Gość: !
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
23.10.06, 20:45
Kraj geniuszy
Przysłowie irlandzkie mówi, że "sercem Irlandczyka jest jego wyobraźnia".
Najlepiej jest zacząć od Foxrock. Na tym bogatym przedmieściu Dublina, z
doskonale utrzymanymi żywopłotami i stuletnimi drzewami urodził się
autor „Szczęśliwych dni”. Tam trzeba szukać Tullow, malutkiego kamiennego
kościółka o strzelistej dzwonnicy z iglicą przypominającą parasolkę
Jonathan Swift, Oscar Wilde, William B. Yeats, George Bernard Shaw, Samuel
Beckett, Seamus Heaney…lista wielkich pisarzy irlandzkich jest nieskończona.
Tak jakby nad tą zieloną wyspą panował szczególny mikroklimat sprzyjający
inspiracji literackiej i rozwojowi talentów noblowskich. Przysłowie
irlandzkie mówi zresztą, że "sercem Irlandczyka jest jego wyobraźnia".
czytelnia.onet.pl/0,1366620,1,,0,0,0,kraj_geniuszy,artykuly.html