rty99
12.12.06, 12:35
Fragmenty artykulu z The Guardian
Londyn ma się znakomicie. Miejscy bankierzy zamieniają swoje premie na
luksusowe jachty. Ceny nieruchomości szybują w górę. Bary i restauracje
stolicy przez cały tydzień są pełne klientów. Jednak wśród tego powszechnego
dobrobytu żyją też miliony ludzi, którzy ledwie wiążą koniec z końcem.
Wyrzuceni poza nawias, miotający się gdzieś na dole drabiny społecznej.
(...)
Gwałtowna migracja, zwłaszcza z nowych krajów członkowskich Unii
Europejskiej, powoduje, że siła robocza rozrasta się szybciej niż pula
dostępnych miejsc pracy. (...)Ta mieszanka skromnej oferty dla
niewykwalifikowanej siły roboczej i rozpaczliwie wysokich kosztów życia
tworzy dramatyczne warunki dla tych, których londyński rynek pracy wyrzuca
poza nawias.
Heather Stewart,
wiadomosci.onet.pl/1378196,2678,2,kioskart.html