Dodaj do ulubionych

Jakoś nie widzę, zeby emigrowali najlepsi.

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.06, 13:45
W Krakowie jakoś nie brakuje ludzi wyksztaconych i specjalistów ( nawet za
dużo jest lelarzy i informatykow i to dobrych ), a budowlańców. Z tego co
zauważyłem to emigrują głownie fizyczni. Najczęściej builderzy. Cala masa
nieudolnych znajomych, ktorym kiedyś nie chcialo się uczyć. Nie ma np. kto
wyremontować lazienki, czy zmodernizować dachu. A absolwentów uczelni od
groma. Ci lepsi mają pracę na miejscu. Niektore komatarze na tym forum są
szokujące. Bowiem wynika z nich, że w Londynie siedzi elita! Emigranci
przekonują kraj,że w Poplsce zostały buraki. To ujakiś absurd, kuriozum i
wariatkowo. Typowo wiejska mentalność. Czyli jestem tam, gdzie największa
kasa. Za wszelką cenę. Nawet ztrobienia z siebie gastarbeitera. Zwlaszcza, że
w kraju UE!!! tragedii nie ma, a jest o niebo lebiej niż 17 lat temu.
Obserwuj wątek
    • Gość: Ciekawy Re: Jakoś nie widzę, zeby emigrowali najlepsi. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.06, 14:04
      I najlepsze to, że jak tam bylem to się dziwili, że pozwiedzać, a nie do pracy.
      Ale ci się podróż zwroci argumentowali. I co szanowna emigracja mówiła na
      miejscu, że pewnie jestem za słaby, żeby "podbić" Londyn i zmienić swoje życie.
      I pytania może chcesz popracować w sklepie za 6 funtow na godziną. Mowię nie.
      No wiesz głupi jesteś dorobisz. Przecie to więcej niż w kraju. Co za
      mentalność. Typowe dorobkiewiczostwo. "Gonić kozę" w obcym kraju po miejscowych
      niskich stawakach. Tylko dlatego, że są wyższe niż w Polsce. Kurczą jaka
      mentalność. To ja proponuję się wszsytkim przenieść do Kaliforni bo tam jeszcze
      lepiej-cieplej. A życie tańsze niż w Londynie.
      • frodo79 Re: Jakoś nie widzę, zeby emigrowali najlepsi. 02.10.06, 14:08
        coś cię uwiera?
        • Gość: Ciekawy Re: Jakoś nie widzę, zeby emigrowali najlepsi. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.06, 14:12
          Poziom agresji mentalnej emigrantów. Myślalem, że to tylko na forum. Ale jak
          byłem na miejscu to zdębiałem. "Jesteśmy najlepsi a wy biedaki." I dlaczego ty
          nie chcesz wyjechać? Przecież w Polasce zarabiasz tylko 400 funtów na rękę.
          Głupi jesteś. Język znasz, a nie chcesz. Jaka wiocha to tragedia!
          • Gość: gosc Re: Jakoś nie widzę, zeby emigrowali najlepsi. IP: *.range86-138.btcentralplus.com 02.10.06, 14:19
            chlopie o co Ci chodzi??? kogo to interesuje?? idz sie wyzyj gdzies a nie placz
            na forum.
            • Gość: Ciekawy Re: Jakoś nie widzę, zeby emigrowali najlepsi. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.06, 14:22
              Żeby emigranci przestali dopisywać ideologię do swojej decyzji życiowej( bo ją
              szanuję). I przyznali, że przy tak dużym bezrobociu w Polsce wśród młodych, nie
              mają pracy oni emogranci, bo jest ogromna konjurencja i pracę w kraju mają
              najlepsi!
              • Gość: Ciekawy Re: Jakoś nie widzę, zeby emigrowali najlepsi. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.06, 14:23
                Sorki za literówki.
              • Gość: gosc Re: Jakoś nie widzę, zeby emigrowali najlepsi. IP: *.range86-138.btcentralplus.com 02.10.06, 14:29
                taka jest istota demokracji ze kazdy robi, mowi co chce ja tez bym chcial
                gwiazdke z nieba :)
                Czy w PL czy w UK moga pracowac zarowno Najlepsi z najlepszych jak i najgorsi z
                najgorszych wiec, jaka jest roznica pomiedzy najlepszymi polakami pracujacym w
                polsce i w UK?
                wiec nie ma sensu twierdzic tak samo ze w PL zostali najlepsi jak rowniez
                twierdzic ze w UK sa najlepsi - opowiadajac sie za jedna z tych stron tak
                naprawde robi sie to samo - krytykuje.
              • magdalenaxxx1 Re: Jakoś nie widzę, zeby emigrowali najlepsi. 02.10.06, 14:34
                kolego a kogo interesuja Twoje zale?
                Przypatrz sie godzinom o jakich wiekszosc osob na tym forum pisze-godziny pracy
                (rano, popoludnie)...wiec nie sadze zeby sie " nam " NIE udalo...raczej ten
                Twoj jaki piszesz " builder" netu w pracy nie ma.
                • Gość: ffds Re: Jakoś nie widzę, zeby emigrowali najlepsi. IP: 80.50.29.* 03.10.06, 14:55
                  jacy najlepsi kobieto?? pracujecie najczesciej na nocne zmiany bo stawka jest
                  wyzsza o te 'pare p' i to tyle w temacie porannych wpisow przez emigrantow w
                  UK. Sam widzialem jak malo co sie nie bili miedzy soba Nasi rodacy aby tylko
                  dostac sie na 'nocke'...
                  • magdalenaxxx1 Re: Jakoś nie widzę, zeby emigrowali najlepsi. 03.10.06, 15:45
                    mowisz o sobie? bo ja jakos na nocki nie pracuje hahahahha
              • Gość: Ralph Re: Jakoś nie widzę, zeby emigrowali najlepsi. IP: *.server.ntli.net 02.10.06, 21:39
                Gość portalu: Ciekawy napisał(a):
                > pracę w kraju mają najlepsi!

                Zapomniałeś jeszcze dodać "i ci którzy mają znajomości".
                Widziałem już wystarczająco dużo w życiu, żeby wiedzieć, że sama ciężka praca i
                bycie dobrym w jakiejś dziedzinie absolutnie niczego nie gwarantuje.
              • Gość: Pat&Co Re: Jakoś nie widzę, zeby emigrowali najlepsi. IP: *.pcr.bris.ac.uk 03.10.06, 14:54
                prace w kraju maja nie najlepsi, tylko ci ktorzy weszli na rynek pracy w
                odpowiednim czasie, i dostali prace mimo braku kwalifikacji i doswiadczenia.

                To zabawne jak ludzie z tego pokolenia ubzdurali sobie ze Polska jest krajem
                sukcesu, a oni elita.
                • Gość: ffds Re: Jakoś nie widzę, zeby emigrowali najlepsi. IP: 80.50.29.* 03.10.06, 15:01
                  To zabawne jak ludzie z tego pokolenia ubzdurali sobie ze Polska jest krajem
                  sukcesu, a oni elita.

                  a dla mnie zabawne jest ze emigranci twierdza ze osiagneli sukces, a ktory
                  rzekomo przejawia sie min. w tym ze znalezli oni prace za najnizsza krajowa w
                  panstwie gdzie bezrobocie wynosi ok. 4% - i to ma
                  • Gość: ff Re: Jakoś nie widzę, zeby emigrowali najlepsi. IP: *.adsl.legend.co.uk 09.10.06, 10:32
                    srednie bezrobocie to 5,5% wiec jest to wyczyn :)
          • Gość: A Re: Jakoś nie widzę, zeby emigrowali najlepsi. IP: 205.223.239.* 03.10.06, 13:14
            Sugorowalismy Ci juz wczesniej zmiane towarzystwa. Piszesz o ludziach, w gronie
            ktorych sie obracasz, zmien znajomych, bedziesz mogl pisac o zupelnie innych
            sytuacjach.
          • Gość: halas No i zrobilo ci sie lepiej na duszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.06, 17:55
            jak wylales na forum zolc, ze mogles podrozowac po Londynie, a nie pracowac???

            Wiekszosc ludzi moze wyjechac na weekend do Berlina, Paryza. Tylko roznica jest
            taka, ze jedni NIE CHCA MIESZKAC W POLSCE. Drudzy wola tu zyc, bo sa patriotami
            lub robia w majtki przed radykalna zmiana swojego zycia.

            Zyjemy w kapitalizmie, a nie solidaryzmie i nie ma niczego zlego w zarabianiu
            pieniedzy, Panie Madralo Nie(ciekawy).
      • business3 Elita z GB nie siedzi na tym forum... 03.10.06, 12:28
        Elita z GB nie siedzi na tym forum...
        • Gość: Eliteman Re: Elita z GB nie siedzi na tym forum... IP: 80.50.29.* 03.10.06, 15:04
          Elita z GB zapi.....a na zmywakach!!1 YEAH
    • Gość: Ciekawy Re: Jakoś nie widzę, zeby emigrowali najlepsi. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.06, 14:28
      I jakoś większość Polaków studiujących, moich znajomych, ktorzy byli na
      stypendium za granicą teraz pracuje w kraju. A wedle emigrantow to oni pierwsi
      powinni emigrować na zawsze. A wiecie dlaczego śmieją się na zachodzie z
      Polakow. Bo Polscy emigranci opluwają swój kraj. Angole do tej pory nie mogą
      zrozumieć jak można mieszać z błotem Polskę, która odniosłą sukces i jest w UE.
      • Gość: Mantra Re: Jakoś nie widzę, zeby emigrowali najlepsi. IP: *.net.upc.cz 02.10.06, 14:54
        Jaki sukces?? To że jesteśmy w UE to była naturalna kolej. Jak wejdziemy do
        strefy EURO to pogadamy. I żeby było jasne, nie "opluwam" swojej ojczyzny ale
        też nie oszukuje się że jest dobrze bo tak nie jest.
      • bmatt Re: Jakoś nie widzę, zeby emigrowali najlepsi. 02.10.06, 14:57
        Kolego, przyjales bledne zalozenia:
        Po pierwsze w Polsce _nie zawsze_ jest tak, ze im lepszym sie jest, tym lepsza
        sie ma prace. Ergo wystarczy podniesc swoje kwalifikacje, pracowac wydajniej,
        proponowac pracodawcy wyzszy zwrot itp. idt., a bedzie sie pielo po drabince
        coraz wyzej. Byloby pieknie, ale w PL system tak nie dziala. Nie zawsze i nie
        wszedzie.
        Po drugie nikt nie twierdzi, ze emigruja najlepsi a zostaja buraki. Moje
        odczucie jest takie, ze ludzie ktorzy pracuja na zachodzie w swoim zawodzie
        opowiadaja swoje historie, pokazujac ze sie da. Jest to bardzo wazne, zwlaszcza
        w kontekscie nasilajacej sie propagandy medialnej, w mysl ktorej wszyscy
        emigranci to pracujacy na zmywaku sfrustrowani absolwenci, zyjacy na marginesie
        spoleczenstwa.
        Emigruje caly przekroj spoleczenstwa (tym istotniejsze jest to zjawisko) - od
        prostych pracownikow fizycznych nie znajacych jezyka, przez roznej masci
        absolwentow po profesjonalistow z doswiadczeniem (lekarze w wieku 40+,
        inzynierowie ze stazem itp.).
        Rozni ludzie zyja roznie i maja rozne cele. Sa na tym forum ludzie, ktorzy
        faktycznie czuja sie zepchnieci na margines, bo nie znaja jezyka np. Sa tez
        tacy, ktorzy nie maja zadnych problemow z integracja. Sa agresywne buraki, sa
        ludzie normalni.
        Piszesz o swoich znajomych absolwentach. Coz, ja tez studiowalem i odbywalem
        praktyke za granica, dzialalem w jednej z wiekszych miedzynarodowych NGO i
        powiem Ci, ze wsrod moich najblizszych znajomych, z ktorymi robilem projekty np.
        dla Polskiego Komitetu UNESCO _WSZSYSCY_ pracuja za granica i _WSZYSCY_ w swoim
        zawodzie lub pokrewnym. To jest cos okolo 10-15 osob. Nie znam osobiscie nikogo,
        kto pracuje na zmywaku lub wykonuje prace fizyczna.
        Nie uogolniaj, nie ekstrapoluj niepotrzebnie, chamstwo olej, racjonalne opinie
        uszanuj :-)

        Pzdr
      • kawa_cynamonowa Re: Jakoś nie widzę, zeby emigrowali najlepsi. 02.10.06, 15:02
        > A wiecie dlaczego śmieją się na zachodzie z
        >Polakow. Bo Polscy emigranci opluwają swój kraj.

        Czy sie smieja to nie jestem taki pewien, wiem ze na pewno sie dziwia i sa
        zbulwersowani. Emigrantow w UK jest wielu roznych narodowosci - czasami mowia
        ze u nich w ojczyznie jest biednie, czy krytykuja system ale nigdy nie mieszaja
        swojego kraju tak dokumentnie z blotem od A do Z.

        Druga roznica rzucajaca sie w oczy jest to ze tylko sporadycznie widzi sie
        emigrantow ktorzy po przybyciu do UK pozwalaja sobie na to zeby pracowac na
        stanowisku nizszym niz na jakim pracowali w ojczyznie, nie ma pielegniarek z
        Filipin ktoreby pracowaly jako salowe, nie ma nauczycielek z Indii ktore by
        pracowaly jako pomoce przedszkolanki, ani inzynierow z Australii ktorzyby byli
        pomoca elektryka. Duma i szacunek dla samego siebie im na to nie pozwala.
        • Gość: autor Encyklopedii Re: Jakoś nie widzę, zeby emigrowali najlepsi. IP: 80.50.29.* 03.10.06, 15:07
          dokladnie popieram slowa powyzej
      • aniajawo siedz tam dalej jesli ci tak dobrze 02.10.06, 15:04
        ja wiem, ze to nie ma sensu odp komus takiemu jak Ty, wiec bez komentarza.
      • Gość: telemorele Re: Jakoś nie widzę, zeby emigrowali najlepsi. IP: 62.189.241.* 02.10.06, 15:05
        najlepsi maja prace w Polsce - bylem takim najlepszym przez rok. Uruchamialem
        razem z kilkoma osobami fabryke sprzetu AGG jednego ze swiatowych koncernow w
        PL. Bylem najlepszy dopoki nie odkrylem pewnego dnie, ze moj dyrektor naraza
        zaklad na tysiace euro kosztow rocznie i po 2 tygodniach wyladowalem za brama.
        Na studiach nie pojechalem na stypendia zagraniczne, bo kiedy ja siedzialem na
        zawodowych praktykach w trakcie roku akademickiego moi znajomi zaliczali na 5ki
        kolejne kolokwia. I to oni pojechali do USA z polowiczna znajmoscia
        angielskiego a nie ja z biegla :) No coz, z 3 ktora pamietam jeden jest
        dziennikarzem w Radiu Opole, drugi ostatnio pracowal w MediaMarkt na sali
        sprzedarzy a trzecia w urzedzie wojewodzkim za kadencji SLD, ktorego byla
        czlonkinia.
        Znam tez naturanie ludzi odpowiadajacych twojemu opisowi ale jak widac nie
        udowadnia to niczego poza tym, ze losy ludzkie ukladaja sie przeroznie i nie
        sposob je oceniac z fotela przed monitorem.
        • Gość: ffds Re: Jakoś nie widzę, zeby emigrowali najlepsi. IP: 80.50.29.* 03.10.06, 15:09
          a Oni pewnie jak opowiadaja o przeszlosci to mowia ze jeden z nich pracuje
          teraz na tasmie w UK
    • korkix78 Re: Jakoś nie widzę, zeby emigrowali najlepsi. 02.10.06, 14:54

      Dobra, masz racje. Wyjechali najgorsi. Kilkaset tys najgorszych.
      To dlatego w Polsce mozesz sie teraz od dluzszego juz czasu czuc bezpiecznie na
      osiedlach, byc profesjonalnie obsluzony w biurach, urzedach, na najwyzszych
      stanowiskach wladzy az huczy od rewelacyjncyh bezprecedensowych reform ze
      Irlandia sie chowa i - co wazne - nie musisz oplacac socjalu, bo go juz nie ma -
      wyjechal.
      Zostali najwspanialsi i najlepsi. Glownie specjalisci.
      Az za duzo. 15,5% najlepszych nadal na bezrobociu.

      A to najgorsi, nie znajacy jezykow, poznajdywali prace w obcojezycznych krajach.

      A teraz daj nam w spokoju wrocic na nasze ukochane zmywaki.

      P.S. niech mnie ktos konkretnie trzepnie, cos mi sie przekrecilo i ostatnim
      itygodniami nawiazuje rozmowe z trollami..
      • aniajawo Re: Jakoś nie widzę, zeby emigrowali najlepsi. 02.10.06, 15:09
        >
        > P.S. niech mnie ktos konkretnie trzepnie, cos mi sie przekrecilo i ostatnim
        > itygodniami nawiazuje rozmowe z trollami..
        >


        wlasnie zauwazylam :) ale fajnie sie czyta :)
        • korkix78 Re: Jakoś nie widzę, zeby emigrowali najlepsi. 02.10.06, 15:23
          I Ty brutusko, przeciwko mnie? ;>
        • Gość: telemorele Re: Jakoś nie widzę, zeby emigrowali najlepsi. IP: 62.189.241.* 02.10.06, 15:25
          a ja uwazam, ze trzeba. To jak prozelityzm :) Jak zasem czytam o tym co tu
          ponoc robimy w UK to wierzyc mi sie nie chce. Od dwoch lat powinienem myc gary
          lub rzucac zaprawe a moja dziewczyna bawic dzieci lub parzyc kawe Turkom :)
          Ciekawe jest natomast, ze takie przekonania nie sa wcale obce niektorym
          Anglikom. Pamietam jak moja dziewczyna szukala pracy. Poszla do pewnej pani
          prawnik na Notting Hill Gate na interview i kiedy powiedziala, ze studiuje tu
          prawo i pracue w sadzie to babka najpierw zaniemowila, potem wypytala ja o
          przedmioty aby wybadac czy nie klamie i na koniec stiwerdzila, ze jej znajoma
          ma au pair z Polski i ona nie slyszala o Polkach robiacych cos innego.
          Podobnie wlascicielka restauracji Rasputin an Acton kiedy poszlismy zjesc tam
          obiad dopytywala sie na ktorej to budowie pracuje :)
          Podsumowujac w PL istnieja takie a nie inne wyobrazenia o emigracji. Tam nadal
          Polak za granica zrywa azbest w RFN, buduje domy w Chicago lub myje gary w
          Londynie. Minie jeszcze nieco czasu zanim sie to wyobrazene zmieni.
          Co jest gorsze to fakt, ze wielu ludzi z PL laduje tu z podobnym przekonaniem i
          stad mamy magistrow na zmywaku, nauczycielki pracujace jako TA(teacher
          assistant), itp. Oni sami nie sa sobie w stanie wyobrazic sobie siebie na
          wlasciwym miejscu tutejszego rynku pracy.
          I prosze aby nie zapominac o znajomosci angielskiego. Bez tego mozna sobie
          podlubac w nosie lub pomyc naczynia.
          Wiecej wiary w siebie!!! :)
          • bmatt Re: Jakoś nie widzę, zeby emigrowali najlepsi. 02.10.06, 16:55
            > Ciekawe jest natomast, ze takie przekonania nie sa wcale obce niektorym
            > Anglikom. Pamietam jak moja dziewczyna szukala pracy. Poszla do pewnej pani
            > prawnik na Notting Hill Gate na interview i kiedy powiedziala, ze studiuje tu
            > prawo i pracue w sadzie to babka najpierw zaniemowila, potem wypytala ja o
            > przedmioty aby wybadac czy nie klamie i na koniec stiwerdzila, ze jej znajoma
            > ma au pair z Polski i ona nie slyszala o Polkach robiacych cos innego.
            > Podobnie wlascicielka restauracji Rasputin an Acton kiedy poszlismy zjesc tam
            > obiad dopytywala sie na ktorej to budowie pracuje :)

            Hmmm... ciekawe co piszesz. Chociaz raz spotkalem sie tez z podobna sytuacja. Na
            mojej ulicy gabinet ma polska lekarka. Kiedy przyszedlem do niej po raz pierwszy
            powaznie sie zdziwila, kiedy powiedzialem jej co robie zawodowo. Zaciekawilo
            mnie, ze kobieta wyksztalcona zyje steoretypami przywiezionymi pewnie jeszcze z
            PL. Ha, zabawnie bylo tez jak w kilka dni po pierwszym spotkaniu odebralem
            akurat samochod z salonu. Mijalem ja na podjezdzie i pomachalem jej wesolo.
            Zdziwila sie jeszcze bardziej...

            Pzdr.
            • penelopa.pitstop Re: Jakoś nie widzę, zeby emigrowali najlepsi. 03.10.06, 13:31
              Ciekawe, ze ja jakos nigdy nie spotkalam sie z tym, zeby ktos sie dziwil co robie.

              Jakos obcy ludzie nie smieli sie mnie pytac co robie, ani insynuowac, ze
              wykonuje podstawowe prace. Moze to zalezy gdzie czlowiek sie obraca i z kims sie
              koleguje, do jakich lokali chodzi?
              Bardzo rzadko ktos sie mnie pytaja skad jestem. Czesto za to pytaja sie gdzie
              mieszkam i zwykle kwituja, ze to daleko od pracy (wcale nie daleko jak na
              londynskie warunki) i na tym sie konczy rozmowa.

              Jak do tej pory moze z pare osob pytalo sie mnie o Polske, ale to zwykle
              pierwszego dnia w nowej pracy itp. Potem juz raczej nikogo nie interesowal moj
              kraj pochodzenia.

              • bmatt Re: Jakoś nie widzę, zeby emigrowali najlepsi. 09.10.06, 10:11
                > Jakos obcy ludzie nie smieli sie mnie pytac co robie, ani insynuowac, ze
                > wykonuje podstawowe prace. Moze to zalezy gdzie czlowiek sie obraca i z kims si
                > e
                > koleguje, do jakich lokali chodzi?

                Moze masz racje, a moze nie. Mnie opisana sytuacja zdarzyla sie, gdy przebywalem
                w lokalu lekarskim i obracalem sie pomiedzy pielegniarka a lekarka pierwszego
                kontaktu, z ktora nota bene sie nie koleguje :-)

                Pzdr.
          • elajna7 Re: Jakoś nie widzę, zeby emigrowali najlepsi. 02.10.06, 19:50
            To na ktorej wlasciwie budowie pracujesz?:)
    • Gość: pablo Re: Jakoś nie widzę, zeby emigrowali najlepsi. IP: *.in-addr.btopenworld.com 02.10.06, 16:32
      po 1 o jakic wakacjach w londynie ty mowisz???(zarabiasz 400f miesiecznie wiec
      nie nazywaj swojego pobytu wakacjami) kumpel co na builderce robi uzyczyl ci
      pokoju na pare dni i sobie troche po londynie pojezdiles.w sobote wieczorem
      zrobilsicie flaszke uzalajac sie nad soba,obracales sie kilka dni w takim
      srodowisku to i taka masz opinie.Nastepnym razem zmien znajomych,zobaczysz co
      to znaczy prawdziwe zycie i jak te twoje 400 f wydaje sie w jeden wieczor w
      klubie czy restauracji
      • Gość: ffds Re: Jakoś nie widzę, zeby emigrowali najlepsi. IP: 80.50.29.* 03.10.06, 15:03
        oj buraku nikt Ci nie broni pomarzyc, 400f to Ty we wszystkeio wieczory przez
        caly rok moze wydasz, a w jedna noc to moze w 10f sie zamykasz
    • gonzales.wroclaw Takie rzeczy wyjdą po kilku (nastu) latach, kiedy 02.10.06, 16:47
      na przykład będzie widać:
      - ile budynków zaprojektowali Polacy zagranicą;
      - ile szeroko pojętych patenty zostało opracowanych i zastrzeżonych przez Polaków zagranicą;
      - ile programów i rozwiązań informatycznych opracowali Polacy zagranicą;
      - ile firm założyli Polacy poza granicami Polski (które przetrwają kilka lat), które stały się uznanymi partnerami gospodarczymi;
      - etc.

      W Polsce to będzie widoczne znacznie szybciej, aczkolwiek w tym wypadku szybkość nie jest atutem.

      Poza tym pojęcie "najlepsi" ma bardzo szeroką konotację, ponieważ obejmuje nie tylko inżynierów, informatyków, biotechnologów etc, ale ogólnie ludzi, którzy są profesjonalistami w tym co robią, dlatego też z punktu widzenia przedsiębiorców negatywną konsekwencją może być emigracja wykwalifikowanych sprzątaczek. Ale tak jak wspomniałem - prędzej czy później stanie się to widoczne.
      • gonzales.wroclaw Korekta 02.10.06, 16:51
        patenty = patentów i innowacji
    • Gość: Ciekawy Re: Jakoś nie widzę, zeby emigrowali najlepsi. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.06, 16:55
      Sprostowanie!!! Ludzi, którzy wyjechali, w większości, nazwał bym ludźmi
      skłonnymi do poztywnego ryzyka, pracowitych i rzutkich, i tych w gruncie rzeczy
      szkoda, bo tacy ludzie bez względu na wiedzę są bardzo wartościowymi
      obywatelami. Więc nie opieprzajcie mnie. Bo tak naprawdę poirytował mnie
      stosunek emigrantów do Polski, a nie oni sami.
      • Gość: Ciekawy Re: Jakoś nie widzę, zeby emigrowali najlepsi. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.06, 16:58
        I jeszcze jedno są takie zawody, ktore można wykonywać głównie w kraju
        uorodzenia. Bo np. w Anglii wymagaly superperfekcyjnej znajomości języka,
        kultury i skończinych tam studiow, a tak naprawdę wychowania się tam. Więć
        niektorzy pracują w kraju urodzenia ze względu na specyfikę wyksztalcenia i
        zainteresowań.
        • Gość: Ciekawy Re: Jakoś nie widzę, zeby emigrowali najlepsi. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.06, 17:01
          Chodzi mi o szeroką grupę zawodów, opartych na komunikacji z inymi ludźmi itp.
          Tzw. zawodów nie technologicznych.
          • Gość: Ciekawy Re: Jakoś nie widzę, zeby emigrowali najlepsi. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.06, 17:06
            np. Jurnalisty
            • 2paco Re: Jakoś nie widzę, zeby emigrowali najlepsi. 03.10.06, 01:02
              toś sobie sam ze soba pogadał ;)
            • Gość: Malgosia Re: Jakoś nie widzę, zeby emigrowali najlepsi. IP: *.kioskarchitects.com 03.10.06, 14:02
              >Chodzi mi o szeroką grupę zawodów, opartych na komunikacji z inymi ludźmi itp.
              Tzw. zawodów nie technologicznych.
              >np. Jurnalisty

              wow - po pierwsze, pisze sie Journalist (jesli juz chcesz uzyc jezyka
              angielskiego), po drugie - ja jestem dziennikarka i pracuje w zawodzie, w
              irlandzkiej gazecie - jakos nie mialam problemow z dopasowaniem sie.
              Swoj tu pobyt traktuje jako dobra praktyke i nabieranie doswiadczenia. Ciagle
              studiuje w Polsce i w przyszlym roku sie bronie - jakos nie mam problemow z
              pogodzeniem obu rzeczy - a studiuje dziennie na Uniwerku. Nie uwazam siebie za
              nieudacznika ani za kogos najlepszego - punkt widzenia zalezy od punktu
              siedzenia - widac Twoje miejsce jest Ci wybitnie nie na reke 'Ciekawy' ale to
              nie znaczy, ze mozesz ublizac innym. Kocham Polske i niegdy sie jej nie wyrzekne
              a emigracja to nie oznaka braku patriotyzmu czy ucieczki od problemow tylko
              racjonalizmu i zdrowego podejscia do zycia. Jesli tego nie rozumiesz to bardzo
              mi przykro - nie bede wnikac.
              Pozdrawiam!
    • eeela Re: Jakoś nie widzę, zeby emigrowali najlepsi. 02.10.06, 17:43
      Ciekawy, sadzac po ilosci postow, niezwykle cie temat emigracji nurtuje i boli.
      Czyzby zjawisko dotknelo cie osobiscie, czy tez nalezysz do gatunku ludzi
      Cierpiacych_Za_Miliony?
      • Gość: Ciekawy Re: Jakoś nie widzę, zeby emigrowali najlepsi. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.06, 17:56
        Po części dotknęło osobiście:(
        • Gość: wrw Re: Jakoś nie widzę, zeby emigrowali najlepsi. IP: *.proxy.aol.com 03.10.06, 00:36
          Gość portalu: Ciekawy napisał(a):

          > Po części dotknęło osobiście:(

          Niech zgadne?
          Jestes starym UB-olem na sluzbie i slabo sie starales obrazajac
          Polonie wiec ci premie uwalili?
          Sa nagrody?
    • oliwka221 Re: Jakoś nie widzę, zeby emigrowali najlepsi. 03.10.06, 10:48
      Moi znajomi,którzy wyjechali i teraz "odnoszą sukcesy" nie mieli szans na dobre
      życie w Polsce.Tu nie chciało im się uczyć i pracować,a będąc tam wierzą,że
      złapali Pana Boga za nogi.Nie potępiam ich,ale też bym się z nimi nie
      zamieniła.Po prostu nie wierzę w to,że można osiągnąć życowy sukces bez dobrego
      wykształcenia i ciężkiej pracy i to niezależnie,w jakim kraju się mieszka.Taki
      wyjazd jest dobry "na chwilę",ale ile mozna wegetować,żyjąc w komunie,bez
      ubezpiecznia i dalszych perspektyw?Zgadzam się,że kasa,którą moi znajomi
      przywożą, jest może i kusząca,ale trzeba się zastanowić,czy to tylko o to
      chodzi.Gdzie własne ambicje?Gdzie realizacja swoich marzeń?Ze znajomych,którzy
      są świetnie wykształceni nie wyjechał nikt.Więc dlaczego tak jest,skoro WB i
      Irlandia kuszą wielką forsą?Co sprawia,że Ci ludzie chcą zostać i żyć w Polsce?
      Potraficie to wytłumaczyć?
      • korkix78 Re: Jakoś nie widzę, zeby emigrowali najlepsi. 03.10.06, 10:53
        >Po prostu nie wierzę w to,że można osiągnąć życowy sukces bez dobrego
        >
        > wykształcenia i ciężkiej pracy i to niezależnie,w jakim kraju się mieszka.

        A ja nie tyle wierze,co wiem, ze mozna byc do konca zycia niespelnionym
        szarakiem POMIMO ambicji, ciezkiej pracy i 'dobrego wyksztalcenia'.

        Polska jak narazie i w najblizszych latach wlasnie taka wizje roztacza.


        Niemniej powodzenia
        • Gość: ffds Re: Jakoś nie widzę, zeby emigrowali najlepsi. IP: 80.50.29.* 03.10.06, 15:15
          dlatego wiec szaraki wyjezdzaja do UK
        • korkix78 Re: Jakoś nie widzę, zeby emigrowali najlepsi. 03.10.06, 15:57
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=720&w=49700332
      • Gość: arek Re: Jakoś nie widzę, zeby emigrowali najlepsi. IP: *.toya.net.pl 03.10.06, 10:54
        jak popracują 20 lat i do niczego nie dojdą w tym kraju to zmienią zdanie
      • aniajawo Re: Jakoś nie widzę, zeby emigrowali najlepsi. 03.10.06, 11:18
        oliwka221 napisała:

        > Moi znajomi,którzy wyjechali i teraz "odnoszą sukcesy" nie mieli szans na
        dobre
        >
        > życie w Polsce.Tu nie chciało im się uczyć i pracować
        (...)
        Gdzie własne ambicje?Gdzie realizacja swoich marzeń?

        zaraz, zaraz...skoro Twoi znajomi (fajnych ich masz-rozumiem, ze zawodowo
        trudnili sie powiekszaniem armii bezrobotnych?) nie uczyli sie, ani nie
        pracowali, to co masz na mysli mowiac o realizacji ich ambicji i marzen?

        -Co sprawia,że Ci ludzie chcą zostać i żyć w Polsce?

        Ale, ze kto niby? Ty i Ciekawy? To jest juz was dwoch... Ale w takim razie po
        co siedzicie na forum, ktorego celem jest sluzenie rada Polakom wyjezdzajacych
        do UK i Irlandii?
      • Gość: telemorele Re: Jakoś nie widzę, zeby emigrowali najlepsi. IP: 62.189.241.* 03.10.06, 11:28
        oliwka221 napisała:
        > Potraficie to wytłumaczyć?

        pewnie bysmy potrafili, ale jak ktos zadaje takie pytania nie to chyba nie
        warto.
        Zapewne za 10 lat powstana miarodajne opracowania socjologiczne migracji z PL
        po 05/04. Teraz to kazdy udzileli ci odpowiedzi na podstawie wlasnych,
        subiektywnych doswiadczen.
      • Gość: Mantra Re: Jakoś nie widzę, zeby emigrowali najlepsi. IP: *.net.upc.cz 03.10.06, 11:39
        oliwka221 napisała:
        > wyjazd jest dobry "na chwilę",ale ile mozna wegetować,żyjąc w komunie,bez
        > ubezpiecznia i dalszych perspektyw?Zgadzam się,że kasa,którą moi znajomi
        > przywożą, jest może i kusząca,ale trzeba się zastanowić,czy to tylko o to
        > chodzi.Gdzie własne ambicje?Gdzie realizacja swoich marzeń?Ze znajomych,którzy
        > są świetnie wykształceni nie wyjechał nikt.Więc dlaczego tak jest,skoro WB i
        > Irlandia kuszą wielką forsą?Co sprawia,że Ci ludzie chcą zostać i żyć w Polsce?
        > Potraficie to wytłumaczyć?

        Wszystko widzisz i oceniasz przez pryzmat swego otoczenia. Czemu nie dopuszczasz
        myśli że wyjeżdają też dobrze wykształceni ludzie do dobrej pracy zgodnej z
        tymże wykształceniem. Znam mase takich osób do której należy rówież mój mąż.
        Praca to dla mojego ślubnego właśnie realizacja marzeń i ambicji. I nie
        mieszkamy w komunie a pieniądze nie są naszym celem. Wreszcie możemy żyć
        normalnie. W Polsce nie było nam to dane.
        Wiesz,oliwko co nas różni? Ja widze coś więcej niż tylko czubek własnego nosa.
        Emigracja to zarówno niewykształceni pracownicy fizyczni jak i ludzie po
        wyższych uczelniach pracujący w swoim zawodzie. Mam szcunek dla jednych i drugich.
        • bmatt Re: Jakoś nie widzę, zeby emigrowali najlepsi. 03.10.06, 13:11
          > Wiesz,oliwko co nas różni? Ja widze coś więcej niż tylko czubek własnego nosa.
          > Emigracja to zarówno niewykształceni pracownicy fizyczni jak i ludzie po
          > wyższych uczelniach pracujący w swoim zawodzie. Mam szcunek dla jednych i drugi
          > ch.

          Nooo, nareszcie bratnia dusza ;-) Dokladnie o to chodzi. To co sie na tym forum
          przewija non-stop, to bezmyslne forumulowanie wnioskow globalnych na podstawie
          swoich wlasnych obserwacji. Ktos ma 5 znajomych ktorzy pracuja na budowie i juz
          ulepia teorie, ze wszyscy emigranci z Polski to robole (zeby nie bylo -
          okreslenie w tym samym stylu co Angole). Szkoda ze wiele osob nie chce
          zrozumiec, ze ich myslenie jest z gruntu bledne i dalej produkowane sa setki
          takich samych postow...
          Do kolezanki wyzej (oliwka, ladne imie nota bene). Nikt tu nie kwestionuje ze w
          Polsce da sie zarobic dobre pieniadze. Podobnie jak da sie je zarobic na
          Bialorusi. Odpowiedz na Twoje pytanie jest bardzo prosta. Ile ludzi tyle potrzeb
          (oprocz uniwersalnej - pieniedzy, bo jak wiadomo pieniadze to nie wszystko, ale
          wszystko bez pieniedzy to ch.). Ja np. chce mieszkac w kraju, gdzie moj samochod
          nie bedzie przechodzil otrzesin na dziurawych drogach, gdzie moge w doskonalych
          warunkach uprawiac moj ukochany sport (snowboarding, alpy rzut beretem od domu),
          gdzie nie musze bac sie o moja wlasnosc, gdzie jest wyzszy poziom kultury na
          rynku pracy. Jest to dla mnie wazniejsze niz np. mozliwosc wpadania co likend do
          mamy na bigos. Twoi swietnie wyksztalceni znajomi maja inne priorytety. Proste i
          oczywiste, prawda?
      • northe Re: Jakoś nie widzę, zeby emigrowali najlepsi. 03.10.06, 14:26
        > nie wierzę w to,że można osiągnąć życowy sukces bez dobrego
        > wykształcenia i ciężkiej pracy i to niezależnie,w jakim kraju się mieszka
        nie wiem jak jest w innych krajach, ale w Polsce można zostać nawet prezydentem
        albo wicepremierem

        > Gdzie własne ambicje?Gdzie realizacja swoich marzeń?
        jak już się chwalimy (tak jak niejaki Ciekawy) co robimy i kogo znamy - ja się
        pochwalę znajomościami :> - aczkolwiek bardzo epizodycznymi

        Jan Kaczmarek
        Marek Wilczyński

        Polacy pracujący dla amerykańskiego przemysłu filmowego, obaj kompozytorzy
        muzyki, jeden nawet zaliczył laurkę pt Oskar za film Marzyciel z Johnnym Deppem
        w roli głównej ;)

        Jan Kaczmarek: "Przyjeżdżając do Polski nie potrafię się jakoś odnaleźć. Tu
        trzeba mieć papier, znajomości..." (ukończył prawo, więc wykształcony - ale
        niestety nie w kierunku, w którym ma marzenia... ;)

        Marek Wilczyński: "Jak przekraczam granicę wracając do Polski ręce mi jakoś same
        opadają. Moja rada: uczcie się ile się da a potem jedźcie zdobywać świat."

        Obie wypowiedzi na gruncie nieoficjalnym - nieautoryzowane

        Ja jestem wykształcony (biorąc pod uwagę miejsce i kierunek to myślę, że można
        by się nawet bardzo pochwalić, ale ja nie "Ciekawy" ;) ) - ale chcę poszukać
        gdzieś Tam - i sporo moich znajomych tam było, jest lub będzie

        forsa? kusi
        szanse na rozwój? kuszą
        szanse na życiową odmianę? kuszą
        szanse na wymianę środowiska (np urzędniczego) które mierzi? kuszą jak cholera
        szanse na nieopieranie się jedynie na nadziei-że-będzie-lepiej? kuszą
        • Gość: STATYSTYK Re: Jakoś nie widzę, zeby emigrowali najlepsi. IP: 80.50.29.* 03.10.06, 15:23
          dobra a jak wytlumaczycie fakt ze corocznie ponad 100tys brytyjczykow -ludzi
          ktorzy sie urodzili i wychowali w UK, czesto absolwentow prestizowych uczelni
          ze swietnym doswiadczeniem zawodowym, opuszcza na stale WB na rzecz USA
          (szczegolnie rejonu NY i LA), Australii, Kanady, Hongkongu by tam robic
          kariere, rozwijac sie i poprostu lepiej zyc??? Skoro na wyspach jest taaaaaki
          raj, taaaaakie szanse rozwoju i taaaaaakie pieniadze????
          • northe Re: Jakoś nie widzę, zeby emigrowali najlepsi. 03.10.06, 15:31
            bo w USA lepiej?

            być może podobnie można też tłumaczyć, że w Polsce obserwuje się ostatnio napływ
            ludzi z Ukrainy?

            wszyscy na Zachód jeah

            jedną wadą tego ruchu robaczkowego jest fakt, że ludność USA może mieć opory z
            emigracją w kierunku Chin i Rosji -

            no ale spotkamy się w końcu na wspólnej bibie na Zachodnim Brzegu (do zobaczenia
            sija ;)

            tylko z Turkmenistanu nikt nie wyjeżdża bo trza mieć wizę wyjazdową od
            Turkmenbaszy Jaśnieoświeconego Ojca Wszystkich Turkmenów
          • Gość: bbb Re: Jakoś nie widzę, zeby emigrowali najlepsi. IP: *.in-addr.btopenworld.com 03.10.06, 16:44
            chca sprobowac czegosd nowego i tyle,
    • cdlxxvi Re: Jakoś nie widzę, zeby emigrowali najlepsi. 03.10.06, 10:56
      > nawet za dużo jest lelarzy
      Jasne, Polska służba zdrowia potęgą jest i basta. W Polsce wystarczy kichnąć i
      od razu przybiega trzech chętnych lelarzy. Każde dziecko wie, że lelarzy to
      macie bez liku i chorowanie to sama przyjemność. Polowa lelarzy moglaby wyjechać
      i Polacy nawet nie zauważyliby braku.


      > Nie ma np. kto wyremontować lazienki, czy zmodernizować dachu
      No bo jak wiadomo, remontami zajmują się nieudacznicy, którzy wyjechali. Każdy,
      kto chce coś wyremontować, specjalnie szuka nieudacznika. No ale oni wyjechali,
      więc jest problem.

      > przekonują kraj,że w Poplsce zostały buraki
      To by chyba bylo lepiej, bo mialby kto remontować lazienki i dachy u milionów
      lelarzy. A tak to wszyscy lelarze mają cieknące dachy, bo nie mogą sobie znaleźć
      nieudaczników do remontu.


      > Czyli jestem tam, gdzie największa kasa. Za wszelką cenę
      I kupujemy jednego banana, nie zapominaj.
      "First thou findest the Holy Banana. Then thou must count to one. One shall be
      the number of the counting and the number of the counting shall be one. Four
      shalt thou not count, neither shalt thou count two, excepting that thou then
      proceedeth to one. Five is right out. Once the number one, being the number of
      the counting, be reached, then pullest thou the Holy Banana from thine basket,
      and, being pleasant in my sight, eat it."

      > tragedii nie ma, a jest o niebo lebiej niż 17 lat temu.
      Gdyby jeszcze można było znaleźć paru nieudaczników, żeby milionom lelarzy nie
      cieklo la lby. Normalnie bylby raj na ziemi.


      • korkix78 Re: Jakoś nie widzę, zeby emigrowali najlepsi. 03.10.06, 11:44
        "First thou findest the Holy Banana. Then thou must count to one. One shall be
        the number of the counting and the number of the counting shall be one. Four
        shalt thou not count, neither shalt thou count two, excepting that thou then
        proceedeth to one. Five is right out. Once the number one, being the number of
        the counting, be reached, then pullest thou the Holy Banana from thine basket,
        and, being pleasant in my sight, eat it."

        LOL ! :)
        Bym trzepnal sobie na sygnaturke ale dlugawe.

        Kiedys mialem oryginal na powitanie na koncie linuxowym :))
        • cdlxxvi Re: Jakoś nie widzę, zeby emigrowali najlepsi. 03.10.06, 17:32
          > LOL ! :)
          > Bym trzepnal sobie na sygnaturke ale dlugawe.
          To se wstaw (...) gdzieś do środka i dwie linijki znikną.

          > Kiedys mialem oryginal na powitanie na koncie linuxowym :))
          W czasach Slackware mialem na wejście fortune - muszę sobie zrobić na SUSE :)
    • Gość: vxr Re: Jakoś nie widzę, zeby emigrowali najlepsi. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.06, 11:08
      wjezdzaja wszyscy z wykształceniem i bez
      • Gość: ff Re: Jakoś nie widzę, zeby emigrowali najlepsi. IP: *.adsl.legend.co.uk 03.10.06, 11:53
        wyjezdzaja przede wszystkim ludzie mlodzi, zdrowi, pracowici i czesto ambitni.
        Juz nie wazne czy wyksztalceni czy nie.


        Czy wyjezdzaja jacys emeryci i rencisci?


        • Gość: Av Re: Jakoś nie widzę, zeby emigrowali najlepsi. IP: 199.67.203.* 03.10.06, 15:03
          Emeryci byli, są i będą najmniej mobilną grupą społeczną. Takie to trudne?
    • Gość: tajniak Chcesz nas zdenerwowac? IP: 194.133.59.* 03.10.06, 13:08
      Chcesz nas zdenerwowac?
      Nudzi ci sie i chcesz wkurzyc ludzi
      Jestes nieudacznikiem ze jestes tam gdzie jestes
      Gdybys nie byl nieudacznikiem to nie pisalbys bzdur na forum
      Typowo po Polsku zazdroscisz to powiesz ze wcale nie chcesz
      A kto cie tu zaprasza?

    • oliwka221 Re: Jakoś nie widzę, zeby emigrowali najlepsi. 03.10.06, 14:08
      Większość z nas piszących na tym forum formułuje wnioski na podstawie własnych
      obserwacji i nie ma w tym nic niezwykłego.Zdaję sobie jednak sprawę,że
      wyjeżdzają takze ci wykształceni.Jednak sami wiecie,że mentalność takich ludzi
      jest trochę inna niż tych,co skończyli zaledwie technikum lub w pocie czoła
      Wyższą Szkołę Dziwów i Magii.Ty pierwszym Unia ma do zaoferowania z pewnością
      więcej i dużo łatwiejszym kosztem.Jednak ci drudzy(znowu na podstawie własnych
      obserwacji) często zachłystują się nową sytuacją i spoczywają na laurach.Może
      faktycznie byłam niesprawieliwa wcześniej w swoich osądach,ale naprawdę znam
      taką większośc ludzi,których pobyt(mimo,że deklarują,ze na stałe)to życie w
      komunie,z dnia na dzień,bez ubezpiecznia i żadnych świadczeń.To także
      ludzie,którym rodzice fundują bilety lotnicze i wysyłają paczki żywnościowe.To
      osoby,które kupują fajny samochód,ale znowu z wizytą do fryzjera czekają aż do
      powrotu do Polski.Gdy już przyjadą,organizują super imprezę i chwalą się, jakie
      to życie na emigracji jest cudowne.Jakoś tak się składa,że tych lekarzy i
      inżynierów,którzy wyjechali znam naprawdę niewielu,a ci,którzy decydują się na
      taki krok,traktują to jako jednorazowy wypad.
      • korkix78 Oliwa zawsze sprawiedliwa ? 03.10.06, 14:33
        >Gdy już przyjadą,organizują super imprezę i chwalą się, jakie
        >to życie na emigracji jest cudowne.

        A co maja robic? Sepic na piwo w knajpie, nie dzielic sie swoimi przezyciami,
        szczesciem i uzalac sie slosno nad swym smutnym losem ?

        I dogodz to czlowiekowi : jak narzekaja - to zle.
        Gdy nie narzekaja i opowiadaja, ze wszystko jest ok - oooo to tez nie podoba
        juz sie.

        Oliwka - powiedz, czy formuujesz te sady patrzac z zewnatrz, czy tez sama
        doswiadczylas dluzszego wyjazdu (no przynajmniej te 6-8 miesiecy), widzialas
        caly przekroj emigrantow i to sa Twoje finalne wnioski ?
      • Gość: trelemorele Re: Jakoś nie widzę, zeby emigrowali najlepsi. IP: 62.189.241.* 03.10.06, 14:44
        alez taki co siadaja na laurach jest mnostwo rowniez w PL. Roznica polega na
        tym, ze taki czlowiek bez wyksztalcenia i ambicji moze w UK zwykla praca kupic
        sobie gadzety w stylu stara BMW, plasma i ciuchy bez poteznych wyrzeczen. Jego
        mentalnosc i poziom pozwalaja mu na percepcje swiata wylacznie przez pryzmat
        sprzetu Hi-Fi i 4 kolek przed domem. I nic w tym zlego. Tacy ludzie to podstawa
        swiata. Pracuja, konsumuja i nie stwarzaja klopotow.
        I tak samo jak mlode pajacyki z City wpadaja w swoich garniturach do Tiger
        Tiger w czwartek po pracy tak oni pojada na dyskoteke w Klewkach w swoich
        markowych dresach, dzinsach i czapeczkach.
        Kazdy ma ambicje i potrzeby na swoja miare - ot cala tajemnica.
      • bmatt Re: Jakoś nie widzę, zeby emigrowali najlepsi. 03.10.06, 14:45
        > Większość z nas piszących na tym forum formułuje wnioski na podstawie własnych
        > obserwacji i nie ma w tym nic niezwykłego

        Faktycznie nie ma w tym nic niezwyklego. Rozumnego tez niestety nie... Sady
        kategoryczne niezwykle sa dogodne, dorodne I poniekad modne gdy mowisz do tlumu
        Najwyzsza pora stanac po stronie rozumu!

        > wyjeżdzają takze ci wykształceni.Jednak sami wiecie,że mentalność takich ludzi
        > jest trochę inna niż tych,co skończyli zaledwie technikum lub w pocie czoła
        > Wyższą Szkołę Dziwów i Magii.Ty pierwszym Unia ma do zaoferowania z pewnością
        > więcej i dużo łatwiejszym kosztem

        Nietylko UE to dotyczyc. Tak jest wszedzie. "Zapoczyniasz" bardzo wazna
        obserwacje. To nie jest tak, ze za granica sa male szanse i nawet absolwenci
        myja gary. To jest raczej tak, ze prawdziwi absolwenci pracuja w zawodzie, a
        ludzie bez wyksztalcenia (czyli takze absolwenci przeroznych szkol prywatnych o
        niskim standardzie) maja pod gore, jeszcze gorzej niz frezerzy czy kafelkarze.
        Widzisz, to jest kolejny element tej czarnej propagandy o ktorej pisalem wyzej.
        Obserwuje sie w miedach zalamywanie rak, ze nasza mlodzierz z wyzszym
        wyksztalceniem - elita macierzy! - marnuje sie na zmywakach.
        Powiedzmy to sobie jasno: wyzsze wyksztalcenie w praktycznym rozumieniu maja
        absolwenci dobrych politechnik i oni pracuja w zawodach. Absolwenci Wyzszej
        Szkoly Hotelarstwa, Europeistyki i Menadzerstwa wyzszego wyksztalcenia nie
        posiadaja, wiec musza zaczynac na dole. I podkreslam jeszcze raz: takze w PL.

        Pzdr.
        • bmatt Re: Jakoś nie widzę, zeby emigrowali najlepsi. 03.10.06, 14:48
          Nie_tylko mialo byc, szanowni absolwenci polonistyki :-)

          Acha, co do wyksztalcenia wyzszego jeszcze. Nie chodzilo mi tylko o politechniki
          rzecz jasna. Mialem na mysli generalnie uczelnie panstwowe o pewnym standardzie
          (takze SGH np.). Na drugim biegunie sa kwasi-szkoly pseudo-wyzsze.
      • Gość: Crusader Re: Jakoś nie widzę, zeby emigrowali najlepsi. IP: *.range81-154.btcentralplus.com 03.10.06, 14:46
        >Jakoś tak się składa,że tych lekarzy i
        > inżynierów,którzy wyjechali znam naprawdę niewielu,a ci,którzy decydują się
        na
        > taki krok,traktują to jako jednorazowy wypad.

        Tak się akurat składa, że moja żona jest lekarzem, a jednym z moich dyplomów
        jest mgr inż. uczelni technicznej. Wyjechaliśmy do UK ponad rok temu, po długim
        namyśle. Wzieliśmy ze sobą nasze dzieci, które zaczęły tutaj już chodzić do
        szkoły. Traktujemy nasz wyjazd jako coś stałego, nie jednorazowy wypad.
        Pracujemy w swoich zawodach, tyle, że za inne pieniądze, chociaż nie jest to
        dla nas celem samym w sobie. W Polsce też zarabialiśmy (relatywnie) bardzo
        dobrze.

        Dodam jeszcze, że kilku naszych znajomych (lekarze - jedyni Polacy z jakimi
        utrzymujemy tutaj kontakty towarzyskie), też są tutaj z takim samym zamiarem
        jak my, albo planują przeprowadzić się do innego kraju - domyślasz się, że nie
        chodzi o Polskę. Gwoli prawdy i statystyki: jeden planuje powrót do Polski, ale
        to statystycznie kilkanaście procent z tej grupy.

        To taki mój wkład do dyskusji, a nie próba agresywnej polemiki.
        Pozdr.
        • Gość: trelemorele polemika IP: 62.189.241.* 03.10.06, 14:50
          tu kazda polemika jest agresja!!! to FORUM, grrrrrrrrrrrrrr

          :))))

          pozdrawiam
          • Gość: Crusader Re: polemika IP: *.range81-154.btcentralplus.com 03.10.06, 14:56
            No tak, zapomniałem, że to jest właśnie TO forum.
            Zatem:

            wrrrrrrr !!!
            Hau ! Hau !

            Pozdr.
        • Gość: Doc Re: Jakoś nie widzę, zeby emigrowali najlepsi. IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 09.10.06, 02:13
          Jakoś tak się składa,że tych lekarzy i
          > inżynierów,którzy wyjechali znam naprawdę niewielu,a ci,którzy decydują się
          na
          > taki krok,traktują to jako jednorazowy wypad.
          Sam jestem lekarzem, pracuje jako chirurg, zrobilem w UK specjalizacje i moj
          wyjazd, 6 lat temu, w zadnym wypadku nie mial charakteru jednorazowego. To byla
          przemyslana decyzja na cale zycie. Na to jakies sa szanse czlowiek w moim
          zawodzie w PL w porownaniu z UK. Czlowiek sie zastanawia, podejmuje decyzje,
          pracuje w kierunku jej urealnienia a jezeli decyzja bykla zla wycofuje sie.
          Jezli byla dobra, trwa przy niej. I ja trwam przy mojej decyzji i uwazam ,ze
          wyjazd do UK z profesjonalnego punktu widzenia lekarza jest bardzo na plus.
          Ludzie, lekarze z Polski, ktorych spotkalem w pracy nawet raz nie wspomneli o
          przemysleniach powrotu "do starego kraju". Posiadanie odpowiedniego wyzszego
          wyksztalcienia, odpowiedniej znajomosci jezyka i praca w swoim zawodzie
          otwieraja zupelnie inne, szersze perspektywy. Mam nadzieje, ze nas, lekarzy z
          Polski bedzie tutaj jeszcze wiecej.
    • Gość: Adv Ciekawy - święta prawda ale Cię zaraz zlinczują. IP: 199.67.203.* 03.10.06, 15:02
      as above
      • Gość: A Re: Ciekawy - święta prawda ale Cię zaraz zlinczu IP: 205.223.239.* 03.10.06, 15:11
        Kazdy ma swoja prawde.
        Wedlug niego migruja tacy ludzie, o ktorych pisze, wiec ja powinnam napisac, ze
        to nieprawda, bo migruja tylko swietni specjalisci, bo tylko takich tu znam.
        Nie znam zadnego buildera, nikogo kto zarabia minimum, nikogo kto pracuje
        fizycznie, nikogo kto pracuje w Tesco itp. Znaczy nie ma tu takich, bo ja ich
        nie znam?
        • Gość: trelemorele Re: Ciekawy - święta prawda ale Cię zaraz zlinczu IP: 62.189.241.* 03.10.06, 15:23
          kazdemu polecam conajmniej semestr psychologii spolecznej. Na poczatek
          wystarczy Czlowiek Istota Spoleczna, Aronsona :)
        • korkix78 Meczcie sie dalej za te 700zl w pampersach nakasie 03.10.06, 15:41

          Powolutku, powolutku, ale trolle wszczepiaja we mnie niechec do sensownego
          wyjasniania, polemiki, dyskusji. Wytrzymalem - biorac pod uwage rozne fora-
          rok, i wciaz wytrzymuje.

          Tak pomyslalem sobie jak wygladaly by posty emigrantow gdyby wszyscy chcieli
          porozumiewac sie na tym samym poziomie prymitywizmu co ci ktorzy lubuja sie w
          bezinteresownym ataku emigrantow, ktorzy wchodza na forum gruncie rzeczy nie
          wiadomo czemu, ktorego teoretyczne cele sa rozne, ale na pewno nie wysmiewanie
          sie z innych, tylko pomaganie innym, wymiana doswiadczen.

          I pozwolilem sobie na mala projekcje : (prosze wybaczyc amatorszczyzne,ale to
          dla mnie pierwszyzna i debiut. Premierowa proba agresji)


          "Meczcie sie dalej za te 700zl w pampersach nakasie"

          Od teraz wszyscy z Polski sa tymi co w temacie. To wygodne.
          Niech robia dalej za te 700zlotych, choc na umowie 25 godzin w tygodniu.
          Lepiej dorobcie sie juz teraz wlasnej taczki o duzej pojemnosci dostosowanej do
          przewozu kartonow, makulatury, miedzi, zuzytego oleju silnikowego itp. Przyda
          sie na emeryturze, gdy przyjdzie wam odpoczas po zyciu w ostatnich latach.
          Na emeryturze, na ktorej nigdy nie dorabiajac sie wlasnego M1 bedziecie grzebac
          w smietnikach.
          Kumulujcie frustracje na wszystkich ,w tym emigrantach dalej. Robcie to poki
          mozecie.
          I machajcie gorliwie w przyloszci rekami gdy bedziemy parkowac nasze
          samochody - w nadziei ze rzucimy wam na zasyfiona ziemie jakas zlotowke.

          A w ogole to jakie to uczucie byc cale zycie nikim i wiedziec ze w wyniku
          waszej biedy Wasza i Waszych dzieci srednia trwania zycia jest znacznie krotsza
          niz nas, mieszkancow bogatych krajow ?

          Jakie to uczucie wiedziec, ze pracujac jak mroweczki w swoim polskim piekielku
          w pocie czola, cale wasze zycie na pieniadze przeliczajac warte jest tyle, co
          dwa lata pracy tutaj ??
          I jak to robicie, ze nie przeszkadza wam to, ze na kazda wypracowana wlasnymi
          rekami zlotowke, zgodnie uroczyscie pierdzaca w stolek armia urzednikow
          otrzymuje kilkakrotnie wiecej zlotych ?
          Czy to dlatego macie wiecznie takie smutne mordy ??
          Jak w ogole tlumaczycie sobie swoja nieporadnosc ???
          Czemu tak chetnie kolekcjonujecie zwierzece odchody wokol waszych domow,
          osiedli ? i czemu mieszkacie w tych budowlach grozacych zawaleniem i z wygladu
          przypominajacych Nagasaki 1945r ?? to powinno byc zakazane bo psujecie tym
          tylko obraz Europy !
          Dlaczego macie tak rozny cennik za przekraczanie szybkosci na drogach i
          policjanci nie wydaja zadnych zaswiadczen gdy wezma juz te kilkadziesiat
          zlotych ?
          Czemu akceptujecie korupcje ?
          I czemu nosicie te sportowe ubrania w paski i malujecie lusterka maluchow na
          zolto ?

          Heh wiecej wymyslec nie potrafie, sa lepsi.
          • Gość: Hobmre Ja haam ... nowy anglik ! IP: *.gliwice.msk.pl 03.10.06, 15:50
            Ciekawy jestes koles !!!

            To prawda elyta zostala w polszy kaczorowej sqorwionej smierdzacej moczem !!!

            W tym roku jestem 4raz, obecnie kilka dni na wizycie biznesowej ... ale co tam
            nie wierz mi ... gnooj jestem masz racje !! jaka tam elyta ze mnie !!! zadna !!!

            mieszkania nowego nie mam w uk, auta tez nie, chodze piechota 10mil do pracy,
            malo zarabiam, gdzie tam pomarzyc moge o 30k ... o jeju o rety ...
            a w polsce to obeeralem ziemnioki w mcdonald ...

            szkoda slow, kazdy polak w uk to gloopi cioolik !!! masz racje !!!
            i ta agresja do k.. nedzy !!! rozszarpie cie ty gnoju buhaaha hrhrhr !!!
            • korkix78 Szabaraba ! 03.10.06, 15:55

              Wywale Cie w komos, lub do Nairobi !
              Bum szakalaka- trzask rach ciach!
              Trzask Twojej szeki pokoj zdobi !
              Spadl Ci na glowe bowiem dach !
          • cdlxxvi Re: Meczcie sie dalej za te 700zl w pampersach na 03.10.06, 17:33
            > Powolutku, powolutku, ale trolle wszczepiaja we mnie niechec do sensownego
            > wyjasniania, polemiki, dyskusji. Wytrzymalem - biorac pod uwage rozne fora-
            > rok, i wciaz wytrzymuje.
            A po co? Czy to ci bracia lub kochanki, że się tak przejmujesz, co piszą?
        • Gość: podobniepostrzegam Re: Ciekawy - święta prawda ale Cię zaraz zlinczu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.10.06, 11:03
          na emigracji, obydwaj po studiach politechnicznych / ja z mężem też/ i powiem
          wam, że to co widziałam u nich mnie nas zwyczajnie powaliło a nigdy przenigdy
          nie przywiązywaliśmy się do przedmiotów materialnych. Nagle nasze mieszkanie i
          to gdzie byliśmy i co zobaczyliśmy to jakby kolokwialnie ktoś określił mały
          pikuś. Jesteśmy pod wrażeniem opłaconym przez synów / podróż dookoła itd/.
          Ludzie jak macie szanse to jedżcie i się wzbogacajcie nie tylko materialnie, my
          jesteśmy za starzy ale zazdroszczę te szansy, nie warto siedzieć w domu , ale
          my znamy kilka języków i nasze dzieci także.
    • Gość: Pit Re: Jakoś nie widzę, zeby emigrowali najlepsi. IP: *.range86-135.btcentralplus.com 03.10.06, 23:31
      Dosyć "wyrywkowy" masz ogląd świata Ciekawy kolego...

      Po pierwsze to w Krakowie, Wa-wie, Gdańsku , Poznaniu czy we Wrocławiu może i
      jest dość różowo, ale ja np po studiach w owym Krakowie z przyczyn osobistych
      zamieszkałem w Jeleniej Górze i początkowo (gdy istniało województwo
      jeleniogórskie) było nienajgorzej, jednak mniej wiecej od roku 2000 zaczęła się
      tragedia...
      Domyślam się że podobna masakra jest w Łomży, Siedlcach, Sieradzu, Ciechanowie
      itd i nie chce mi się nawet wyobrażac co dzieję się w Wieluniu, Grudziądzu czy
      Lidzbarku Warmińskim...

      Po drugie to zaręczam Ci, że Polacy którzy pracują w UK jako specjaliści, są
      zdecydowanie "z górnej półki", zarówno pod względem zawodowym jak i mentalnym
      Zwłaszcza przekroczenie bariery językowej i kulturowej to dośc spory wyczyn i
      jeśli ktos "zda ten egzamin" to wówczas takie Twoje wynurzenia niestety siłą
      rzeczy traktowac musi jak gaworzenie niemowlaka...

      I nie wynika to z faktu, że uważam Ciebie i innych którzy zostali w Polsce za
      buraków, tylko z tego, że niewielkie masz możliwości dowiedzenia się "z czym to
      się je i o co w tym wszystkim biega".

      Na koniec, nie wyobrażanm sobie żeby jakiś "profesjonalista" pracujący w UK
      wpadł na np forum Krakowa i zaczął wypisywać coś w stylu "A ja zarabiam 35K w
      Lądku czyli 200 tys PLN i co wy na to cieniasy..." Natomiast zauważ, że Ty jako
      osoba wykształcona pracująca w Krakowie taką akcje podjąłeś... Tylko po co ???
      • Gość: wk Re: Jakoś nie widzę, zeby emigrowali najlepsi. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.06, 14:58
        może i nie, bo Ci co wyjechali nie mają czasu pisać na forum, wyjechali zdolni
        i wykształceni.
        • Gość: ffds Re: Jakoś nie widzę, zeby emigrowali najlepsi. IP: 80.50.29.* 09.10.06, 10:31
          zdolni zapewne tak, co piatek i sobote przelewaja przez gardla litry taniej
          gorzaly i piwska - standardowy motyw spedzania weekendu przez emigrantow
          polskich w UK
          • Gość: ff Re: Jakoś nie widzę, zeby emigrowali najlepsi. IP: *.adsl.legend.co.uk 09.10.06, 10:34
            to moze nam napiszesz jakie sa standardowe motywy spedzania wolnego czasu
            polakow w polsce?
    • Gość: WXT Re: Jakoś nie widzę, zeby emigrowali najlepsi. IP: *.blackpool.ac.uk 09.10.06, 17:29
      Ja sie uczylem srednio ale wcale nie chce sie czuc lepszy od jednego czy
      drugiego znajomego.
      Nie kazdy ma konstrukcje konia wyscigowego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka