Dodaj do ulubionych

zaslyszane

16.08.06, 10:03
co sadzicie o stwierdzeniu, ze matkom pozostajacym w domu z dziecmi mozg sie
spowalnia? podobno nie ma wystarczajacej stumulacji.....uslyszalam wczoraj.
hmmmmmmmm, u siebie jeszcze tego nie zauwazam, moze wynika to ze stosunkowo
niedlugiego stazu. Moze ktoras z Was ma wieksze doswiadczenie?
Obserwuj wątek
    • ania.b5 Re: zaslyszane 16.08.06, 12:08
      A wiesz, ze to moze byc prawda, ja tez siedze w domu stosunkowo niedługo, bo
      dopiero 5 miesiecy, ale czuje sie totalnie odmózdzona i strasz przyznac- czasem
      wydziczona..:-))
      • maja92 Re: zaslyszane 16.08.06, 12:34
        ;-))))))

        Z moim pierwszym dzieckiem na macierzynskim bylam jeszcze w Polsce. Niby wsrod
        rodziny i przyjaciol, ale pod koniec urlopu sawalam sie juz nieznosna dla
        otoczenia - i musze sie przyznac - dla siebie samej tez;-)))))

        Z drugim dzieckiem bylam w domu na 5 i pol miesiaca i juz w Eire - bylo lepiej -
        nie wiem dlaczego, bo moze wiecej rzeczy do prania;-))))))bo po 4 osobach;-)))
        ale tez lepiej sie zorganizowalam - samochodzik dla siebie - karta kredytowa,
        znajome Irlandki i ksiazki. Drugi macierzynski przebiegl mi duzo lepiej i
        szybciej;-)))

        W pracy tez mozna zbaraniec - wlasnie jestem przykladem;-)))) Rany, byle
        przezyc do konca wrzesnia i niech sie juz ten kontrakt z tym klientem skonczy,
        bo cholerka krew mnie zalewa!!!!!
    • kamini Re: zaslyszane 16.08.06, 12:35
      Pamietam jak pierwszy raz, pomiedzy pierwsza i druga praca mialam przerwe i
      siedzialam w domu. Oj wtedy to mialam wrazenie, ze sie cofam i nawet dola
      sie "nabawilam" - pytanie tylko czy przez siedzenie w domu, czy przez fakt, ze
      pracy nie moglam znalezc ;-). Teraz sie zabezpieczylam, oblozylam sie
      ksiazkami, prasa i internetem. I jakos ciagne od 8 miesiecy. W tej chwili
      wydaje mi sie, ze rozwijam sie bardziej niz w poprzedniej pracy, w ktorej
      tkwilam od 4 lat. Mam czas na zwiedzanie, poznawanie kultury, czytanie itd.,
      generalnie na to czego nie moglam (brak czasu lub sil) robic pracujac na pelen
      etat poza domem i pol w domu ;-). Pzdr.
    • roza06 Re: zaslyszane 16.08.06, 14:44
      czasami tez tak myślę.Jednak wszystko zalezy od tego jak same sobie
      zorganizujemy czas. No i jakich mamy męzów. Ja np. MUSZĘ codzienie sobie
      pocwiczyć, poczytać, pouczyć angielskiego, czy gdzies wyjść. czasami lubię
      wyjśc (bez męża) z koleżankami do dyskoteki, poszaleć, troche popić, pogadać o
      d... Maryny z jakimiś nieznanymi ludzmi, czasami nawet trochę poflirtowa z
      jakimś przystojniakiem (oczywiście w granicach rozsądku). To tworzy taka
      równowagę z tym co robimy na codzień i sprawia że czujemy sie dobrze. Kobity
      nie dajmy się. Pozdrowienia
      • dzoaann Re: zaslyszane 16.08.06, 18:10
        O to,to,to---jak kto zajmuje sie tylko domem i dziecmi to dziczeje.A jak sie
        robi to co lubi i organizuje sobie ciekawie czas to jest oki---wiem po
        sobie.Glupia nudna,schematyczna praca na pewno nie stymuluje,tylko dlatego,ze
        nie jest zajmowaniem sie dzieckiem:)
    • k_ansia Re: zaslyszane 20.08.06, 00:41
      Hmm, a ja uważam, że zajmowanie się dzieckiem może być twórcze i inspirujące. Ja
      uwielbiam zajmować się (spędzać czas) z moim dzieckiem. Nie znoszę za to
      wszystkiego co kryje się za słowami "zajmowanie się domem", ale cóż, to też może
      być rozwijające. Myślę, że cokolwiek robimy możemy się rozwijać i realizować.
      Ja jestem z dzieckiem 15 miesięcy, niemal całą ciążę byłam na zwolnieniu i choć
      czasem tęsknie za życiem zawodowym, to częściej tęsknie za ...następnym
      dzidzisiem:))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka