Gość: karolina
IP: 82.160.244.*
29.09.06, 12:14
mOj chLopak wyjechał do UK miesiąc temu,jako,ze zna jezyk,jest operatywny
szybko znalazl prace kolo Liverpoolu w hurtowni ciuchow przy pakowaniu.Prace
ma zalatwiona oczywiscie przez agencje i ma ja zagwarantowana do grudnia,a
potem niewiadomo.Pozniej agencja sie wycofuje,no i decyzja zalezy od
pracodawcy czy proponuje kontrakt czy na zielona trawke.Mam do Was
pytanie,czy praktyka jest jak u nas,ze po okresie probnym mowia do widzenia
czy raczej przedluzaja umowy?