Dodaj do ulubionych

ile wydajecie m-c na zycie?

28.01.07, 19:28
czesc Dziewczyny, jestem ciekawa ile wydajecie na zycie i na ile osob, czyli
ile przeznaczyc na 1 osobe zeby zyc na normalnym poziomie, tzn, nie glodowac
nie odmawiac sobie drobnych przyjemnosci, aha macie auta? Pytam bo maz za
miesiac wyjezdza a my chcemy dojechac.
dzieki,\ do zobaczenia w dublinie:)

doris&szymek
Obserwuj wątek
    • jovanka_lena Re: ile wydajecie m-c na zycie? 29.01.07, 16:01
      hmmm 400-500 na jedzenie pieluchy takie tescowe zakupy dla trojki

      wynajem to zalezy gdzie i w czym wiec tu co dzielnica/miasto to inna cena

      samochody sa 2, tu tez zalezy czy masz czyste prawko i tansze ubezp i czy auto
      na kredyt czy za gotowke,

      napisz najlepiej gdzie bedziesz mieszkac ile was jest w rodzinie jaki i ile
      samochodow szukacie (nie oplaca sie z polski przywozic)
      • brejzaga1 Re: ile wydajecie m-c na zycie? 29.01.07, 17:25
        hej, ja podobnie ,jak jovanka napisala500 na zarcie(got w domu) z pieluchami
        sloiczkami dla malego itp,mieszkanie wynajmuje za900 mies,prad 150 -200
        nieoszczedzam,paliwo 150 ,ceny zwlaszcza za mieszk zaleza od okregu tu przy
        dublinie jest najdrozej bo dla przykladu moja kupmela w limerick za 3 pokoje
        placi 600 jest roznica!ale niejest zle zyje sie dobrze a jak we dwoje sie
        pracuje to spokojnie moizna jeszcze odlozyc!!sa polacy ktorzy wydaja bardzo malo
        na zycie tutaj ,mieszkaja w pokjach za 300,wszystko zalezy od punktu widzenia
        !pozdrawiam ps utrzymanie dziecka zwlaszcza0-4 lat naprawde niedrogo.
      • bozka24 Do Jovanki! 30.01.07, 10:17
        • bozka24 Re: Do Jovanki! 30.01.07, 10:20
          Znowu palec poszedł mi za szybko i wysłałam pustą wiadomość.
          Jovanka napisałam do ciebie na priva więc jeśli znalazłabyś chwilę odezwij się
          proszę.
          Pozdrawiam
          Bożka
    • maja92 Re: ile wydajecie m-c na zycie? 29.01.07, 17:00
      Takie pytania zawsze mnie pograzaja;-)))))
      ZDECYDOWANIE ZA DUZO;-))))))

      Wczoraj dostalam rachunek za gaz za grudzien i styczen - €418!!!
      Ja juz nie wiem - ktos mi sie do rury podlaczyl czy cos!!! ;-))))
      To moj najwiekszy rachunek za gaz od ponad 8 lat - nigdy jeszcze takiej kobyly
      nie mialam!!!

      Ciezko sie robi takie zestawienia - rodzina rodzinie nie rowna. Gosposia
      gosposi tez. Ja malo kucharzaca jestem to i wydajemy z 800 miesiecznie (4
      osoby) na jedzenie, bo kazdy je gdzie indziej (mysle o lunchu) a i wieczorami
      patrzymy za czyms na szybko niz zebym ja sie brala za gotowanie no i dlatego
      nie jestesmy zbyt oszczedni z jedzeniem...

      Dom - mortgage - €1350
      Rachunki - mialo byc okolo 350 na miesiac, ale ten gazzzz...
      Ubezpieczenie na zycie €50 i mortgage drugie €50.
      €900 opieka po-szkolna dla dzieci
      Jedzenie - okolo €800
      Paliwo - €300 na dwa samochody (troche jezdzenia + maz ma ciezka noge, a ja
      stoje w korkach)
      Plus: a to jakis ciuch, a to w szkole wycieczka lub wyjscie do teatru, a
      to "mamo, rozwalilem buty", a to jakas restauracja z Panem Mezem + opiekunka,
      a to jakas zabawka albo prezent urodzinowy, a to chcialoby sie gdzies pojechac,
      a to ubezpieczenie albo road tax do zaplaty sie zbliza za ktorys z samochodow,
      a to deska w domu sie urwie;-)))...i moze jeszcze cos zaoszczedzic.

      I jestem z siebie dumna - 3 letni kredyt na samochod - €350 miesiecznie
      splacilam w 18 miesiecy. Od tego miesiaca ta kase mam dla siebie;-))) na pewno
      znowu jakas kurtka sie podrze i bede musiala sie dzielic;-))))

      I staram sie odkladac €200 na wakacje - marzy mi sie 4 tygodniowy urlop
      bezplatny latem, a ze mortgage trzeba placic, wiec oszczedzam, by cos z tego
      marzenia wyszlo;-))))
      Nie wiem ile oszczedza Pan Maz - to tajemnica wielka;-)))) ale wiem, ze potrwfi
      cos odlozyc;-))))
      • emilly4 .......ughm..... 29.01.07, 18:28
        Pozazdroscic takiego zycia jakie ma "maja",chociaz jak dla mnie wydatki w ok
        4000 euro,do dla mnie lekka przesada.
        My jestesmy rodzina 3 osobowa:
        -1050e,mieszkanie 2 bedroom
        -450e,zywnosc w tym obiadki dla dziecka,pieluchy itp
        -rachunki ok 100e
        -paliwo 40 e/miesiac(Corsa 1,0 2001)
        Zyjemy tak akurat i niczego nam nie brakuje-wielkim plusem sa karty
        kredytowe,ktore razem posiadamy.
        Oczywiscie to jest rozpiska wydatkow przy jednej osbie pracujacej.
        p.s
        100000 RAZY OPLACA SIE SCIAGNAC SAMOCHOD Z POLSKI-mniejsze ubezpieczenie w
        Pl,samochody w Pl sa tansze..dla przykladu kupilismy w ie Corse 2001-znajomi za
        ta sama cene kupili w pl Opla Omege/2000.......
        • maja92 Re: .......ughm..... 30.01.07, 11:59
          emilly4 napisała:

          > Pozazdroscic takiego zycia jakie ma "maja",chociaz jak dla mnie wydatki w ok
          > 4000 euro,do dla mnie lekka przesada.
          ******************
          ????????

          Mam normalne rachunki jak kazdy inny - patrzac na Moniki liste - wydajemy
          podobnie - proporcjonalnie do wielkosci naszych rodzin. Prowadze normalne
          codzienne zycie bez jakis wielkich wydatkow...
          OK - moje ogrzewanie gazowe jest stare i nalezy wymienic, bo jest nieefektywne
          i dlatego mam takie duze rachunki za gaz, ale na to trzeba uzbierac kase lub
          wziasc ktedyt, bo to bedzie koszt z rzedu €10 tys...
          Kawioru i szampana nie mamy co tydzien...ale tez nie oszczedzam - szczegolnie
          na dzieciach...

          Przesada? Pytanie bylo o koszty - kazdy ma takie, jakie ma i nikt nikogo po tym
          nie powinnien oceniac.
          Zyjemy w Irlandii - takie sa koszty utrzymania gdy oboje rodzicow pracuje z
          dwojka dzieci w wieku szkolnym - nie moge nie zaplacic rachunkow za dom, czy za
          opieke nad dziecmi, czy odmowic synom pojscia na basen...
          • monika_irl Re: .......ughm..... 30.01.07, 12:07
            takie sa wydatki jak sie normalnie zyje a nie ciagle odmawia wszystkiego
            i 'sciubie' na kazdej rzeczy.
            zapomnialam jeszcze dopisac kredyt na obydwa samochody - €550
      • monika_irl Re: ile wydajecie m-c na zycie? 29.01.07, 20:07
        Maja to ja podepnę się pod Ciebie bo bardzo przyblizone mamy wydatki, za
        wyjątkiem tego gazu :))))

        maja92 napisała:

        > ZDECYDOWANIE ZA DUZO;-))))))

        z tym się też zgadzam
        Co do jedzenia to zupełnie nie oszczędzamy na tym, ja też prawie wogóle nie
        gotuje w domu więc b. często coś kupujemy. Niestety w pracy siedzę pół dnia a
        reszte chce spędzisz z dzieckiem.

        Dom - mortgage - €1400
        Rachunki - okolo 500 -550 na dwa miesiące
        Ubezpieczenie na zycie €112 i mortgage €60 - to jest co miesiąc
        Opiekunka dla Ali - €640 na miesiąc
        Jedzenie - okolo €600-650
        Paliwo - €400 na dwa samochody - do samej pracy a jeżeli chcemy coś dodatkowo
        to trzeba dotankować
        Toll Plaza - €80 miesięcznie na dwa auta

        Plus: zamawiam przez internet słoiczki dla dziecka z Polski, oprócz tego kupuję
        też tutaj, Pampersy - tego nawet nie wiem bo ida jak woda a ja tylko dokupuję
        Jumbo Packi, nie liczę ubranek dla małej bo zawsze z czymś wróce ze sklepu
        nawet jak idę kupić coś dla siebie.

        Zapłaciłam juz tax za moje auto a teraz jeszcze ubezpieczenie.
        staram się też odkładać 100-300 euro miesięcznie na Credit Union.
        Do tego wakacje i inne nieprzewidziane pierdoły, zwłaszcza do domu bo wreszcie
        mam czas zeby zacząć go urządzać.
        • zapytajnick Re: ile wydajecie m-c na zycie? 30.01.07, 14:17
          to ja sie nie bede tu wypowiadac, bo ja to tez 'przesada';-).
          Wydatki na jedzenie to tez mniej wiecej 700-800 miesiecznie. A reszta, no
          wlasnie baaardzo duzy kredyt na dom, do tego dochodza bielty do Polski dla
          czworki (bylismy na swieta, jedziemy na wielkanoc, potem na wakacje, wiec jest
          troche tego plus wypozyczenie auta). Przedszkole Mai; 240 euro (3godz przez 4
          razy w tygodniu), opiekunka na dwa dni w tygodniu 480, paliwo to okolo 600euro,
          gaz i prad to tez ostatnio wiecej niz zwylke, no ale powyzki byly, razem mniej
          wiecej 200e/m.
          Do tego jeszcze ubezp 2 aut, VHI, telewizja polska przez internet, SSIA,
          kablowka, na cele charytatywne i jeszcze pewnie pare drobiazgow...

          Ostatnio przeginamy z wydatkami, wiec musze isc w swiat i troche dorobic;-).
          Juz mam nazwe firmy zarejestrowana i stronke tez zaklepana, wiec cos tam sie
          rusza powoli. Chociaz, zebym zarobila na opieke dla dzieci to bedzie ok.
      • glachucik porada dla Maji jak zaoszczedzic troche grosza !! 02.02.07, 15:13
        Hej Maja!

        Musze przyznac ze glos mi stanal na glowie jak przeczytalam ile wydajesz na
        zycie. Tak jak sama pisalas rodzina rodzinie sie rozni. Ja tazke jestem w
        Irladni juz 8 lat, splacam mortgage, mam dziecko i takze lubie sobie wyjsc od
        czasu do czasu.

        Moje wydadki sa o wiele mniejsze i jestem w stanie zaoszczedzic miesiecznie 800
        euro. Moze sprobowalabys gotowac w domu? Ja wydaje na jedzenie 400 euro
        miesecznie max. Gotuje raz na 2 lub 3 dni i wydaje mi sie ze jest to o wile
        smacziejsza, zdrowsza i tansza opcja.

        Piszesz ze nie masz czasu zeby cos wieczorem robic jednak wiedze ze masz sporo
        czasu zeby pisac do forum - jestes pracie na kazdym watku dyskusyjnym.

        No nic, nie chcebrzmiec jak jakas dokuczliwa baba. Mam nadzieje ze sprobujesz
        mojej rady co do gotowania w domu - napweno stac cie wtedy bedzie na wymarzone
        wakacje.

        Pozdrawiam
        Gosia

        PS: Co do rachunku za GAZ to tez dostalam malego szoku w tym miesiacu - 300
        EURO. Z reguly placilismy po 180 w miesiacach zimowych.
        • olliesmum Re: porada dla Maji jak zaoszczedzic troche grosz 02.02.07, 15:43
          Moze tez wtrace swoje :) - osobiscie bardzo lubie gotowac, ale nie zawsze mam na
          to sile po calym dniu pracy, choc zgadzam sie, ze pewnie wydatki na jedzenie
          wtedy moga byc mniejsze, niz gdy jada sie w restauracji. My b. rzadko jadamy
          poza domem - moe 1-2 na miesiac - i nigdy nie kupuje gotowych dan ani nie
          zamawiamy take-away, przede wszystkim dlatego, ze uwazam, ze zawieraja one pelno
          swinstw jak barwniki, konserwanty itp. oraz za duzo cukru, tluszczu i soli. Tym
          niemniej nie oszczedzam na jedzeniu w sensie kupowania rzeczy swiezych i
          ekologicznych i tym sposobem wydaje na jedzenie na miesiac conajmniej 600 Euro -
          na dwoje doroslych i dziecko. I uwazam ze warto. Chocby dla zdrowia.
          Mysle, ze wszystko zalezy od naszych indywidualnych priorytetow - tak jak
          niektorzy wola relaksowac sie aktywnym zyciem w necie, zamiast gotowaniem :))
          (Why not?). My postwilismy na zdrowe, choc drogie jedzenie, natomiast ciagle
          jeszcze nie mamy ani auta ani domu... ani kupy dlugow! :)
          Troche wg motta pewnego piosenkarza z Jamajki: my body is my temple :)) - wiec
          wazniejsze to, co wkladamy do ciala, niz to czym to cialo wozimy itp.
          Tak wiec rozne sa sposoby na zmniejszenie wydatkow. Mnie osobiscie nie
          przeszkadza, ze ktos wydaje duzo. :))
          • maja92 Re: porada dla Maji jak zaoszczedzic troche grosz 02.02.07, 16:23
            Na forach raczej jestem gora 3/4 - az taka aktywna tez nie jestem jakbys
            sugerowala;-)))
            Jezeli mnie sledzisz tak zawziecie to zapewne zauwazysz ze jestem w 98% na
            forum w czasie pracy - po 18:00 w domu zdecydowanie na forum nie bywam;-))))

            Gotowac nie umiem i tu nie chodzi o relaksacje w domu po pracy....

            Moj wieczor wyglada tak:
            Docieram okolo 18:30. Mala herbata i przed 19:00 zabieram sie za odrabianie
            lekcji z dziecmi.
            Konczymy okolo 20:30 - wtedy jakas kolacja, ale o obiadzie to zdecydowanie nie
            ma mowy i nie jest to "take away" - z tego moze raz w miesiacu zamowimy sobie
            jakas pizza w Godfellas...
            O 21:00 przygotowanie kapieli dla chlopakow - konczymy okolo 21:30 (dwoch po
            pietnascie minut) z tym ze z moldszym jeszcze dotakowo z 20 minut wcierania
            roznych masci i obrzydliwosci na eczeme...
            Okolo 22:00 siadam na sofie - czasami z herbata czasami ze szklanka
            soku...czasami zasne na tej sofie a czasami zawlecze sie o 23:00 do lozka...
            ...a jeszcze trzeba posprzatac, wlaczyc pralke i wypadaloby cos poczytac....
            ;-)))))

            Chlopaki jedza w swietlicy w ciagu dnia. Maz je w kantynie w pracy - Jego lunch
            to okolo €4 dziennie x srednio 20 dni roboczych to € 80. Ja czasami biore
            kanapki, ale tez czasami chce sie zjesc cos cieplego w czasie dnia. Nie mam
            kantyny, wiec "na miescie" kubek zupy z kawalkiem chleba to koszt €3.95. Nie
            mowiac o czyms jeszcze...Dla mnie jedyne oszczednosci w jedzeniu to
            zrezygnowanie z cieplej zupy w ciagu dnia. Ale nie sadze, ze to ma jakis cel,
            bo na samych kanapkach daleko czlowiek nie ujedzie - takze sie nudza, po pewnym
            czasie;-)))

            Staramy sie tez jesc zdrowo - duzo owocow i warzyw, a wiadomo te w Irlandii sa
            bardzo drogie i moze tez dlatego nasze rachunki sa takie jakie sa. Male
            opakowanie malin w Superquinn to €5, a z dwojka dzieci musze kupic 2 pudelka,
            bo jedno takie male, ze nie ma tam co dzielic. Dzieciom odmawiac nie bede w
            ramach oszczedzania...
            Nie stawiam tez na tanioche w jedzeniu - dlatego nie chodze do McDonalda na
            hamburgera za €2...

            A w zasadzie - na jaka cholercie oszczedzac??? zyje sie tylko raz;-)))))))
            • glachucik Re: porada dla Maji jak zaoszczedzic troche grosz 02.02.07, 17:10
              Hej Maja!

              Dzieki za odpowiedz. Mam nadzieje ze nie rozpoczniemy tu jakies walki na
              forum :)) - hihi.

              Jak widac kazdy sobie z nas inaczej zyje tutaj w Dublinie.

              Moja ostatni wpis byl porada a nie jakas zaczepka - sama pisalas ze marzy ci
              sie o wakacjach. Sama tez nie zyje tylko po to zeby cos oszczedzac, lecz wiem
              ze zanim zdecydyje sie na drugie dziecko bede musiala cos uzbierac do mojej
              skarbonki.

              Czy ty urodzilas sowje dzieci tutaj? Jak szybko wrocilas do pracy po drugim
              dzicku, jezli moge sie zapytac?

              Ja osobisice szykuje sie na drugie dzicko za jakis czas, lecz wiem ze wyslanie
              2 dzieci do zlobka w moim regionie to prawie cala moja pensja!! W Blackrock
              chca 1000 euro od dziecka - a tak mi sie marzyla 4 :). Jak widac albo bede
              musiala zaoszczedzic albo zdecydowac sie na zostanie "Full Time Mother" w domu.

              Pozdrawiam
              Gosia
              • maja92 Re: porada dla Maji jak zaoszczedzic troche grosz 02.02.07, 18:04
                glachucik napisała:

                > Dzieki za odpowiedz. Mam nadzieje ze nie rozpoczniemy tu jakies walki na
                > forum :)) - hihi.
                ***************

                Bron Boze;-))) ja nadwyraz spokojny czlowiek jestem;-)))))) tym bardzie w
                piatek po poludniu przed weekendem wojny swiatowe rozpetywac??? - czlowieku
                miej serce;-))))))

                ****************

                > Moja ostatni wpis byl porada a nie jakas zaczepka - sama pisalas ze marzy ci
                > sie o wakacjach.

                ******************

                I absolutnie go nie odebralam jako zaczepki - po prostu chcialam sie
                wytlumaczyc dlaczego nie gotuje wieczorami - wcale nie jest to z czystego
                lenistwa...tylko jeszcze pare innych faktorow na to wplywa;-))))

                A na wakacje mi sie marza dluuuugie na 4 tygodnie, a to jest zwiazane z urlopem
                bezplatnym, bo tylu dni urlopu to nie mam - to masz racje, ze musze oszczedzac,
                bo nawet jak sie szefostwo zgodzi na taka przerwe, to trzeba bedzie ja z czegos
                oplacic;-)))))

                ********************
                >
                > Czy ty urodzilas sowje dzieci tutaj? Jak szybko wrocilas do pracy po drugim
                > dzicku, jezli moge sie zapytac?

                ***********************

                Moj starszy syn mial 18 miesiecy jak tu przyjechalismy, ale mlodszy juz tutaj
                sie urodzil. Po urodzeniu Remiego, w Polsce, wrocilam po 5 miesiacach do pracy.
                W Irlandii po urodzeniu Jonathana bylam 6 miesiecy w domu...i do pracy;-)))

                ***************
                >
                > Ja osobisice szykuje sie na drugie dzicko za jakis czas, lecz wiem ze
                wyslanie
                > 2 dzieci do zlobka w moim regionie to prawie cala moja pensja!! W Blackrock
                > chca 1000 euro od dziecka - a tak mi sie marzyla 4 :). Jak widac albo bede
                > musiala zaoszczedzic albo zdecydowac sie na zostanie "Full Time Mother" w
                domu.

                *****************

                Mysmy 5 lat temu tez placili €1400 opiekunce w Cabinteely za dwojke dzieci.
                Pozniej Remi poszedl do szkoly i bylo to €1200 na miesiac: Jono na caly dzien a
                Remi tylko po szkole.
                Od ubieglego roku odkad Jono tez ruszyl do szkoly i tak jest super: placimy za
                opieke po €450 na dziecko, czyli TYLKO;-P €900 razem za po szkole w Stillorgan.
                Panie odbieraja chlopakow ze szkoly, dadza cos zjesc i Remi robi z nimi pisemne
                lekcje - mi zostaje wieczorem odrobienie lekcji z mlodszym i czytanie z
                obojgiem oraz sprawdzenie pisemnego domowego, co Remi zrobil wczesniej.
                Swietlica jest na terenie klubu GAA, wiec chlopcy maja sale do pogrania w pilke
                i jest tam tez sporo innych dzieci do zabawy.

                Prawda jest, ze opieka nad dziecmi to w Eire jest przerazliwie droga - to tak
                jakby placic mortgage za jeszcze jeden dom, albo miec kredyt do splacania na
                jakiegos Mercedesa i to nie tego najtanszego;-))))
                Trish, ktora opiekowala sie moimi dziecmi, gdy byly malutkie sama miala 4
                swoich i dlatego siedziala w domu. Kompletnie nie oplacalo Jej sie isc do
                pracy - tak jak mowisz, bo koszty opieki i dostania sie do pracy by zjadly
                cokolwiek by zarobila. Dlatego miala jeszcze moje dzieci, by sobie dorobic.

                Mam nadzieje, ze w koncu cos ten rzad zrobi dla pracujacych rodzicow, bo
                ustawienia opieki dla dzieci w kraju ciagle jeszcze sa na przeciw pracujacym
                kobietom.

                Coz zycie nie jest bajka, ale tez nie ma co narzekac, bo mogloby byc gorzej -
                wazne, ze jest co wydawac;-)))))

                Pozdrowienia,
    • dora3385 Re: ile wydajecie m-c na zycie? 30.01.07, 14:05
      dzieki wielkie! mam juz jakis obraz. maz wyjezdza w marcu, jest informatykiem w
      Polsce wykorzystywanym w parcy. mam nadzieje,ze szybko znajdzie dobrze`platna
      prace.ja wychowuje latorosl - 1 szt.kompletnie nie wiemy ile rzeczywiscie sie
      zarabia, czy wynagrodzenia w internecie sa prawdziwe? troche szkoda wyjezdzac,
      cos juz tu mamy...nie wiem, czy zostaniemy, czy wrocimy... mam stracha, tez
      mialyscie?

      doris i szymonis
      • aruba_island Re: ile wydajecie m-c na zycie? 31.01.07, 22:22
        dora3385 mimo ze na tym portalu jestem nowa to troszke sie powymadrzam jako ze
        moj maz tez jest informatykiem ,wyjechal ponad rok temu a my do niego po 2
        miesiacach .Szukal pracy w zawodzie ale powyzej 24K na rok nie mogl znalezc
        ,zrezygnowal z zawodu dla kasy i teraz jest supervisorem w security.Ma super
        samochod do dyspozycji i zarabia bardzo dobrze jak mysle bo 3500 na miesiac .Tak
        wiec nie warto sie trzymac sztywno swojego zawodu bo nie zawsze sie to
        oplaca.Domu jeszcze nie mamy bo to zbyt szybko ale na zycie nam spokojnie
        wystarcza a i atrakcji i gosci nie brakuje. CO do zarobkow z internetu to zawsze
        sie zarabia wiecej niz pisza bo dochodza nadgodziny ,bank holidays itp sprawy
        .Wiec glowa do gory ,relax :)
        Pozdrawiam serdecznie i zycze wiele szczescia .
        • dora3385 Re: ile wydajecie m-c na zycie? 01.02.07, 15:24
          dzieki za slowa otuchy! tez chcialbym dojechc do niego po 2 miesiacach, ale
          zobaczymy...a macie dzieci??a Ty pracujesz moze?

          pozdr.
          • mamaguci Re: ile wydajecie m-c na zycie? 08.02.07, 19:23
            u nas identyczna sytuacja:).Jesli maz zna b dobrze angielski to praca jest.Moj
            zaczynal na budowie, b dobrze platnej plus nadgodziny i byla fajna sumka.Chodzil
            na jezyk od pon do czw po 3h i mowi teraz biegle.Ja dolaczam do niego po 10
            m-cach, wynajmujemy dom w Portmarnock za 1300.Bedzie fajnie.aha i cora ma 2 latka.
            • dora3385 Re: ile wydajecie m-c na zycie? 09.02.07, 14:57
              hej mamoguci-mozna tak pisac?
              my mamy tez takiego szkrabka skonczyl 2 lata w grudniu. nie wiem kiedy dolaczymy
              do Waszego grona w IE, juz teraz czytam i bardzo mi sie tu podoba
            • aruba_island Re: ile wydajecie m-c na zycie? 15.02.07, 00:57
              mamaguci napisała:
              >wynajmujemy dom w Portmarnock za 1300.Bedzie fajnie.aha i cora ma 2 latka.

              Super dom w Portmanock ,jezdzimy sie tam kąpac ,jedyne (no moze jest jeszcze w
              Bray )miejsce gdzie jest piasek na plazy a nie kamienie ,super ,naprawde
              swietnie ,gratuluje wyboru :)
          • aruba_island Re: ile wydajecie m-c na zycie? 15.02.07, 00:53
            tak dora3385 mamy dzieci ,dwojke -a ja nie pracuje ,ucze sie na razie zebym nie
            musiala zaczynac od miotly :) choc to oczywiscie nie wstyd ale jak mozna sie
            nauczyc nowego zawodu na kursie to super sprawa wiec sie ucze :)
            pozdr.
            Aruba

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka