Dodaj do ulubionych

Artykul ekonomistow o emigracji

IP: *.nat.rsk.pl 30.07.06, 12:06
Fragment artykulu "Najgorzej mają młodzi":

"Milion młodych Polaków, którzy wyjechali za granicę, to konsekwencja
przerzucania zbyt dużej części kosztu starzenia się społeczeństwa na barki
młodych obywateli. Państwo, które po jednej burdzie ulicznej znalazło
kilkadziesiąt miliardów złotych w kieszeniach młodych obywateli na
wcześniejsze emerytury dla górników, a nie może znaleźć kilkunastu miliardów
na normalnej jakości drogi pomiędzy swoimi głównymi miastami, nie jest
atrakcyjnym miejscem pracy i życia dla młodych Polaków."

reszta na

serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,3511992.html
Obserwuj wątek
    • korkix78 Re: Artykul ekonomistow o emigracji 30.07.06, 12:31

      Dawno tak bardzo sie nie zgadzalem z artykulem.

      Naprawde dobry artykul. Diagnoza slusznie postawiona i stosunkowo nietrudnym
      jezykiem opisane.Zwlaszcza o oplacaniu podwojnych emerytur przez tylko jedna
      generacje - obecna.
      • Gość: palejo Re: Artykul ekonomistow o emigracji IP: *.server.ntli.net 30.07.06, 13:50
        Podoba mi sie Korkix Twoje pozytywne podejscie do sprawy. Art faktycznie dobry,
        ale ostatecznie bardzo smutny. Nie wierze w gotowosc naszej "klasy" politycznej
        nie tylko do podjecia dzialan, ale i dostrzegania problemu. Dla kraju problemu
        zasadniczego.
        Pozdrawiam
      • qvintesencja Bajki pisza 30.07.06, 14:00
        korkix78 napisał:

        > Dawno tak bardzo sie nie zgadzalem z artykulem.
        > Naprawde dobry artykul. Diagnoza slusznie postawiona i stosunkowo nietrudnym
        > jezykiem opisane.Zwlaszcza o oplacaniu podwojnych emerytur przez tylko jedna
        > generacje - obecna.

        Niby z tego artykulu ma wynikac ze jakby skladki emerytalne i ZUSy byly nizsze
        to ludzie by nie wyjezdzali. To jest nonsens. Zeby ludzie nie wyjezdzali to
        bezrobocie musialoby byc dwa razy nizsze a place wyzsze. To jest niemozliwe
        wiec ludzie musza wyjezdzac z tej prostej przyczyny ze jest ogromny naplyw sily
        roboczej na rynek przy jednoczesnym przeludnieniu na wsi,
        • korkix78 Re: Bajki pisza 30.07.06, 14:06

          Straz pozarna - kierowca ciezarowki. Po 15 latach - przechodzi na emeryture.
          Tym sposobem wszyscy Polacy (w Polsce) oplacaja zycie czlowieka, od jego np 37
          roku zycia przez najblizsze 50 lat.

          Pan wypelniajacy papiery w wojsku - to samo.

          Gornicy, hutnicy, nauczyciele...

          Kazdy jest 'wyjatkowy' i za jego wyjatkowosc ma placic reszta.

          Ja wiem,ze slonce wali na dekiel kazdemu, ale udaj chociaz, ze widzisz zwiazek,
          ktory chyba kazdy widzi..
        • Gość: majkel Re: Bajki pisza IP: 87.192.94.* 30.07.06, 14:21
          > Niby z tego artykulu ma wynikac ze jakby skladki emerytalne i ZUSy byly nizsze
          > to ludzie by nie wyjezdzali. To jest nonsens. Zeby ludzie nie wyjezdzali to
          > bezrobocie musialoby byc dwa razy nizsze a place wyzsze. To jest niemozliwe
          > wiec ludzie musza wyjezdzac z tej prostej przyczyny ze jest ogromny naplyw sily
          >
          > roboczej na rynek przy jednoczesnym przeludnieniu na wsi,

          qwisencio o sobniku i mozgu wielkosci orzeszka ziemnego
          > Niby z tego artykulu ma wynikac ze jakby skladki emerytalne i ZUSy byly nizsze
          > to ludzie by nie wyjezdzali

          no dokladnie bo nizsze skladki = wiecej pracy oraz posredio wiecej pieniedzy
          zostaje w mojej kieszeni ktore moge wydac na co hce np. na moja emeryture sobie
          zbierac a nie placic np. na emerytury dla gornikow
          • qvintesencja Bajki ewidentne 30.07.06, 15:27
            Gość portalu: majkel napisał(a):

            > qwisencio o sobniku i mozgu wielkosci orzeszka ziemnego
            > > Niby z tego artykulu ma wynikac ze jakby skladki emerytalne i ZUSy byly n
            > izsze
            > > to ludzie by nie wyjezdzali
            > no dokladnie bo nizsze skladki = wiecej pracy oraz posredio wiecej pieniedzy
            > zostaje w mojej kieszeni ktore moge wydac na co hce np. na moja emeryture
            sobie
            > zbierac a nie placic np. na emerytury dla gornikow

            Jak widac masz kompletny brak zdolnosci do myslenia racjonalnego opartego na
            faktach. Obnizenie skladek i podatkow daloby do kieszeni ludziom zrabaiajcym
            powiedzmy tysiac zl powiedzmy dwiescie zl wiecej. Kazdy kto ma odrobine oleju w
            glowie widzi ze w najmnejszym stopniu nie jest to konkurencyjna suma.

            Tak samo przez obnizenie skladek mogloby powstac nieco miejsc pracy ale w
            zadnym razie nie setki tysiecy czy miliony.

            To ze system emerytalny trzeba zreformowac by byl taki jak w normalnych krajach
            jest oczywiste. Czyli podniesienie wieku do 67 lat dla kobiet i mezczyzn,
            likwidacja specjalnych emerytur placonych ze wspolnej puli, indeksacja wyplat
            w stosunku do liczby emerytow i przewidywanego czasu zycia i tak dalej.

            Ale pisanie ze obnizenie skladek spowoduje ze ludzie przestana wyjezdzac to
            bajki.

        • Gość: rene18 Re: Bajki pisza IP: 85.219.137.* 01.08.06, 11:24
          > Niby z tego artykulu ma wynikac ze jakby skladki emerytalne i ZUSy byly nizsze
          > to ludzie by nie wyjezdzali.

          Nie, z tego artykulu nikt nie wyciagnal takiego wniosku,
          przeczytaj go jeszcze raz ze zrozumieniem.
          Mozesz tez zajrzec do raportu Instytutu Sobieskiego,
          to material zrodlowy, moze wtedy zrozumiesz lepiej.
          • qvintesencja Re: Bajki pisza 01.08.06, 12:44
            Gość portalu: rene18 napisał(a):

            > > Niby z tego artykulu ma wynikac ze jakby skladki emerytalne i ZUSy byly n
            > izsze
            > > to ludzie by nie wyjezdzali.
            > Nie, z tego artykulu nikt nie wyciagnal takiego wniosku,
            > przeczytaj go jeszcze raz ze zrozumieniem.
            > Mozesz tez zajrzec do raportu Instytutu Sobieskiego,
            > to material zrodlowy, moze wtedy zrozumiesz lepiej.

            "Tak wysoki poziom opodatkowania pracy w Polsce jest szczególnie dotkliwy dla
            młodych osób rozpoczynających pracę. Praca młodych osób warta jest mniej niż
            starszych ze względu na brak doświadczenia zawodowego. Dla dużej części
            młodzieży wartość jej pracy pomniejszona o podatki i składki jest mniejsza niż
            płaca minimalna lub koszt samodzielnego przeżycia w miejscowości, gdzie pracę
            mogą znaleźć. W rezultacie wiele młodych osób jest wypychanych z rynku pracy,
            ponieważ nie opłaca się im pracować."



            • Gość: rene18 Re: Bajki pisza IP: 85.219.137.* 01.08.06, 12:52
              no i? konkrety...gdzie tu jest cos o wyjazdach

              i nie wycinaj z art. akapitow, ktore sa ze soba powiazane
              rzeczowo bo informacja dla czytajacych ten watek staje sie
              niejasna

              zreszta, chyba i tak juz nikt tego nie czyta..dla mnie EOT
    • Gość: Xena Re: Artykul ekonomistow o emigracji IP: *.lodz.dialog.net.pl 30.07.06, 13:43
      Bardzo dobry artykul i niestety napawajacy duzem pesymizmem przyszlosc mlodego
      pokolenia Polakow i nie tylko mlodego. W swietle tego co autorzy napisali, to
      co obecnie wyprawia rzad (wydajacy sie kompletnie nieswiadom tego stanu rzeczy)
      i powyprawia jeszcze pewnie przez nastepne kilka lat swej kadencji - zaczyna
      wiac groza.
      • korkix78 Re: Artykul ekonomistow o emigracji 30.07.06, 13:59

        Z calym slusznym szacunkiem dla nienawisci do obecnego rzadu - nie on pierwszy
        i zapewnie nie ostatni.
        Artykul jest napisany bardzo dobrze, w przystepny sposob tlumaczy zwiazki
        przyczynowo-skutkowe miedzy roznymi kwestiami, z ktorych nie kazdy zdaje sobie
        sprawy (trudno zeby od kazdego oczekiwac specjalistycznej makroekonomicznej
        wiedzy).
        Ale autorzy nie odkryli niczego nowego,tylko bardzo zgrabnie zebrali fakty do
        kupy.
        To jest nic wiecej jak tylko potwierdzenie, ze to co od dlugich lat szlo w zlym
        kierunku, tak nadal idzie.

        Podobnie w POLOWIE 90-tych lat co poniektorzy eksperci ekonomicznie alarmowali,
        ze bez odpowiedniej zmiany w dzialaniach rzadu, za kilka lat, po roku 2000
        Polsce grozi,ze stanie w obliczu ogromnego bezrobocia gdzie przy pesymistycznym
        zalozeniu (pamietam nawet okladke z Balcerowiczem,zdaje sie "Wprost") nawet co
        5 Polak bedzie bez pracy.
        Co ciekawe przez wielu innych ekonomistow bylo to odbierane jako wizja
        katastroficzna, praktycznie nierealna, majaca na celu straszenie normalnych
        ludzi.
        A antidotum mialo byc zdobywanie wyzszego wyksztalcenia przez mlodych Polakow,
        ktory jesli dodatkowo umie wlaczyc i wylaczyc komputer i samodzielnie
        obslugiwac myszke / drukarke to w ogole przyszlosc mial miec zabezpieczona.
      • Gość: palejo Re: Artykul ekonomistow o emigracji IP: *.server.ntli.net 30.07.06, 14:05
        Bardziej niz groza, wieje chyba beznadzieja. A to chyba jeszcze gorsze niz
        groza. Wyjezdzajac do UK nigdy nie myslalem o pobycie dluzszym niz kilka lat.
        Teraz czuje sie coraz bardziej glupi, zdezorientowany. Nie mam 20 lat, zeby moc
        pozwolic sobie na czekanie, zawieszanie czegos na jakis czas. Meczy mnie to. Ja
        chyba jestem z tych, o ktorych ktos tu pisal, ze siedza okrakiem na desce i
        dlatego nie umiem tego olac.
        Pozdro
        • korkix78 Re: Artykul ekonomistow o emigracji 30.07.06, 14:09

          Palejo ja tez siedze na tym przyslowiowym plocie okrakiem, a gwozdz w plocie
          wciaska sie coraz bardziej i dosiwadczam na zywo reakcji rozszczepienia jader.

          Ghrom i wielu innych slusznie radzi, zeby sie zdecydowac na strone w plocie.
          I zazdroszcze im, ze potrafia.
          • Gość: palejo Re: Artykul ekonomistow o emigracji IP: *.server.ntli.net 30.07.06, 14:15
            Doskonale Cie rozumiem, tez im zazdroszcze. Co gorsze moja Pani juz chyba
            przelazla na druga storne plotu o czym niedawno raczyla mnie poinformowac. Tak
            wiec teraz na tym plocie siedze juz sam jak palec. Milo mi, ze jest jeszcze
            paru takich dupkow jak ja, co siedza sobie na swoich plotkach.
            serdecznie pozdrawim
            • Gość: Xena Re: Artykul ekonomistow o emigracji IP: *.lodz.dialog.net.pl 30.07.06, 15:17
              Kurcze, musze was pocieszyc (kiepskie to pocieszenie, wiem), ze nie siedzicie
              na tym plocie sami. Mam dokladnie to samo. Przyjechalam do UK z mysla pobycia w
              nim kilka lat i powrotu do kraju. W Polsce bywam od czasu do czasu na wakacjach
              (np. teraz) i niestety - mimo ze kocham kraj, kulture, jezyk, nawet przeklinana
              przez wielu tutaj nasza bunczuczna mentalnosc - bede musiala ta decyzje o
              powrocie lub pozostaniu za granica - podjac. Straszny dylemat, bo sa zarowno
              plusy jak i minusy zycia w Polsce jak i UK.
              • Gość: palejo Re: Artykul ekonomistow o emigracji IP: *.server.ntli.net 30.07.06, 15:32
                No to Xena zycze powodzenia. Ja do Polski jade za tydzien i mam nadzieje, ze
                pobyt w kraju jakos mnie naprostuje. Pozwoli pozbyc sie zludzen, choc podobnie
                jak Ty rowniez choruje na nieuleczalna molosc do kraju
                Pozdrawiam
                • Gość: Xena Re: Artykul ekonomistow o emigracji IP: *.lodz.dialog.net.pl 30.07.06, 19:53
                  Milego wypoczynku, palejo, przede wszystkim duzego dystansu do polskiej
                  rzeczywistosci polityczno-gospodarczej, bo bez tego mily on moze nie byc ;)
                  Rowniez pozdrawiam.
        • qvintesencja Alarmy i powroty 30.07.06, 18:30
          Gość portalu: palejo napisał(a):

          > Bardziej niz groza, wieje chyba beznadzieja. A to chyba jeszcze gorsze niz
          > groza. Wyjezdzajac do UK nigdy nie myslalem o pobycie dluzszym niz kilka lat.

          No jasne, na dodatek jak sie nie zna angielskiego albo zyje czytajac "Lidl
          Specials" to sie nie wie jak jest w ogole. A temat emerytur jest wszedzie
          opisywany w alarmistycznych tonach np.:

          How bad is the UK's pension crisis?

          Every day seems to bring fresh warnings that Britons will not have enough money
          to live on when they retire.

          news.bbc.co.uk/2/hi/business/2082800.stm
          State pension age to rise to 68

          news.bbc.co.uk/2/hi/business/5015928.stm
          Pension reform: What other countries do

          news.bbc.co.uk/2/hi/business/4462404.stm
          Pensions burden damaging UK firms

          news.bbc.co.uk/2/hi/business/5186780.stm
          W odniesieniu do Polski czy straszne jest to ze wiek emerytalny kobiet ma byc
          zrownany z mezczyznami i podniesiony do 67 lat? To jest przeciez normalne w
          innych krajach. W Polsce i tak zrobiono juz reforme systemu wiec w przyszlosci
          emerytura bedzie zalezala od wkladu, w innych krajach nawet tego jeszcze nie ma.

          Natomiast co do powrotow to rzecz jasna sa one na tym etapie wysoce niewskazane
          jesli ktos mialby wracac jako pracobiorca i to na dodatek do prac gdzie sa
          ludzie na miejscu. Natomiast powroty sa oczywiscie bardzo wskazane gdy ktos
          wracalby jako pracodawca albo inwestor lub... emeryt. To wynika z regul
          ekonomii rynkowej na tym etapie. Zanim bedzie przywrocona rownowaga na rynku
          pracy minie jeszcze wiele lat. Zwiekszanie i tak nadmiernej podazy sily
          roboczej byloby fatalne. Na tym etapie wyjazdy sa konieczne a ludzie ktorzy
          wyjezdzaja i tak maja swietny uklad bo laduja w dobrobycie w miejscu odleglym o
          2 godziny lotu za grosze. W dawnych czasach emigracja to byl wyjazd z tobolkiem
          do miejsca odleglego o miesiace jazdy i bez powrotu z zamiana ogromnej biedy na
          duza biede.

          • Gość: Adam Re: Alarmy i powroty IP: *.server.ntli.net 30.07.06, 18:57
            qvintesencja napisał:
            > No jasne, na dodatek jak sie nie zna angielskiego albo zyje czytajac "Lidl
            > Specials" to sie nie wie jak jest w ogole.

            Oj, bez komentarza. Powtarzasz tylko slogany dajac wyraz swojemu poziomowi
            intelektualnemu.

            > W odniesieniu do Polski czy straszne jest to ze wiek emerytalny kobiet ma byc
            > zrownany z mezczyznami i podniesiony do 67 lat? To jest przeciez normalne w
            > innych krajach. W Polsce i tak zrobiono juz reforme systemu wiec w przyszlosci
            > emerytura bedzie zalezala od wkladu, w innych krajach nawet tego jeszcze nie ma

            Czy Ty nie zauwazylas/es ze ta dyskusja skupila sie wlasnie na tym ze ogromna
            liczba przechodzi na emeryture wlasnie WCZESNIWJ, po 15 latach pracy ?
            Dziewczyno/ chlopaku- naucz sie czytac tekst ze zrozumieniem zanim zapragniesz
            zablysnac swoja watpliwa inteligencja przytaczajac skopiowane cytaty z innych
            artykulow.
          • bigbadelectriccow Re: Alarmy i powroty 30.07.06, 19:07
            Roznica pomiedzy UK a PL polega na tym ze jesli za jakies 30 lat zabraknie "mlodych" to UK po prostu "zaimportuje" ich sobie, bo do UK zawsze beda chcieli przyjezdzac emigranci. UK bedzie moglo sobie spokojnie wybierac mlodych zdolnych i pracowitych i dalej budowac gospodarke oparta na wiedzy. Myslisz ze ci mlodzi zdolni i pracowici beda chcieli przyjezdzac do Polski uczyc sie tego dziwnego jezyka i ryzykowac ze dostana po gebie za skosne oczy lub ciemny kolor skory?
          • korkix78 Re: Alarmy i powroty 30.07.06, 19:10

            Skupie sie na jednym

            >W odniesieniu do Polski czy straszne jest to ze wiek emerytalny kobiet ma byc
            >zrownany z mezczyznami i podniesiony do 67 lat? To jest przeciez normalne w
            >innych krajach. W Polsce i tak zrobiono juz reforme systemu wiec w przyszlosci
            >emerytura bedzie zalezala od wkladu, w innych krajach nawet tego jeszcze nie
            >ma.


            Straszne nie jest zrownanie w czasie wieku emerytalnego przy 67 latach, bo
            rozwiazywanie problemow nie jest straszne. Straszne jest to, ze zamiast walczyc
            z nadchodzacym i narastajacym problemem to nawet nie jest tak,ze sie nic w tym
            kierunku nie robi.
            Straszne jest to, ze rownolegle do wydluzania sie sredniego zycia ludzi ,
            poteguje sie problem stale SKRACAJAC sredni wiek przechodzenia na emeryture,
            faworyzujac jednych kosztem drugich. I ten potegujacy sie problem (to dziala
            jak procent skladany, kiedy odwleka sie zastosowanie rozwiazan) jeszcze jest
            dodatkowo przemnozony przez zblizajacy sie wyz demograficzny wchodzacy w wiek
            emerytalny jeszcze w tej dekadzie.

            O UK sie nie martw. Tu problem jest, ale zupelnie innego kalibru.
            Nie maja pieniedzy Ci, ktorzy nie mieli zadnego Pension Scheme.
            A to juz jest swiadomy wybor jednostek.

            W Polsce nie daje sie ludziom wyboru - masz robic na innych i koniec.
            I na kazdym kroku masz placic 22% VAT za praktycznie wszystko,choc nie bylo
            40-paroletnich emerytow, ktorzy i tak pracuja na czarno, zmniejszyc liczbe
            lewych rencistow, zreformowac KRUS, wszyscy placili by VAT'u 15% , progi
            podatkowe moglyby byc ustalone nieproownywalnie wyzej, kwota wolna od podatku
            moglaby byc kwota wystarczajaca do bardzo skromnego przezycia roku itp...
            • adamsss Re: Alarmy i powroty 30.07.06, 20:46
              Dlatego ja juz wybralem- Polska owszem- jako ojczyzna, kraj rodzinny, miejsce,
              ktore kocham- jego przyrode, lasy, morze, jeziora, wszystko- a wiec weekendy-
              nawet kazdy, urlop.... nawet wypady do pubu w weekend. Ale nie chce w tym kraju
              pracowac... nie pozwole sie okradac, nie chce pracowac na wszystkich nierobow,
              lewych rencistow, becikowe inne LPRowsko- Pisowskie propagandowo- wyborcze
              prezenty. To nie dla mnie. I ciesze sie, ze od kiedy jestesmy w Unii, od kiedy
              sa tanie linie, kiedy paszport polski jest paszportem EUROPEJSKIM... to
              wszystko jest mozliwe.
              Pozdrawiam
            • qvintesencja Re: Alarmy i powroty 30.07.06, 20:56
              korkix78 napisał:

              > Straszne nie jest zrownanie w czasie wieku emerytalnego przy 67 latach, bo
              > rozwiazywanie problemow nie jest straszne. Straszne jest to, ze zamiast
              walczyc
              > z nadchodzacym i narastajacym problemem to nawet nie jest tak,ze sie nic w
              tym
              > kierunku nie robi.
              > Straszne jest to, ze rownolegle do wydluzania sie sredniego zycia ludzi ,
              > poteguje sie problem stale SKRACAJAC sredni wiek przechodzenia na emeryture,
              > faworyzujac jednych kosztem drugich. I ten potegujacy sie problem (to dziala
              > jak procent skladany, kiedy odwleka sie zastosowanie rozwiazan) jeszcze jest
              > dodatkowo przemnozony przez zblizajacy sie wyz demograficzny wchodzacy w wiek
              > emerytalny jeszcze w tej dekadzie.

              No tak jest. ALE: ten problem nie jest w ogole specyficzny dla Polski.
              Praktycznie jest wszedzie a w bardzo wielu krajach europejskich jest jeszcze
              gorzej. Politycy wszedzie boja sie tego problemu ruszyc wiec toczy sie on
              do jakiejs katastrofy gdy trzeba bedzie podjac ostre decyzje.

              > O UK sie nie martw. Tu problem jest, ale zupelnie innego kalibru.
              > Nie maja pieniedzy Ci, ktorzy nie mieli zadnego Pension Scheme.
              > A to juz jest swiadomy wybor jednostek.
              > W Polsce nie daje sie ludziom wyboru - masz robic na innych i koniec.

              Tak jest wszedzie i jest tendencja to rozszerzania tego systemu. W Polsce
              zreszta jest juz drugi filar wiec czesc emerytury kazdy sklada sam.

              > I na kazdym kroku masz placic 22% VAT za praktycznie wszystko,choc nie bylo
              > 40-paroletnich emerytow, ktorzy i tak pracuja na czarno, zmniejszyc liczbe
              > lewych rencistow, zreformowac KRUS, wszyscy placili by VAT'u 15% , progi
              > podatkowe moglyby byc ustalone nieproownywalnie wyzej, kwota wolna od podatku
              > moglaby byc kwota wystarczajaca do bardzo skromnego przezycia roku itp...

              Masz sklonnosci do fantazji i slabe rozeznanie w liczbach. Przede wszystkim
              nalezaloby zaczac od zrownowazenia budzetu panstwa bo nie da sie zyc na kredyt.
              To by oznaczalo tak duze obciecia wydatkow ze na obcinanie VATu i podatkow by
              nie starczylo.
              • ghrom Re: Alarmy i powroty 30.07.06, 21:10
                > Masz sklonnosci do fantazji i slabe rozeznanie w liczbach. Przede wszystkim
                > nalezaloby zaczac od zrownowazenia budzetu panstwa bo nie da sie zyc na kredyt.
                > To by oznaczalo tak duze obciecia wydatkow ze na obcinanie VATu i podatkow by
                > nie starczylo.

                Starczyloby. Sprzedalo by sie szkoly, szpitale i wyrypalo na bruk 3/4 urzedasow.

                Problem tylko polega na tym, ze to juz ostatni moment, zeby to zrobic, bo nawet
                przy tak drastycznych posunieciach to sie ledwo ledwo zbilansuje. Powinno sie to
                bylo zrobic 10 lat temu, kiedy bylo jeszcze co sprzedawac - ale zamiast
                finansowac reforme panstwa, kasa z prywatyzacji poszla na towarzyszy,
                wczesniejsze emeryturki i finansowanie nierentownych molochow.

                Oczywiscie, nikt z tego ostatniego momentu nie skorzysta, tyle ze ja i moi
                koledzy po drugiej stronie plotu mamy to juz dosc gleboko w dupie.

                Bezsilna wscieklosc zostawilismy w kraju, tutaj szkoda na nia czasu. Zycie i
                zabawa czeka.
                • qvintesencja Re: Alarmy i powroty 30.07.06, 22:29
                  ghrom napisał:

                  > Starczyloby. Sprzedalo by sie szkoly, szpitale i wyrypalo na bruk 3/4
                  >urzedasow.

                  Problem w tym ze jest demokracja i jak rzucisz haslo platnej opieki zdrowotnej
                  i oplat za studia to ludzie protestuja.

                  > Problem tylko polega na tym, ze to juz ostatni moment, zeby to zrobic, bo
                  nawet
                  > przy tak drastycznych posunieciach to sie ledwo ledwo zbilansuje. Powinno sie
                  t
                  > o
                  > bylo zrobic 10 lat temu, kiedy bylo jeszcze co sprzedawac - ale zamiast
                  > finansowac reforme panstwa, kasa z prywatyzacji poszla na towarzyszy,
                  > wczesniejsze emeryturki i finansowanie nierentownych molochow.

                  Znowu nieco przesadzasz. Problem z finansami publicznymi jest wszedzie.
                  Po prostu jest wada systemu bo wszedzie politycy kupuja wyborcow za kielbase
                  wyborcza na kredyt ktory wyborcy beda splacali.

                  Polska jest pod wzgledem zadluzenia publicznego na srednim miejscu, mniej wiecej
                  tak jak UK:

                  www.cia.gov/cia/publications/factbook/rankorder/2186rank.html

                  > Oczywiscie, nikt z tego ostatniego momentu nie skorzysta, tyle ze ja i moi
                  > koledzy po drugiej stronie plotu mamy to juz dosc gleboko w dupie.
                  > Bezsilna wscieklosc zostawilismy w kraju, tutaj szkoda na nia czasu. Zycie i
                  > zabawa czeka.

                  Wasza wscieklosc wynika z tego ze nad Wisla ekonomia rynkowa sie dopiero
                  rozwija i za malo placa. A wzorce macie z krajow najwyzej rozwinietych chociaz
                  wiekszosc swiata klepie biede wieksza niz w Polsce bo to jest kraj ktory i tak
                  zalicza sie do rozwinietych:

                  www.oecd.org/document/58/0,2340,en_2649_201185_1889402_1_1_1_1,00.html
                  Jestescie w doskonalej sytuacji bo zeby rozladowac wasza wscieklosc macie
                  otwarty rynek europejski i ilosc kasy ktora mozecie zwalac zalezy tylko od was.
                  • korkix78 Re: Alarmy i powroty 30.07.06, 23:01
                    >Wasza wscieklosc wynika z tego ze nad Wisla ekonomia rynkowa sie dopiero
                    >rozwija i za malo placa.

                    Nasza wscieklosc to przeszlosc. Zostala dawno przepoczwarzona w co najwyzej
                    wspolczucie dla tych uczciwych Polakow, ktorzy z roznych wzgledow zostali w
                    kraju i sa zmuszeni oplacac wymuszona danine na rzecz roznych odmian pasozytow
                    i permanentnie nagradzac pienieznie tych, ktorych zajeciem jest rozdawanie tych
                    pieniedzy.

                    > A wzorce macie z krajow najwyzej rozwinietych chociaz
                    >wiekszosc swiata klepie biede wieksza niz w Polsce bo to jest kraj ktory i tak
                    >zalicza sie do rozwinietych:

                    A skad sie powinno brac wzorce ?
                    Z Somalii? Z Korei Polnocnej ?
                    • qvintesencja Re: Alarmy i powroty 31.07.06, 08:20
                      korkix78 napisał:

                      > Nasza wscieklosc to przeszlosc. Zostala dawno przepoczwarzona w co najwyzej

                      Ktos tu wspominal o wscieklosci, chyba jakis swiezy wyjazdowicz.

                      > wspolczucie dla tych uczciwych Polakow, ktorzy z roznych wzgledow zostali w
                      > kraju i sa zmuszeni oplacac wymuszona danine na rzecz roznych odmian
                      pasozytow
                      > i permanentnie nagradzac pienieznie tych, ktorych zajeciem jest rozdawanie
                      tych
                      > pieniedzy.

                      Bajki opowiadasz. Politycy wszedzie rozdaja pieniadze, taki jest system.
                      Poczytaj cos wiecej niz Tesco News to zobaczysz. Akurat w UK relatywnie mniej
                      sie rozdaje ale na kontynencie to Polska jest w dobrym towarzystwie.


                      > > A wzorce macie z krajow najwyzej rozwinietych chociaz
                      > >wiekszosc swiata klepie biede wieksza niz w Polsce bo to jest kraj ktory i
                      > tak
                      > >zalicza sie do rozwinietych:
                      > A skad sie powinno brac wzorce ?
                      > Z Somalii? Z Korei Polnocnej ?

                      Typowo dla wyjazdowiczow masz tendencje do wpadania w skrajnosci. Polska jest
                      przecietnym krajem i mozna to latwo stwierdzic jesli porowna sie do bylych
                      demoludow. Zamiast wiec wpadac w histerie jak jest niedobrze i jakie to
                      niesamowitosci groza mozna spokojnie dojsc do wniosku ze jest srednio na jeza.
                      A wlasciwie jest lepiej bo dzieki przynaleznosci do Unii ludzie nagle zyskali
                      mozliwosci o ktorych kiedys sie nie snilo.
              • Gość: libero872 Re: Alarmy i powroty IP: 85.219.137.* 31.07.06, 22:21
                qvintesencja, rozumiem, ze ludzie czasem nie wiedza dokladnie,
                ale nie siej bredni prosze.

                Przyklady:

                > No tak jest. ALE: ten problem nie jest w ogole specyficzny dla Polski.
                > Praktycznie jest wszedzie a w bardzo wielu krajach europejskich jest jeszcze
                > gorzej.

                gdzie niby? w Albanii? ;)))a moze w niemczech? austrii..albo szwecji?;)

                > Masz sklonnosci do fantazji i slabe rozeznanie w liczbach. Przede wszystkim
                > nalezaloby zaczac od zrownowazenia budzetu panstwa bo nie da sie zyc na
                > kredyt.

                kolega ma racje, pisze o niewydolnosci systemu i jego bledach..a ty jakies
                brednie zapodajesz o rownowadze budzetu...LOL ;P problem lewych rencistow
                i KERUSOwych przewalek o rolnikach/biznesmenach jest powszechnie znany,
                spadles z ksiezyca?;)

                zreszta..szkoda pradu na te brednie ;)



                • qvintesencja Za slaba glowa 01.08.06, 12:04
                  Gość portalu: libero872 napisał(a):

                  > > No tak jest. ALE: ten problem nie jest w ogole specyficzny dla Polski.
                  > > Praktycznie jest wszedzie a w bardzo wielu krajach europejskich jest jesz
                  > cze
                  > > gorzej.
                  > gdzie niby? w Albanii? ;)))a moze w niemczech? austrii..albo szwecji?;)

                  Musialbys sie zdobyc rzetelna wiedze zamiast popisywac sie i ignorancja
                  nieuctwem ale masz do tego za slaba glowe. A wiedza jest zgromadzona:

                  ec.europa.eu/employment_social/social_protection/pensions_en.htm
                  Gdybys byl zdolny sie w to wczytac to bys zobaczyl ze Polska jest w calkiem
                  dobrej sytuacji w porownaniu do innych.

                  > kolega ma racje, pisze o niewydolnosci systemu i jego bledach..a ty jakies
                  > brednie zapodajesz o rownowadze budzetu...LOL ;P problem lewych rencistow
                  > i KERUSOwych przewalek o rolnikach/biznesmenach jest powszechnie znany,
                  > spadles z ksiezyca?;)
                  > zreszta..szkoda pradu na te brednie ;)

                  Przeciez to wszystko sprowadza sie do rownowazenia budzetu... plus do tego jak
                  ktos snuje wizej o obnizkach podatkow, VAT i tak dalej to tez wplywa na
                  budzet... ale ty masz za slaba glowe zeby to zrozumiec.
                  • Gość: libero872 Re: wiejski naukowiec IP: 85.219.137.* 01.08.06, 12:15
                    > Musialbys sie zdobyc rzetelna wiedze zamiast popisywac sie i ignorancja
                    > nieuctwem ale masz do tego za slaba glowe. A wiedza jest zgromadzona:
                    > ec.europa.eu/employment_social/social_protection/pensions_en.htm

                    dane na tej stronie przecza temu co piszesz ;)
                    i nijak sie odnosza do tego o czym sie tu pisze..lol

                    wiec moze potrzebujesz odpoczynku, jak juz Ci szara odpocznie to skoncentruj sie
                    na faktach, moze wlasnie stad biora sie Twoje problemy ze zrozumieniem podstaw
                    ekonomii, czy to nie o Tobie ktos tu pisal "wiejski naukowiec" ;)

                    • qvintesencja sluchaj dalej 01.08.06, 12:37
                      Gość portalu: libero872 napisał(a):

                      > > Musialbys sie zdobyc rzetelna wiedze zamiast popisywac sie i ignorancja
                      > > nieuctwem ale masz do tego za slaba glowe. A wiedza jest zgromadzona:
                      > > ec.europa.eu/employment_social/social_protection/pensions_en.htm
                      > dane na tej stronie przecza temu co piszesz ;)
                      > i nijak sie odnosza do tego o czym sie tu pisze..lol
                      > wiec moze potrzebujesz odpoczynku, jak juz Ci szara odpocznie to skoncentruj
                      si
                      > e
                      > na faktach, moze wlasnie stad biora sie Twoje problemy ze zrozumieniem podstaw
                      > ekonomii, czy to nie o Tobie ktos tu pisal "wiejski naukowiec" ;)

                      Nie jestes w stanie zrozumiec o czym tam pisza, wroc do sluchania radyja.

    • Gość: schlimazel artykul nawet, nawet. jak ktos jest IP: *.dyn.optonline.net 31.07.06, 00:25
      nabierzaca z ekonomia to i tak to wszystko wie. biorac pod uwage, ze z kraju
      wycjechalo 1mln osob i kazda taka osoba pracujaca w Polsce zarabialaby te 1400zl
      w wariancie pozytwnym na reke, to daje nam 1400000000 !!! to teraz zobaczcie
      sobie o ile uszczuplila sie gospodarka Polska. Ludzi, ktorzy wyjezdzaja, sa to
      zdrowe osoby w wieku produkcyjnym, chetne podejmowac ryzyko...
      • qvintesencja Logika prostego umyslu hehe 31.07.06, 08:40
        Gość portalu: schlimazel napisał(a):

        > nabierzaca z ekonomia to i tak to wszystko wie. biorac pod uwage, ze z kraju
        > wycjechalo 1mln osob i kazda taka osoba pracujaca w Polsce zarabialaby te
        1400z
        > l
        > w wariancie pozytwnym na reke, to daje nam 1400000000 !!! to teraz zobaczcie
        > sobie o ile uszczuplila sie gospodarka Polska. Ludzi, ktorzy wyjezdzaja, sa to
        > zdrowe osoby w wieku produkcyjnym, chetne podejmowac ryzyko...

        Tak, tak, Ziemia jest plaska bo to widac jak na dloni hehe.

        Masz prosty umysl wiec trudno ci zrozumiec jak dziala ekonomia i mechanizm
        rynkowy. W Polsce jest teraz wysokie bezrobocie (co rok wchodza na rynek
        ogromne roczniki, polowa mlodziezy z calej Europy). To powoduje ze jest
        niemozliwe wytworzenie miejsc pracy dla wszystkich. W konsekwencji pracodawcy
        maja duza przewage i ciagne place w dol. Wyjazdy sa wiec na obecnym etapie
        wysoce korzystne bo zmniejszaja nadpodaz sily roboczej i przyczynia sie do
        poprawy pozycji pracownikow oraz stopniowego wzrostu plac.

        Do tego trzeba jeszcze pomyslec co to znaczy ze na przyklad 1 mln osob
        wyjechalo. Wsrod wyjezdzajacych jest duza grupa ktora wyjechala czasowo
        zeby dosylac lub zbierac kase na powrot. Ci ludzie bezposrednio przyczynia sie
        do rozwoju rynku krajowego ba zasilaja go swoja sila nabywcza ktora jest wieksza
        niz gdyby pracowali w kraju.

        Jedynie ci co wyjechali na stale i nie dosylaja kasy na rynek krajowy moga byc
        brani pod uwage jesli chodzi o zmniejszenie sily nabywczej. Ale ich wyjazd nie
        daje zadnych zauwazalnych skutkow bo w zdecydowanej wiekszosci ludzie ci byli
        bezrobotni albo zarabiali bardzo malo. Pozostajac w kraju ich wklad do sily
        nabywczej bylby bardzo maly a czesc z nich stanowilaby obciazenie dla systemu
        socjalnego. Ci z nich ktorzy pracowali wyjezdzajac zwalniaja miejsce pracy
        ktore zajmuja inni bardzo potrzebujacy. Nie ma wiec zadnych strat.

        Z przykladu innych krajow wiadomo ze na dluzsza mete wyjazdy maja bardzo
        korzystny wplyw dla rozwoju ekonomii w systemie unijnych otwartych rynkow. Z
        nowych krajow Unii wyjezdza nadmiar sily roboczej a w druga strone plynie
        kapital i fundusze strukturalne. Doprowadzi to w koncowym efekcie do rownowagi
        bo wyjazdy stana sie mniej oplacalne.
        • Gość: Believer Re: Logika prostego umyslu hehe IP: 195.117.97.* 31.07.06, 13:11
          eh dopóki qvintus maximus pozostaje w Polsce czuję się bezpiecznie...prowadź o
          wielki ku świetlanej przyszłości
        • Gość: majkel Re: Logika prostego umyslu hehe IP: *.unknown.be.uu.net 31.07.06, 14:22
          > Z przykladu innych krajow wiadomo ze na dluzsza mete wyjazdy maja bardzo
          > korzystny wplyw dla rozwoju ekonomii w systemie unijnych otwartych rynkow. Z
          > nowych krajow Unii wyjezdza nadmiar sily roboczej a w druga strone plynie
          > kapital i fundusze strukturalne. Doprowadzi to w koncowym efekcie do rownowagi
          > bo wyjazdy stana sie mniej oplacalne.

          qwisencjo pogielo cie na wyborczej byl artykul kilka dni temu czlowiek zmarl bo
          nie bylo anastezjologa bo wszyscy sie zwolnili i wyjehali zostalo dwoh to jest
          nadmiar sily roboczej to jest debilu dla ciebie pozytywny wplyw zamknij sie
          lepiej bo juz cie czytac nie moge
          • Gość: libero872 Re: Logika prostego umyslu hehe IP: 85.219.137.* 31.07.06, 22:25
            zostaw goscia, to wyjatkowo trudny egzemplarz ;)
            w innym poscie napisal, ze systemy emerytalne w wiekszosci
            europejskich krajow sa gorsze niz w polsce ;)
            chyba mial na mysli Albanie i Rumunie ;P
            chociaz..nie wiem jak u nich jest, mozliwe ze lepiej niz u nas ;)
            • bigbadelectriccow Re: Logika prostego umyslu hehe 31.07.06, 22:32
              Akurat polski trzy-filarowy system emerytalny jest bardzo nowoczesny. A to ze jest on psuty przez politykow np. poprzez wysylanie ludzi na wczesniejsze emerytury to juz inna historia.
              • qvintesencja Re: Logika prostego umyslu hehe 01.08.06, 08:36
                bigbadelectriccow napisała:

                > Akurat polski trzy-filarowy system emerytalny jest bardzo nowoczesny. A to ze
                j
                > est on psuty przez politykow np. poprzez wysylanie ludzi na wczesniejsze
                emeryt
                > ury to juz inna historia.

                Tej masie prymitywow nie majacych pojecia o systemach emerytalnych tego sie nie
                da wytlumaczyc.
              • Gość: libero872 Re: Logika prostego umyslu hehe IP: 85.219.137.* 01.08.06, 11:01
                nowoczesny..cos Ci sie chyba pomylilo ;)

                wkleje urywek maly

                "Typowym przykładem rosnącego obciążenia młodych jest reforma polskiego systemu
                emerytalnego. Reforma była sukcesem, ponieważ uratowała go przed bankructwem.
                Gdyby reformy tej nie przeprowadzono, zarówno młodzi, jak i starsi dostaliby
                znacznie mniejsze emerytury, gdyż państwo nie byłoby w stanie wywiązać się ze
                swoich zobowiązań. Jednak gwoli sprawiedliwości należy zauważyć, że reforma
                emerytalna polegała na przejściu od systemu pokoleniowego, w którym dzieci i
                wnuki płaciły za emerytury rodziców i dziadków, na system składkowy, w którym
                każdy oszczędza na swoją emeryturę. W jej rezultacie obecni młodzi zapłacą za
                emerytury dwa razy. Najpierw zapłacą za emerytury swoich rodziców i dziadków w
                ZUS, a potem jeszcze raz zapłacą za własne emerytury w funduszach emerytalnych.
                W rezultacie suma wartość ich świadczeń będzie niższa niż wcześniejszych pokoleń."

                cale sobie przeczytaj tutaj
                gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,49621,3511992.html
                jak Ci sie chce ;) "nowoczesny" nie znaczy dobry,
                mercedes A3 tez byl nowoczesny..ale sie przewracal ;P
          • qvintesencja Majkel bez faldek 01.08.06, 08:44
            Gość portalu: majkel napisał(a):

            > qwisencjo pogielo cie na wyborczej byl artykul kilka dni temu czlowiek zmarl
            bo
            > nie bylo anastezjologa bo wszyscy sie zwolnili i wyjehali zostalo dwoh to
            jest
            > nadmiar sily roboczej to jest debilu dla ciebie pozytywny wplyw zamknij sie
            > lepiej bo juz cie czytac nie moge

            Masz rekordowo gladki mozg wiec nie rozumiesz o co w tym wszystkim chodzi.

            Nie dla ciebie ale dla innych:

            Zeby zahamowac odplyw ludzi z sektora publicznej opieki zdrowotnej trzeba
            dokonac zasadniczej reformy ktora musi miedzy innymi wprowadzic OPLATY za
            leczenie tak jak to jest w normalnych krajach oraz takie stosunki miedzy
            pracodawca a lekarzami jak w sektorze prywatnym czyli ze nie bedzie robilo sie
            fuch a wydajnosc wzrosnie. Wtedy personelowi bedzie mozna zaplacic stawki
            konkurencyjne.

            Ale ludzie w Polsce nie chca oplat a lobby medyczne nie chce zmiany systemu,
            chce by bylo tak jak teraz tylko wieksza kase. Musi wiec dojsc do powaznego
            kryzysu zeby to zmienic.
            • bigbadelectriccow sedno sporu z qvintesencja 01.08.06, 10:59
              Alez te oplaty istnieja tylko maja forme patologicznych lapowek. zauwaz jakie grupy lekarzy chca glownie wyjezdzac: mlodzi lekarze ktorzy maja jeszcze troche moralnosci zawodowej i odrzucaja system lapowkarski i lekarze ktorym nikt lapowek nie chce dawac. Ostatnio byl przyklad ze ktos sknocil operacje i pacjent zmarl bo na sali zabraklo wykwalifikowanego anestezjologa. Jak myslisz dlaczego zaczyna brakowac wlasnie anestezjologow? slyszalas zeby ktos dawal w lape anestezjologom? przeciez zwyczajowo daje sie chirurgowi.

              Qwisencjo a tak ogolnie: nikt tu raczej nie kwestionuje ze te modele ktore opisujesz dzialaja ladnie "na papierze". zauwaz ze ten model gospodarki wolnorynkowej ktory tak zawziecie tu nam przyblizasz dziala opierajac sie na podstawowym zalozeniu ekonomicznym ze wszyscy uczestnicy tej zabawy dzialaja w sposob racjonalny. natomiast w rzeczywistosci racjonalne postepuja ludzie ktorzy wyjezdzaja "za chlebem". podczas gdy dzialania polskiego rzadu nie maja ostatnio nic wspolnego ze zdrowym rozsadkiem i polegaja na schlebianiu ciemnej masie. i to jest wlasnie sedno sporu pomiedzy toba a wiekszoscia uczestnikow forum. przyklady z ostatnich 3 dni: 1. kaczynski mowi ze budowa Swiatyni Opatrznosci Bozej to sprawa narodowa (czytaj: rzad da kase na kolejny kosciol) 2. Lepper mowi ze rolnikom naleza sie odszkodowania za susze i w przyszlosci trzeba bedzie oplacac ich ubezpieczenia ze wspolnej kasy. I gdzie tu ekonomiczna racjonalnosc?
              • qvintesencja Sedno prawdziwe 01.08.06, 12:36
                bigbadelectriccow napisała:

                > Alez te oplaty istnieja tylko maja forme patologicznych lapowek. zauwaz jakie
                g
                > rupy lekarzy chca glownie wyjezdzac: mlodzi lekarze ktorzy maja jeszcze
                troche
                > moralnosci zawodowej i odrzucaja system lapowkarski i lekarze ktorym nikt
                lapow
                > ek nie chce dawac.

                Oczywiscie ze sa takie oplaty. Wynikaja one z tego ze nie ma wlasciciela dla
                ktorego ludzie pracuja. Dlatego reforma musi polegac na normalnych oplatach
                plus normalnych stosunkach pracy. Czyli pracownik robi dla wlasciciela a
                wlasciciel wymaga wydajnosci.

                >Ostatnio byl przyklad ze ktos sknocil operacje i pacjent zma
                > rl bo na sali zabraklo wykwalifikowanego anestezjologa. Jak myslisz dlaczego
                za
                > czyna brakowac wlasnie anestezjologow? slyszalas zeby ktos dawal w lape
                anestez
                > jologom? przeciez zwyczajowo daje sie chirurgowi.

                Alez tak jest. I to sie nie zmieni jesli nie bedzie kompletnej reformy z
                oplatami i stosunkami wlascicielskimi.

                Czy sa gdzies jakies problemy z personelem medycznym w sektorze prywatnym?

                > Qwisencjo a tak ogolnie: nikt tu raczej nie kwestionuje ze te modele ktore
                opis
                > ujesz dzialaja ladnie "na papierze". zauwaz ze ten model gospodarki
                wolnorynkow
                > ej ktory tak zawziecie tu nam przyblizasz dziala opierajac sie na podstawowym
                z
                > alozeniu ekonomicznym ze wszyscy uczestnicy tej zabawy dzialaja w sposob
                racjon
                > alny.

                No jest jeszcze tak ze wolny rynek zmusza ludzi do dzialan racjonalnych.

                >natomiast w rzeczywistosci racjonalne postepuja ludzie ktorzy wyjezdzaja
                > "za chlebem".

                To jest wlasnie genialne dzialanie unijnego rynku pracy, daje on pracobiorcom
                mozliwosc racjonalnego dzialania nawet gdy lokalny rynek jest nieracjonalny.
                W ten sposoby wymusza tez zmiany na lokalnym rynku. I wlasnie o to chodzi.

                >podczas gdy dzialania polskiego rzadu nie maja ostatnio nic wspol
                > nego ze zdrowym rozsadkiem i polegaja na schlebianiu ciemnej masie. i to jest
                w
                > lasnie sedno sporu pomiedzy toba a wiekszoscia uczestnikow forum.

                Ha, niestety ty tez nie widzisz tej sprawy w calosci ktora jest jeszcze
                bardziej smutna. A to dlatego ze ludzie w zdedcydowanej wiekszosci sa
                ZDECYDOWANIE przeciwni racjonalnym reformom. Zapytaj kto jest za:

                1. oplatami w sluzbie zdrowia,
                2. oplatami za nauke w szkolach wyzszych
                3. pelnym dokonczeniem prywatyzacji

                Okaze sie ze takich co popieraja normalne racjonalne sprawy jest 5%.
                Ciekawe czy ty sam jestes za tymi sprawami? Czy tez, tak jak sie to
                zwykle robi, bedziesz mial rozne zastrzezenia hehe?

                Nie ma racjonalnosci bo zdecydowana wiekszosc LUDZI jej NIE chce. Dlatego
                wybieraja populistow. I to jest prawdziwa groza tej sytuacji.

                Mozna by wiec powiedziec ze sytuacja jest beznadziejna ale jest w tym jeden
                czynnik racjonalny ktory wymusi zmiany i jest nim otwarty rynek. Jak wyjada
                lekarze i publiczny system sie bedzie zalamywal to ludzie zrozumieja ze nie ma
                innego wyjscia niz reformy. Jak zaczna schodzic na psy panstwowe firmy wskutek
                rzadow w nich politykow to ludzie zrozumieja ze bez prywatyzacji sie nie
                obejdzie. I tak dalej.

                >przyklady z o
                > statnich 3 dni: 1. kaczynski mowi ze budowa Swiatyni Opatrznosci Bozej to
                spraw
                > a narodowa (czytaj: rzad da kase na kolejny kosciol) 2. Lepper mowi ze
                rolnikom
                > naleza sie odszkodowania za susze i w przyszlosci trzeba bedzie oplacac ich
                ub
                > ezpieczenia ze wspolnej kasy. I gdzie tu ekonomiczna racjonalnosc?

                To sa akurat problemy marginalne. Patrzysz na drobiazgi a umykaja ci sprawy
                duze. Wiesz jaka jest wartosc przemyslu w panstwowych rekach w ktorym
                manipuluja ludzie bez pojecia?
        • Gość: schlimazel wtf, taki talent jak ty i marnuje sie na takim IP: *.dyn.optonline.net 01.08.06, 04:13
          forum, na premiera, nie na prezdenta. pie.. ten zachod, wracam do kraju, moge
          umowic sie z Toba na spotaknie lol. ty dostajesz kase za pisanie takich bzdur
          czy medale?
        • Gość: schlimazel qvintesencja jestes czolowym krapolem tego forum IP: *.dyn.optonline.net 01.08.06, 04:15
          gratuluje...
    • Gość: Kuzynka a ja mialam dobra prace ale siedzialm po 12 godzin IP: *.ipt.aol.com 01.08.06, 08:37
      za ta samam pensie. ciagle mowili ze bedzie niedlugo mnieja, ale nie bylo, a
      zatrudnic kogos chocby do pomocy nie chcieli, wiec ...przestalam czekac i
      wyjechalam. przynajmniej moge po pracy z dzieckiem sie pobawic i nie podam juz
      ze zmeczenia.
      • qvintesencja Dobry przyklad 01.08.06, 12:12
        Gość portalu: Kuzynka napisał(a):

        > za ta samam pensie. ciagle mowili ze bedzie niedlugo mnieja, ale nie bylo, a
        > zatrudnic kogos chocby do pomocy nie chcieli, wiec ...przestalam czekac i
        > wyjechalam. przynajmniej moge po pracy z dzieckiem sie pobawic i nie podam
        juz
        > ze zmeczenia.

        Ty wyjechalas a twoj pracodawca znalazl kogos na twoje miejsce kto zgodzil sie
        tyrac. Obie strony postapily racjonalnie na takim rynku pracy.

        Twoj przyklad ilustruje tylko fakt ze rynek pracy jest zepsuty przez nadpodaz
        sily roboczej i wynikajaca ze niego nadmierna przewage pracodawcow. W twoim
        nowym miejscu pracodawca nie moze cie przeciazac bo rynek jest taki ze mu
        uciekniesz i jeszcze zepsujesz mu reputacje tak ze nikt nie bedzie chcial
        przyjsc.

        A dzieki wyjazdom stosunki na rynku pracy w Polsce tez beda sie poprawialy, to
        jest prawo ekonomii rynkowej.
    • Gość: kachna Re: Artykul ekonomistow o emigracji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.06, 12:41
      Nie tylko młodzi Polacy wyjeżdzaja :

      news.bbc.co.uk/1/hi/business/5048428.stm

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka