mu z tego powodu gniła wątroba. Z drugiej
      strony ciekawe za czyje pieniądze jego rodzice wysłali swoje bachory do szkoły?
      Czy sami nie pobierali zasiłków rodzinnych na te bachory? A teraz te bachory
      wypinają sie na państwo i wyjeżdzają dorabiać inne kraje? Czy nie powinieneś
      pracować na emeryturę mamusi i tatusia? Spłacać dług wobec państwa, które
      opłacało ci szkołę, opiekę zdrowotną, dopłacało do koloni czy biletów PKP. Oj
      nie ładnie a tu idzie niz demograficzny i kto zarobi na tych wszystkich
      emetytów? A ten twój znajomy o którym tak się często rozposujesz to po prostu
      jakas niedorajda zyciowa. Nie wierzę że pracując uczciwie tyle lat w WB tak
      cienko przędzie. Może za mało się starał i nie bardzo mu się chciało siegnąć po
      ambitniejszą i lepiej płatna pracę?
      Oczywiście jak się rozchorujesz to za wszystko płacisz sam? jak stracisz prace
      to nie pójdziesz po zasiłek? Dzięki Bogu że nie będziesz miał swoich bachorów.
      Mimo wszysko szkoda ich dla takiego samoluba jak ty.
      I jakby co to nie jestem za rozdawnictwem państwa bo tez widzę na co idą te
      pieniądze, ale nielubię takich egoistycznych samolubnych dupków.
    • asiunia75 Re: Jak to jest z tym Child Benefit--jak dziecko 07.08.06, 23:59
      Aby pobierac Child Benefit dziecko nie musi byc z Toba.Wystarczy tylko
      zrezygnowac z zasilku rodzinnego w Polsce.
      • Gość: wk Re: Jak to jest z tym Child Benefit--jak dziecko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.06, 08:51
        syn pracuje w Anglii, nie pobiera zasiłku rodzinnego w Polsce ani w Anglii,
        ponieważ pracodawca nie chce mu dać odpowiednich dokumentów,że u niego pracuje,
        żeby się mógł starac o zasiłek,żona w Polsce na bezrobotnym
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka